30.09.2020

Siwiuteńką Babuleńkę poznałem dawno. Pochodzi chyba z Podhala, bo mówi do mnie „panocku”, jakby po góralsku. Spotykam ją raz po raz i wymieniamy ze sobą krótkie opinie.
Pięć lat temu powiedziałem:
– Babuleńko, Duda prezydentem.
– Panocku, a co z Bierutem?
Innym razem Babuleńka zagadnęła:
– Panocku, a te dobre zmiane to prości ludzie wymyślili?
– No, skomplikowani to oni nie są.
– No tak myślałam, bo uczony to by najpierw na myszach wypróbował.
Spotkałem ją wczoraj, a Babuleńka pyta:
– Panocku, a ten Gowin to jakie ministerstwo ma dostać? Rozboju?
– Nie, Babuleńko, rozwoju.
– Bo widzis, panocku, jak moje pradziady na Orawę na zbój chodziły, to się ich łobejścia rozwijały.
I tu Babuleńka zanuciła góralską piosneczkę:
Pudem chlapcy, pudem zbijat’,
Bo nie bedzie, za co pijat’.
Hej, bo se nam zaczyna
Kaczystan rozwijat’,
Kaczystan rozwijat’,
Hej!
I tak Babuleńka wyjaśniła mi związek między rozbojem i rozwojem.
Hej!

Krzysztof Łoziński
Emeryt
Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.
Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”
