Telewizja pokazała (569)

21.01.2020

Uwaga – to nie żart!

Dziennikarz TVP Info zapytał panią prof. Gersdorf, czy nie uważa tego za niewłaściwe, że marszałek Grodzki zwrócił się do zagranicznych gości po angielsku, mimo że większość osób na sali to byli Polacy.

Strach pomyśleć, że są ludzie (wyborcy?) do których trafia taka argumentacja.

* * *

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz otrzymuje groźby w listach i mailach. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Jak powiedział Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza:

Koronnym argumentem jest to, że e-mail z obelgami i groźbami nadszedł na urzędowy adres prezydent Gdańska o godzinie 22.07 – czyli, jak wywiodła prokuratura, po godzinach pracy. Z tego powodu, zdaniem prokuratury, sprawca nie może być ścigany z urzędu.

Czy oznacza to, że przestępca może teraz napaść na sędziego czy poszukującego go policjanta – byle po godzinach? Jeśli bandyta zaczai się pod budynkiem prokuratury i napadnie na wychodzącego z pracy prokuratora, nie będzie to już napaść na funkcjonariusza państwowego?

Przygnębiająca jest myśl, że ta sama prokuratura będzie wykonywała różne polecenia kolejnych władz. Wszyscy sędziowie, prokuratorzy czy inni pracownicy wymiaru sprawiedliwości i służb, którzy tak chętnie łamią lub naginają prawo pod rządami PiS, powinni zostać zwolnieni, kiedy zmienią się władze. Ale władze zwykle wykorzystują takie osoby. W latach 60. przedwojenna komunistka i działaczka Romana Granas udała się do Gomułki, aby go przekonać, że bezpieka panoszy się i wynosi ponad partię. Gomułka odpowiedział: – Ważne kto trzyma kij.

* * *

Bezczelność, kłamstwa i oczywista zła wola ludzi „dobrej zmiany” działają przygnębiająco. Tu chciałbym podziękować Sile Wyższej, że nie zostałem politykiem. Ileż to trzeba wysiłku, żeby co chwila kontrować te bezeceństwa wyprawiane przez partię rządzącą, często bez nadziei że nasze argumenty trafią do wyborców. Jak tu wyjaśnić wyborcy PiS, że fakt, iż jakiś sędzia ukradł wiertarkę nie jest usprawiedliwieniem dla mianowania pomocnika aptekarza – pana Misiewicza – na stanowisko szefa gabinetu ministra ani sprzedawcy pomocy szkolnych na szefa dużej spółki Skarbu Państwa.

Ileż to spraw należy pamiętać – kto co kiedy powiedział, co zrobił i jak trzeba uważać na każdą swoją wypowiedź i działanie. A tu często zamiast polemiki chciałoby się zawołać: – Spieprzaj dziadu!

* * *

W Jerozolimie 23 stycznia odbędą się obchody 75 rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Ma miejsce 5. Światowe Forum Holokaustu, które organizuje instytut Yad Vashem.

U nas rozpętała się dyskusja, bo na forum zabiorą głos Władymir Putin i Emmanuel Macron, ale polski prezydent, gdyby tam pojechał, nie będzie miał głosu. Z tej okazji krytykuje się izraelski rząd.

No i podkreśla się, że imprezę finansuje rosyjski oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor. Oczywisty spisek Putina, który ostatnio oskarżał Polskę i zapewne może dalej to robić w Jerozolimie.

W akcie protestu za niedopuszczenie do głosu prezydent Duda zrezygnował z zaproszenia, wsparły go różne instytucje, w tym polskie organizacje żydowskie.

Jakoś nikt nie trzyma się faktów.

