01.03.2021

Czego potrzeba, aby obalić wredną zmianę? Rozumu i solidarności.
Rozumu po to, abyśmy byli świadomi zła, które wyrządzają wciskający nam złe prawo, prześladujący obrońców prawa, kobiety, awansujący na dobrze opłacane posady swoich niedouczonych znajomków, przekazujący nasze pieniądze Kościołowi itp., itd. A solidarność potrzebna jest po to, aby wspierać tych, co protestują. Żeby było jak za czasów pierwszej Solidarności, kiedy górnicy wspierali tramwajarzy walczących o swoje prawa, czy pielęgniarki. Żeby było jak w piosence Okudżawy: Weźmy się przyjaciele za ręce, żeby nie ginąć pojedynczo.
Niestety, mamy deficyt obu tych czynników. Wielu ludzi nie rozumie niszczących działań wprowadzanych przez wredną zmianę a protesty są zwykle odosobnione, brak aktywnego wsparcia.

* * *
Lądowanie łazików na Marsie. Z tej okazji w mediach trochę mniej polityki i trochę więcej nauki.

* * *
Gwałtowny wzrost zachorowań na Covid-19 epidemiolodzy łączą m.in. z niekontrolowanymi przyjazdami rodaków z Wielkiej Brytanii, z których wielu mogło być nosicielami agresywniejszej wersji wirusa. Miało to miejsce kilka tygodni temu a skutki w postaci zachorowań pojawiają się teraz. Pisałem wtedy:
Mamy zakaz lotów do Polski z Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, jako że szaleje tam nowa odmiana wirusa, bardziej zaraźliwa i obowiązuje tam lockdown. Ale nasi ludzie wzięli się na sposób i loty do Polski odbywają się przez pięć dni w tygodniu. Tyle że nie bezpośrednio do Warszawy, ale do Wilna. Po paru godzinach w Wilnie przesiadka na lot do Warszawy.
Oczywiście koronawirus jest głupi i się nie zorientuje, więc nie mamy co się obawiać.
W Warszawie teraz jest już trzecia fala pandemii. Chorych wozi się do szpitali poza Warszawą, bo brakuje miejsc. Zapewne są miejsca w ekskluzywnym szpitalu na Stadionie Narodowym, ale oni chyba z przyjmowaniem pacjentów czekają na piątą falę pandemii.
Dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z Covid-19, uważa, że za kolejną falę pandemii odpowiada też otwarcie pierwszych klas szkół podstawowych. Spowodowane to jest zbyt rzadkim testowaniem kadry nauczycielskiej, więc nie wiadomo kto z nauczycieli zarażał. (Moim zdaniem powinno się przed otwarciem szkół nauczycieli zaszczepić, a nie tylko testować). W 9 szkołach zawieszono lekcje, w 54 zawieszono je częściowo.
Pisałem o tym parę razy, przewidując taki obrót spraw, ale te aroganckie dupki nic nie zrobiły. Przypomina się anegdota o turyście w Tatrach, który zauważył górala siedzącego na drzewie na gałęzi i podpiłowującego tę gałąź. Zawołał: Gazdo, nie róbcie tego, bo spadniecie! Góral odpowiedział: Co wy gadacie panocku, nie spadnę. Po chwili, kiedy przepiłował gałąź, oczywiście spadł. Pokręcił głową i powiedział: Prorok jakiś, czy co.
Dr Grzesiowski:
Kolejne fale epidemiczne działają na zasadzie kuli śniegowej. Teraz obserwujemy jak ta kula się rozkręca. Kulminacji, czyli największej liczby nowych zachorowań razem ze wszystkimi konsekwencjami, jak zapchanie służby zdrowia, możemy się spodziewać w kwietniu.
