Telewizja pokazała (570)

25.01.2020

Omijam występy pisowskich polityków i komentarze opozycji, która tłumaczy rzeczy oczywiste, ale występy przedwyborcze Dudy przebijają się do programów telewizyjnych. Mało, że kłamie, wypowiada się często po chamsku i agresywnie, to jeszcze krzyczy i stroi obrzydliwe miny. Podobno ta tonacja ma mu pomóc w zyskaniu głosów skrajnej prawicy, która głosowała na Konfederatów.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\duda.jpg

Przy okazji: pan Siemoniak zapewniał, że jeśli zostanie szefem Platformy to „nie pozwoli na skręt w lewo”. Jeśli doliczymy do tej kompanii PSL to okaże się, że w kraju mamy prawie wyłącznie prawicę, która walczy o tych samych prawicowych wyborców. Dobrze, że jest też lewica, to prawica może zająć się swoją tradycyjną i niemal wyłączną działalnością – zwalczaniem lewicy.

* * *

Już nie pamiętam, gdzie o tym czytałem – kiedy w dawnych czasach kłóciło się dwóch szlachciców to wyżywali się wzajemnie na Żydach arendarzach, którzy prowadzili w ich dobrach karczmy. „Ty bijesz mojego Żyda to ja pobiję twojego Żyda!”.

To mi się kojarzy z akcją Putina, w której oskarża idiotycznie Polskę o zainicjowanie II Wojny Światowej. Oskarża także o antysemityzm. Tu żaden kraj nie ma czystej karty i mogą wzajemnie się oskarżać. Głośna była sprawa, kiedy w 1939 roku statek z Żydami, pragnącymi uciec przed hitlerowcami, próbował zawinąć do wielu portów na świecie, ale żaden kraj nie chciał przyjąć uchodźców i w końcu statek wrócił do portu wyjścia. Zgody na emigrację Żydów do Palestyny odmówiła Wielka Brytania. Polska (przed wojną) niechętnie przyjęła (po naciskach) polskich Żydów wydalonych z Niemiec. Związek Radziecki nie chciał przyjąć polskich i niemieckich Żydów z terenów okupowanych przez Niemców. To tylko przykłady zdarzeń, kiedy można było choć część Żydów uratować. Drastyczne przykłady można mnożyć, zarówno z okresu przed wojną, w czasie wojny, jak i po wojnie. Również teraz można się licytować, gdzie antysemityzm jest silniejszy. Próby wybielania własnego kraju i narodu tylko nasilą przejawy antysemityzmu i może na to Putin liczy.

A czy teraz jest lepiej? Są uchodźcy z krajów ogarniętych wojną, ludzie prześladowani, i nie ma chęci przyjęcia ich przez inne kraje, udzielenia istotnej pomocy. U nas Kaczyński wspomniał, że uchodźcy roznoszą choroby, zrobiono z uchodźców terrorystów i gwałcicieli; cienka warstewka chrześcijaństwa zniknęła i pojawiły się lęk, niechęć i agresja. Gdyby ktoś się zachował jak dobry Samarytanin z Nowego Testamentu, naraziłby się rodakom. Nie tylko chrześcijańskie, ale zwykłe dobre ludzkie uczucia łatwo giną.

Polemika dotycząca II Wojny Światowej i okresu powojennego robi się karykaturalna. Związek Radziecki w relacji Rosji to samo dobro i bezinteresownie pomagał Polsce. W relacji strony Polskiej czas PRL to był straszny okres i, jak powiedział premier Morawiecki: „45 lat okupacji sowieckiej, która kosztowała życie milionów ludzi”. Nie ma już wyzwolenia spod strasznej okupacji niemieckiej, nastąpiła druga okupacja – „sowiecka”. Dobre i złe rzeczy zostały zakłamane. Chciałoby się zapytać jak Piłat: – Czym jest prawda?

* * *

W krajach autorytarnych przywiązywano zawsze wielką wagę do słowa. Władza obawiała się, że jakaś niekontrolowana krytyczna wypowiedź zburzy podstawy rządów, stąd duży nacisk na cenzurę, karanie ludzi za wypowiedzi i teksty, nawet nieznajdujące się w publicznym obiegu. W dawniejszych czasach łatwo było kontrolować wypowiedzi, nie było Internetu i dostępu do zachodnich mediów.

W Polsce po 1989 roku zniknęła cenzura i okazało się, że wiele spraw można publicznie poruszać i władza od tego nie upadnie.

Teraz mam wrażenie, że wróciły dawne czasy PRL. Putin oskarżył Polskę o konszachty z Hitlerem i przyczynienie się do wybuchu II Wojny Światowej. Z powodu obawy, że na uroczystości Światowego Forum Holokaustu Putin powtórzy oskarżenia a polski prezydent nie będzie mógł zabrać głosu, prezydent Duda nie pojechał do Jerozolimy. Komentatorzy w mediach dyskutują o zdarzeniu i na ogół popierają prezydenta. Tłumaczą, że jego obecność i milczenie po oskarżeniach Putina spowodowałyby, że opinia publiczna na świecie przyznałaby rację Putinowi. „Nasz prezydent dobrze robi nie jadąc do Jerozolimy” mówią nawet po stronie opozycji.

