Telewizja pokazała (562)

13.12.2019

Zostało już niewiele czasu do końca roku na posadzenie obiecanych przez premiera Morawieckiego 500 milionów drzew.

To piękny przykład stanu umysłów w kraju – było przyjemnie posłuchać, że zrobi się coś fajnego, ale w gruncie rzeczy drzewa Polaków mało obchodzą i jeżeli nic nie zrobiono to nie ma powodu do protestów. Myślę, że także wiele innych obietnic Morawieckiego rodacy zapomnieli – fajnie było posłuchać jak dobrze chce nam zrobić premier i już.

Może zresztą pan Morawiecki oznajmi, że już zasadzono te drzewa, ale przepisy RODO nie pozwalają na ujawnienie tego faktu, bo trzeba by podać dane tych co sadzili.

* * *

Trochę przejadła mi się nasza polityka. Działania polityków PiS powtarzają się i różni je tylko stopień nachalności i bezczelności. Opisywanie tych działań, korygowanie kłamstw, jakie głoszą itd. jest już nużące. Przypomina mi to szereg filmów potępiających niewolnictwo murzynów w Stanach Zjednoczonych – kolejne przykłady nie są mi potrzebne, żeby uznać niewolnictwo za barbarzyństwo.

Także działania i deklaracje opozycji powtarzają się. Mam wrażenie, że to jest stale mieszanie tej samej herbaty w szklance, ale bez dodawania cukru. Teraz, w okresie przed wyborami prezydenta, wypowiedzi wszystkich uczestników sceny politycznej są oczywiste aż do bólu. Chyba każdy z nas czasem zgrabniej zbudowałby wypowiedź, jaką wygłasza polityk – wystarczy poznać wcześniej temat.

Już kiedyś przyrównałem naszego suwerena do czarnej skrzynki – pojęcia z elektrotechniki. Jest to urządzenie o nieznanej budowie wewnętrznej, do którego wprowadzamy jakieś sygnały i otrzymujemy inne sygnały na wyjściu. Z charakteru tych wyjściowych sygnałów domyślamy się z grubsza co tam jest w środku i, trochę na zasadzie prób i błędów, wpuszczamy do wnętrza określone sygnały, z nadzieją na otrzymanie pożądanego wyniku na wyjściu.

Otóż nasza „czarna skrzynka” jest nieobliczalna. Prawdopodobnie pewnych sygnałów nie odbiera z powodu niewiedzy – wyborcy nie mają pojęcia o pewnych zdarzeniach, a tym bardziej o ich konsekwencjach. Na przykład całe zamieszanie z braniem za mordę sądów albo nie dotarło do wyborców, albo nie miało wpływu na ich opinie. W ogóle problem łamania prawa jakoś nie zaistniał w świadomości wielu wyborców.

Do wejścia czarnej skrzynki wpływają różne sygnały i mają wpływ na jej działanie. Bardzo silny jest sygnał Kościoła, dotychczas udawało się go nieco osłabić filtrem pieniężnym, ale obecna władza używa tego filtra właśnie do wzmocnienia swego sygnału.

Moim pragnieniem zawsze było, aby do skrzynki wpływał jasny i mocny sygnał, który by się przebił i zniwelował inne sygnały. Ale partie polityczne nie dowierzają takiemu rozwiązaniu i wpuszczają podobne sygnały, nieco je tylko modyfikując.

* * *

Im bardziej przyglądam się światu, tym bardziej rozczarowuje mnie opis w Biblii. Panu Bogu wyraźnie nie udał się człowiek – zawiódł go, bo zjadł owoc z Drzewa Wiadomości Złego i Dobrego. Wszechwiedzący Bóg tego nie przewidział! Powiedział wtedy:

Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki. 

Jak widać, eksperyment z człowiekiem nie był przewidziany na wieczność, bo dopiero, gdyby człowiek zjadł owoc z drzewa życia to by osiągnął nieśmiertelność. Czyli stracił tylko wygodne życie, bo wypędzono go z raju. (Zwykle pomija się jakoś ten fragment Biblii i głosi, że człowiek mógł być nieśmiertelny, gdyby nie popełnił grzechu pierworodnego).

Ale co zawiniły Panu Bogu zwierzęta? One nie zrywały żadnych zakazanych owoców a też wypędzono je z raju i od tego czasu żyją w trwodze i pożerają się wzajemnie.

