07.04.2020

29 marca grupa 100 irańskich akademików oraz działaczy społecznych i politycznych opublikowała list, oskarżający najwyższego przywódcę Iranu, Alego Chameneiego, o główną odpowiedzialność za to, że epidemia COVID-19 stała się narodową katastrofą. List został zamieszczony na stronie internetowej Kalame.com, identyfikowanej z przywódcą zwolenników Ruchu Zielonych, Mirem Hossein Mousavim, który od 2011 r. przebywa w areszcie domowym za krytykowanie Chameneiego i innych funkcjonariuszy reżimu za represje wobec protestu Ruchu Zielonych i za sfałszowanie wyborów prezydenckich w 2009 r.
List akademików z 29 marca 2020 r.:
Panie Chamenei, jesteś głównym winowajcą tego, że pandemia COVID-19 stała się narodową katastrofą!
Według wysokiego szczebla pracownika Ministerstwa Zdrowia, jedna osoba zaraża się koronawirusem co minutę, co 10 minut ktoś umiera z powodu wirusa. Lekarze Iranu, jak również szefowie Światowej Organizacji Zdrowia oceniają, że liczba oficjalnie przyznanych zgonów w Iranie jest znacznie niższa od prawdziwej liczby. Dowody sugerują, że stoimy przed narodową katastrofą.
Wszyscy wiedzą teraz, że początkowe zaciemnianie sprawy przez reżim i jego siły bezpieczeństwa obrabowały naród irański z ich szansy ograniczenia tego niebezpiecznego wirusa. Wszyscy znają fakty o tym, jak życie irańskich obywateli zostało poświęcone, nieodpowiedzialnie i nieludzko, w służbie politycznych interesów reżimu – zarówno w kraju, jak podczas parady Dnia Rewolucji 11 lutego, wyborów do Madżlisu 21 lutego i odmowy założenia kwarantanny na miasto Kum epicentrum szerzenia się wirusa z powodu jego bliskich związków z Chinami, jak również poza krajem, w polityce wobec Chin, pozwalając liniom lotniczym Mahan Air kontynuować loty także po tym, jak stał się znany zasięg pandemii. Wszystko to było straszliwymi ciosami w nas, obywateli Iranu. Wszyscy wiedzą, że nieodpowiedzialne trzymanie się reakcyjnych tradycji przez reżim przyczyniło się do przyspieszenia szerzenia się tego wirusa, etc.
Jesteśmy obecnie świadkami, jak najpotężniejszy i najwyższy rangą funkcjonariusz reżimu, irański najwyższy przywódca, Ali Chamenei, człowiek, który podejmuje najważniejsze decyzje, przedstawia niedorzeczną teorię o bioterroryzmie w staraniach o obronę swojego opartego na spiskach światopoglądu i usprawiedliwienia swojej głupiej decyzji odrzucenia kilku ofert międzynarodowej pomocy. Kiedy kryzys sięga szczytu, Przywódca Chamenei dodaje demony do swojej listy wiecznych wrogów, a odrzuca pomoc Lekarzy Bez Granic. Podczas gdy wszyscy obywatele mają zakaz odprawiania rytuałów pogrzebowych, personel wojskowy pod komendą przywódcy odprawił pogrzeb generała IRGC, który zmarł na koronawirusa, nazywając go męczennikiem i dezinformując obywateli całkowitym kłamstwem, że ten pogrzeb był spontanicznym wydarzeniem.
Życie każdego irańskiego obywatela jest w rękach przywódcy, jego doradców i policji oraz sił bezpieczeństwa. Posłuszny rząd irańskiego prezydenta, Rouhaniego także realizuje tę politykę i nie podejmuje koniecznych działań mimo wszystkich ostrzeżeń personelu systemów zdrowia i higieny. Tak więc obywatele Iranu, włącznie z jego personelem medycznym, który ryzykuje swoim życiem, płacą cenę za tę głupotę i nieudolność. Należy zanotować, że również sektory o niskich dochodach jeszcze nie otrzymały niczego poza obietnicami.
Wszędzie na świecie politycy zdają się na słowa i wskazówki medycznych ekspertów. Ale tutaj, w naszym Iranie, medyczni eksperci muszą być posłuszni rozkazom i wskazówkom politycznych i wojskowych funkcjonariuszy…!
Obecnie bardziej niż kiedykolwiek pan Chamenei musi stanąć przed pytaniami zadawanymi przez irańskie społeczeństwo:
- Czy Narodowy Fundusz Rozwoju – rezerwy obcych walut – który należy do Irańczyków, ale jest kontrolowany przez Chameneiego, ma być wydawany na Siłę Kuds [IRGC] w służbie wyłącznie regionalnych interesów Iranu, czy powinien wspierać palącą sprawę zdrowia publicznego – w położeniu fundamentów pod zminimalizowanie publicznego poruszania, wyposażeniu szpitali i oferowania populacji o niskich dochodach wsparcia, by złagodzić dalszą udrękę?
- Czy reżim, który ma taką wprawę w dławieniu najmniejszego protestu publicznego, nie powinien działać, by zminimalizować ruch między miastami i wewnątrz nich?
