20.01.2021
To będzie dziesiąta w moim amerykańskim życiu inauguracja prezydenta: Reagan, Bush Sr, Clinton, Clinton, Bush Jr., Bush Jr., Obama, Obama, Trump i teraz Biden. Czasem w dniu inauguracji odczuwałem radość, czasem rozczarowanie, czasem bardziej nadzieję, innym razem obawy. Tym razem będę czuć przede wszystkim ulgę.
Jej źródłem nie będzie naiwne przekonanie, że Biden ma cudowne lekarstwa na Covid-19, gospodarcze ożywienie, remont infrastruktury, eliminację rasizmu, zmniejszenie nierówności, reformę służby zdrowia i edukacji, błyskawiczną naprawę wizerunku Ameryki czy na zszycie kraju rozdartego podziałami. Bo nie ma.

A może lepiej – wątpię, by miał.
Moja ulga bierze się z wiary graniczącej z pewnością, że będzie mniej niespodzianek, że lokator Białego Domu nie będzie szczuł jednych na drugich, ani nieustannie sobą zachwycał, że nie będzie nam co raz przypominał, że wie wszystko lepiej i że jest wyjątkowo stabilnym geniuszem, że szefowie dyplomacji, obrony, czy jakiegokolwiek innego resortu, nie z Twittera będą się dowiadywać o swoich dymisjach. Że nie będę znienacka oświecany, że wczorajszy wróg stał się przyjacielem, tylko po to, aby w kolejnym tygodniu stać się znów śmiertelnym wrogiem.
Ulgę przyniesie mi wiara, że od czasu do czasu słów krytyki doczeka się Putin. Że Biały Dom nie będzie mnie przekonywać, że globalne ocieplenie to wymysł wrogich sił, że wirus już za nami, gdy dziennie umierają tysiące, że szczepionek w bród we wtorek, a w czwartek znikają.
I wreszcie jestem pewien, że prezydent USA nie zarekomenduje mi, abym chronił się przed Covidem konsumpcją płynu do czyszczenia kibla.

Andrzej Lubowski
Polski i amerykański dziennikarz i publicysta polityczno-ekonomiczny.

A no właśnie, co z tym kiblem ? Dzisiaj mógłby się Pan wstrzymać.
Przecież to fakt, a nie insynuacja.
Kontekst, dzisiaj inauguracja, to heal is to try first.
Fatalny styl wypowiedzi D. Trumpa przyćmił jego dokonania. Po zatrzymaniu budowy muru i pewnych restrykcji na granicy (już dzisiaj podpisanych) mozna spodziewać się fal nowych „wyborców” z Poludnia w liczbie ok. 2 mln. Uzgodnione wypowiedzi b. wielu – uważają, że przeciwników politycznych trzeba „przeprogramować” a dla „jasności” szereg z nich należy osądzić jako wewnętrznych terrorystów. Czy oprze się temu J. Biden, skąd inąd sympatyczny i dobroduszny człowiek. Jak sobie wyobraża pozyskać 75 mln zwolenników D.T. z klas średniej i dolnej, którzy za Obamy byli bez pracy po przeniesieniu 70,000 fabryk do Chin?
Dołącza Pan do tych, co uważaja, że ci nieszczęśnicy z Południa roznoszą narkotyki i choroby i nic innego? A Obama jest winny całemu złu (może wypada wyjaśnić polskiemu czytelnikowi w jaki sposób zdążył on w 8 lat osobiście na swoich plecach przenieść do Chin 70 000 fabryk)? Czy ja dobrze odczytuję zawoalowany rasizm? Latynosi w ostatnich dziesięcioleciach spełniają w amerykańskiej gospodarce te sama rolę co imigranci z Polski 100 lat wcześniej. Chyba wyjaśnił mi Pan przy okazji skąd się wzięły Polish jokes.
Kiedyś w spożywczym stałem w kolejce, kolejka robiła się dłuższa przesuwając się wolniej niż obok inne kolejki. Chcąc nie chcąc zacząłem przyglądać się naszej kasjerce. Jedynie ona była murzynką, znacznie wolniej przekładała produkty. Kolejka rosła, rosło także moje zdziwienie, że nikt nie zwracał na nią uwagi. W końcu osoba przede mną okazała zniecierpliwienie, kasjerka żachnęła się i jej produkty zaczęła przekładać jeszcze wolniej.