Trwogę zwierząt potęgują myśliwi. Już dawno nie zdobywają oni w ten sposób pożywienia, zagrożeni głodem. Po prostu mają frajdę z zabijania żywych stworzeń. Wymyślają szlachetne teorie, że w ten sposób regulują optymalnie liczbę zwierząt, ale to nie jest prawda. Można zdziałać wiele dla żywych istot nie mordując ich przy tym. A kiedy myśliwi są w swoim gronie to odrzucają wszelkie tłumaczenia.

Myśliwi i myśliwe na polowaniu:

Polowanie Dian – prawdziwy obraz polskiej kultury łowieckiej

Polska kultura łowiecka powinna być wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO – tak chciał śp. Jan Szyszko, a PZŁ złożył kilka miesięcy temu stosowny wniosek. OKO.press było z kamerą na I Ogólnopolskim Polowaniu Dian, które odbyło się 16 listopada w lasach koło Szczecina. Polowało 47 pań myśliwych.

* * *

Spotkanie Kidawa–Błońska – Jaśkowiak było w zasadzie prezentacją ich obojga, a nie debatą. Każde z nich mówiło, że chce dobrze, a w rywalizacji z Dudą dadzą sobie radę. Ja bym urządził inny sprawdzian. Zaprosiłbym jakiegoś wyszczekanego pisowca i urządził z nim debatę, gdzie oboje kandydatów mogłoby się wykazać w praktycznym działaniu. Dobry byłby jako sparingpartner Morawiecki, ale pewnie by nie chciał wystąpić, może Sasin?

* * *

Politycznym asystentem wicepremiera Glińskiego został Piotr Przekwas. Ma 25 lat i dotychczas pracował tylko w fast foodzie „KFC Puławska”.

Na zajmowanym przez Przekwasa stanowisku wymagane jest wykształcenie wyższe (ma) oraz minimum dwa lata stażu pracy, choć można z tego zrezygnować „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”.

Komentatorzy wyśmiewają ten awans, przyrównują go do awansów dawanych bardzo młodym ludziom przez Macierewicza, ale może niesłusznie. Może przełożeni tych młodzieńców dostrzegli w nich ukryte talenty?

Mark Twain w jednym z opowiadań opisuje wizytę kapitana Stormfielda w niebie. Bardzo chciał spotkać się tam z Napoleonem, którego uważał za geniusza wojskowości. Okazało się, że Napoleon to neptek przy pewnym szewcu, który miał wielki talent, ale nie miał okazji ujawnić go w życiu i dopiero w niebie go docenili.

* * *

W Związku Radzieckim członkowie najwyższych władz byli przedstawiani w mediach jak bohaterowie, którzy od najmłodszych lat walczyli o dobro ludzkości, a przede wszystkim mas pracujących. Ich portrety noszono na pochodach pierwszomajowych czy rocznicy rewolucji październikowej, w gazetach pojawiały się ich zdjęcia, szczególnie kiedy byli sfotografowani z towarzyszem Stalinem. Kiedy wypadali z łask, okazywało się, że współpracowali z brytyjskim, japońskim i polskim wywiadem, do czego przyznawali się chętnie po krótkim, ale intensywnym śledztwie. Rozstrzeliwano ich a ich postaci znikały ze wspólnych zdjęć. Poniżej zdjęcia Stalina z Jeżowem, kiedy był szefem NKWD i po tym, kiedy został usunięty:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\562 a.jpg

Bolszewickie metody przetrwały u nas, choć na szczęście władza nie ma takich możliwości jak w ZSRR. Prof. Grodzkiemu proponowano stanowisko ministra zdrowia za przejście do PiS, a kiedy odmówił okazało się że był marnym dyrektorem szpitala, naraził go na straty, a poza tym miał jakieś niejasne kombinacje z forsą pacjentów. Marian Banaś był kryształowym człowiekiem i odpowiedzialnym ministrem, ale kiedy telewizja ujawniła jego kombinacje z wynajmowaniem domu, pozyskaniem majątku, czego służby nie dopatrzyły się wcześniej mimo sygnałów ze strony opozycji, to natychmiast politycy PiS rzucili się na niego, ostro go krytykując.

Czekam cierpliwie na czas, kiedy czołowi politycy PiS wypadną z łask i okaże się jakich machlojek się dopuścili.

* * *

Media podały, że ostatni rocznik gimnazjalistów rozbił bank w międzynarodowym teście kompetencji PISA 2018. Nasi 15-latkowie zajęli trzecie miejsce w Europie z matematyki i nauk przyrodniczych, z kolei w czytaniu i interpretacji tekstu uzyskali wysokie czwarte miejsce. Media cieszą się, że te wyniki świadczą o wysokim poziomie nauczania młodzieży i żałują, że PiS zniszczył gimnazja.

