Stanisław Obirek: Fernando Karadima (1930 – 2021)

29.07.2021

studium przypadku

W życiu byłego chilijskiego księdza Fernando Karadimy, którego korzenie sięgają Grecji (dziadek był greckim imigrantem) jak w soczewce może się przyjrzeć dzisiejszy Kościół katolicki, również polski. Jego nazwisko pojawiło się w polskich mediach przy okazji dymisji chilijskich biskupów w maju 2018 roku. Jak się okazało większość zdymisjonowanych biskupów miała związki z tym notorycznym pedofilem i robiła wszystko, by jego przestępstwa nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Śmierć Karadimy w wieku 90 lat 26 lipca 2021 to dobra okazja, by się temu przypadkowi przyjrzeć bliżej. Tym bardziej że światowej media obiegło oświadczenie podpisane przez cztery ofiary Karadimy, których świadectwo było kluczowe w procesie skazującym zarówno przez wymiar sprawiedliwości w Chile, jak i w wydaleniu Karadimy ze stanu kapłańskiego. James Hamilton Sanchez, Jose Andres Murillo Urrutia i Juan Carlos Cruz Chellew napisali, że „zmarł Fernando Karadima, były ksiądz katolicki, który seksualnie i duchowo wykorzystał wiele osób, w tym nas. Był on jednym z ogniw mentalności nadużyć i tuszowania w Kościele”. Sami sygnatariusze oświadczenia zaznaczył, że są „w pokoju z samymi sobą” i są zdeterminowani, by „kontynuować walkę o to, by te przestępstwa nigdy więcej się nie powtórzyły i o sprawiedliwość dla tych, którzy przez to przeszli”. Warto dodać, że Juan Carlos Cruz Chellew jest członkiem Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, mianowanym przez Franciszka. Droga do tego oświadczenia była długa i pełna przeszkód, które ofiarom Karadimy stawiali wychowankowie Karadimy: wpływowi politycy prawicowi i wielu biskupów. Dopiero zdecydowana reakcja Franciszka umożliwiła pociągnięcie notorycznego pedofila do odpowiedzialności karnej

Nie jest wykluczone, że to właśnie nagłośnienie obyczajowych nadużyć klery chilijskiego sprawiło, że w ostatnich wyborach partie prawicowe poniosły spektakularną klęskę. Pokazały to wybory do Konstytuanty, która ma określić kształt nowej konstytucji. W majowych wyborach w 2021 roku rządząca prawica przegrała, oddając całkowicie pole ugrupowaniom lewicowym, które będą miały decydujący wpływ nową Konstytucję (stara uchwalona za czasów dyktatury gen. Pinocheta spocznie na zasłużonym śmietniku historii jako ostrzeżenie). Rządząca koalicja prawicowa „Naprzód Chile” prezydenta Sebastiana Pinery poniosła sromotną klęskę, co sam prezydent przyznał stwierdzając, że jego ugrupowanie nie było w stanie odczytać oczekiwań społecznych. Miarą klęski prawicy są jej porażki w wyborach lokalnych. Straciła burmistrza stolicy, Santiago, na rzecz kandydatki partii komunistycznej, Iraci Hassler, oraz władzę w ważnych dzielnicach i miastach jak stołeczne Estacion Central i Maipu, czy Vina del Mar, a także gubernatora regionu Valparaiso. Jednak politykę zostawmy politologom i wracajmy do Kościoła katolickiego.

Oto krótki zarys błyskotliwej kariery charyzmatycznego księdza, wychowawcy kilkudziesięciu księży i kilkunastu biskupów, którego obecność w Kościele chilijskim kładzie się ponurym cieniem na całym tamtejszym episkopacie. Urodzony w 1930 roku i miał trzech braci i cztery siostry. Przed wstąpieniem do seminarium duchownego studiował prawo i pracował w banku.

