Dariusz Wiśniewski: Darmowe żarcie, bezkarność i zbawienie

30.09.2019

W państwie mafijnym bezkarność jest naturalną korzyścią, która przysługuje z samego faktu przynależności do rodziny. Przysięgasz „ojcu chrzestnemu” wierność, a on rozciąga nad tobą parasol. I nic ani nikt już cię nie dotknie. Tak jak księdza Rydzyka – nie obowiązuje cię już ziemskie prawo. Jesteś w innym świecie.

PiS to partia teflonowa. Nic do niej się nie przykleja. Po Srebrnej wyskoczyła hejterska farma trolli w ministerstwie sprawiedliwości, zaraz potem burdelik w kamienicy Banasia. A wcześniej ukraińskie prostytutki i prywatny samolot Kuchcińskiego. Cisza. Ziobro milczy. Nic nie słyszał. Nic nie widział. Prokuratura niby działa ściga i dochodzi, ale głównie dyscyplinuje opozycyjnych sędziów, protestujących obywateli prezydentów niektórych miast, straszy dziennikarzy i artystów. Czyli – zajmuje się opozycją. Pietrzak wyzywa publicznie Klaudię Jachirę od „wynajętych zdzir”. I nic się nie dzieje, bo to PiS-owska „wolność słowa”. Suweren się nawet cieszy. Jurek Owsiak dostaje mandat za okrzyk „zajebiście”, Frasyniuka ciągają po sądach, a banda ksenofobów i rasistów wrzeszcząca na ludzi „wypierdalać” i rzucająca w nich woreczkami z moczem, jest chroniona przez PiS-owską policję.

Czemu suweren nie jest oburzony?

Pisowski elektorat przez ostatnie kilka lat zmienił się. Uległ radykalizacji. Jego część – zawiedziona dyktatorskimi zapędami „dobrej zmiany” – odeszła do szarej strefy albo zasiliła Lewicę. Skąd w takim razie stałe poparcie około 40 procent?

Ubytki w bazie wyborczej PiS uzupełnił elektoratem socjalnym, który idzie tam, gdzie dają. Oprócz tego Kościół wydelegował do „wojny świętej” pokaźny legion fanatyków religijnych i różnych rycerzy niepokalanych rozumem. Dla tych ludzi prostytutki Kuchcińskiego, czy Srebrna nie mają żadnego znaczenia. To żadne afery!

Gdzieś czytałem teorię, że elektorat PiS-owski jest przekonany, że uczestniczy w wojnie. A na wojnie obowiązują inne standardy. Jest to jakieś wytłumaczenie. Podczas boju o wszystko żołnierz „dobrej zmiany” nie będzie przecież narzekał, że cisną go buty albo że jedzenie nie smakowało. Trzeba się bić i nie zwracać uwagi na drobiazgi, bo właśnie o to chodzi wrogowi. Te drobiazgi to afery PiS-owskich urzędników, przekręty finansowe, nepotyzm rządzących, deptanie Konstytucji. Ale teraz nie ma na to czasu, bo atakują nas różne zarazy, mordy zdradzieckie i obce mocarstwa. Nie będziemy się zajmować jakąś kamienicą z pokojami na godziny, kiedy zagrożona jest przyszłość naszej ojczyzny, nasza wiara, tradycja, historia, nasze dzieci i nasze rodziny.

Dariusz Wiśniewski

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com