27.10.2020
Ten francuski nagłówek to tytuł książki nigdy nieprzetłumaczonej na język polski, choć inne teksty tego autora weszły już na dobre do refleksji antropologicznej również w naszym kraju. Jej autorem jest francuski jezuita Michel de Certeau (1925-1986). To jest jedyna jego książka polityczna, a właściwie analiza językowa wydarzeń i gestów, jakie zaobserwował od maja do września 1968 roku we Francji, głównie w Paryżu.

To była książka entuzjastyczna. De Certeau z radością słuchał młodzieży i cieszył się jej odzyskiwaniem podmiotowości. Niewielu jego współbraci ten entuzjazm podzielało. Większość z nich, podobnie jak większość francuskiego kleru, się na młodzież obraziła. Podobnie zresztą zareagowała większość ówczesnych polityków.
Podobne reakcje obserwuję dzisiaj w Polsce. Rok 1968 zmiótł większość kleru, zmienił też politykę. Myślę, że podobnie stanie się w Polsce. Młodzież wzięła w swoje ręce słowa i powiedziała klerowi i politykom, co o nich myśli.


Współbrzmiące z wymową tekstu zdjęcie (z Katowic)
Kilkunastu zwolenników zakazu aborcji i chroniący ich kordon policji, a z drugiej strony nieprzebrane tłumy po obrzeża kadru.
Nie widać na nim podzielonej Polski.
W końcowych scenach filmu niesforni bracia nieśli na drągu owinięty w siatkę Księżyc, który powoli i konsekwentnie zanikał, zanikał…
Najlepszym sposobem na senny koszmar jest wybudzenie.
Do wyrokowania rozwoju wypadków nie dojrzałem, ale tak sobie myślę, że za każdą kobietą powinien stać jakiś ojciec, dziadek, albo mąż lub brat. To brzemię wspólnej odpowiedzialności.
Młodzież się wybudziła z obojętności.
Nie tylko młodzież, myślę że polskie miasta odzyskują podmiotowość, o czym przed laty pisał Benjamin Barber w swojej książce „Gdyby burmistrzowie rządzili światem’. Powiem skromniej, gdyby rządzili Polską byłaby innym krajem. Może przyszedł ich czas.
https://wiadomo.co/prof-stanislaw-obirek-pis-zaplaci-za-to-utrata-wladzy/?fbclid=IwAR3_RPSMHximu5PfAij-i–zmekNx8t2JFYmo2my9PQN2CCytS13_GNzJUM
Kluczowe ilu dotychczasowych wyborców Zjednoczonej Prawicy, Konfederacji, może części PSL i pomniejszych zaczęło się wkurzać i stoi po stronie protestujących kobiet. To Oni byli większością, to oni zadecydowali demokratycznie. Mam wrażenie, że wśród ludzi, powiedzmy +25, protestują głównie „sami swoi” i tak elektorat Lewicy czy bardziej lewicowej połowy KO. I tego nie zmieni sytuacja, że w Poznaniu w klasie wszyscy uczniowie mają maseczki z błyskawicą, a w Kraśniku przeszła manifestacja 200 kobiet itd.