Czy ktoś był tam rasistą ? ja ? stojący w kolejkach ? kasjerka ? Rasizm pochodzi od rasy i oznacza przyznanie preferencji rasowej w działaniu i przekonanie o niezbywalnych różnicach osobowościowych w ramach rasy.
Do tego w naszym miasteczku wszyscy obawialiśmy się narkotyków a te podobno przywozili z miasta murzyni. Skąd wiedzieliśmy ? Jako, że kiedy niektórych łapali to akurat wtedy byli murzynami. Czy byliśmy winni a oni byli biedniejsi ? Po wielu latach do miasteczka na uniwersytet, gdyż było to uniwersyteckie miasteczko, przyjechał student z pokrowcem na skrzypce. Na wykładzie wyciągnął zaś spluwy i zaczął strzelać do ludzi. Student nie był murzynem i nie wiadomo czy był narkomanem. Murzyni z narkotykami także nosili pistolety, podobno jako, że w gazetach pisali, że czasami ktoś kogoś zastrzelił i często okazywał się być wtedy murzynem. Nie obawialiśmy się meksykanów lecz nikt im specjalnie nie chciał zwracać uwagi a o polakach chyba niewiele pamiętam. A jakie to są polskie żarty?
Miałem podobne doświadczenia w sklepie. Ludzie reagowali w inny sposób, kolejka do czarnej kasjerki była najkrótsza i ja tam stanąłem. Wolniejsza obsługa sprowokowała mnie do przemyśleń, a nie do zabicia wzrokiem owej uroczej kasjerki i wypisywania rasistowskich komentarzy na forach. Ponieważ narzucają sie tutaj silne analogie z historią Polski, może taki scenariusz Pana przekona:
Polska odzyskuje niepodległość, chłopi są już wyzwoleni od pańszczyzny przez zaborców i już nie daje się tego procesu odwrócić. Po II WŚ nie udaje się komunistom przejąć władzy i stery rządów przejmują sanacyjne środowiska, które chcą jak najszybciej zbudować silne państwo, które będzie zdolne do przeciwstawienia się Rosji sowieckiej. Reformy społeczne zostaja odsunięte w bliżej nieokreśloną przyszłość. Ludność wsi podnosi się z nędzy bardzo wolno. Wykształcenie dzieci jest luksusem, a państwo sanacyjne nie przewiduje eksperymentów społecznych. Państwo opiera się na inteligencji i rodach ziemiańskich. Obywatele drugiej kategorii to dawni niewolnicy, czyli chłopi, których cechą rozpoznawczą jest kołtun. Ponieważ rosną różnice w stanie posiadania i wpływach na procesy polityczne, państwo sanacynje postanawia zdusić konkurencję chłopów w gospodarce i rosnące wpływy polityczne wprowadzając apartheid. Osobne wejścia, miejsca w komunikacji publicznej, restauracje, kluby, toalety. Jedne tylko dla inteligencji, drugie tylko dla chłopów.
Ponieważ kontynuowanie tego opisu zajmie zbyt dużo czasu, przejde od razu do meritum. Mamy nową Polskę, nie ma apartheidu, chłopi zrównani zostali w prawach obywatelskich z inteligencją. Jak chłopskie dziecko z bardzo biednej chłopskiej rodziny, które skończyło zaledwie szkołe podstawową i jest siłą rzeczy silnie naznaczone chłopska, wielowiekową (400. letnią !) kulturą, która nie uczestniczyła w przemianach cywilizacyjnych świata, ma natychmiast wejść w buty inteligenckie i działać i myśleć jak inteligent? Chyba każdy myślący człowiek rozumie, że potrzebny jest pewien czas na transformację (w realnym świecie przecież widzimy jak wygląda kultura i etyka zwolenników PiSu, pomimo dziesiątków lat reform społecznych). Tej transformacji nie ułatwiają gesty zniecierpliwienia ze strony rasy panów, czyli inteligencji. A już na pewno nie ułatwią tego jawnie rasistowskie zachowania czy komentarze na forach.
