14.07.2020

Starosta tarnowski dał ludowi sygnał: źródłem wszelkiego zła oraz jego niedoli są wyobcowane (proniemieckie) i wyniosłe inteligenckie elity: warszawka i krakówek, których reprezentantem jest opozycyjny kandydat na prezydenta, Rafał Trzaskowski, nieczuły na biedę i aspiracje szerokich mas. Alternatywę miał stanowić sprawdzony przyjaciel prostych ludzi, wrażliwy na ich potrzeby, urzędujący prezydent, Andrzej Duda, uwiarygodniony kilkuletnią polityką rozdawnictwa rządzącego obozu.
Adresatem tej propagandowej, rozbudzającej nienawiść i potrzebę zemsty operacji, w którą wprzęgnięty został premier i rozliczni ministrowie oraz radio i telewizja publiczna stali się mniej majętni i niewykształceni obywatele, których łączą postawy roszczeniowe i niechęć do środowisk czynnych zawodowo, o wyższym statusie kulturalnym i społecznym. W tle pozostawały zadawnione konflikty między Polską A i Polską B oraz wsią a miastem, stanowiące dogodną pożywkę dla rozbudzenia urażonej godności i uśpionej chęci odegrania się. Cyniczna strategia wyborcza zjednoczonej prawicy trafiała zatem na podatny grunt, tym bardziej że starcie w zasadzie rozgrywało się na terenie niemal całkowicie opuszczonym przez środowiska liberalne i lewicowe, a także wolnym od obecności Polskiego Stronnictwa Ludowego, które zostało wyrugowane ze wsi i małych miejscowości przez Prawo i Sprawiedliwość.
Gromy posypały się na Zbigniewa Bońka, gdy po pierwszej turze, naruszając kanony politycznej poprawności napisał na Twitterze, że prezydenta wybiorą nam osoby z podstawowym wykształceniem, mieszkańcy wsi i emeryci. Druga tura wyborów potwierdziła jednak trafność diagnozy prezesa PZPN: za reelekcją obecnego prezydenta wypowiedziało się ponad 77 procent osób z podstawowym wykształceniem i prawie 75 procent absolwentów szkół zawodowych, ponad 63 procent mieszkańców wsi i ponad 60 procent emerytów, tworząc w sumie większościowy pakiet w portfelu kandydata Zjednoczonej Prawicy.
Do udziału osób starszych w wyborach przez wiele dni zachęcały „Wiadomości” TVP, premier i minister zdrowia, a nawet Rządowe Centrum Bezpieczeństwa emitując komunikaty pomniejszające zagrożenie („głosowanie bezpieczniejsze niż zakupy”) i kuszące uprawnieniami do głosowania poza kolejką. Seniorzy to obecnie 9 milionów wyborców w stosunku do mniej konserwatywnych i bardziej tolerancyjnych 7 milionów młodych elektorów (do 24 lat ) w większości wspierających opozycyjnego kandydata.
Społeczeństwo obywatelskie ukazało siłę, jednak dla zbudowania większości na rzecz demokratycznej zmiany i wygrania kolejnych wyborów niezbędne będzie dotarcie również do tej części społeczeństwa, która, często z powodów socjalnych, głosuje obecnie na prawicę.
Chodzi więc o ukonkretnienie zapowiedzi przezwyciężania podziałów i budowy wspólnoty, która wybrzmiała w kampanii Rafała Trzaskowskiego.

Eugeniusz Noworyta
Dyplomata, b. stały przedstawiciel Polski w ONZ, b. ambasador w krajach Ameryki Płd.
Więcej: Wikipedia

Jednocześnie jednak tzw. prounijna opozycja powinna zrozumieć swoje błędy, a należy do nich nadużywanie argumentu proeuropejskiego poprzez jego instrumentalizację przy jednoczesnym posługiwaniu się zaściankowymi metodami wpływu społecznego.
A może coś z sensem ?
może pan spróbować drugi raz przeczytać; zasady UE oparte są o poszanowanie różnorodności, zaściankowe metody: „panie Kaczyński niech się pan nie boi, Niemcy panu NIC nie zabiorą”