Organizatorem jest instytut Yad Vashem i to on ustala program uroczystości, a nie rząd. Przewidziano wystąpienia przywódców głównych państw koalicji antyhitlerowskiej. Wprawdzie Polska walczyła w koalicji i polscy żołnierze doszli do Berlina, ale po pierwsze nie była jednym z głównych państw koalicji, a po drugie odżegnuje się od braterstwa broni z Armią Radziecką, wręcz traktuje ją jako kolejnego okupanta. I drobiazg: obóz Auschwitz-Birkenau wyzwoliła Armia Radziecka. Jeśli przywiązuje się taką dużą wagę do historii, to należało zaprosić do Polski na obchody rocznicy wyzwolenia obozu przywódcę kraju, którego żołnierze wyzwolili ten obóz – tak się działo w poprzednich latach. Nie powinno się rozgrywać aktualnej polityki na takiej przeszłości.

Mosze Kantor jest rosyjskim finansistą i filantropem i od lat finansuje takie uroczystości, między innymi finansował je, kiedy odbywały się w Polsce.

Jest może jeszcze inny powód, dla którego nie dopuszczono by prezydenta Dudy do głosu. Zapewne obawiano się, że opowie jakąś anegdotę. Ostatnio na spotkaniu z okazji święta żydowskiego pan Duda opowiadał słuchającym go religijnym i świeckim Żydom, że nikt w Polsce nie może powiedzieć, że na pewno nie ma w sobie krwi żydowskiej. On wie, że w jego rodzinie nikt jej nie ma, ale – uśmiechnął się – czy to można być pewnym? To wie tylko kobieta, wyjaśnił. Aż żal, że nie wysłuchamy kolejnej opowieści prezydenta.

* * *

Z okazji pożarów w Australii objawiła się potęga tzw. fake newsów. Powstają one często z powodu bylejakości pracy dziennikarzy. Okazało się, że nie jest prawdą, że obecne pożary są największymi, jakie dotknęły Australię, ani nie objęły one prawie całego kontynentu, co pokazywano na rzekomo satelitarnych zdjęciach. Nie spowodowali ich głównie podpalacze (tylko 1% pożarów jest ich dziełem) ani nie są skutkiem zmian klimatu. Nie zginęło tam miliard zwierząt.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\internet 1.jpg

Ktoś porównał kiedyś podawanie wiadomości ponad sto lat temu i obecnie. Napisał, że wtedy opisywano zdarzenia wojenne jak wypadki drogowe a teraz opisuje się wypadki drogowe jak relacje wojenne. Potrzeba coraz silniejszych bodźców, coraz mocniejszych materiałów, żeby zwrócić uwagę widzów i czytelników.

* * *

Kiedy czytałem Biblię, uderzyła mnie szczerość, z jaką opisywano postępowania przodków. Były tam okrucieństwa, oszustwa, wybuchy wściekłości, morderstwa. Niczego nie zwalano na szatana (wtedy jeszcze nie znano takiego pojęcia). Nie było na początku obietnicy życia po śmierci.

Teraz to niemożliwe. Narody, szczególnie polski, nie popełniały żadnych złych czynów, natomiast same były prześladowane przez obcych. Ci obcy na ogół nie zmienili się i tylko czyhają na to, żeby znowu skrzywdzić Polaków. Taka narracja pozwala zdobywać głosy wyborców, dlatego próbowano penalizować wszelkie wypowiedzi umniejszające szlachetność przodków i wykazujące ich złe działania. Chociaż ta próba nie wypaliła, to i tak wystarczy, że ktoś wspomni na przykład o mordowaniu Żydów w czasie okupacji, ograbianiu ich, wydawaniu Niemcom, a już okazuje się że szkaluje naród i pomija liczne przypadki poświęcenia Polaków i ratowania Żydów. Nie ma u nas antysemityzmu, jak się okazuje albo jest znacznie mniejszy niż w innych krajach. To przypomina anegdotę o badaczach, którzy pojechali na odległe wyspy i pytali tubylców, czy są u nich jeszcze kanibale. Odpowiedzieli: Nie ma, ostatniego zjedliśmy w zeszłym miesiącu.

