21.08.2021

W czasie protestów przeciw likwidacji TVN zabierali głos różni mówcy. Były wypowiedzi ludzi, że nie wyobrażają sobie, że po przejęciu stacji przez PiS nie będzie takich programów jak „Szkło kontaktowe”, „Czarno na białym” itd.
To brak wyobraźni. Zapewne po przejęciu stacji takie programy zostałyby zachowane, ale poprowadzą je nowi, sprawdzeni dziennikarze. Czy pani Ogórek nie mogłaby poprowadzić „Kropki nad i”?
Problem w tym, że Kaczyński nie ma, bądź nie dopuszcza do rządzenia, odpowiednich ludzi. Wielu z rządzących wszystko rozłazi się w rękach. Wyborcy PiS nie widzą tego, bo wierzą w propagandę, wierzą, że wszystko jest OK. Dlatego tak ważne jest posiadanie mediów.
Kaczyński chce sobie porządzić. Do tego nie są mu potrzebni ani Amerykanie, ani Unia, która nie ma przecież narzędzi do karania reżymów niedemokratycznych.
Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, proponuje uchwalenie europejskiej ustawy o wolności mediów. Ciekawe jak to zrobić, kiedy do unijnej ustawy potrzebna jest zgoda wszystkich 27 krajów Unii, może w przypadku ustawy europejskiej to nie obowiązuje.
Będzie mniej pieniędzy dla Polski? Dla PiS-u to żaden problem — swoi się wyżywią, a innym będzie trudniej i będą uzależnieni od władzy. Ważne, żeby mieć swoich prokuratorów, swoich sędziów i trochę ciemnej hołoty, którą się wesprze, przymknie oko na jej wybryki i poszczuje na liberalnych Polaków.
Z Polski wyjedzie część amerykańskich żołnierzy? To tylko symbol, bo nawet gdyby ich było dwa razy więcej niż teraz to przecież nie stanowią siły zaporowej.
Sytuacja jest wymarzona. Rosja nam nie zagraża, choć ciągle się nią straszy. Z NATO nas nie wyrzucą, a pewnie i z Unii też nie, bo lepszy taki sojusznik jako bufor między Unią i Rosją niż żaden. Turcji też nikt nie wypędzał, a Węgrów nie zdyscyplinowano, choć przez lata Amerykanie zwracali im uwagę, żeby nie dusili demokracji. Inne kraje mają swoje problemy i mogą wziąć na przeczekanie aż w Polsce zmieni się ekipa rządząca.
* * *
Szymon Hołownia:
Jak ja bym chciał, żebym był pytany o to, jak ułożyć ochronę zdrowia po 30 latach przeciągania kołderki z kardiologii na onkologię i z powrotem? Jak ułożyć relacje między Kościołem a państwem? Co zrobić z górnictwem? Ale od kilku tygodni słyszę inne pytanie: „Czy uważa pan, że to dobrze, że Donald Tusk wrócił?”.
* * *

* * *
Okazuje się, że rzeczy wydawałoby się niewymierne dają się wycenić. Można oszacować ile kosztuje sumienie polityków, szczególnie parlamentarzystów. Hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna” dawno się zdewaluowało. Bóg i ojczyzna są tylko na ustach a honoru dawno nie ma. I nikt się tego nie wstydzi.
* * *

* * *
Często przyrównuje się i porównuje sytuację w kraju do tej w PRL, oczywiście pod kątem czy jest już tak strasznie, jak w PRL, czy idziemy w tym kierunku itd. A mnie się czasem marzy, żeby nagle na miesiąc czy dwa powrócił tamten ustrój. Jakże miło by było zobaczyć zmianę w poglądach polityków. Nagle przestaliby być takimi ostentacyjnymi katolikami, jakimi stali się po zmianie ustroju. Jak miło byłoby posłuchać nowych mów i deklaracji.
Opozycja byłaby jak wtedy – marniutka, bo obecni najwięksi krytycy PRL wtedy siedzieli cichutko. Najważniejsza stałaby się klasa robotnicza, która, jak wiadomo, ma zdrowy proletariacki kościec polityczny. Rząd, aby się przypodobać narodowi i wypełnić misję ideologiczną, wsparłby np. szkoły – znowu mielibyśmy pielęgniarki czy higienistki w szkołach, gabinety dentystyczne itp. Wiele ówczesnych pozytywnych zdobyczy dałoby się powtórzyć. A potem ten rząd dałby się obalić i nareszcie wielu niedopieszczonych obecnie bojowników mogłoby się wykazać przy obalaniu komuny. Ci, co koniunkturalnie zmienili barwy wraz ze zmianą ustroju, nie mogliby się chyba odnaleźć szybko w nowej wolnej Polsce.
* * *
W ministerstwie, którego szefem był Gowin, PiS wymienia urzędników – nie politycznych, ale po prostu przyjętych do ministerstwa za czasów Gowina. Podobnie było w czasach rządów AWS. W znanej mi szkole próbowano wymienić doświadczoną dyrektorkę na nauczyciela wf, także próbowano wymienić nawet woźne. To taka mentalność TKM (Teraz K… My).