Naprawdę opinia publiczna na świecie jest taka durna i tak łatwo uwierzyłaby Putinowi, że II Wojna Światowa została sprowokowana przez Polskę? Czy rządy i media innych państw nie zareagowałyby na takie kłamstwa? Czy prezydent Duda poza salą obrad w Yad Vashem nie mógłby skomentować takiej wypowiedzi?

Stajemy się coraz bardziej infantylni.

* * *

W czasach PRL było kilka spraw, z którymi władza miała kłopoty. Co roku przed żniwami zbierało się Biuro Polityczne i omawiało ważki temat „zabezpieczenia” dostatecznej ilości sznura do snopowiązałek. Innym gorącym problemem były ubranka dla niemowląt i dzieci. A problemem, którego nie udało się w ogóle rozwiązać, był skup pustych opakowań szklanych.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\570 b.jpg

Wydawałoby się, że w kapitalizmie nie powinno być takich problemów, ale i tutaj często pewne sprawy się „odfajkowuje” i dalej już nie kontroluje czy system działa. Jedną z fajnych rzeczy była instalacja na przystankach tramwajowych w Warszawie tablic elektrycznych, które informują nas, kiedy który tramwaj przyjedzie. Niestety, te tablice często źle działają. Ostatnio czekałem na tramwaj, który miał przyjechać za 4 minuty. Co minutę pokazywano, że już jest bliżej, wreszcie, że przyjechał, a potem, że odjechał, tylko że żadnego tramwaju nie było. Zdarza się, że zamiast opisanego tramwaju nagle nadjeżdża inny, zupełnie nie zapowiedziany, albo że na tablicy zmienia się kolejność pojazdów.

Oczywiście w poprzednich latach zgłaszałem to do odpowiednich władz odpowiedzialnych za instalację i prawidłowe działanie tablic. Pytano mnie uprzejmie, gdzie i kiedy taka niesprawność się zdarzyła, ale to nie miało żadnego pozytywnego skutku, bo takie rzeczy ciągle dzieją się w całej Warszawie.

No trudno, jakby umieli — to by naprawili.

W Łodzi niedawno urządzono happening na dworcu z okazji dwóch lat nieczynnych schodów ruchomych. Był tort, przemówienia itp. Po pokazaniu tego w telewizji coś zrobiono i schody działają. Jest jak w PRL – dopiero interwencja telewizji powoduje, że sprawy się załatwia. Przedtem nikt nikogo nie kontroluje – najważniejsze, że odfajkowano, że obiekt istnieje.

Przy okazji: w zeszłym roku minęła okrągła piąta rocznica rozpoczęcia remontu w Sali Kongresowej w Pałacu Kultury. Coś zrobiono źle i trzeba od początku – widać nikt prac nie nadzorował. Robotnicy mają wejść ponownie w przyszłym roku. Dla przypomnienia: cały Pałac Kultury wraz z Salą Kongresową zbudowano w trzy lata.

* * *

Przeskakując po stacjach telewizyjnych trafiłem na konkurs. Panie wybierały partnerów w półciemno, bo nie widziały ich twarzy. Każda z pań miała do wyboru jednego z kilku panów zupełnie gołych (my też mogliśmy ich obejrzeć). Potem kiedy nastąpił wybór, były miłe rozmowy pani z wybranym przez nią panem i zwierzenia, co spowodowało ten wybór. To mi uświadomiło, jak się szybko świat zmienia. Taki konkurs, czy reklamy środków wzmacniających potencję oraz prezerwatyw nie byłyby kiedyś do pomyślenia. Będzie to miało skutek na wychowanie młodych pokoleń, odrzucenie różnych tabu i myślowych ograniczeń.

A jednocześnie uświadamiamy sobie, że żyjemy w pomieszaniu, gdzie każdy żyje jakby w innym świecie i w innym czasie, w zależności od tego, kiedy i gdzie się urodził, wychował, pracował. Na ulicy mijamy zakonnice i zakonników oraz księży, których stroje przetrwały od średniowiecza. Często też przetrwały średniowieczne poglądy. Ksiądz na wsi często jest kimś wyjątkowym, a nie kapłanem świadczącym usługi. Czytam, że jakiś ksiądz został aresztowany, bo zgwałcił parafiankę, a wierni opłacają msze w jego intencji. Czy domyślilibyście się Państwo czytając poniższe oświadczenie kurii, o jakie wydarzenia chodzi?

OŚWIADCZENIE

dnia 22 stycznia 2020 roku

Pragniemy wyrazić nasz głęboki smutek i żal w związku z wydarzeniami, które dotyczą kapłana naszej diecezji. Delegat Biskupa Gliwickiego, zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju przepisami, zgłosił sprawę odpowiednim organom państwowym.
Ze strony diecezji została wszczęta procedura wyjaśniająca, a także udzielono niezbędnej pomocy. Liczymy na to, że przy współpracy z organami państwowymi uda się wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy, a także deklarujemy z naszej strony całkowitą gotowość do współpracy.

ks. Sebastian Wiśniewski, kanclerz Kurii.