Nie można ułożyć sobie dobrych stosunków z sąsiadami, bo w zależności od koniunktury politycznej ukrywa się bądź fałszuje przeszłe zdarzenia. Nie jest to tylko sprawa Polaków, podobna jest świadomość przeszłości u innych narodów, co wykorzystują tamtejsze rządy. Zbrodnie Niemców zostały omówione i zmieniły się stosunki między naszymi oboma narodami. Ale wystarczy, że trzeba coś załatwić, wtedy przywołuje się złe moce, nagłaśnia się sprawy ziomkostw niemieckich, które chcą odebrać ziemie Polakom, wylicza ile Niemcy są winni Polsce reparacji za zniszczenia wojenne itp. Rosjanie są w relacjach naszych polityków bezpośrednimi spadkobiercami Związku Radzieckiego i tylko marzą o tym, żeby nas najechać. Rosjanie też wykorzystują przeszłość do kształtowania nastrojów wyborców i uczynili świętem zdarzenie sprzed setek lat, kiedy Polacy okupowali Kreml i zostali stamtąd wypędzeni. Znajoma Ukrainka spytała kiedyś, dlaczego Polacy chcą odebrać im Lwów i ziemie. Tylko Czesi nie wypominają nam najazdu wraz Hitlerem w 1938 r. a my nie wypominamy im grabieży jakiej dopuścił się król Brzetysław najeżdżając Polskę 1000 lat temu.

Nic się nie zmieni, póki wyborcy będą kupować każdą bzdurę okraszoną emocjami. Złapano pedofila? „Będziemy kastrować pedofilów” oznajmia premier Tusk a władze chcą umieszczać w Internecie dane pedofilów, którzy wyszli z więzień, aby ludzie wiedzieli, że ktoś taki mieszka w ich pobliżu. „Nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce” wrzeszczy Duda i słyszy oklaski, popiera go 45% sondowanych wyborców. To Putin z Tuskiem zabili nam najlepszego prezydenta strącając rządowy samolot, tak sądzi około 30% Polaków. Ktoś pamięta obietnice Morawieckiego? Mówił o posadzeniu do końca zeszłego roku 500 milionów drzew, mieliśmy mieć sto tysięcy mieszkań, milion samochodów elektrycznych, zbudować własne Pendolino. Ktoś pamięta o dziesiątkach tysięcy złotych premii wypłacanych sobie przez rząd czy takich pensjach panienek u szefa NBP? Nikt nie pamięta, ale pamięta się o „złodziejach z opozycji”.

I jeszcze o braku antysemityzmu w Polsce. Sędzia Igor Tuleya zwierzył się w rozmowie z Tomaszem Sekielskim: Ludzie zaczepiają mnie w wulgarny sposób i pytają, czy jestem Żydem.

* * *

Piętnastoletni wolontariusz WOŚP przyszedł na lekcję religii z naklejonym serduszkiem Orkiestry. Katecheta kazał mu usunąć serduszko, chciał je nawet sam zerwać. Powiedział też, że Owsiak jest złodziejem, a datki trzeba wpłacać na Caritas. Chłopiec nie posłuchał.

Ojciec chłopca jest dumny z syna i opisał sprawę na Facebooku. Napisał m.in.:

Zadaję sobie pytanie czy symbol WOŚP jest prawnie zakazany, czy jest czymś gorszącym, więc jakim prawem do cholery ten gość mający uczyć miłosierdzia sieje taką nienawiść. Myślę, że na pewno to nie jest miejsce dla tego Pana.

Dostał wiele głosów wsparcia, także od nauczycieli z Kudowy, ale nikt nie podpisał się własnym nazwiskiem pod uwagami, że katecheta jest znany z chamstwa i podobnych odzywek.