A w którym komentarzu znalazła się rasa, w Pańskim czy w moim ?
Ależ mnie nie chodzi o to żeby się z Panem kłócić. W końcu to Pan zareagował na mój komentarz skierowany do kogoś innego. Przecież sam Pan widzi, że chodzi o pewnego rodzaju wyrozumiałość w życiu codziennym dla osób, które muszą wkładać więcej wysiłku, żeby sprostać wymaganiom (w końcu im sprostają ale potrzebują czasu). I o to, żeby w końcu przestać osądzać ludzi na podstawie ich koloru skóry albo religii (lub jej braku). Pracował Pan naukowo, to z pewnością doświadczył Pan tego zdumiewającego uczucia, że miał Pan więcej wspólnego z ludźmi ze swojej dziedziny (z rozmaitych krajów, ras i wyznań) niż z własnymi rodakami (albo amerykańskimi sąsiadami) spotykanymi w sklepie i na ulicy.
Aa, i jeszcze jedno. To okazanie zniecierpliwienia w sklepie, które Pan opisał, miało raczej rasistowskie podłoże. Nie ma dymu bez ognia. Ja zacząłem zauważać te podskórne emocje dopiero po prawie dwóch latach mieszkania na Południu. Są dobrze skrywane. Ale są powszechne. W odpowiedzi na biały rasizm istnieje czarny rasism skierowany przeciwko białym. Sam go nie doświadczyłem ale nasi przyjaciele już tak. Niestety, amerykańskie Południe jest bardzo silnie skażone rasizmem. Nie wiem, czy 50 lat wystarczy żeby stał się historią.
Mój komentarz był ku obronie pana Targowskiego, którego uwagi nie usprawiedliwiały dla mnie określenia tam nawet cienia rasizmu. Przecież on o tym właśnie pisał, że do ludzi o innej historii społecznej inaczej się trafia i na tym można robić interesy polityczne.
Ależ zniecierpliwienie osoby przede mną w kolejce było usprawiedliwione i takie zdanie wynika właśnie z braku uprzedzeń, wyprzedzeń, obaw itp itd. Ona się po prostu ślamazarzyła. Wie pan jak wyrastają uprzedzenia, różnie. Lecieliśmy kiedyś do Waszyngtonu z kolegą, wewnętrznymi liniami czyli jakby tramwajem. On był Libańczykiem a było to świeżo po jedenastym września, mówi do mnie: zobaczysz, że zaraz mnie wezmą na bok. Podchodzimy do bramki, ochroniarz ledwie popatrzył i jak do niego nie machnie: schoes ! a nikt z kolejki butów nie zdejmował. I facet mówi potem do mnie: a widzisz.
Dzisiaj wiemy od Prezydenta, że jest nowa polityka rasowa zwana equity race, co oznacza, że każda rasa ma swą wartość (czyli znaczenie). Np. biala rasa ma w swych genach rasizm. Jest najgorsza. Idea Rewolucji i Konstytucji Amerykanskiej jest przekreślona, że sa wszyscy sobie równi.
Żartem, kto to powiedział: You cannot go into a 7-11 or a Dunkin’ Donuts unless you have a slight Indian accent. Oh, I’m not joking.. Kiedy chodziłem do 7-11 czasem się rzeczywiście na mnie jakoś patrzyli, a przecież thanks heaven for 7-Eleven... Będzie dobrze.
Murzyn jest słowem uznanym przez czarnych Polaków za obraźliwe. Nie ma znaczenia, że to historyczne słowo i pochodzi od słowa Moor/Maur. Jeżeli ktoś czuje się urażony, to nie używajmy obraźliwego słowa.
A ja tego nawet nie wiedziałem, w Stanach używałem oczywiście określenia african-american , oczywiście gdyż nie znałem żadnego Polaka ani na przykład Francuza o czarnym kolorze skóry.
Polska po II WŚ jeśli nie byłaby PRL–to by dostała pomoc z Planu Marshala i rozwijała się podobnie jak Austria, Beneluxy, czy Francja lub Wlochy.
To całkowicie zmyślony scenariusz rozwoju podobny do amerykańskiego, gdzie w roli czarnych niewolników wystąpili polscy niewolnicy, czyli chłopi pańszczyźniani.