Pod koniec lat 40. uczestniczył jako kleryk w Katolickiej Akcji Młodzieży Iglesia del Bosque, której dyrektorem krajowym był chilijski jezuita św. Alberto Hurtado. Z tej grupy młodych ludzi powstało kilka powołań kapłańskich, większość z nich wstąpiła do Towarzystwa Jezusowego, a inni, jak Fernando Karadima, wstąpili do Papieskiego Seminarium Świętych Aniołów Stróżów archidiecezji Santiago. Jeden z jego braci, Óscar Karadima, niedawno oświadczył, że jego brat Fernando wyolbrzymił historię swojego związku z chilijskim świętym, którego znałby tylko incydentalnie i z daleka, i że argument jego bliskości z Alberto Hurtado posłużył się nim jako strategia manipulacji. W 1958 roku został wyświęcony na księdza diecezjalnego (a nie jezuitę jako podają błędnie niektóre polskie media!).

W 1985 r. został proboszczem w parafii El Bosque dzielnicy Providencia w Santiago de Chile, gdzie pracował do 2006 r. To właśnie ta parafia stała się terenem jego „owocnego duszpasterzowania”. Niektórzy z wychowanków Karadimy zajmują stanowiska w obecnej hierarchii Kościoła chilijskiego jak Juan Barros Madrid (biskup polowy Chile), Andrés Arteaga (biskup pomocniczy Santiago), Horacio Valenzuela Abarca (biskup Talca) i Tomislav Koljatic Maroević (biskup Linares). Wielu z nich (zwłaszcza Barros) broniło swego wychowawcę, gdy został oskarżony przez ofiary Karadimy. W 2004 roku część parafian i byłych księży parafii El Bosque złożyło formalne skargi przeciwko Fernando Karadimie. Te skargi wywołały wielkie poruszenie w Chile ze względu na ich powiązania polityczne i biznesowe. Po kilku latach wpłynęła skarga ze Stanów Zjednoczonych, dzięki organizacji zajmującej się badaniem nadużyć pedofilów w sutannach. Prawdziwy wstrząs miał miejsce, gdy jeden ze skarżących, lekarz James Hamilton, pojawił się w chilijskim programie telewizyjnym Zero Tolerance i publicznie oskarżył Karadimę. Mimo tych oskarżeń Karadimy przez kilka lat publicznie bronili politycy, tacy jak Manuel José Ossandón, czy grupy wiernych z najbogatszej rodzin w Chile oraz większość hierarchów kościoła chilijskiego.

W dużym stopniu dzięki społecznym protestom (dochodziło nawet do palenia kościołów). Przeprowadzono kanoniczne śledztwo i Karadima został uznany za winnego postawionych zarzutów, co doprowadziło do wznowienia jego procesu karnego w Chile. W listopadzie 2011 r. sędzia Jéssica González uniewinniła Karadimę z powodu przedawnienia zbrodni, ale uznała złożone przeciwko niemu skargi za zasadne. 8 września 2013 r. James Hamilton ponownie pojawił się w programie Zero Tolerance i wskazał, że pierwotna skarga musi zostać złożona ponownie, gdyż naciski wysokich hierarchów doprowadziły do jej oddalenia.

27 września 2018 r. papież Franciszek usunął 88-letniego Karadimę ze stanu kapłańskiego.

Można powiedzieć, że ta historia skończyła się szczęśliwie dla ofiar, bo ich oprawca został skazany i odszedł w niesławie. Jednak warto zwrócić uwagę na przewlekłe działanie zarówno organów państwowych, jak i opieszałość struktur kościelnych. Jedynie zdecydowane działanie ofiar, które znalazły poparcie mediów i opinii publicznej wymusiły zarówno na państwie, jak i na instytucjach kościelnych działania zgodnie z wymogami sprawiedliwości społecznej.

Pozostawiam wyobraźni Czytelników jak podobne sprawy załatwia się w Polsce.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny 
Uniwersytet Warszawskiego, były jezuita.

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com