Stanisław Obirek: Zagłosuję na Rafała

29.05.2020

Fot. Wikipedia

Jest, jak jest i trzeba ratować resztki państwa. Jedynym kandydatem opozycji, który ma szansę pokonać urzędującego prezydenta, jest Rafał Trzaskowski, dlatego na niego zagłosuję z czystego pragmatyzmu i obywatelskiego poczucia odpowiedzialności.

Obecny sejm wczorajszą debatą nad odwołaniem wicepremiera Jacka Sasina pokazał, że przekroczył kolejną granicę przyzwoitości. Widać kilkadziesiąt milionów wrzuconych w błoto nie ma dla partyjnych kolegów żadnego znaczenia i Sasin może dalej psuć demokrację na nasz koszt. Jak mówił w czasie debaty wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty: „Minister Jacek Sasin wydrukował karty wyborcze bez żadnego trybu, bez żadnej podstawy prawnej, na końcu je zgubił, a to wszystko kosztowało nas 68 mln zł”.

Majstrowanie prezydenta Dudy przy Sądzie Najwyższym pokazało, że wyzbył się resztki (jeśli je w ogóle kiedykolwiek miał) niezależności od ośrodka decyzyjnego na Nowogrodzkiej. Zresztą pisał o tym wszystkim Ernest Skalski, więc nie muszę niczego więcej dodawać.

Pozostaje powolne odbijanie się od dna, którego pierwszym szczeblem będzie prezydentura Trzaskowskiego. Rozmowa Jacka Cieślaka z Kazikiem (RP 29 05 2020) na temat osobliwych zawirowań wokół jego piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” dobrze oddaje i mój nastrój wobec nadchodzących wyborów. Tak, jak Kazik nie mógł pozostać obojętny wobec pychy i arogancji władzy, tak i ja czuję obowiązek zrobienia wszystkiego, by ten pisowski walec zatrzymać.

Skoro mój apel do opozycyjnych kandydatów nie został wysłuchany (przeniesienie wyborów to wynik porozumienia dwóch Jarosławów, polityków rządzącej partii), to mam nadzieję, że włączając się w akcję poparcia Studia Opinii dla Rafała Trzaskowskiego, znajdę większy posłuch. W moim odczuciu po prostu nie ma alternatywy. Bo urzędujący prezydent już pokazał w minionej kadencji, co potrafi, więc nie należy mu stwarzać okazji, by to samo robił w następnej.

Cieszy mnie też widoczne pękanie kościelnego betonu, który jest głównym wsparciem Dudy. Sami księża zaczynają się buntować (wywiady w Onecie ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego i ks. Andrzeja Kobylińskiego dla Gazety Wyborczej. ).

Nie przywołuję innych tekstów, również z pism katolickich jak „Więź”, gdzie redaktor naczelny Zbigniew Nosowski formułuje jednoznaczne oceny pod adresem niektórych biskupów i nuncjusza. Po prostu stwierdzam, że coś się ruszyło.

Również różne media zagraniczne odnotowują zmiany nastrojów polskich mediów wobec Kościoła.

W tym kontekście mój kandydat powinien do swojej kampanii prezydenckiej włączyć również jednoznaczne deklaracje, że będzie wspierał właśnie tych ludzi w Kościele, którzy domagają się jednoznacznego pociągnięcia do odpowiedzialności przestępców w sutannach i tych, którzy ich kryli. To on może się okazać prawdziwym sojusznikiem tej instytucji, a nie jego konkurent. Nie muszę dodawać, że separacja kościoła i państwa powinna wreszcie przybrać konkretny kształt regulacji prawnych, dzięki którym kościół katolicki przestanie być państwem w państwie.

Wcale nie wykluczałbym wstępnych kroków w kierunku rozwiązania konkordatu.

Ale to kwestia przyszłości. Na razie trzeba odbić prezydenturę.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com