- Czy kapitał i wiele zasobów olbrzymich organizacji kontrolowanych przez Chameneiego – włącznie z Fundacją Grobowca Imama Rezy, Fundacją Uciśnionych i Okaleczonych, Wykonawczą Kwaterą Główną Dyrektyw Imama i tak dalej – które wszystkie w rzeczywistości należą do irańskiego narodu, powinny być wydawane na pielgrzymki Arba’een i pokrywać olbrzymie wydatki biura przywódcy, zamiast [wydawania ich] na żywotną sprawę narodową walki z koronawirusem?
- Dlaczego Chamenei i inni wysocy rangą funkcjonariusze, którzy żyją w warunkach idealnej kwarantanny, egoistycznie i uparcie nie dopuszczają międzynarodowej pomocy do irańskiego narodu pod najbardziej absurdalnymi pretekstami? Po trzęsieniu ziemi [w 2003 r.] w mieście Bam w prowincji Kerman, zaakceptowali pomoc USA i amerykańską obecność w tym regionie, i pozwolili na zbudowanie przez Amerykanów polowego szpitala, który dostarczał usług przez długi czas. Dlaczego teraz deportują bardzo szanowaną organizację Lekarzy Bez Granic?
- Dlaczego Przywódca Chamenei i jego siły bezpieczeństwa oraz władze sądownicze upierają się przy blokowaniu zwolnienie więźniów politycznych? Dlaczego ci, którzy pomagają szerzyć informację, nadal są aresztowani, mimo obecnej sytuacji?
- Dlaczego irański urząd komunikacji, który działa przeciwko narodowi i jest posłuszny Chameneiemu, jest tak zajęty zaciemnianiem faktów, szerzeniem zabobonów i obwinianiem społeczeństwa, zamiast działać z przejrzystością w tej życiowej sprawie i dostarczać ścisłej, pożytecznej i dobrze skoordynowanej informacji, by poprawić narodową współpracę w walce przeciwko koronawirusowi?
- Podczas [protestów] w kryzysie paliwowym, który miał wpłynąć na publiczny budżet, Chamenei osobiście i natychmiast wkroczył do walki, uciszył krytyków, włącznie z religijnymi uczonymi związanymi z rządem prezydenta Rouhaniego. Dlaczego zatem teraz, kiedy panuje kryzys, w którym na szali jest życie ludzi, przywódca reżimu zachowuje oportunistyczne milczenie w obliczu zabobonu i konserwatywnych reakcjonistów, którzy roztrwonili szansę kwarantanny w mieście Kum i zakazania na kilka tygodni dużych zgromadzeń?
Nie ma potrzeby wyliczania całej fundamentalnej krytyki początkowego (i trwającego) zaciemniania i kłamstw, bo wszyscy to już wiedzą.
Zdaniem sygnatariuszy tego dokumentu, Chamenei jest głównym winowajcą w przekształceniu obecnego kryzysu w narodową katastrofę. Ponadto, prezydent Rouhani jest współwinny pogorszenia tego procesu z powodu swojej współpracy z Chameneim w podżeganiu i przypisywaniu kryzysu spiskowi wroga.
Kończymy kilkoma słowami do naszych czujnych, przytłoczonych, niemniej zaniepokojonych i zagrożonych rodaków:
Drogi narodzie naszej ojczyzny!
Pod nieobecność odpowiedzialnych, skutecznych i prawdomównych władz, tylko lekarze i ludzie zawodów medycznych poświęcają się ochronie obywateli przed tym wirusem. Mogą oni być źródłem dla obywateli starających się kontynuować życie mimo wszystkich ograniczeń…
Tłumaczenie:
Małgorzata Koraszewska
Źródło: MEMRI, Specjalny komunikat Nr 8668, z 1 kwietnia 2020, za Kaleme.com, March 29, 2020.

Wstrząsające! Państwo wyznaniowe jako karykaturalna dyktatura ciemnoty. I to wszystko w jednej z najstarszych cywilizacji.
Dla mnie wstrząsająca jest odwaga tych Persów. W Niemczech, już w czasach szacha, tego władcy z łaski CIA, było takich wielu , na emigracji. Kiedy w czasie wizyty szacha w Berlinie Niemcy pozwolili ochronie pałować protestujących demonstrantów, poznałem kilku. Ich poziom intelektualny przypomniał mi wizytę w ZSRR w 1972 i tamtejszych dysydentów. A moim „domowym” lekarzem był, z jak najlepszym skutkiem, przez 17 lat, Mahmud Feriduni.
Kiedy powstał KOR (i przez wiele lat potem) biegałem po redakcjach szwedzkich gazet i wciskałem im teksty polskich, radzieckich i czeskich dysydentów. Szwedzcy dziennikarze patrzyli na mnie czasem z sympatią, czasem z irytacją, czasem drukowali coś na dalszych stronach, częściej nie. List irańskich dysydentów nie znalazł drogi do światowych gazet, nie zainteresował również byłych dysydentów w byłym komunistycznym świecie. Wielu z nich to redaktorzy naczelni gazet, pewnie trudno im zrozumieć dlaczego ma ich to interesować.
Być może ci redaktorzy tak są skoncentrowani na czubku swojego nosa (lokalne epidemie), że nie widzą specjalnie niczego dalej.