* * *
Jak się wydaje, pomysł spowiedzi chrześcijanie zapożyczyli od starożytnych buddystów. Przy czym w buddyzmie nie było to wyznawanie grzechów i oczekiwanie rozgrzeszenia, bo nie ma tam pojęcia grzechu – kto postępuje źle ten utrudnia sobie drogę do oświecenia. Po prostu członkowie sangi mówili sobie wzajemnie o popełnionych błędach i trudnościach w przestrzeganiu praktyki, i o tym jak zapobiec takim błędom.
Spowiedź w katolicyzmie, jak się zdaje, zmieniła się. Nie wiem co uważane jest za grzech przez księży, ale wydaje się, że politycy, którzy tak ostentacyjnie zapewniają o swoim katolicyzmie, nie spowiadają się ze swoich grzechów – kłamstw, niegodziwości, chciwości itp. Gdyby się spowiadali to warunkiem rozgrzeszenia jest żal za grzechy i solenna obietnica nieczynienia ich w przyszłości, a takich skutków nie widać.
Marzy mi się zakończenie sporów w Polsce w taki sposób, że politycy i ich akolici korzystający z przywilejów, publicznie wyznają swoje grzechy, wyrażą żal i chęć naprawienia krzywd i przekrętów. Nie dotyczy to tylko rządzących, ale i wielu polityków z opozycji. Każdy powinien przypomnieć sobie co powiedział Jezus, kiedy zamierzano ukrzyżować jawnogrzesznicę: Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który jest bez winy. (Gdyby to powiedzenie Jezusa zostało wdrożone, to chyba życie polityczne w naszym kraju by zamarło).
* * *
Komentatorzy polityczni często doszukują się u Jarosława Kaczyńskiego jakichś celów, do których dąży. To ma być jakiś jego obraz Polski i Polaków, który chce urzeczywistnić, ostatnio posądza go się o chęć ukształtowania Polaka-katolika. Nie wydaje mi się.
Treścią życia JK jest manipulowanie ludźmi, a w tym celu używa aktualnie skutecznej retoryki. Doświadczenie rewolucji wykazało, że dążenie do deklarowanej świetlanej przyszłości oznacza w praktyce teraźniejsze niszczenie i gnojenie ludzi. Do szlachetnych celów powinno się dążyć szlachetnymi metodami. Nie można stosować zasady, że cel uświęca środki. Powołam się na Jezusa: Po owocach ich poznacie.
Mamy degrengoladę państwa, społeczeństwa, nieprzestrzeganie prawa, przekupstwo, prześladowanie aktualnych przeciwników, arogancję. Wszystko dla zdobycia i utrzymania władzy. I co – od chwili, gdy wszystko będzie siłowo kontrolowane, zacznie się zamiana ogłupiałych ludzi w aniołów?
Na nagrobku prezesa powinni napisać:
Manipulował ludźmi – to było całe jego życie.
* * *
Ludzie, podobnie jak Pan Bóg, wolą interweniować niż zapobiegać.
To się przejawia we wszystkich dziedzinach. Chętniej interweniuje się zbrojnie niż zapobiega konfliktom, a interwencje zwykle przynoszą skutki gorsze od tych, jakie podaje się jako powody interwencji. Wystarczy wymienić idiotyczną interwencję USA w Iraku, z kłamliwym uzasadnieniem zagrożenia ze strony Iraku, jego rzekomego wspierania terrorystów i prześladowanie ludzi przez reżym Hussaina. Przy obalaniu przez USA Hussaina i późniejszych okupacyjnych rządach zginęło więcej ludzi niż ginęło przez lata w irackim reżymie, rozbudowała się ISIS, Amerykanie stracili sporo ludzi i pieniędzy itd. W ogóle reakcja na zamach na wieże World Trade Center, która stanowiła pretekst do wielu interwencji USA, przyniosła więcej strat amerykańskich żołnierzy niż zginęło ludzi w tym zamachu.
Zaczęły się utrapienia związane ze zmianami klimatu, zatruciem środowiska naturalnego, produkcją dwutlenku węgla itd. Mamy nadmierne upały, susze, powodzie, tornada, smog. Media pokazują z lubością interwencje strażaków czy pojedyncze akcje ratunkowe, ale nie widać, aby ludzie chcieli zabrać się za usuwanie przyczyn klęsk. Panuje niewypowiedziane hasło: „po nas choćby potop”, a na razie mamy potop gadania.
Podobnie postępuje Pan Bóg, na przykład ratując kogoś z opresji, zamiast zapobiegać.
Ludzie pokładają wiarę w Bogu. Parę lat temu pisałem o człowieku, który dziękował Bogu za uratowanie go z katastrofy, w której zginęła cała jego rodzina.
