01.10.2019

… upór, konsekwencja, wierność sobie, bezkompromisowość, ofiarność. Jakie to piękne cechy, gdy służą dobrej sprawie. Tej, którą uznajemy za dobrą.
To jednak są cechy charakteru, osobowość człowieka, która pozostaje niezmienna, niezależnie od sprawy, której służy. Szczególnie podkreśliłbym w tym zestawie wierność sobie, a niekoniecznie sprawie, o którą się walczy. Właśnie walczy, bo słowo zabiega o jakąkolwiek sprawę — nie pasuje do tego charakteru.
To myślę o panu Pawle Kasprzaku, odważnym, bezkompromisowym przeciwniku reżimu, którego twórcą i wyrazicielem jest Prezes Polski. Teraz jednak doszedł do wniosku, że zwycięstwo nad tym reżimem jest czymś drugoplanowym przy zasadach, którym pozostaje się wiernym. Wierności sobie.
A jaki jest tłum, któremu to się podoba!

Ernest Kajetan Skalski
Ur. 18 stycznia 1935 w Warszawie) – dziennikarz i publicysta,
z wykształcenia historyk.

Hmmmm. Czegoś w tym tekście brakuje. A może by tak parę slow o jego oponencie, panu Ujazdowskim? Nie tylko dla równowagi. Nie tylko dlatego, ze każdy kij ma dwa końce. Ale raczej tak po prostu, żeby nie zostawiać tego kamienia jedną stroną do wierzchu, jak mówią Amerykanie. Bo pod tym kamieniem mogą być robaki.
Własciwie najlepszym komentarzem do takiej postawy jak Pana Pawła Kasprzaka, którego skądinad lubie i cenię, jest teskt Cezarego Michalskiego : https://wiadomo.co/cezary-michalski-popierajmy-swego-szeryfa/
https://uploads.disquscdn.com/images/53db8fed5ca20fe278402fd011ec4b15e994aba51d52be0d7f11ff9d56d5046b.jpg
Pragnę poinformować, że aby zagłosować na p. Kasprzaka pofatygowałem się do mojego urzędu dzielnicowego W celu otrzymania w celu otrzymania zaświadczenia o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania.
Nie wiem, dlaczego miałbym głosować na człowieka, którego poglądy są odległe od moich tak, jak moje od Jędraszewskiego, biskupa. Nie wiem, jak można sugerować obywatelowi, by nie kandydował, bo popsuje szyki innemu, reprezentującemu odmienne wartości. Nie wiem, jak można namawiać wyborców, by głosowali nie na człowieka, który jest im politycznie bliski, a na jego przeciwieństwo. Ujazdowski to jak inni polityczni piskorze: Gowin, Kukiz, Kowal. Nie widzę możliwości, by p. Kasprzak współpracował z PiSem w Senacie. Zmianę opcji politycznej Ujazdowskiego wyobrażam sobie bez trudu.
Pewnie, że te wybory lepiej wygrać niż przegrać.
Nie rozumiem, czemu G. Schetyna (a jak rozumiem także red. Skalski) uważają inaczej i chcą tracić głosy wielu Warszawiaków poprzez uparte forsowanie kandydata niewybieralnego dla wielu z nich
Manerw już przećwiczony i odrzucony ze wstrętem przez wyborców w 2009 roku. Krzaklewski wystawiony w wyborach do PE w Rzeszowie przepadł mimo iż był tam kandydatem popularnym. Nie paswował do definiujących się raczej jako liberalni wyborców PO*, a konserwatywni uznali za zdrajcę ideałów.
Czemu powtarzać lekcję? Czemu znów traktować wyborców z pogardą? Czy chodzi Schetynie o to, by na terenie Trzaskowskiego w Warszawie – w centrum Warszawy – pojawiła się porażka? Żeby potem obwiniać prezydenta miasta o to, że zniechęcił swoją polityką mieszkańców? I w ten sposób pozbyć się może rywala do liderowania partii? Nawet wbrew destrukcyjnym działaniom Schetyny może się okazać, że PiS mandatu senatora nie zdobędzie. Zawsze to jakieś pocieszenie.