Szkoda, że nie przeprowadza się testu takiego jak w programie „Matura to bzdura”, ciekawe, na którym miejscu znalazłaby się nasza wykształcona młodzież:

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Kaczyński 3.jpg

* * *

Zalew prostactwa jest przygnębiający. Oczywiście największym tego forum jest scena polityczna, gdzie politycy zachowują się jak chamskie prymitywy. Poziomu debat już nie można nazwać poziomem. Ale mam wrażenie, że i w innych dziedzinach – w mediach, kulturze – także nastąpił wyraźny spadek. Już chodzi nie tylko o język, ale o ubóstwo umysłowe. Rozmowy w kraju przypominają te na podwórkach, tyle że zamiast dorastającej młodzieży prowadzą je dorośli ludzie. Także w kabaretach pojawia się coraz więcej tekstów poniżej pasa i, niestety, podobają się publiczności.

Czasem wydaje się, że sukcesem byłoby już wyeliminowanie chamstwa, ale przecież wciąż pozostaną kłamstwa i bardzo prymitywna narracja.

Zapominamy, że poza polityką istnieje życie. Zapominamy, że piosenki mogą mieć – i miały teksty poetyckie. Brakuje jakiejś odmiany, pojawienia się nowej narracji, czegoś takiego czym był Kabaret Starszych Panów.

Dla przypomnienia:

* * *

Jak rozwiązać sprawę Banasia:

Rysunek G. Bąkowskiego z nr 50/2019

Rys. Bąkowski

* * *

Onet podaje:

42 proc. badanych przez CBOS zadeklarowało się jako zwolennicy nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego, 29 proc. określiło się jako jego przeciwnicy, a 25 proc. wyraziło obojętność. 52 proc. jest zadowolonych, że Morawiecki ponownie został premierem; niezadowolenie deklaruje 35 proc. badanych.

Nadzieję na poprawę sytuacji w kraju w związku z powołaniem rządu Mateusza Morawieckiego wyraża 39 proc. badanych; 28 proc. obawia się, że będzie gorzej. 14 proc. uważa, że nic się nie zmieni i również 14 proc. deklaruje obojętność wobec rządu.

* * *

W czasach i krajach, gdzie rządził komunizm, najbardziej obawiano się rewizjonistów. Największym rewizjonistą był chyba Lenin, bo wybrał sobie z Karola Marksa to co mu pasowało i to stało się swoistym dekalogiem, którego nie wolno było rewidować.

Kościół katolicki jest także rewizjonistyczny, bo zrewidował dekalog, a w praktyce odszedł od wielu przykazań.

Wyrzucono przykazanie: – Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą przykazań moich.

Przykazanie: – Nie będziesz zabijał – zostało w praktyce zmodyfikowane i dodano w domyśle: chyba że wroga.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Kościół broń.jpg

Przykazanie: – Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu – zdaje się nie obowiązywać ani wiernych, ani kapłanów. Myślę, że się nawet z tego nie spowiadają, bo kłamstwo i fałszerstwo w walce politycznej ocenia się inaczej.

Pozostałe przykazania też często nie są przestrzegane, ale uznano, że Bóg, chociaż nazywa sam siebie zawistnym i mściwym, jednak człowiekowi wybaczy, jeśli ten wyrazi skruchę.

Ale przestrzegane czy nie, te katolickie przykazania są formalnie nie do ruszenia, także inne fragmenty Biblii, na przykład niższy status kobiety czy wstręt do homoseksualizmu. Ciekawe, że Bóg w Biblii potępia homoseksualizm, mimo że to od niego zależy czy ludzie mają takie skłonności. Podobną postawę przyjął kler – mimo że wielu księży to homoseksualiści, to „przykazania” o potępieniu tej skłonności nie wolno zmienić.

Poleciłbym im sentencję pewnego studenta, którego płeć źle odczytałem z listy obecności. Powiedział: – Nieważna płeć, ważne uczucie.

* * *

Szkło Kontaktowe:

Kiedy upublicznienie listy poparcia dla Tokarczuk?

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

5 komentarzy

  1. Yac Min 2019-12-13
  2. Mr E 2019-12-14
    • PIRS 2019-12-14
      • Mr E 2019-12-14
  3. Andrzej Sroczyński 2019-12-17
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com