Stanisław Obirek: Oczyszczenie. Trudne, ale konieczne nawet po latach

11.01.2021

Maciej Nowicki napisałNewsweeku, że książka Camille Kouchner „La Grande familia”, która ukazała się 7 stycznia, wstrząsnęła Francją. Chyba nie do końca tak jest, bo gdy przeglądam francuskie gazety to widzę, że Francuzi żyją — podobnie jak my — przede wszystkim Covidem-19 i konwulsjami ostatnich tygodni prezydentury Donalda Trumpa. Owszem sprawa jest odnotowana z pewną konsternacją, ale o wstrząsie raczej trudno mówić. Trzeźwo sprawę odnotowało BBC:

Jeden z najbardziej znanych francuskich intelektualistów i osobistości medialnych, Olivier Duhamel, stoi w obliczu śledztwa w związku z oskarżeniem o molestowanie seksualne swojego pasierba.

Ciekawe jak to śledztwo będzie przebiegać. W pewnym sensie przypomina szok środowisk kościelnych po odkryciu (również po 30 latach) seksualnych przestępstw byłego kardynała McCarricka.

Osobą naprawdę dzielną jest Camille Kouchner, dzięki której te brudy ujrzały światło dzienne, bo ani jej brat, ani ojciec nie mieli odwagi tknąć obrzydliwego, ale wpływowego profesora politologii i szefa ważnych instytucji akademickich Oliviera Duhamela. Czytam jej życiorys w Wikipedii i wygląda na to, że to był naprawdę potwór. Groził, że skrzywdzi matkę (która cierpiała na depresję po samobójczej śmierci jej obojga rodziców), jeśli dzieci coś powiedzą o jego gwałtach na dorastającym 13-14-letnim pasierbie. Camille Kouchner opisuje wydarzenia sprzed 30 lat, o których wiedziała nie tylko ona (stąd tytuł książki – zmowa milczenia jak w mafijnej wielkiej rodzinie).

Również była ich świadoma ich matka, zmarła w 2017 Evelyne Pisier, pisarka i politolożka. A jednak nikt aż do pojawienia się książki nic nie mówił. Również jej brat bliźniak, ofiara ojczyma. Ciekawe są reakcje ojca Bernarda Kouchnera, który był pierwszym mężem Evelyne Pisier i ojcem jej trójki dzieci. Kouchner rozwiódł się z nią, a dzieci zostały zaadoptowane przez Oliviera Duhamela. Dopiero dzięki książce „La Grande familia” dowiadujemy się, że ojczym stworzył pasierbowi piekło.

Bernard Kouchner powiedział, że: „ciężki sekret, który ciążył na nas zbyt długo, szczęśliwie został usunięty. Podziwiam odwagę mojej córki Camille”. A syn Kouschnera i ofiara ojczyma: „Potwierdzam, że to, co napisała moja siostra na temat działań Oliviera Duhamela wobec mnie, jest prawdziwe”.

A sam pedofil Olivier Duhamel uznał publikację za „atak personalny”, o czym poinformował na Twitterze: „Rezygnuję ze swoich stanowisk po tym, jak stałem się celem ataków osobistych, ponieważ chcę chronić instytucje, w których pracuję”.

Zapytałem o całą sprawę znajomą Francuzkę Małgosię Fromenty, którą rzecz skwitowała krótko „to jest raczej problème dziadersów lub inaczej bobo parisien”, ale obiecała, że przyjrzy się bliżej. I w istocie tak zrobiła. Za jej pozwoleniem przytaczam wyniki kwerendy.

Pisze Małgosia Fromenty: „zrobiłam przegląd prasy francuskiej, i tak jak Ci pisałam, problem pana Duhamel, to zmartwienie, histeria les soixante- huitards, a przede wszystkim całej kliki paryskiej. To lewica, pokolenia Mitteranda. Co ciekawsze takie gazety jak L’Obs, Liberation prześcigały się w artykułach na temat wykorzystywań seksualnych. Ale już nie Mediapart (to takie OKO.press francuskie) ani Le Point, w Le Monde znajdziemy raczej więcej artykułów o Trumpie i o szczepionce! A więc myślę, że żadnego szoku nie ma we Francji, jest on tylko wywołany przez lewicowe media, akolitów kliki paryskiej. Ba, nawet przeprowadziłam małą sondę dla Ciebie! Młodzi [mówią], nie nasz problem, tylko dziadersów, ulica, w ogóle nie wie, o co chodzi i wzrusza ramionami, już nie mówiąc o tej w Granville! Młode feministki popierają Camille, feministki — te z 68 — są oburzone, że wyciąga się temat sprzed tylu lat! i tak się niszczy lewicę!”

Myślę, że to głos wart odnotowania. A w ogóle warto się zastanowić czy takie odrażające zachowania powinny podlegać przedawnieniu jak to jest w polskim prawie. Przecież zdolność opowiedzenia o straszliwych doświadczeniach przychodzi czasami po dziesięcioleciach. A poza tym, to wcale nie znaczy, że ofiara przez te dziesięciolecia milczenia nie cierpiała. Może więc warto pomyśleć jak współmiernie ukarać przestępców, którzy przez dziesięciolecia korzystają ze zmowy milczenia della grande familia, którą współtworzy często najbliższa rodzina i najbliżsi przyjaciele.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com