* * *
Kilka tygodni temu pisałem:
Firma Moderna zaproponowała niedawno swoją szczepionkę Polsce, z dostawą w czwartym kwartale tego roku. Minister Dworczyk z dumą powiedział, że rząd odrzucił tę ofertę – przyjąłby ją „z pocałowaniem ręki”, gdyby dostawy były teraz, ale pod koniec roku…
Mam wrażenie, że będziemy potrzebować szczepionek także w przyszłym roku, nawet jeśli by się udało otrzymać wkrótce inne szczepionki i zwiększyć dwukrotnie obecne tempo szczepienia. Wiceprezydent Warszawy oceniła, że w obecnym tempie uda się zaszczepić mieszkańców stolicy w ciągu 6 lat. Na razie władze zrzucają winę za bałagan na Unię, która dostarcza za małe ilości szczepionki. A może rząd wyliczył, że do końca roku większość Polaków odchoruje Covid-19 (fachowcy oceniają, że przechorowało już znacznie więcej osób niż podają oficjalne statystyki) i szczepionki nie będą już potrzebne?
Teraz czytam:
Kilka dni temu rząd ogłosił nowy plan szczepień Polaków. W marcu zaczną być szczepione osoby przewlekle chore, pracownicy służb mundurowych, osoby w wieku 60-65 lat. Szczepienia z grupy 65-70 i seniorów 70+, którzy nie zostali zaszczepieni wcześniej, zaplanowano na II kwartał.
Przyczyną są oczywiście małe dostawy szczepionek.
Czy urzędnicy w ministerstwach, a w pierwszym rzędzie ministrowie, nie powinni przed powołaniem na stanowisko zaliczyć testu z wyobraźni?
* * *
Szkło Kontaktowe:
Prezes Obajtek przepisał już cały ORLEN na żonę.
* * *

* * *
Jarosław Kaczyński:
Każdy, kto rozbija dzisiaj prawicę, działa przeciwko Polsce, przeciw polskiej rodzinie i przeciw polskim wartościom.
Szkło Kontaktowe:
– Każdy, kto dzisiaj rozbija namiot, działa przeciwko narodowemu budownictwu.
– Każdy, kto zawiązuje koło szkodzi trójkątowi.
– Każdy, kto rozbija lustro, szkodzi lustracji.
* * *
Kiedyś, za czasów PRL, Jerzy Dobrowolski w kabarecie „Owca” opisywał taką sytuację: dwie podobne rakiety – jedna radziecka, druga amerykańska – zostały wystrzelone na podobne orbity. Pytanie: która z nich jest lepsza? Odpowiedź: oczywiście radziecka. No dobrze, pytał Dobrowolski, ale dlaczego? Nie było odpowiedzi.
Zmienił nam się ustrój i teraz wiadomo, że dobrze robią Amerykanie a Rosjanie pozostają w tyle i knują. Przykładowo rurociąg Nordstream 2. Ciągle słyszymy, że to jest wredna polityka Putina, który chce w ten sposób uzależnić Europę od rosyjskich surowców, a przecież można sprowadzać gaz z USA, choć to daleko. A Putin przeznaczy pieniądze za gaz na zbrojenia. Ale jednocześnie słyszymy opinie, że gdyby ten rurociąg biegł przez Polskę to by wszystko było OK. Już to przerabialiśmy z okazji Nordstream 1.
Rosjanie mają dużo za uszami i świetnie nadają się na Czarnego Luda, którym straszy się dzieci. Gdyby obecna epidemia koronawirusa pojawiła się w Rosji to od razu wiadomo by było, że to efekt broni biologicznej, która przypadkiem, a może i celowo, wyciekła z wojskowych laboratoriów.
Mamy jak w sporcie, gdzie taki sam wyczyn naszego zawodnika jest wspaniałym sukcesem, który cały świat podziwia, a sukcesy innych jakoś przebiegają bez echa.
* * *
Zbliża się 14 kwietnia i będziemy po raz pierwszy obchodzili nowe święto państwowe — Święto Chrztu Polski. Historycy mogą mieć zastrzeżenia co do szlachetności Mieszka I, który handlował ludźmi i zdaje się, że po chrzcie nie zrezygnował z licznych żon i konkubin, ale u nas jest tak, że dobry uczynek polityka wymazuje wszystkie jego grzechy. A czy może być lepszy uczynek niż przyjęcie chrześcijaństwa?