* * *
Talibowie zajęli Kabul, a więc już mają cały Afganistan. Tego samego dnia prezydent Duda podjął decyzję o przyznaniu wiz humanitarnych tym Afgańczykom (i ich rodzinom), którzy pomagali polskim wojskom. Ludzie ci słusznie obawiają się śmierci z rąk talibów.
Mówiło się już od dawna o potrzebie pomocy Afgańczykom, którzy współpracowali z Polakami, bo grozi im śmierć. Ale niczego nie przygotowano wcześniej. Może gdyby to byli katolicy…
Podobnie było w Wietnamie Południowym. Vietkong zajął błyskawicznie stolicę a Amerykanie uciekli w ostatniej chwili, zostawiając w ambasadzie teczki swoich wietnamskich agentów i współpracowników. Teraz tradycyjnie (?!) Amerykanie porzucili urządzenia zawierające dane biometryczne wielu tysięcy Afgańczyków, wśród nich takich, którzy z nimi współpracowali.
* * *
Prof. Zbigniew Mikołejko:
PiS bezczelnie hoduje i bezczelnie dowartościowuje „ciemny lud”, bo ów lud „wszystko kupi” i niewiele rozumie.
* * *
W przypadku normalnej władzy zwracamy uwagę na to, kiedy władza popełni błąd, o czymś zapomni, nie zrobi czegoś na czas. W przypadku rządów PiS zwraca naszą uwagę to kiedy władza zachowa się tak jak normalnie powinna. To niektórym stwarza nadzieję, że oni może znormalnieją, że da się ich ucywilizować. Ale nawet kiedy zrobią coś właściwie to zaraz dodają do tego otoczkę kłamstwa, propagandy i zastrzeżeń. Rosjanie o takich posunięciach mówią: gawnom pripieczatano.
* * *
Sala Kongresowa w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie jest w remoncie od siedmiu lat. Termin zakończenia remontu przekładano kilkakrotnie a obecnie szacowane koszty są ponad czterokrotnie wyższe od początkowych i przewiduje się, że jeszcze wzrosną. Optymistyczna prognoza terminu zakończenia prac (jeszcze się nie rozpoczęły, jest dopiero projekt) to 2025 r. – 11 lat od zamknięcia Sali.
Cały Pałac zbudowano prawie 70 lat temu w trzy i pół roku i Sala działała pół wieku zanim ktoś wpadł na pomysł jej modernizacji.
* * *
Dotychczas żyłem w przekonaniu, że Amerykanie zaczęli uzbrajać mudżahedinów w Afganistanie, żeby mogli walczyć z wojskami radzieckimi w tym kraju (zostały tam zaproszone przez rząd afgański). Agnieszka Wołk-Łaniewska pisze:
Jak wynika z dokumentów ujawnionych dwa lata temu, prezydent Carter zaczął zbroić mudżahedinów na 10 miesięcy przed wkroczeniem do Afganistanu Armii Czerwonej w 1979 r. Którego to wkroczenia Ameryka się zresztą nie spodziewała – i, żeby było zabawniej, nie dostrzegła.
Zimno się robi jak się czyta o powodach interwencji mocarstw w innych krajach i ostentacyjnych kłamstwach uzasadniających te interwencje.
PIRS

Wysocki śpiewał : …ja nie ljubliu, czto słowo czest’ zabyta. I czto czesti na wieki zagłada !
.
Chyba będę rasistą. Bo musi być taki gen : polityczności. Więc mutanci… Temat na horror.
.
Z ogłupiałych ludzi da się zrobić ogłupiałe anioły.
Czyli diabły, z tego piekła brukowanego dobrymi chęciami.
„czy idziemy w tym kierunku”
.
Mam wrażenie, że społecznie idziemy w stronę odtworzenia tu czarnego amerykańskiego getta.
.
Na przykład: atakowanie przez tłum posterunków policji już tu było.
.
Jak patrzę na wiadomości takie jak to:
„Na przydrożny chodnik i ścieżkę rowerową wjechał rozpędzony samochód osobowy. W tym czasie ścieżką przemieszczał się człowiek. Mężczyzna wykazał się świetną czujnością i opanowaniem. Na widok pędzącego wprost na niego auta odskoczył we właściwą stronę i uniknął tragedii.
Autem jechał 23-letni mieszkaniec Bytomia, który okazał się być pod wpływem środków odurzających.”
.
„Martyna i Kornelia poznały się jesienią 2019 r. w Zespole Szkół Zawodowych w Górze Kalwarii. Przyszła ofiara miała być – zdaniem Martyny – popularna, bo „handlowała narkotykami przez Snapchat”. ”
.
To mam nieodparte wrażenie, że tanie narkotyki są w powszechnym użyciu…
.
Ciekawe, czy w szkołach jest klimat tępienia tych, co się chcą uczyć…
„Czterolatek w szpitalu po zażyciu narkotyków.
Rodziców chłopca zatrzymała policja. W ich miejscu zamieszkania ujawniono znaczne ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych, do których swobodny dostęp miały przebywające tam dzieci.”