Rok wcześniej katecheta wyzywał chłopca i poniżał, więc chłopiec został wypisany z lekcji religii. Dyrektor szkoły powiedział, że nie ma wpływu na katechetę, bo jego pracodawcą jest proboszcz. Wkrótce potem chłopiec musiał przeprosić się z katechetą – chłopak służy do mszy i jest lektorem w parafii, a katecheta powiedział proboszczowi, że nie chodzi na religię. Proboszcz zarządził: albo wraca na religię, albo przestanie być ministrantem. Chłopcu zależało na byciu ministrantem, więc wrócił na religię.

Ojciec napisał, że jest dumny z syna, choć wie, że spotkają go represje. W najbliższych dniach ma się spotkać z proboszczem oraz z dyrektorem szkoły, który prosił o usunięcie wpisu z Facebooka.

Katecheta nadużył swoich kompetencji, poruszając temat nieuwzględniony w treściach programowych przedmiotu. Jego stanowisko nie jest ani oficjalnym stanowiskiem Kościoła katolickiego, ani tym bardziej szkoły – powiedział dyrektor ZSP im. Jana Pawła II w Kudowie-Zdroju.

Katecheta w czasie najbliższych zajęć ma podobno przeprosić ucznia w obecności jego rodziców i całej klasy.

Chyba wierni w Kudowie nie doczytali fragmentu Ewangelii, gdzie Jezus mówi:

Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? 

* * *

Prześladowania marszałka senatu prof. Grodzkiego przyjęły najobrzydliwsze formy. Nie ma wobec niego konkretnych oskarżeń, ale państwowe służby przeszukują dokumentację medyczną nawet sprzed dwudziestu lat, żeby wykryć jakiekolwiek nieprawidłowości. Ogłasza się, żeby osoby, które miały do czynienia z nieprawidłowościami w działaniu profesora bądź szpitala, którym kierował, zgłaszały się do służb z relacją. Ostatnio tak działał pan Ziobro za poprzednich rządów PiS, gdy próbował zgnoić doktora G., specjalistę od przeszczepów. Wykorzystuje też od lat swoją pozycję do polowania na lekarza, który leczył jego ojca.

Nasz wymiar sprawiedliwości wykazuje dużą spolegliwość wobec żądań władzy. Może doczekamy czasów po zmianie władz, kiedy pracownicy tego działu wykonają inne zlecenie: przejrzą całą karierę Ziobry i Kaczyńskiego, poczynając od czasu studiów, wszelkie decyzje, jakie ci panowie podejmowali, wszelkie oskarżenia, jakie wobec nich były, a nie miały dalszego ciągu, no i oczywiście ogłoszą, że poszukują wszelkich osób, które mogą coś powiedzieć w tej materii. Przypuszczam, że już mają takie materiały, ale czekają tylko na zmianę władzy.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\PiS mane tekel.jpg

* * *

Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP:

Ta cała logika, którą słyszymy od pięciu lat, że najpierw odsuniemy PiS, a potem naprawimy Polskę, jest nieskuteczna. To każdy widzi.

Znakiem szczególnym klasy politycznej, z którą mamy do czynienia po demokratycznej stronie, jest impotencja intelektualna.

Myślę, że na dłuższą metę nie da się wygrać polskiej wojny bez jej przełamania śmiałą wizją. Jeżeli w tych wyborach Małgorzata Kidawa–Błońska, najpoważniejszy kandydat opozycji, wystartuje bez takiej wizji – to raczej przegra. A jeżeli wygra, czemu kibicuję, to z minimalną przewagą. Proszę sobie przypomnieć wybory w 2015 r. Jak wtedy Duda zdołał się przedstawić – jako człowiek spoza establishmentu, z ludu, pomazaniec nieżyjącego Lecha Kaczyńskiego itd. Do tej pory nie mamy na to wartościowej odpowiedzi. Minęło pięć lat i nie potrafiliśmy sformułować etosu demokraty, który by kogokolwiek porwał, zaraził entuzjazmem.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com