.
* W zasadzie trochę to śmieszne, że liberalny wyborca utożsamiał się z partią konserwatywną. Jak tylko pojawia się sensowna alternatywa (np. taką wydawała się Nowoczesna) to masowo uciekają.
Pan Ujazdowski nie powinien reprezentować opozycji w wyborach, gdyż w istocie opozycją dla PIS nie jest. KO dla niego jest jedynie, nomen omen, platformą, aby dostać się do parlamentu. Kiedy PIS będzie tworzyć rząd, pan U. otrzyma propozycję rządowej posady, którą oczywiście przyjmie „dla dobra kraju”. On poglądów nie zmienił. Raz czy drugi skrzywił się z Brukseli, i to wszystko. Schetyna za forsowanie zarówno pana U., jak i panienki lansującej się na Fb od początku rządów PIS kretyńskimi dowcipami, powinien dać głowę.
Nie dam głosu na Ujazdowskiego, lecz na Kasprzaka. A w wyborach do Sejmu znów dam swój głos Zandbergowi. Jeśli nie zaczniemy głosować zgodnie z własnym sumieniem i poglądami, nigdy nie wybierzemy ludzi, którzy nas reprezentują. Uprawiając gry, wybierać będziemy graczy, którzy wyborców traktują instrumentalnie. Porady pana Michalskiego a limine odrzucam. On równie elokwentnie i erudycyjnie, z równym ogniem, połykając słowa, identyfikował się onegdaj z inną parafią. Tą, z której pochodzi pan U.
Byl jeden artykuł pana Michalskiego, a tutaj jest inny na ten sam temat. Joanna Scheuring-Wielgus: „Czy list w obronie demokracji broni demokracji?”
https://natemat.pl/blogi/scheuring-wielgus/286155,czy-list-w-obronie-demokracji-broni-demokracji
Od siebie dodam, ze jeśli uczciwość prowadzi do upadku Polski, to może nie ma czego żałować?
Powiedział, ze jutro ogłosi decyzje. Oczywiście PK, a nie pan na U. Panu na U zwisa. Pan na U to jest ta prawdziwa elita. Nie zagłosuję na pana na U. Jesli Polska od tego zginie, to bardzo proszę mnie dopisać do sprawców.
https://www.facebook.com/Cezary.Pawel.Kasprzak/
Będzie kandydował. Bardzo dobrze.
No, to w końcu kto bardziej szkodzi Polsce i demokracji: Paweł Kasprzak, który chce być uczciwy aż do bólu, czy Sławomir Neumann, który w kilka lat po Sowie ciągle nie zrozumiał, jak działa magnetofon?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25271902,tasmy-neumanna-to-nie-jest-podrzedny-dzialacz-a-tasmy-budza.html
Nie zazdroszczę tym za Śródmieścia i nie wiem jeszcze co doradzę córce (głosującej za granicą i siłą rzeczy nie tak zorientowaną w realiach). Zastanawiam się jednak jak będą się czuli ci wszyscy wyborcy, którzy oddadzą głos na kandydata, który zajmie trzecią pozycję. Czy tak z ręką na sercu wierzą w pierwsze miejsce swego wybrańca? Czy może głosować będą z tak zwaną klauzulą sumienia w tle, a że pacjent zejdzie, to już klauzula ta nie będzie miała zastosowania?
Oj panie Jerzy, niejedna tu Siostra i Brat w krzyk! I to po wielu stronach.
Kto bardziej zaszkodził: Kasprzak czy Wałęsa? Kto miał taki genialny pomysł, żeby zaprosić Wałęsę na konwencje KO i dać mu mówić?
Panu Redaktorowi nie podoba się Kasprzak? A tymczasem wybory będą przegrane przez idiotów, którzy zaprosili Wałęsę.
https://www.newsweek.pl/polska/polityka/w-ko-nikt-sie-nie-przyznaje-do-zaproszenia-walesy-to-moze-byc-blad-na-miare-porazki/2rs9vh1