W imieniu Ernesta Skalskiego: Pan raczy żartować, hrabio, Hiszpania była przed wojną, jak Polska, krajem biednego chłopstwa, z potomkami szlachty żyjącej mitem minionej wielkości. Do tego izolowana z powodu frankizmu, z bagażem niedawnej, okrutnej wojny domowej. W porównaniu z nią nasza intronizacja „władzy ludowej” była sielanką. Tylko komunizm Hiszpanię ominął i proszę porównać ją z Polską w roku, powiedzmy, 1980.
Panie Redaktorze, sądząc po tytulaturze zgaduję, że p. Skalski kieruje swój komentarz do kogoś innego :). I jako historykowi na pewno do głowy by mu nie przyszło zrównywanie sytuacji chłopa pańszczyźnianego i hiszpańskiego chłopa.
Czy naprawdę hipotetyczne paralele mogą aż tak prowokować? Może powinienem wymyślić ekstra zawartośc melatoniny w skórze chłopów pańszczyźnianych, żeby istota mojego wywodu dotarła we właściwe zwoje?
Temat jest mi obcy lecz chciałbym uprzejmie zwrócić uwagę, żeby się nie śmiać z tytułów. Nie mieliśmy z redaktorem Skalskim wprawdzie przyjemności jednak istnieje możliwość, że taki tytuł przysługuje także mnie. Otóż mój prapradziadek, lub jego ojciec, popełnił kiedyś mezalians żeniąc się ze szlachcianką – rodzina się wtedy odwróciła i przodek został towarzysko zesłany do Galicji. Tytuły jednak zdaje się, że mogły pozostać i doprawdy nie mam na to wpływu. Nie będę szanownego państwa zanudzać rodzinną historią jednak zapewniam, że w pewnych okolicznościach historycznych, na tych terenach miały następnie miejsce dwie wojny, bycie czarnym byłoby bardziej na rękę.
Nie zachowuję urazy jednak pozwoliłem sobie zwrócić uwagę.
Pokrótce jeszcze dodam, żeby nadać wypowiedzi bardziej zrozumiały może charakter. Egalitaryzm także niesie ze sobą niebezpieczeństwa a w różnych kręgach kulturowych istnieje różna wrażliwość zapisana historycznie. Polacy mają wiele urazy do Rosjan lecz to właśnie w tamtym kraju zostało stworzone, i nadzwyczaj praktycznie używane, pojęcie bywszyje , i wcale nie chodziło w nim o Polaków. Tacy ludzie nie żyli „mitem dawnej wielkości” lecz starali się przeżyć w warunkach wykluczenia społecznego oraz planowej eksterminacji. Proszę nie ulegać złudzeniu, że od tamtych czasów tak bardzo rozwinęliśmy się cywilizacyjnie (chyba, że rzeczywiście ta tzw. sztuczna inteligencja). Bolszewizm rodzi się na ulicy.
Świetny przyklad Hiszpanii. Podobną ewolucję przeszła Grecja, która w ostatnich latach zgubiła się w socjaliźmie a la PRL.
W sytuacji gdy 12 mln ludzi jest bezrobotnych i w totalnej epidemii nie sprowadza sie tysięcy „nielegalnych” emigrantów. Robi sie to dlatego aby obniżyć koszty pracy biznesów. Tracą na tym Murzyni i inni nisko-kwalifikowani. Według „obowiązującej” wykladni-biali maja rasizm w genach. (Jak Kolega wie, jestem białym). Pewien murzyński intelektualista zarządal aby w ramach reparacji za niewolnictwo nie biali mieli podwójne głosy.
Ciekawe dlaczego utworzył Pan kategorię „murzynów i innych nisko-kwalifikowanych”? Nie wystarczą sami „nisko-kwalifikowani”? A co do „obowiązującej” wykładni wystarczą mi za komentarz powszechnie stosowane pytanie o rasę i pochodzenie etniczne we wszelakich formularzach urzędowych. Tak jakby nie było spisów powszechnych jeżeli ktoś się żachnie, że o statystyki chodzi.
