Marek Jastrząb: Hejt i wiarogodność2 min czytania

()

27.08.2020

Spotkałem się z teorią adresowaną bezpośrednio do mnie. Właściwie z próbą definicji nadmiernego stosowania subiektywizmu w pisanych felietonach politycznych.

Teoria ta zakłada, że skoro felieton, to ma być wiarygodny i powinien rozpatrywać poruszaną kwestię z obu stron. Czyli wszechstronnie. Czyli OBIEKTYWNIE.

Jak do tej pory nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż jestem tego samego zdania: powinien oświetlać całokształt i kropka. Lecz co do reszty, to bym powątpiewał, gdyż obiektywizm dodany do subiektywizmu daje wypadkową w postaci prawdy.

Główny zgryz polega (w moim przypadku) na znalezieniu jakichkolwiek pozytywów zafiksowanych na poczynaniach PiS-u. Z góry przepraszam fanatyków tego ugrupowania, że mam rację, jednak nadal twierdzę, iż rysując felietonową rzeczywistość, trzeba posługiwać się argumentami opartymi na prawdzie, prawda zaś nie ma kontekstów. Nie ulega interpretacji oraz modyfikacjom. Jakimkolwiek przeinaczeniom; obce jej są wszelkie koniunkturalne zastrzeżenia i abstrahowania.

*

Wywodzę się z pokolenia pamiętającego znaczenie słów. Dlatego nie pojmuję (i nie mam zamiaru pojmować) ich relatywizacji. Na przykład, kiedy piszę o kimś, że to cham, to nie nazywam go inaczej. Gdy myślę o miernotach w dzisiejszej polityce i gdy dostrzegam, ile zła wyrządzają naszemu narodowi, to nie wiem, czy nazywanie ich miernotami lub hejterami posługującymi się mową nienawiści, ma sens.

Moje założenie: hejt jest związany z poczynaniami władz PiS-u. Z ich działaniami zachęcającymi do agresywnych i nieprzemyślanych wypowiedzi. Aprobujących zaślepienie fanów coraz powszechniejszej ciemnoty. Ignorancji dominującej w naszym kraju. Z wybrykami niegramotnej tłuszczy szerzącej przekonanie o specyficznej odmianie sprawiedliwości. Sprawiedliwości utożsamianej z zaprzeczeniem jej prawdziwego istnienia. Naśladującej i mechanicznie powtarzającej bezmyślne słowa rządzących. Choćby o wirusach, szczepionkach i niewinnych zagrożeniach odradzającego się rasizmu.

*

Wypowiedzi PiS-u, poddawane analizie, nie dają się zrozumieć jednoznacznie. Rządowe tłumaczenia, że mówiło co innego, niż się powiedziało są tak nagminne, że mam wrażenie, iż w ich pojęciu słowo PRAWDA z reguły przybiera postać kłamstwa. Jeżeli zdarzają mu się odstępstwa od owej reguły, to wynikają one albo z partyjnej interesowności, albo z pomyłki.

Nie trzeba daleko i mozolnie szukać, by się przekonać o trafności tego stwierdzenia. Wystarczy przyjrzeć się dowolnej wypowiedzi dowolnego polityka.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM