Telewizja pokazała (656)

15.02.2021

Ameryka zapowiada, że znowu będzie przewodzić wolnemu światu. Oczywiście w celu powstrzymania złych i niedemokratycznych sił.

W wolnym świecie przeszkadza mi jego obojętność na krzywdę, choć z drugiej strony przedstawia się on jako obrońca najwyższych humanitarnych wartości. Wolny świat chętnie interweniował w ropodajnej Libii, obalając Kadafiego, ale już nie w Rwandzie, gdzie pozwolono ludowi Hutu wyrżnąć, głównie maczetami, milion swoich pobratymców Tutsi. Kraje Afryki zostały pozostawione sobie i tym którym udaje się je grabić. Zamiast realnej pomocy udziela im się czasem humanitarnego wsparcia (głównie czynią to instytucje pozarządowe). Biedne kraje Azji także muszą same borykać się ze swoimi kłopotami.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\656 a.jpg

Jest wiele krajów gdzie się źle dzieje. W Jemenie trwa wojna i setki tysięcy ludzi umiera z powodu chorób i głodu. Czy nie byłoby szlachetne powstrzymać tych co wpędzają Jemen w dołek? Są wśród nich sojusznicy Ameryki. Czy minimalne dobro ludzi – prawo do życia bez cierpień spowodowanych przemocą – nie powinno być głównym celem przywódców wolnego świata?

* * *

Debatuje się teraz nad referendum w Polsce na temat dopuszczalności aborcji. Jeśli dobrze pamiętam to parę lat temu, jeszcze za rządów Platformy, Polacy zebrali prawie 2 miliony podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie liberalizacji ustawy o aborcji i co – podpisy poszły do kosza.

* * *

Media niezależne zaprotestowały przeciwko planom wrednej zmiany, aby obłożyć wielkim podatkiem ich wpływy z reklam, co by zdusiło większość z nich. Przez cały dzień zamiast programu pokazywał się w mediach komunikat o akcji protestacyjnej. Miało to uświadomić odbiorcom, co mogą stracić, gdyby rząd zrealizował swoje plany. Potrzebne są niezależne media, choćby po to, żeby prostować kłamstwa wrednej zmiany. To świetna akcja, protest został wszędzie zauważony, były już komentarze zza granicy. Władza dużo robi dla wzmocnienia solidarności Polaków w oporze.

Ktoś, kto śledzi i czyta uważnie polityczne wypowiedzi i komentarze, z pewnością odczuł brak wiadomości. Jednak muszę szczerze przyznać, że słuchając i oglądając niezależne media po tej przerwie, odniosłem wrażenie, że nic nie straciłem. Często te same miałkie tematy, podobne infantylne komentarze. A zaraz potem, w ramach „równości”, media znowu zapraszają do studia koszmarnych polityków obozu rządzącego, którzy kłamią i kręcą. Zaprasza się ich, bo to ma jakoś uatrakcyjnić program. Na razie jeszcze są inne wdzięczne tematy – pandemia i ostrzejsza zima, ale potem bez takich tematów media uschną.

Jest jeszcze jeden aspekt tej batalii, na który zwróciła uwagę Agnieszka Wołk-Łaniewska: Nikt nie robił czarnych ekranów w obronie sądownictwa czy kobiet w ciąży z płodami bez główek.

Spodobał mi się mem-komentarz, zamieszczony przy którymś z tekstów w SO – apel do mediów, aby nigdy nie zapraszały polityków, którzy zagłosują za tą wredną ustawą. Poszedłbym dalej. Gdyby każdemu politykowi, który się skompromitował, został ukarany za draństwo (jak np. Ryszard Czarnecki), czy kłamał (tu długa lista), zrobić szlaban w mediach, to by to może trochę ukróciło to, co oni wyrabiają. Media mogłyby wytrzymać trochę bez tej słownej jatki, jaką urządzają, a politycy odczuliby co to znaczy nie mieć kontaktu z wyborcami poprzez niezależne media.

Marzenia.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\656 b.jpg

* * *

W rankingu wolności prasy Reporterów Bez Granic Polska spadła za rządów PiS o 44 pozycje. A prezydent (?!) Duda twierdzi, że wolność słowa u nas ma się świetnie. Przypomina się patriotyczna radziecka „Pieśń O Ojczyźnie” z filmu „Cyrk”:

Широка страна моя родная,
Много в ней лесов, полей и рек!
Я другой такой страны не знаю,
Где так вольно дышит человек.