Kościół stał się elementem życia i gdyby nagle zabrakło kapłanów, to wielu wiernych by się pogubiło, bo ich wiara opiera się w dużym stopniu na obrzędach.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\religia.jpg

Zresztą nasze wyobrażenia o świecie i prawach nim rządzących są często też „starożytne” i nawet nie uświadamiamy sobie tego i nie weryfikujemy własnych poglądów. Te same sprawy są dla jednych oczywiste a inni widzą je inaczej. Na co dzień trzymamy za coś kciuki (najczęściej za naszą sportową reprezentację), życzymy wygranej czy innych profitów itd. W sejmie posłowie łamią się opłatkiem i wzajemnie sobie życzą wszystkiego dobrego. Patrzę na ich uśmiechnięte miny i zastanawiam się, co naprawdę myślą, bo przecież zaraz potem zachowują się wobec siebie wrednie. To jeden z obrzędów i, podobnie jak inne, nic nie znaczy.

* * *

„Nie może tak być, żeby sędziowie sami się wybierali”. Takie zdanie usłyszałem, kiedy omyłkowo włączyłem na chwilę TVP Info. No faktycznie, przecież sędziów mogą oceniać urzędnicy albo tacy sędziowie, którzy wprawdzie na siebie wzajemnie głosowali, ale pod egidą władz i nikt nie może zobaczyć dokumentów z takiego głosowania. Ci urzędnicy decydują o tym, które wyroki sądów wykonywać, a które nie.

Ale dlaczego tylko sędziowie? A co z lekarzami? Z pilotami? I w ogóle z prawnikami? Przecież widać od razu, że tzw. wybitni prawnicy nie umieją uchwycić istoty sprawy, co dla urzędników ministerstwa sprawiedliwości jest oczywiste. A ci urzędnicy zostali mianowani przez swoich przełożonych, których na stanowisku postawiła partia, która wygrała wybory, więc oni wszyscy realizują wolę ludu.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\PiS.jpg

* * *

Ewa Siedlecka w rozmowie z Elizą Michalik:

Opowieść teraz jest: „wstajemy z kolan i nie będą nam mówić w obcych językach” i to ma ludzi przekonać. I jest tak, że w momencie, w którym ludziom się wmówiło, że nie ma czegoś takiego jak stałe reguły w prawie, że wszystko jest kwestią interpretacji, to co do tego, jak jest nie pytamy się już fachowców, tylko patrzymy komu ufamy. PiS ma swoich wyborców, ma swój elektorat, taki również, który będzie mu wierzył ślepo cokolwiek by PiS powiedział, nawet, że Ziemia jest podtrzymywana przez żółwie. To by uznano, że to co prawda jest mało prawdopodobne, ale będziemy popierać to stanowisko, ponieważ tak mówią nasi, a jak oni tak mówią to wiedzą co robią, mają w tym jakiś dobry cel.

To właśnie o to chodzi, żeby z tym się nie dało dyskutować, to jest dokładnie to. W ten sposób my kończymy sprawę – nie ma o czym dyskutować, jest tak jak my mówimy.

* * *

Różne fachowe gremia mówią, że to, co wyrabia Ziobro z wymiarem sprawiedliwości jest bezprawne, ale Ziobro i jego chłopcy od razu ripostują, że to nieprawda i że to ci fachowcy się mylą i działają bezprawnie. Kto wygra?

Przypomnę historię o uczonym w Piśmie, wielce poważanym mędrcu z I-II w. n.e. Eliezerze ben Hyrkanosie.

Pewnego razu Eliezer spierał się z innymi mędrcami, a ponieważ nie zdołał ich przekonać, poprosił rosnące opodal drzewo o pomoc. Drzewo przeniosło się z korzeniami na inne miejsce, lecz mędrcy orzekli, że drzewa niczego nie dowodzą. Poprosił więc strumień o poparcie i strumień zawrócił swój bieg, lecz i teraz mędrcy orzekli, że strumienie nie świadczą o niczym. Zawołał więc do ścian akademii, by zaświadczyły o słuszności jego słów i ściany zaczęły pochylać się do wewnątrz. Jeden z mędrców zganił mury za wtrącanie się do dyskusji, a one zatrzymały się wpół drogi. Wówczas Eliezer wezwał niebiosa, by poparły jego zdanie i dał się słyszeć głos z nieba: Halacha jest we wszystkim po stronie rabiego Eliezera. [Halacha – prawna spuścizna judaizmu]. Mimo to głos większości rozstrzygnął na niekorzyść Eliezera, a na niego nałożono klątwę za niepodporządkowanie się decyzji kolegów.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Paweł Grabski 2020-01-25
  2. Andrzej Goryński 2020-01-27
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com