23.02.2021

Kibicowanie polityce przypomina często kibicowanie w sporcie. Różni się głównie tym, że skutki polityki możemy odczuć osobiście i że mamy czasem złudne poczucie wpływu na rzeczywistość. Podobne jest to, że zarówno trenerzy, jak i sportowcy, jak też politycy, nie słuchają naszych uwag.
Przyznam się, że oba te kibicowania mnie nie kręcą. W polityce przeszkadza mi też to, że komentatorzy albo kłamią, albo mówią oczywiste prawdy, starają się przekonać do rzeczy, do których nie trzeba mnie przekonywać. Już raz uznałem, że niewolnictwo jest rzeczą złą i nuży mnie ciągłe oglądanie filmów o ciężkiej doli Murzynów w USA. Mój przyjaciel mówił, że w wojsku takie pogadanki na tematy oczywiste, jak na przykład o konieczności oszczędzania mienia wojskowego, nazywano skazywaniem gówna na śmierć.
Z rozpędu dajemy się wciągnąć w nowe zdarzenia, ale czy one są nowe? Czy zagrania PiS są naprawdę zaskakujące? Czy o pedofilii w Kościele nie wiemy już praktycznie wszystkiego? Odnosimy złudne wrażenie, podobne jak kibice swojej drużyny: wygrają ten i następny mecz, zdobędą puchar i będzie wspaniale. Podobnie w polityce – ten polityk przejdzie do tamtego obozu, ta partia utraci władzę i już będzie dobrze.
* * *
Od dawna żywię przekonanie, oparte na wypowiedziach rządzących, że nie mają oni żadnej strategii w walce z koronawirusem. Chodziło głównie o to, żeby ludność przechorowała wirusa (na początku nie spodziewano się takiego szybkiego pojawienia się szczepionek), ale tak, żeby nie zapchać szpitali. Na początku pandemii minister Szumowski lekceważył noszenie maseczek i mówił, że to nic nie daje, potem zachęcano do noszenia maseczek, a teraz wręcz się nakazuje noszenie specjalistycznych maseczek. Dla laika jest oczywiste, że noszenie maseczek daje ochronę i nie raz można było obejrzeć w telewizji jak mieszkańcy różnych azjatyckich krajów noszą maseczki z okazji np. epidemii grypy. Skoro wirus rozprzestrzenia się na skutek kichania czy kaszlu, jest oczywiste, że maseczki są pożądane jako ochrona. Ale skąd ciemniaki w ministerstwie i w rządzie mogłyby to wykoncypować.
To, że taktyka rządu wobec pandemii wciąż jest taka jak napisałem, potwierdziła niedawna wypowiedź prof. Horbana, doradcy premiera ds. pandemii. Wyjaśniał on, że działania rządu w okresie letnim polegały na poluzowaniu zakazów związanych z koronawirusem. To było „Absolutnie świadomie. Trochę chronić, trochę pozakażać. Dopóki chorują ludzie młodzi, dla których to zwyczajny katar, to niech chorują. Nabiorą odporności”. Zapewne wirus otrzymał wytyczne, kogo może atakować a kogo nie.
Rządzący traktują nas cynicznie, co widać było choćby w zachęcaniu przez premiera Morawieckiego do pójścia na wybory, bo jego zdaniem pandemii praktycznie już nie ma.
Wydawałoby się, że dopuszczenie do wznowienia lekcji w szkołach powinno być poprzedzone szczepieniem nauczycieli i personelu szkolnego, a także testowaniem dzieci. Tymczasem świadomie to zlekceważono, czego skutki już są widoczne. Prof. Horban, pytany o to, dlaczego nauczyciele – narażeni na kontakt z dziećmi – nie są szczepieni w pierwszej kolejności, odpowiedział:
Nauczyciele nie są szczepieni w pierwszej kolejności, ponieważ są młodzi i inteligentni. Nauczyciel wie, jak się chronić.
W normalnym kraju taki doradca zostałby zdymisjonowany po godzinie od swojej wypowiedzi, ale u nas jakoś nikt się nie oburzył.
Jest jeszcze jeden aspekt wskazujący na cynizm i głupotę rządzących: traktowanie personelu pomocniczego w szpitalach i szkołach. Te osoby są równie narażone na kontakt z chorymi, jak personel „główny” i powinny zostać zaszczepione. Tymczasem traktuje się je jako drugi sort i odmawia szczepienia.
* * *
Platforma ogłosiła, że jest za liberalizacją aborcji, oczywiście ograniczoną, i zaraz odezwali się konserwatyści z tej partii, że to dla nich nie do przyjęcia. Od razu Borys Budka zapewnił, że w sprawach światopoglądowych nie będzie dyscypliny w czasie głosowania.
Platforma przedstawia się jako partia centrum. Jak więc u nas wygląda centrum? Czy jeszcze któraś partia czuje, że reprezentuje centrum? Czy ktoś badał poglądy osób o „poglądach centrowych”?
Weźmy przykład aborcji. Ostatni sondaż wykazał, że:
– 78 proc. Polaków uważa, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu powinna być legalna,
– 81 proc. uważa że aborcja powinna być legalna jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu.
– 86 proc dopuszcza aborcję w przypadku zagrożenia życia matki.
– 46 proc uważa, że aborcja nie powinna być zabiegiem na życzenie.
Jeżeli to są poglądy centrowe (a nawet większościowe), to kogo reprezentują konserwatyści z PO? Stanowisko Kościoła, licząc na poparcie K. w wyborach?
Przydałby się jakiś katalog spraw, które osoba zaliczająca się do centrum powinna popierać. I jakiś program, który te sprawy zamierza zrealizować. Tymczasem u nas króluje taktyka. Jeżeli ktoś z przeciwników ma kłopoty i chciałby zmienić barwy partyjne lub przystać do nas to serdecznie witamy. Oczywiście, może mieć poglądy zgodne z głoszonymi przez Kościół, ale poza tym wszystko jest OK. A poza tym zawsze możemy ogłosić, że to my jesteśmy w centrum, podobnie jak każdy punkt można uznać za środek wszechświata.
* * *
Zmarł ks. Dymer, od 25 lat znany pedofil.
Kościół ostro reaguje na wszelkie – jego zdaniem – przypadki obrazy uczuć religijnych. Poucza wiernych o prawości. Ale kiedy ks. Międlar mówił o walce z lewactwem, żydostwem i komunizmem, które wciąż panoszą się w naszej ojczyźnie i o banderowcach zalewających Wrocław i Polskę […] Spalmy flagę banderowską — to jakoś nikt w Kościele ostro nie zareagował. Owszem, były wypowiedzi, że taki młody, zdolny i mógłby się inaczej spełnić w Kościele.
Abp Jędraszewski bronił kiedyś abp. Paetza, który uwodził kleryków, a teraz głośno potępia homoseksualistów.
W Kościele powtarzają w takich przypadkach często, że wszyscy jesteśmy grzeszni. Chcieliby chyba cytować Jezusa: – Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który jest bez winy.
Dlaczego nikt z Kościoła nie wyszedł przed szereg i nie zawołał:
O Dymerze: zadajecie się z pedofilem, który gwałci dzieci!
O Międlarze: to faszysta, należy go natychmiast usunąć z Kościoła!
O Jędraszewskim: to hipokryta!
Jeżeli członkowie Kościoła nie mają odwagi coś zrobić w takich sprawach, mimo że nie grozi im ukrzyżowanie, to kim są?

* * *
Tomasza Greniucha mianowano szefem IPN we Wrocławiu i podniósł się szum, bo pan Greniuch to ONR-owiec i można obejrzeć sobie zdjęcia, na których podnosi rękę w faszystowskim pozdrowieniu. Pan G. mówi, że to błędy młodości, ale świadectwa ostatnich lat wykazują, że to nie jest przeszłość.
Skąd taki szum dopiero teraz? Przecież ten facet działa w IPN od dawna i nikomu to nie przeszkadzało. Prezydent Duda powiedział teraz, że „Dyrektorem w IPN może być wyłącznie osoba o nieposzlakowanej opinii”. Ale kilka lat temu Duda odznaczył pana Greniucha, widocznie nieposzlakowana opinia nie jest konieczna do uzyskania orderu.
U nas łatwo zapomina się o starych grzechach, jeżeli grzesznik przestał głosić wredne poglądy. Kardynałowi Wyszyńskiemu zapomniano wszelkie grzechy, bo sprzeciwiał się komunistom. A warto przypomnieć choćby parę spraw.
Do dziś jeszcze gdzieniegdzie pokutuje pogląd, że Żydzi zabijają chrześcijańskie dzieci aby dodać ich krew do macy. To obrzydliwe oszczerstwo spowodowało wiele nieszczęść, kiedy zabijano Żydów słysząc takie pogłoski. Tak zdarzyło też tuż po wojnie w Kielcach, a potem w innych miejscach. Kiedy zwrócono się do Wyszyńskiego (był wtedy biskupem) żeby potępił pogrom i przesąd, który stał się jego przyczyną, odpowiedział: „A jeżeli to prawda?”.
Jeszcze przed wojną Wyszyński, wówczas redaktor naczelny miesięcznika „Ateneum Kapłańskie”, pisał: – Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stojąc na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne. […] Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. […] Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości. […] Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.
U nas wystarczy zacząć głosić inne poglądy, nie rozliczając się z poprzednich, i już wszystko jest OK. Pan Michał Kamiński kiedyś m.in. stwierdził, że nie przepraszałby za Jedwabne. Nigdy publicznie nie potępił swoich dawnych poglądów i wypowiedzi, podobnie jak Roman Giertych i parę innych osób, zwykle byłych pisowców. Ale wielu cieszy się, że oni teraz są „nasi”. Nikomu nie przeszkadza zwalczanie diabła Belzebubem?
* * *
Pani Magdalena Ostrowska napisała, że czytając mój tekst miała ochotę uciec w mistykę, uciec od beznadziei (która, jak sądzę, wynika z opisu naszej rzeczywistości). Mistyka oczywiście może mieć różne formy. Pomyślałem, że w dzisiejszej dobie pomoże nam zbliżyć się do mistyki zwrócenie się do źródła. W tym celu postanowiłem zacytować fragment Biblii, abyśmy mogli znaleźli wytchnienie od czasem ponurej codzienności.
Przeżycia mistyczne powinna zapewnić nam historia pierwszego króla Izraela – Saula i jego relacje z Bogiem.
Przed bitwą z Amalekitami prorok Samuel przekazał Saulowi to, co usłyszał od Boga (1 Księga Samuela, 15):
Tak mówi Pan Zastępów: „Chcę pomścić to, co uczynił Amalek Izraelowi, stając mu na drodze, gdy wychodził z Egiptu. Idź więc teraz i pobij Amaleka i wytęp jako obłożonego klątwą jego i wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, ale wytrać mężczyznę i kobietę, dziecię i niemowlę, wołu i owcę, wielbłąda i osła”. […]
I pobił Saul Amalekitów […]. Agaga, króla Amalekitów, pojmał żywcem, natomiast wszystek lud wybił mieczem. Lecz Saul i jego lud oszczędzili Agaga i to, co było najlepsze wśród owiec i bydła, najtłustsze okazy i jagnięta, i wszystkiego, co było wartościowe nie chcieli przeznaczyć na zniszczenie, zniszczyli natomiast dobytek lichy i marny.
I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: „Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał”.
Samuel wstał wcześnie rano, aby spotkać się z Saulem. […]
Saul rzekł do niego: Błogosławionyś ty u Pana! Wypełniłem rozkaz Pański! […]
Rzekł tedy Samuel do Saula: Przestań! Oznajmię ci co Pan powiedział do mnie tej nocy. […] Kazał ci Pan wyruszyć w pole, mówiąc: „Idź i wybij do nogi grzeszników, Amalekitów i walcz z nimi aż ich wytracisz”. Więc dlaczego nie usłuchałeś głosu Pana, lecz rzuciłeś się na łup i uczyniłeś zło przed Panem?
A Saul odrzekł Samuelowi: Przecież usłuchałem głosu Pana i wyruszyłem w pole, dokąd posłał mnie Pan, i przyprowadziłem Agaga, króla Amalekitów a Amalekitów wybiłem do nogi! Ale lud pobrał z łupu w owcach i w bydle najprzedniejsze z obłożonego klątwą dobytku, aby je ofiarować Panu, Bogu twojemu, w Gilgal.
Samuel odpowiedział: Czy takie ma Pan upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu Pana? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani. Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem jak czary, a krnąbrność jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom. Ponieważ wzgardziłeś rozkazom Pana, więc i on wzgardził tobą i nie będziesz królem.
* * *
Roman Giertych zapowiada rozliczenie obecnych władz (po ich obaleniu) z przestępstw, niesłusznie otrzymanych pieniędzy, weryfikację prokuratorów itd. Warto by się zastanowić, co należałoby zrobić po obaleniu PiS, oczywiście, jeśli warunki na to pozwolą, co nie jest pewne, bo politycy zajmują się zwykle sprawami bieżącymi, ludzie zapominają to, co było, przestępcy się bronią itd.
Co by warto zmienić?
– Likwidujemy IPN. Historycy będą sobie działać w instytucjach historycznych, prokuratorzy w prokuraturach, a IPN nie będzie. Kto, poza zainteresowanymi, będzie tego żałował?

– Likwidujemy wszystkich reżyserów dźwięku. Tej choroby zagłuszania treści muzyczką i hałasem nie da się wyleczyć – to trzeba po prostu zlikwidować. Oglądałem ostatnio ciekawy odcinek w dokumentalnym serialu „Profesjonaliści”, była to rozmowa z Beatą Tyszkiewicz. Znaczną część jej wypowiedzi zagłuszała muzyczka. Nie ma filmu, programu w telewizji, gdzie by ta okropna praktyka nie była stosowana. To epidemia, a że nie ma na nią szczepionki więc po prostu trzeba usunąć nosicieli.
– Żadnych polityków w telewizji i radiu. Zamiast występu polityków ich wypowiedzi streszczają dziennikarze a komentują to eksperci. Tak kiedyś zrobiono w Polsacie i oglądalność znacznie wzrosła.
– Dla polityków i dziennikarzy wprowadzamy przepis z kodeksu Hammurabiego: oskarżenie trzeba udowodnić. Jeżeli ktoś oskarżył obywatela o przestępstwo, a nie potrafił udowodnić winy, płacił karę, a nawet mógł stracić życie. Nie było tak, że opluwało się swego przeciwnika, a potem nawet odmawiało się przeprosin. Podam jeden przykład – co wypisywano na temat Jurka Owsiaka (przypomniała to kiedyś Justyna Samolińska w Przeglądzie):
Z prawicowych portali dowiemy się o Owsiaku, że jest m.in. „hieną cmentarną” i „królem żebraków i łgarzy”, a także „brutalnym manipulatorem, który przywiązuje do swoich propagandowych maszyn oblężniczych chore i kwestujące dzieci” (Piotr Wielgucki, czyli bloger Matka Kurka), że to „ludzka glista” (Marcin Wolski w „Gazecie Polskiej”) albo „kij bejsbolowy postkomuny na zwolenników Polski niepodległej” (Piotr Lisiewicz w Telewizji Republika). […]
Środowisko „Gazety Polskiej” szerzy przekonanie, że Owsiak jest agentem najpierw sowieckich, a teraz rosyjskich wpływów. […] Stanisław Michalkiewicz pisał o nim w „Naszym Dzienniku” jako o „kiepskiej edycji Józefa Stalina”, a Rafał Ziemkiewicz porównywał WOŚP do hitlerowskich organizacji charytatywnych. […]
Poza tym zarzuca mu się, że jest pazerny i kłótliwy, że jest „obleśnym karłem” (to już posłanka Krystyna Pawłowicz) i defrauduje pieniądze. […]
Jeszcze w latach 90. oskarżano Owsiaka o wspieranie sekt (na imprezie znalazło się miejsce dla krysznowców), handel narkotykami, rozpijanie i demoralizowanie młodzieży. W 2006 r. TV Trwam pokazała film „Przystanek Woodstock – przemilczana prawda”, gdzie fragmenty koncertu Sweet Noise przedstawiono jako propagowanie satanizmu, była też mowa o oflagowanych punktach dystrybucji marihuany. TV Trwam miała przeprosić za film, zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok. Ale w 2007 r. Owsiak przegrał proces z o. Rydzykiem – sąd uznał, że nazwanie na antenie Radia Maryja Woodstocku „kryminalnym, wielkim spędem demoralizującym młodzież”, gdzie „duchowi spadkobiercy Lenina i Stalina upadlają polską młodzież”, to dopuszczalna krytyka.
Czy nie byłoby miłe, gdyby tych wszystkich oszczerców wsadzono do pudła i ukarano dużą grzywną?
Te i inne nowe ustalenia kazałbym wyryć na stelach, które ustawiłbym na Placu Piłsudskiego w Warszawie (z którego usunąłbym pomniki). Tak postąpił niegdyś Hammurabi prezentując prawa, a na wstępie kazał wyryć:
Oto wyroki sprawiedliwości, które Hammurabi, król potężny trwale ustanowił i krajowi słuszne obyczaje oraz dobre przewodnictwo pozwolił uzyskać. […]
Aby silny słabego nie krzywdził, aby sierocie i wdowie oddana została sprawiedliwość, […], aby wyroki kraju słusznie rozstrzygane były, aby pokrzywdzonemu oddano sprawiedliwość, słowa me cenne na steli mej zapisałem i przed posągiem mym „Król Prawa” trwale ją ustawiłem.
PIRS

W sprawie T.Greniucha polecam doskonały wywiad z prof Friszke , który ukazał się w GW : https://wyborcza.pl/7,82983,26820082,prof-friszke-greniuch-nie-przyszedl-znikad-oni-stale-ocieplaja.html
Pewien człowiek, który przeżył Holokaust, poznając potem kogoś nowego zastanawiał się, czy ten człowiek ukryłby go gdyby sytuacja się powtórzyła. Ja, patrząc na naszych neofaszystów, mam wrażenie, że gdyby sytuacja im pozwoliła to by postępowali tak jak hitlerowcy. Oni o tym marzą. Niektórzy z nich mówią że nie są antysemitami ale judeosceptykami (Czyżby nie wierzyli w istnienie Żydów?!). W 1968 r. chodził dowcip – Ogłoszenie: Jakub Rozenbaum poszukuje Adama Wiśniewskiego, który ukrywał go w czasie okupacji. Sprawa nadal aktualna.
Obecną wredną zmianę i ich akolitów przepaja pragnienie bycia bezkarnym bandytą.
Tutaj pełny tekst w/w wywiadu : https://www.evernote.com/shard/s9/u/0/client/snv?noteGuid=b9a4e0ce-7d9f-436c-8953-c6789ec8209d¬eKey=d4dcc6702e8196b93a2c0e745cf93d10&sn=https%3A%2F%2Fwww.evernote.com%2Fshard%2Fs9%2Fsh%2Fb9a4e0ce-7d9f-436c-8953-c6789ec8209d%2Fd4dcc6702e8196b93a2c0e745cf93d10&title=IPN.%2BProf.%2BFriszke%253A%2BTomasz%2BGreniuch%2Bnie%2Bprzyszed%25C5%2582%2Bznik%25C4%2585d.%2BOni%2Bstale%2Bocieplaj%25C4%2585%2Bwizerunek%2Bfaszyzmu
https://uploads.disquscdn.com/images/6a268cfa306cf9263ace840949c9d1db4687559589a7ba7735a842dd26f0dadf.jpg
„Na początku pandemii minister Szumowski lekceważył noszenie maseczek” – bo wtedy negocjował dla nas dobre ceny na Gubałówce.
„Roman Giertych” – Mecenas Roman Giertych, w sobotniej audycji w Tok Fm p. Piotr Zgorzelski użył trzy razy tych trzech słów w jednej wypowiedzi. Chyba coś z tego będzie. Roman Giertych chce kandydować i chyba tylko z PSL kandydowanie może się udać (mimo jego zblatowania z PO w ostatnich latach). Osobiście widziałbym go na próbę jako jednego z prokuratorów krajowych, bo może mieć silne motywacje do pracy.
„Czy nie byłoby miłe, gdyby tych wszystkich oszczerców wsadzono do pudła i ukarano dużą grzywną” – święte słowa ale oszczerstwo Kaczyński wprowadził razem razem z trzynastką, czternastką i 500 plus jako pakiet.