* * *

W zamierzchłych czasach początków III RP politycy różnych opcji spotykali się ze sobą, dyskutowali, uzgadniali jakieś kompromisy. Bywało, że na sali obrad sejmu obrzucali się wzajemnie oskarżeniami, a potem szli razem na obiad. Teraz jest to niemożliwe, bo gdyby zaczęli ze sobą rozmawiać to władza Kaczyńskiego by ucierpiała. Dlatego najłatwiej poszczuć Kaczyńskiego na kogoś mówiąc mu, że ten ktoś ma jakieś konszachty z Tuskiem, czy nawet tylko spotkał się z kimś z opozycji. Takie straszne oskarżenia wysunięto przeciwko wicepremierowi Gowinowi. Rzecznik Gowina powiedział, że owszem, spotkali się, ale było to prawie 10 lat temu, kiedy Gowin był ministrem w rządzie Tuska.

Wynika z tego, że obecnie klucze do obalenia PiS spoczywają w rękach Tuska. Jest on w podobnej sytuacji jak oficerowie SB z czasów PRL, którzy byli świadkami na procesach ludzi podejrzanych o współpracę z tą służbą. Ponieważ większość dokumentów SB została zniszczona i pozostawały tylko skąpe i niejasne zapiski, od takiego oficera zależało czy powie w sądzie, że podejrzana osoba była tajnym współpracownikiem SB i donosiła na kolegów czy nie. Na ogół ci oficerowie zachowywali się przyzwoicie i nie pogrążali podejrzanych.

Jeżeli teraz Tusk powiedziałby, że utrzymywał kontakty z konkretnymi prominentnymi politykami Zjednoczonej Prawicy, to oni leżą. A gdyby jeszcze dodał parę pikantnych szczegółów, na przykład zacytował to, co podobno mówili o szefie i o kolegach… Tylko jedna osoba jest poza podejrzeniem o zdradę: Kaczyński. On mógłby rozmawiać nawet z samym szatanem, a i tak jego wielbiciele uwierzyliby, że chciał tylko uratować ich dusze.

* * *

Władza ma problem, jak zdobyć pieniądze i jak zapewnić rodakom rozrywkę, żeby się nie burzyli. Pomysły władz są prymitywne – wiele osób i grup ludności jest niezadowolonych z ich działań a wszyscy są podenerwowani. A przecież można coś osiągnąć jak się ma trochę pomyślunku.

Ja bym wprowadził loterię z nagrodami. Pierwszy temat – lockdown i poluzowanie. Losujemy które z restauracji, klubów i przedsiębiorstw będą w najbliższym miesiącu otwarte, a które się zamknie. Główna nagroda dla osób, które wytypują prawidłowo trzy pozycje – np. 10 tys. zł. Inny temat – szczepienia. Losujemy który powiat, miasteczko oraz która dzielnica w większym mieście załapie się na szczepienia w najbliższym miesiącu. Osoby, które trafnie wytypują te miejsca, będą również zaszczepione, a także po 10 osób, które sobie wybiorą. Sprawa rozwiązania problemu będzie wtedy sprawą szczęścia, a nie władz.

* * *

Z okazji nowego chińskiego roku (Rok Bawoła, zaczął się po godz. 23. 11 lutego – Chińczycy liczą początek dnia od 23. dnia poprzedniego) otrzymałem życzenia, a wśród nich m.in. życzenie, aby nastąpił powrót do normalności. Zastanowiłem się – kiedy to u nas było normalnie? I czy jakaś normalność jest u nas możliwa?

Oczywiście odsunięcie PiS i likwidacja ich koszmarnych ustaw, uchwał i rozporządzeń to będzie sukces i wspaniałe uczucie, ale czy już będzie dobrze? PiS niestety nie zniknie, będzie jak wrzód na dupie, tyle że już nie będziemy siedzieli na tym pośladku.

Trudno domyślić się, jak partie opozycyjne wyobrażają sobie normalność, do której dążą. Oczywiście usunięcie skutków działania PiS to będzie żmudna i niełatwa sprawa, ale dobrze byłoby, gdyby obecne partie opozycyjne dogadały się, choć do pewnych zasadniczych spraw. Ale PiS rządzi już tyle lat a opozycja jakoś nie potrafiła się do niczego dogadać.

Pobudzić opozycję do działania stara się OKO.press. Pięciu politykom zadali pytanie:  Jakie byłoby pięć pierwszych decyzji, gdyby Pan/Pani przejął władzę w najbliższym czasie? Pozostawiliśmy dowolność interpretacji, czym są „decyzje”. Otrzymali takie odpowiedzi:

Adrian Zandberg, Lewica (Razem)

Po rządach PiS wiele trzeba będzie naprawić. Pięć decyzji tu nie wystarczy. Premier Morawiecki zostawi po sobie rozwalone instytucje publiczne, zagłodzoną budżetówkę, wiele grup społecznych zaszczutych przez władzę.

Lewicowy rząd skończy z dyskryminacją mniejszości, zadba o pełną równość, zapewni świeckość państwa i przestrzeganie praw człowieka, zbuduje sprawiedliwy system podatkowy. Gdyby Lewica przejęła stery dzisiaj, musielibyśmy oczywiście zmierzyć się z pandemią i jej społecznymi skutkami. Dlatego pierwszych pięć decyzji wyglądałoby zapewne tak:

1. Liberalizujemy ustawę aborcyjną

Trzeba jak najszybciej posprzątać to, co zostawił po sobie Trybunał pani Przyłębskiej. Barbarzyńskie prawo, zmuszające kobiety do rodzenia ciężko chorych, niezdolnych do życia dzieci, nie wchodzi w życie. Lewica wprowadza ustawę regulującą przerywanie ciąży według europejskich standardów. Decyzja należy do kobiety, a nie do księdza czy polityka.

2. Przywracamy pełne pensje sprzed pandemii

Niestety, Morawiecki poszedł drogą obcinania wynagrodzeń i uderzył w domowe budżety setek tysięcy ludzi. Ten błąd może się zemścić. Przecież to od popytu będzie zależeć, jak szybko wyjdziemy z gospodarczego dołka.

Lewica idzie droga duńską – w sytuacji kryzysowej państwo jest gwarantem utrzymania poziomu wynagrodzeń. Na tym nie ma co oszczędzać. Po poprzednim kryzysie w 2008 roku rozwiązania „antykryzysowe” zmieniły się w trwałą demolkę praw pracowniczych. Nie wolno powtórzyć tego błędu.

3. Odbudowujemy produkcję szczepionek i leków w Polsce

Całą ochronę zdrowia trzeba postawić na nogi, podnosząc nakłady do 7 proc. PKB. Sprawa na już to odbudowa silnego sektora farmaceutycznego. Pandemia pokazała, czym się kończy uzależnienie od zewnętrznych dostawców. W sytuacjach kryzysowych nie możemy być zdani na łaskę i niełaskę korporacji. Możliwe, że szczepionki na koronawirusa będą nam towarzyszyć przez lata, więc trzeba jak najszybciej doprowadzić do tego, żebyśmy produkowali je w kraju.

To samo dotyczy substancji czynnych, które są składnikami leków przyjmowanych przez setki tysięcy chorych. Powołamy publiczny fundusz, który od razu zacznie pompować pieniądze w badania naukowe, rozwój i produkcję nowych leków – w tym szczepionek – w Polsce.

4. Zabezpieczamy ludzi, którzy tracą pracę

To nie będzie łatwy czas, trzeba się przygotować na turbulencje. Państwo jest od tego, żeby zapewnić w takiej sytuacji elementarne poczucie bezpieczeństwa. Dlatego Lewica wprowadza świadczenie kryzysowe, a po pandemii – nowy system wsparcia dla osób tracących pracę. Bezrobotny, który szuka pracy, dostanie połowę ostatniego wynagrodzenia, nie mniej niż 1400 złotych na rękę.

5. Zabezpieczamy emerytów przed skrajnym ubóstwem

Pod rządami Morawieckiego przybywa ludzi, którzy dostają głodowe świadczenia. Nowy system emerytalny spycha w ubóstwo tych, którzy pracowali na śmieciówkach i mieli nieciągłe zatrudnienie. Jest wśród nich bardzo wiele kobiet. Trzeba to naprawić, zanim dziurawy system emerytalny pochłonie kolejne ofiary. Dlatego wprowadzamy emeryturę minimalną 1600 złotych.

Katarzyna Lubnauer, Koalicja Obywatelska (Nowoczesna)

1. Zdrowie i edukacja

Przeszukanie wszystkich rezerw finansowych w celu przekierowania jak największych środków na ochronę zdrowia, dojście do wydatków na poziomie 6 proc. PKB. Przekierowanie większej puli niż dotychczas na psychiatrię dzieci i dorosłych oraz badania przesiewowe chorób nowotworowych, które zostały zawieszone przez pandemię.

Program edukacyjny, naprawczy po Covid-19, by pomóc najsłabszym, którzy najwięcej stracili na zdalnej edukacji.

2. Wolność gospodarcza

Należy ustalić warunki sanitarne pozwalające na otwieranie kolejnych branż, m.in. restauracji i klubów fitness po pandemii. A potem pozwolić na otwieranie. Likwidacja ograniczeń działalności gospodarczej.

Uchylenie ustaw: ograniczającej handel ziemią, o zakazie handlu w niedziele, ustawy o aptekach, uwolnienie tworzenia farm wiatrowych na racjonalnych warunkach.

3. Praworządność

Naprawa KRS, wprowadzenie do TK prawidłowo wybranych sędziów, rozdzielenie funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Realizacja decyzji TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN. Przywrócenie do pracy sędziów bezprawnie pozbawionych prawa do orzekania i powrót prokuratorów z zesłania.

4. Inwestycje

Rezygnacja z Centralnego Portu Komunikacyjnego, a w zamian duży program mieszkaniowy, pobudzający gospodarkę po Covid-19. Wykorzystanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy UE na inwestycje lokalne w zieloną energię, cyfryzację życia (powszechny dostęp do sieci bezprzewodowej, sprawy urzędowe załatwiane online) i kwestię utylizacji śmieci. Zakaz wwozu śmieci do Polski.

5. Prawa i wolności obywatelskie

Uchylenie przez wojewodów wszystkich uchwał samorządów o „Strefach Wolnych od LGBT”. Wprowadzenie związków partnerskich dla wszystkich chętnych oraz depenalizacja aborcji (na żądanie do 12. tygodnia ciąży oraz ze względów medycznych według zasad sprzed wyroku) – czyli uporządkowanie spraw po wyroku TK, ale bez powrotu do „kompromisu” z 1993 roku.

Zakręcenie kurka z publicznymi pieniędzmi Rydzykowi oraz audyt dotychczasowych wpłat. Zmiana organizacji religii w szkole (po lekcjach, bez oceny na świadectwie).

Urszula Pasławska, PSL

Po pierwsze,

mocne wsparcie przedsiębiorców: dobrowolny ZUS i obniżka VAT z 23 do 15 procent i z 8 do 5 procent.

Po drugie,

umowa rodzinna: pary żyjące w Polsce bez ślubu muszą w końcu mieć adekwatne prawa.

Po trzecie,

natychmiastowy wzrost wydatków na opiekę zdrowotną do 7 proc PKB: to pierwszy krok do uzdrowienia służby zdrowia.

Po czwarte,

wyższe 500 plus, np. w kwocie wolnej dla rodzin, w których rodzic pracuje. Zlikwidowanie zakazu dorabiania na świadczeniu pielęgnacyjnym. Bo dziś świadczenie pielęgnacyjne przysługuje opiekunom osób niepełnosprawnych, którzy nie są aktywni zawodowo, a za pracę nie wolno karać.

Po piąte,

wyższe ulgi i zwolnienia podatkowe dla czystej energii prokonsumenckiej każdego rodzaju: rozwój OZE to niezbędny warunek czystego powietrza, ale i tańszego prądu.

A co ja bym wybrał? Przypomniała mi się przedwojenna rozmowa Franciszka Fiszera:

Fiszer: Nie będzie porządku w Polsce, jeśli się nie rozstrzela 30.000 łajdaków.
Rozmówca: A co będzie jak nie znajdzie się tylu łajdaków?
Fiszer: Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com