Dlaczego „Murzyni”? To wynika z aktualnej narracji typu BLM (Black Lives Matter), reparacji i w ich ramach przyznania im podwójnego głosu w wyborach. Oraz powtarzania w głownych stacjach TV, że „biali mają rasizm w genach”. Stosuję newtowską fizykę, że każdej akcji towarzyszy reakcja w przeciwnym kierunku.
Reakcja na reakcję to juz fizyka nie-newtonowska.
To sugestia byłego prezydenta z kwietnia 2020 roku: „Widzę jak środki dezynfekujące zabijają [wirusa] w jedną minutę. Czy jest sposób, żeby zrobić to przez zastrzyk, takie czyszczenie [organizmu]? Bo [wirus] wchodzi w płuca, robi mnóstwo rzeczy w płucach. Byłoby ciekawe to sprawdzić”. NYT opublikował dzisiaj listę (bardzo długą!) jego najgłupszych tweetów. Na szczęście tej listy już nie będzie wydłużał. Dzisiaj Margaret Atwood w rozmowie z Sylwią Chutnik stwierdziła, że o 70% zmalała ilość kłamstw w Internecie po zamknięciu konta byłego na szczęście prezydenta. W to miejsce, jej zdaniem, wejdzie prawda. Tak pewnie się stanie, zapotrzebowanie na głupstwo i kłamstwo wyraznie maleje…
Chciałem kol. Profesorowi odpowiedzieć co do 75 mln zwolenników Trumpa. To sa ludzie, którzy za Obamy byli bezrobotni po wyeksportowaniu 70,000 fabryk do Chin. W czasie pandemii ci ludzie nie mają pracy i oszczędności. Za to mają wolny czas i myślą dlaczego jest im źle. Byt określa świadomość. Trump się nimi zainteresowal, bo nikt inny. W Polsce Trump jest postrzegany jak PiS ale to nie jest sluszne. Nigdy nie złamał prawa. Tyle, ze miał fatalny styl wypowiedzi. W sensie obiektywnym w USA ma miejsce pełzająca rewolucja i kontrrewolucja. Wystarczy zastanowić się czym są demonstracje BLM i Antify w kilku północnych miastach? I dlaczego oni przedarli się do Kapitolu? Jest pytanie kto animuje kontr-rewolucję? Napewno nie ci sami są ją wzniecają i popierają? Czyż nie jest zastanawiające dlaczego CEO Amazon-Jeff Bezos zarobił 11,5 mln dol na godzinę w 2020 a jego pracownicy (ok. 1 mln) mają średnie wynagrodzenie 15 $/godzinę i wyśróbowane normy wykonania pracy i nie mają ubezpieczenia na zdrowie? I na utrzymaniu mają żonę i 2 dzieci. Wg. cen koszykowych 1$=1 zł.
Via Anne Applebaum:
https://newlinesmag.com/argument/little-man-what-now/
„MAGA should be properly understood as the product of a bored and restless middle class.”
A poza tym naprawde Pan wierzy, ze te „70 tys.” fabryk (skad ta liczba?) zostalo wyprowadzonych z USA za Obamy, a nie nieco wczesniej?
Co do wspomnianej Pani, świetnej intelektualistki dotyczy zasada Heisenberga. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Od 20 lat mieszka w dworku pod Bydgoszczą.
Owe 70,000 fabryk zaczęto wyprowadzać za Busha jr., ktory nawet obniżyl tym biznesom podatki. Obamy nie interesowała gospodarka. Zwłąszcza gospodarka białych. Świetnie przemawial i unikał konfliktów.
Wiem coś na ten temat z pierwszej ręki–ponieważ przez 35 lat mieszkałem w najbardziej uprzemysłowionym stanie Michigan i wykladałem w Business School, gdzie o tym mówilo się na prawie kazdym wykladzie. I publikowałem na ten ten temat.
Jeśli nie płacenie podatków, zatrudnianie robotników na czarno nie jest łamaniem prawa to co nim jest? Dla mnie był obrzydliwym typem i żadne ,,dokonania” tego nie zbilansują. Pamiętam jego zdanie wypowiedziane na początku pandemii: Odniesiemy sukces w walce z wirusem! Umrze najwyżej 100 może 200 tys, ludzi.
Mieszkałem 35 lat w najbardziej uprzemyslowionym stanie Michigan („Detroit”) i ów outsourcing zaczął się mniej więcej ok. 25 lat temu. Ocenia się, że 1 pracownik w przemyśle generuje pracę 5 w usługach. Zwolnionym pracownikom w tym inżynierom oferowano przekwalifikowanie się na pielęgniarki lub rozwożenie pizzy. Outsourcing zintensyfikował się z chiwlą upowszechnienia Internetu, kiedy „zginął dystans”. Czyli od ok. 2000 r. Prezydent Bush jr. nawet obniżył podatki dla biznesów które eksportowały prace. Obama nic nie zrobił nawet nie cofnął tego podatku. Świetnie przemawia ale na dobrą sprawę tylko wdrożył ubezpieczenie na zdrowie z wielkimi problemami (szczególnie w informatycznej rejestraci–dużo wiem na ten temat, nawet moi studenci zrobili prototyp systemu ale realizację powierzono firmie w Indiach. Korespondowałem z J. Bidenem w tej sprawie. Dziś ten system ubezpieczeniowy jest do wymiany. Obama rzadził tak aby nie było klopotów, czyli omijal trudne tematy i „cało” zakończył 8 lat. Ale w ten sposób nie można rzadzić mocarstwem.
Podczas urzędowania nie zlamal prawa.
To znaczy że od wczoraj uczciwy
Nigdy nie zlamal prawa–mialem na mysli kiedy byl Prezydentem. Prowadzil pokojową politykę zagraniczną i odbudowywał średnią i niską klasę pracowników. Natomiast przegrał przez swój konfliktowy egomaniacki charakter.
>Nigdy nie złamał prawa.
Żeby się nie minąć z prawdą trzeba było napisać, że nigdy nie został skazany…..Bo prawo łamał wiele razy i…..wykupywał się by nie zostać skazanym. Jak choćby w spawie wyłudzenia poprzez Trump University, kiedy za wycofanie pozwu zapłacił $25mln.
https://eu.usatoday.com/story/news/2016/11/18/reports-trump-nears-settlement-trump-u-fraud-case/94068946/
Jak twierdzi wujek Google, takich spraw było więcej.
>Nigdy nie złamał prawa.
Żeby się nie minąć z prawdą trzeba było napisać, że nigdy nie został skazany…..Bo prawo łamał wiele razy i…..wykupywał się by nie zostać skazanym. Jak choćby w spawie wyłudzenia poprzez Trump University, kiedy za wycofanie pozwu zapłacił $25mln.
https://eu.usatoday.com/story/news/2016/11/18/reports-trump-nears-settlement-trump-u-fraud-case/94068946/
Jak twierdzi wujek Google, takich spraw było więcej.
Nigdy nie zlamal prawa–mialem na mysli kiedy byl Prezydentem.
Trump przeszedł do historii a problemy do rozwiązania w USA pozostają. Byłoby grubą przesadą twierdzic, że 74 mln wyborców Trumpa to są sfrustrowani bezrobotni, ponieważ bezrobocie w USA we wrześniu 2020 wyniosło ok. 8% czyli ok. 12,5 mlin w sektorze pozarolniczym. Tak więc z 74 mkn wyborców Trumpa ok. 61,5 mln to nie sa bezrobotni (zakładajac, że wszyscy bezrobotni głosowali na Trumpa, co nie może być prawdą). Motywy głosowania na Trumpa nie są wyłącznie ekonomiczne, a może nawet nie przede wszystkim ekonomiczne.
*
Biden zapowiedział rozwiązywanie tych problemów, które stanowią o tak silnym rozdarciu Ameryki. Ważne, aby słowa dotrzymał i uruchomił program zmian poprawiających samopoczucie tych, którzy na niego nie głosowali. Przed Ameryką długa i trudna droga reform wewnętrznych.
*
Niewiele mniej skomplikowane zadanie staje przed administracją Bidena w kwestiach międzynarodowych. Dla nas Polaków najważniejsze, że proces niszczenia demokracji nad Wisłą juz nie bedzie miał cichego czy półoficjalnego przyzwolenia w Białym Domu. Życzmy Bidenowi sukcesu, tym bardziej ze jest to człowiek który swoim życiem udowodnił, że warto mu tego życzyć.
*
Oglądałem wczoraj uroczystość zaprzysiężenia Wiceprezydent i Prezydenta. Uroczystośc podniosła i wzruszająca. Uderzajace jest to, że Amerykanie i politycy amerykańscy, nie sa takimi hipokrytami i cynikami jak Europejczycy, a zwłaszcza politycy europejscy. Joe Biden w bardzo dojrzałym wieku podjął się zadania podobnego jak onegdaj F.D. Roosevelt. Wyzwania przed USA wcale nie są mniejsze niż wówczas.
12 mln pobiera zasiłek dla bezrobotnych w styczniu 2021. Cytat z New York Times: „The tussle in Congress last month over whether to extend emergency unemployment payments that were on the cusp of expiring — potentially pushing 12 million people into some form of destitution, according to the Century Foundation, a liberal policy research group — was a reminder that the system as designed has not been up to its task.https://www.nytimes.com/2021/01/21/business/economy/unemployment-insurance.html. Reszta zwolniona z przemyslu pracuje w uslugach (95% zatrudnionych) za które nie może wyżywić swych rodzin. Jeśli zlikwidowano 70,000 fabryk to także zlikwidowano drobnych poddostawców, którzy tez maja rodziny i przyjaciół. Ocenia się, że 1 pracownik w przemyśle generuje pracę 5 w usługach. 12×5 (niezadowolonych) =60 mln + rodziny=75 mln. Jedynie jest jako tako w 3 wielkich aglomeracjach Los Angeles, Nowego Jorku i Chicago, które mają swą wewnętrzną rozwiniętą usługową gospodarkę. Na prowincji jest b. źle, zwykle jedno miasteczko utrzymywała fabryka, jak jej nie ma to jest bieda i niezadowolenie. Wystarczy spojrzeć na mapę; cala czerwona (kolor Republikanów) z wyspami niebieskimi (Demokraci), gdzie są większe miasta. .
Trump pokazał brak klasy i kultury. Nie tylko nie zaprosił następcy do Białego Domu, ale też nie pojawił się na inauguracji. Powinien dostać nagrodę buca roku.
Poza tym, oglądałem całą ceremonię zaprzysiężenia. Bardzo dobre przemówienie Joe Bidena, dobrze wypadła też Kamala Harris. Ciekawe jest to, że od razu po przyjeździe do Białego Domu, Biden dołączył do porozumienia paryskiego. To będzie trudna prezydentura, ale doświadczony polityk, jakim jest prezydent powinien dać radę. Oczywiście pytanie, jak sprawdzi się w roli wiceprezydentka. Biden ma już 78 lat, jak zakończy kadencję będzie 82. W tej sytuacji naturalnym następcą jest Harris. Wiele więc zależy od powodzenia Bidena i tego, czy Kamala będzie umiała odnaleźć się w Waszyngtonie i zapewnić sobie sojuszników.
Tak czy inaczej, powodzenia Panie Biden! Zapraszamy do Polski.
J. Bidena (znawcę spraw międzynarodowych) podsunął Obamie (słabo znającego sprawy międzynarodowe) prof. Zb. Brzeziński. Biden to miły i dowcipny lowialny człowiek. Kiedy konkurował z Obama w wyborach 2008, powiedział, że jest „opalony”. Wybaczył mu. Ale jest tylko „twarzą”. Natomiast casus Trumpa jest przykładem do studiowania, jak osobowość w polityce jest b. ważna. Racje polityki spadają na dalszy plan wobec osobowości nie do zaakceptowania nawet przez zwolenników programu. Szukał wrogów ale sam był największym. Np. Ronald Reagan był b. lubiany, pomimo kontrowersyjnego programu. W 2024 VIP Kamela Harris może konkurować w wyborach z Nikki Randhawa Haley (Republikan), elegancka i mądra b. gubernator Płd. Karoliny, both ladies have roots in India.
https://uploads.disquscdn.com/images/644284e293197a8d840050092b0caf0ab03ca18999870427b8b1524a6fdd62db.jpg
https://uploads.disquscdn.com/images/b616cb02b869cd951ffe8bcfdd68839e7e705ff47e7ed0224fab9285f0b86ccc.jpg