Stanisław Obirek: Co się dzieje w USA…

04.06.2020

…a dokładniej co wyrabia Trump?

Photo by johnhain on Pixabay

Nie ja jeden zadaję sobie to pytanie. Czytając fragmentaryczne doniesienia polskich mediów trudno się zorientować, o co tak naprawdę chodzi. Prasa amerykańska jest bardziej precyzyjna, ale i tak nie byłem w stanie wyrobić sobie własnego zdania. Napisałem więc do mego przyjaciela Mariana Krzyżowskiego, emerytowanego wykładowcy jednego z najbardziej prestiżowych uniwersytetów amerykańskich w Michigan University w Ann Arbor. Marian był dla mnie prawdziwym przewodnikiem po nie tylko meandrach amerykańskich, ale potrafił jak mało kto zaciekawić Amerykanów przemianami kulturowymi i politycznymi w Polsce, która znał tylko z opowiadań rodziców. Wydawał też przed laty niezwykle ważne pismo informujące na bieżąco o polskich sprawach. A na marginesie swoich działań akademickich stworzył zupełnie fascynujące dzieło – zrekonstruował w sensie dosłownym wieloetniczną i wieloreligijna ulicę Chene street project

Chene Street History Project

Marian J. Krzyzowski is director of the Institute for Research on Labor, Employment and the Economy (IRLEE) under the U-M Office of Research. He is the author of articles and studies on regional economic development and was the co-director of the U-M’s AmericCorps Program, a collaborative effort between five of the University’s graduate professional schools and over 20 neighborhood-based organizations in Detroit and Dearborn.

absolutnie fascynujący, który stał się tez przedmiotem akademickich wykładów Mariana Krzyżowskiego.

Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś o tym napisać. Ten projekt jest już przestarzały, ale Marian dalej go prowadzi i pokazuje się w formie portalu facebookowego, „Humans of Chene Street”. Tam dwa razy w tygodniu pojawiają się posty ze zdjęciami i z cytatami z jego nagranych wywiadów. W tym roku zakończy się piąty rok tej działalności na Facebooku. W ten sposób Marian przekazuje historię dzielnicy zamieszkałej przez Polaków, Afro-Amerykanów i Żydów. Nawet jeśli ktoś nie ma konta FBowego, to może zajrzeć pod link: https://www.facebook.com/humansofchenestreet/

Ja tak zrobiłem i odkryłem naprawdę wiele ciekawych rzeczy, myślę ciekawych również dla każdego zainteresowanego udanym eksperymentem wielokulturowego miasta (niestety tylko do czasu, gdy General Motors przez chciwość i głupotę ówczesnego burmistrza miasta go zniszczył).

Widać, że wiadomości przekazane dziecku w latach 50. były na tyle intrygujące, że Polska stała się dla Mariana nie tylko małą ojczyzną, do której regularnie wraca, ale również ważnym punktem odniesienia. Wspomnę tylko o zupełnie nadzwyczajnej konferencji zorganizowanej przez niego w dziesiątą rocznicę obrad okrągłego stołu, na której udało mu się zgromadzić prawie wszystkich uczestników, łączenie z kilkoma biskupami.

To były dawne czasy. Dzisiaj zarówno Polska Kaczyńskiego, jak i USA Trumpa nie przestaje zadziwiać, a nawet szokować. Oto moje pytanie: „Trudno pojąć co się u was dzieje, czy to długo powstrzymywana frustracja wybuchła? poleć lekturę, która pozwoli to zrozumieć albo napisz kilka zdań”. Otrzymałem kilka linków do ciekawych artykułów, jednak dla mnie najważniejsze to to, co odpowiedział Marian:

Trudno tak naprawdę ogarnąć co się dzieje. Z jednej strony, jest to polowanie na Afro-Amerykanów przez policję, która się czuję nietykalna z poparciem Trumpa. Tak, że jest wybuch frustracji i samoobrony. Ale w dużej mierze te protesty są pokojowe i odbywają się w dużych miasta, przeważnie w czasie dnia. Sądzę, że korzystają z tego elementy skrajnej prawicy, jak i rozbrajacze. Pierwsza grupa stara się skompromitować te protesty i idzie to na rękę Trumpowi, a drudzy po prostu widzą okazję dorobienie się. W Detroit odbył się protest, po którym pojawiła się masa ludzi, przeważnie białych spoza miasta, którzy gdyby naprawdę im chodziło o protestowanie brutalności policji, pojechaliby do przedmieść detroickich, np. Troy, gdzie moi rodzice mieszkali i gdzie siostra mieszka. Rozmawiając z moimi znajomymi w Detroit, z którymi jestem w kontakcie codziennie, i są to Afro-Amerykanie, słyszę, że uważają oni, że większość tych białych, którzy biorą udział w tej grabieży w Detroit, to jest świadomą prowokacją i jak wspomniałem wyżej, z celem kompromitacji środowisk, które są przerażone brutalnością policji.

Przy tym wszystkim, ten nasz obrzydliwy prezydent stara się stworzyć jak najwięcej chaosu, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od upadku gospodarki, zgonu ponad 100,000 Amerykanów, związane z koronawirusem i jego nieudolności. Nie wiem, czy to się mu uda. Czeka nas tutaj w Stanach krach gospodarki i ten facet w Białym Domu nie ma pojęcia jak przeciwdziałać. Sądzę, że najlepsze komentarze i analizy są w New YorkTimesie. Największy problem jest właśnie w Białym Domu, który nasyca tych łajdaków do dalszych rozruchów i i który sądzi, że to mu idzie na rękę. Trudne, smutne i ciekawe czasy.

Ocenę Mariana Krzyżowskiego potwierdza, a nawet wzmacnia e-mail, jaki otrzymałem od koleżanki z Chicago, Hille Hacker, która jest wykładowczynią etyki na jezuickim Loyola University. Od lat wymieniamy e-maile na temat złożonej sytuacji w Kościele, który znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji w dużym stopniu na skutek autorytarnych rządów Jana Pawła II i Benedykta XVI. Cieszą nas też drobne znaki nadziei związane z próbami zmian, jakie podejmuje papież Franciszek.

Bezpośrednim przedmiotem naszych ostatnich e-maili jest najnowsza książka Hille W kierunku krytycznej i politycznej etyki, w której poddaje druzgocącej krytyce obowiązującą do niedawna (rządy Wojtyła/Ratzinger) w katolicyzmie etykę, odwołującą się do dogmatycznych i niewzruszonych aksjomatów. Sprawiała ona, że niezależnie od zmieniającej się rzeczywistości zawsze i wszędzie obowiązywała absolutna prawda i równie absolutnie pojmowane „prawo naturalne”.

To też temat na inną okazję.

Otóż Hille napisała mi, że to, co się w tej chwili dzieje w USA jest naprawdę przerażające. Szczególnie bolesny jest kontrast pomiędzy zupełnie nieproporcjonalnymi wydatkami na policję (w samym Chicago budżet policji na rok 2020 to 1,7 mld dolarów) a faktycznym głodem obejmującym coraz więcej ludzi. Jeśli do tego dodamy zdominowanie Sądu Najwyższego przez prawicowych sędziów, bezkrytycznie popierających obecnego prezydenta to sytuacja naprawdę zaczyna wyglądać groźnie. Być może najbliższe wybory listopadowe położą kres tym szaleństwom Donalda Trumpa.

Pełna zgoda zarówno z ocenami Mariana Krzyżowskiego, jak i Hille Hacker — i, jak sądzę, trafny opis tego, co tam się dzieje.

U nas zresztą podobnie. Większość działań rządzących służy odwróceniu uwagi od głównych problemów i oczywiście utrzymaniu władzy. W USA przynajmniej media są niezależnie i trudniej Trumpowi kłamać. W Polsce prezes Kurski robi wszystko, by prezesowi Kaczyńskiemu udawało się bezkarnie robić wodę z mózgu konsumentów „narodowych mediów”, których niestety jest ciągle zbyt wielu. Udaje mu się jak na razie dość dobrze, bo ok. 40% ziomków mu wierzy. Jednak jak się wydaje i to się zaczyna zmieniać.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com