02.02.2025
Tak się zakałapućkali w ustaleniach, która z ich wersji wypowiedzi jest prawdziwa, że nie dziwota, iż muszą co chwilę dementować, tłumaczyć, rewidować, dowodzić, że pomimo braku sensu, mają rację gadając bzdury o komuchach, lewactwie i winie Tuska. Tu aż prosi się zadedykowanie tym prawakom słów Giovaannniego Guareschi „Gdyby ludzie mówili tylko o sprawach, na których się znają – na świecie byłoby bardzo cicho.”
Albowiem skoro urodzili się za ponurych lat PRL, to są nim przesiąknięci. Albowiem wywodzą się z jedynego pnia. Albowiem zachowują się tak, jakby nie żyli w tamtych warunkach i pochodzili z Księżyca.
*
Jak niektórym wiadomo, są dwie strony medalu, a prawda leży pośrodku. Czasem jest słuszna i nawet oczywista. Czasem jednak nie bardzo, jakby leżała nie pośrodku, ale pomiędzy. Można ją więc rozłupać na segmenty i dowolnie interpretować. A ostatnio okazuje się, że nie tylko medale mają swoje kontrastowe oblicza. Sprawiedliwość również. Awers, oparty o przestrzeganie procedur i rewers, oparty o brak logiki, buńczuczny zestaw cwaniackich myków umożliwiających szczekanie zza węgła.
*
Tak się porobiło, że co mądre, godziwe, a nawet konieczne, to passe; nie ma dziedziny, która byłaby niezainfekowana politycznym obskurantyzmem. Polityka wtrąca się w każdą szparę życia. Wszędzie wtyka nos. Dobiera się do historii, kiereszuje suwerennością państw, podpowiada innym narodom, jak, kiedy i gdzie mają nałożyć sobie włosiennicę lub obrożę, oświeca inne kraje, na czym polega krużgankowa kultura. Oraz która demokracja jest właściwa. A także jaki patriotyzm obowiązuje tu i teraz. Głosi to z pasją, powagą, zaciekle i po furiacku.
*
Fachowcy od psucia wizerunku robią, co mogą, by zohydzić i zaprzepaścić dorobek pokoleń. Polska stacza się w kolejną utratę niepodległości, Trump rozwiązuje swój kompleks narcyza poprzez udawanie obrońcę pokoju i dąży do zakończenia wojny Ukrainy z Rosją kosztem Ukrainy. Przy czym pamiętać należy, że Trump, to nie USA. Jak Polska, to nie Kaczyński; ci dwaj ulubieńcy populizmu reprezentują warcholską część społeczeństwa. Część druga jest za słaba, by mu się skutecznie przeciwstawić. Dlatego, gdy przyjdzie mu do głowy, by rozprawić się z Indianami, uczyni to i zacznie wyrzucać ich z Ameryki jako element historycznie zwietrzały i przebywający w tym kraju nielegalnie.
*
Przywódcy demagogicznych krajów łączą się w stado zwolenników anarchii; poświęcają wiele czasu i energii, by dostosować rzeczywistość do własnych wyobrażeń. Dwoją się i troją by udowodnić, że białe, to czarne, a uczciwe, to generalnie – fuj.

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM

No, toż przecież nikt im nie powie, że czarne to czarne, a białe jest białym – guru prawoprzekrętny już dawno to wykrztusił w amoku.
Zaryzykowałbym szpilę w populistyczno-prawicowy zadek, że najpopularniejszymi cechami człowiekowatych są: ciemnota, samouwielbienie i warcholstwo. A może się mylę?