Mieszko I popełnił błąd – zlikwidował święta i wierzenia pogańskie i zastąpił je chrześcijańskimi. Chrześcijańskie święta są niewesołe. Co mu przeszkadzało zachować jednocześnie radosne święta pogańskie? W Japonii można być wyznawcą kilku religii. Prawie wszyscy Japończycy są wyznawcami politeistycznego shinto, co nie przeszkadza im odwiedzać świątynie buddyjskie czy brać śluby w kościołach protestanckich. Ale widać ich bogowie nie są zawistni, jak sam siebie określił Jahwe.
Jeżeli PiS chciałby wziąć przykład z PRL, gdzie uczczono tysiąclecie państwa polskiego budową tysiąca szkół, to zapewne zechce wybudować tysiąc kościołów z okazji rocznicy chrztu. Na miejscu premiera Morawieckiego nie wahałbym się ani chwili i złożył takie zobowiązanie. I tak nikt go nie rozlicza z licznych obietnic, bo ludzie lubią posłuchać optymistycznych zapowiedzi a będzie co Bóg da. Oczywiście obiecałbym, że jak już gdzieś wybuduje się jakiś kościół, to potem spełni się po kolei proporcjonalnie moje dawne obietnice: zbuduje się dom na 100 mieszkań, przed kościołem będzie stać 1000 elektrycznych samochodów, a wokół posadzi się 500.000 drzew.
* * *
Jakoś nie podzielam optymizmu oczekujących na dogadanie się opozycji i powstanie dobrego rządu. Już teraz trudno im opracować choćby minimalną wspólną platformę, a widać, że nawet najprostsze prawa, powszechnie przyjęte w Europie, budzą bunt opozycyjnych „konserwatystów” i posądzenie o zbytnie przesunięcie się na lewo (czyżby szatan znajdował się po lewej stronie?).
Wielu widzi szansę w obaleniu PiS dzięki przejściu Jarosława Gowina na jasną stronę mocy, powołaniu rządu technicznego i ogłoszeniu szybkich wyborów. Na ogół, jak czyni to ostatnio Szymon Hołownia, wymienia się Koalicję Obywatelską, ruch Hołowni i PSL, (ale nie słychać nic o Nowej Lewicy), które wsparte przez Gowina, niepodnoszące takich tematów jak aborcja, dogadają się i będą rządzić. Pan Gowin będzie traktowany jak biblijny syn marnotrawny, z którego powrotu do domu ojciec bardziej się ucieszył niż ze swoich innych dobrych dzieci.
Pan Gowin ma pewne cechy pozytywne. Przede wszystkim nie wrzeszczy ani po chamsku nie obraża przeciwników. Zachował się też ładnie blokując szaleńcze próby PiS złamania prawa, choćby przy korespondencyjnych wyborach. Oczywiście gra tu swoją grę, chcąc znaleźć poparcie u prawicowych, ale nie skrajnie prawicowych wyborców. Jednak wciąż pamiętam jego działania na różnych stanowiskach ministerialnych, jeszcze w rządach PO i potem w PiS i dziwne pomysły. To Gowin proponował kiedyś, aby rodzice mogli głosować w imieniu swych nieletnich dzieci. Jako minister szkolnictwa i nauki chciał wprowadzić przymus lustracji, aby rozliczyć ludzi o PRL-owskiej przeszłości.
Słuchając zachowawczych wypowiedzi polityków opozycji, mam wrażenie, że ewentualny rząd z ich udziałem będzie jeszcze bardziej zachowawczy niż kiedyś rząd PO-PSL. Opozycja zawsze bała się oskarżeń ze strony PiS, ale co by nie zrobili to i tak będą dla PiS i Kościoła Obozem Zjednoczonej Lewicy.
Jeśli idzie o ruch Szymona Hołowni, to jego wadą jest brak liderów poza samym Hołownią. Sam Hołownia był dobrym kandydatem na prezydenta. Nie widać jednak innych liderów – ekipy, która wyrażałaby program tego ruchu. Co by się stało z ruchem, gdyby nagle zachorował i musiał wycofać się na jakiś czas z działalności?
