Marek Jastrząb: Nowoczesność i zacofanie4 min czytania

()

20.10.2021

Nie tak dawno temu, bo przed niespełna trzydziestu laty o polskich wiejskich gospodarzeniach wyrażano się pogardliwie. Na Zachodzie traktory, u nas kuń. Tam za to kombajny, tu chłop z kosą i baba zamiast brony. Jeżeli u nas pojawiał się traktor, był to rarytas udzielany nie każdemu; z rzadka rzęził w indywidualnych spłachetkach, za to częściej w PGR.

Propaganda komunistyczna dokumentnie obrzydziła wsi wstępowanie do europejskiej braci, a zrobiła to tak skutecznie, że nawet po uzyskaniu niepodległości nie było powszechnej zgody na poprawienie losu wsi. Przeciwnie, nadal po chatach kursowały strachajłowe bzdurzenia na temat szkód wynikłych z wejścia do UE.

Lecz kiedy wreszcie zwyciężył rozsądek i wbrew upartym zwolennikom drabiniastych wozów i rozklekotanych furmanek znaleźliśmy się tam, gdzie powinniśmy być zaraz po wojnie, okazało się, że szkody są mniejsze od korzyści. Drogi mają asfalty, po domach bywają udogodnienia i miejskie komforty w postaci telewizorów, pryszniców i kanalizacji, nierzadko rosną murowane wille; kurne chaty pokryły się wspomnieniową pleśnią, a zakompleksiony chłop w łapciach odkicał w lamusową przeszłość.

Żeby jednak nie było tak słodko, powiedzmy też o szkodach spowodowanych wejściem do UE. Zaznaczę od razu, że szkody te powstały na życzenie, i UE nie ponosi winy za nasze błędy i obłędy. Błąd zaś wynikał z nieuleczanych ciągot do małpowania i chodzenia na skróty.

*

Podczas gdy po wojnie państwa wolne od moskiewskich wpływów mogły się cywilizacyjnie rozwijać, my słuchaliśmy, jak pies trąby, wytycznych narzuconych przez radzieckich imperatorów. Nic w tym dziwnego, że kiedy udało się nam zerwać z komuszej smyczy, opanowała nas chcica dorównania krajom rozwiniętym. Tyle że dojście do obecnego dobrobytu zajęło rozwiniętym przeszło pół wieku, a my pragnęliśmy osiągnąć ich poziom w parę lat. Osiągnąć, a nawet prześcignąć.

Nie dochodzili do obecnego dobrobytu od razu; działali metodą prób i błędów: małymi kroczkami. Zdarzały im się porażki, lecz były to porażki naprawialne. Wycofywali się z nich, bo tak nakazywała logika. Odwrotnie niż my. My jesteśmy konsekwentni w pozostawaniu w pomyłkach; takeśmy się rozbuchali w marzeniach o własnej potędze, że na forum europejskiego parlamentu występujemy w roli surowych pedagogów pouczających mądrzejszych, jak być głupszymi. W roli nauczycieli strofujących przedstawicieli państw niczym nieposłuszne bachory.

*

Klimat wymusił postępowanie. Rezygnację z dokuczliwych dobrodziejstw. Odchodzenie od dotychczasowych źródeł energii. Węgiel przestał być bezpieczny w używaniu. Wiatraki produkujące prąd, baterie słoneczne postawione gdzie się da, oto kierunek ochronny dla zagrożonej planety. Ekologia wróciła do łask.

Ale choć wróciła i zaczęliśmy się orientować, że technologiczne rozwoje prowadzą nas ku zagładzie, że dzięki rabunkowej eksploatacji ziemskich dóbr, nasz padół zacznie wkrótce przypominać marsjańskie pustynie, to nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób ma się ludzkość ratować. Podkreślam: ratować, a nie tylko ograniczać. Na przykład, co zrobić z nadmiarami plastików, syntetyków, smacznych, lecz rakotwórczych żarć.

*

O ekologii nawijałem niejednokrotnie, a o tym, że niekontrolowany postęp szkodzi, tak często, aż mnie samego dziwi, że jeszcze nie uciekłem od tego tematu. Widać, że jestem uparty jak muł. Albo zatwardziały jak nasi rządzący, którym też nie przeszkadza, że nikt nie bierze ich tokowania na serio.

*

Wstępując do UE, byliśmy ubogo wypasieni w sztuczne nawozy i była to nasza zaleta, bo z kraju opuszczonego przez niearchaiczną technologię, mogliśmy stać się OD RAZU krajem ekologicznym. A więc takim, o którym marzą bogatsze od nas. Lecz my, powielając zachodnie pomyłki, uparliśmy się zachłysnąć nawożeniem, od którego inne państwa odchodzą.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM

One Response

  1. Andrzej Goryński 21.10.2021