Szansą na pozytywne zmiany jest dopuszczenie do rządów ludzi mądrych i przygotowanych fachowo. To się rzadko udaje. W PiS nagminne jest stawianie na czele ważnych instytucji ludzi, którzy zupełnie się do tego nie nadają, są tam po to, żeby wykonywać polecenia prezesa. Byle kto może być szefem Trybunału, ministrem, teraz nawet ambasador nie musi mieć wyższego wykształcenia. Ale i inne partie nie są wolne od pewnego kolesiostwa, stanowiska rozdaje się „politycznie” a często nie według kompetencji. Także „doły” domagają się fruktów za swoje działania. Oczywiście wszyscy mają na celu tylko dobro Polski.
Chciałoby się powiedzieć: niech Bóg ma nas w opiece.
* * *
Ma miejsce akcja sprzeciwu wobec prześladowania ludzi LGBT. Proponowałbym transparenty:
- STREFA WOLNA OD OSÓB LEWORĘCZNYCH
- LEWORĘCZNOŚĆ JEST OBRZYDLIWOŚCIĄ W OCZACH PANA
- PANIE PREZYDENCIE – TO SIĘ DA WYLECZYĆ
* * *
Pacjent Szpitala Bródnowskiego opisuje swoje doświadczenia na oddziale psychiatrycznym. Zachorował na Covid-19, zaraziwszy się od innego pacjenta z sali, który zachorował. Odizolowano pacjentów z sali, ale nie zamknięto oddziału, mimo że mieli oni wcześniej kontakty z innymi pacjentami na oddziale. Pacjenci na sali nie mieli maseczek, także personel, który miał z nimi kontakt, nie nosił maseczek.
A co do maseczek, Beata Igielska (Przegląd) pisze:
Największym zaskoczeniem okazało się duże badanie przeprowadzone w Danii (wyniki opublikowano w „Annals of Internal Medicine”). Wzięto dwie grupy po 2,5 tys. osób, jedna chodziła w maseczkach, druga bez. Po miesiącu sprawdzono ile ludzi w każdej grupie się zakaziło. Różnica była niewielka. Wyjaśnienia tej zagadki szukał Adam Kruszewski, z wykształcenia lekarz, specjalizował się w anestezjologii. Jego zdaniem zakażamy się najczęściej w pracy albo w domu. Ani w domu, ani w pracy nie nosimy zaś maseczek, jak podkreślał w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Czy warto zatem w imię tej nieznacznej różnicy zaśmiecać bez umiaru planetę? Zresztą sama WHO nigdy nie nakazała noszenia maseczek, lecz jedynie rekomendowała, w komunikatach uczciwie przyznając, że badania problemu pokazują różne wyniki.
PIRS

https://uploads.disquscdn.com/images/242ab2884ad5ab5f4cd9b987c3dbd87460923702dfc4a5ade1e3554ec0641618.jpg
„Największym zaskoczeniem okazało się duże badanie przeprowadzone w Danii”
A co tu zaskakującego? Wcześniej w różnych kantonach Szwajcarii obowiązywały różne obostrzenia – nie zauważono istotnych różnic 🙂
Za peerelki niektórzy uprawiali „emigrację wewnętrzną”. Teraz mamy wewnętrzną okupację. Niestety, połowa narodu uważa ich, naszych okupantów, za patriotów. Czysty Orwell.
Kościół miał 30 lat by tych ” patriotów ” tak wychować…
A to oryginalny cytat:
=================================================================
Aktualnie śmiertelność na milion:
Białoruś: 215
Polska: 1194
Jak już pewnie nikt nie pamięta, na początku BY i PL miały bardzo podobną i niską śmiertelność.
Na Białorusi wyciągnięto wnioski z niskiej śmiertelności – i pozwolono ludziom się zarażać, chorować i uzyskiwać odporność.
W Polsce udało się to uniemożliwić.
„Ale pamiętaj Piotrusiu, że sam tego chciałeś”