24.10.2021

W zakładzie rehabilitacyjnym zauważyłem, że pracownicy nie noszą maseczek; twierdzą, że wszyscy się szczepili. Ale przecież mogą być nosicielami wirusa, także złapanego od pacjentów.
Przypomniała mi się historia sprzed wielu lat, z pobytu w Rumunii nad morzem. Zauważyłem Rumuna który wchodził do morza a na ręku miał zegarek. Pomyślałem, że może o tym zapomniał, więc podbiegłem na brzeg i zacząłem go wołać. Po chwili zauważył, że go wołam i że jestem cudzoziemcem. Pokazywałem mu wymownie przegub ręki, tak że się zorientował o co mi chodzi. Wskazał na swój zegarek, machnął lekceważąco ręką i zawołał „antimagnetik, antimagnetik”.
* * *

* * *
Przyjaciółka czuje się przybita sytuacją w kraju. Pisze „Jak czytam wiadomości, to mam ochotę albo zakopać się w jakąś norkę, albo uciec”. Coraz częściej mówi o wyjeździe z kraju, przynajmniej na jakiś czas. Jest o tyle w komfortowej sytuacji, że ma zawód, który można wszędzie wykonywać, wystarczy mieć dostęp do internetu.
Napisałem jej:
Jest taka stara chińska opowieść. Otóż dwóch przyjaciół z zapadłej wioski postanowiło kiedyś zwiedzić świat, jako że nigdzie nie byli. Ale kiedy tylko wyszli kawałek za wioskę, okazało się, że na drodze jest pełno kamieni, które ranią ich bose stopy.
Jeden z nich zawołał: – Wiem co zrobić! Pokryjmy całą Ziemię skórami, to nic nas nie zrani.
Na to drugi: – Wystarczy jak pokryjemy skórami nasze stopy.
* * *
Marcin Borkowski, ratownik medyczny, po godzinach pracy jeździł jako wolontariusz swoim motocyklem i docierał szybko do rannych i chorych. Teraz uległ wypadkowi – najechał na niego samochód, jest ranny, przebywa w śpiączce farmakologicznej. Koledzy ratownicy z całej Polski zbierają pieniądze na jego leczenie. Rozumiem, że chcieli by mu kupić nowy motocykl, ale NA LECZENIE?! Bez pieniędzy nie uda się go wyleczyć?
* * *
Zofia Czernicka:
Dziś telewizja nie uczy, tylko wdzięczy się do miłego widza.
* * *
Kazanie dla rządzących i ich wyborców (Ewangelia św. Mateusza, 25, 31-46):
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata!
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”
A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”.
* * *
Sytuacja zaczyna przypominać te z czasów PRL, kiedy poszukiwano nowych form podatku (np. ceny komercyjne). Morawiecki mówi o podatku od luksusu. Na początek wprowadziłbym podatek dla polityków, którzy przepisali majątki na żony – 1% od każdego przekazanego miliona.
* * *
Narzekamy na Kaczyńskiego, Orbana czy innych polityków, a może oni realizują tajny plan, nazwijmy go „Wallenrod”. Po każdym zagraniu czy antyunijnym wystąpieniu Kaczyńskiego, czy niektórych jego przydupasów, u nas tradycyjnie opozycja oznajmia, że idziemy w stronę Rosji i że na Kremlu piją szampana. Ostatnio po wystąpieniu premiera Morawieckiego na forum Unii, eurodeputowani tak komentowali jego wypowiedź:
Manfred Weber: „Putin ucieszy się po pana przemówieniu. To on chciałby Europy słabszej, podzielonej, skłóconej”.
Terry Reintke: „Putin otwiera szampana. Widzimy wiele podobieństw w tym, co robi was rząd i rząd Putina”.
Tytuł tekstu z ostatniej „Polityki”: „Kreml tonie w szampanie”.
Z początku dziwiło mnie, że Rosjanie piją akurat szampana, ale przecież nasi politycy skądś to muszą wiedzieć. Państwo sobie wyobrażą, jak po każdym przyrównaniu przez pisowca władz Unii do hitlerowców i ciemiężców Putin otwiera kolejną butelkę. Ta ilość wypitego alkoholu, w dodatku takiego, do którego organizm Rosjanina nie jest przyzwyczajony, musi wykończyć Putina. A więc Kaczyński i ta zgraja to są prawdziwi patrioci, a kiedy już uda się im usunąć w ten sposób Putina, zadeklarują może, że są prawdziwymi zwolennikami Unii i demokratami.
* * *

* * *
Czy jest chrześcijaninem ten, kto nie przestrzega przykazań? Weźmy: Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.
Powszechnie kłamią politycy, deklarując jednocześnie że są katolikami. Kłamie kler, wystarczy przypomnieć co wygadywali na Jurka Owsiaka, albo ich wykręty, gdy wykazuje się im pedofilię bądź ukrywanie pedofilów w Kościele.
A co z przykazaniem aby miłować bliźniego i wybaczać wielokrotnie nawet tym, co nas skrzywdzili?
Kościół, czyli wierni, pełen jest złych emocji, nienawiści, wrogości. Prawie połowa rodaków popiera działania rządu na granicy z Białorusią, gdzie wbrew prawu zawraca się do Białorusi migrantów, którzy już przeszli na polską stronę. I niewiele osób przejmuje się sytuacją migrantów koczujących w lesie – chorych, wygłodzonych, zmarzniętych. Grupy wolontariuszy -„dobrych Samarytanów” – nie są dopuszczane do pomocy migrantom. Łatwo wierzy się w kłamliwe przekazy rządu dotyczące zagrożenia ze strony migrantów, zohydzające ich.
Bardzo wielu bezinteresownych kłamców i oszczerców buszuje w internecie.
Wszystkie rządy lizały dupę hierarchom Kościoła. Dlaczego? Bo mają oni wielki wpływ na wiernych i mogą ich skłonić do głosowania przeciwko politykom, którzy nie dają dóbr Kościołowi.
Ci pseudochrześcijanie uchwalili prawo nakazujące kobietom rodzenie dzieci, o których wiadomo, że nie będą mogły żyć po urodzeniu. To bezduszność i okrucieństwo, także ze strony hierarchów Kościoła, którzy wymusili uchwalenie tego prawa, bo tak rozumieją nakazy swojej religii.
Mamy też jaskrawe przekręty i montowanie fałszywych oskarżeń wobec przeciwników politycznych (kiedyś to byli Barbara Blida i Andrzej Lepper, ostatnio prezes Marian Banaś).

A PiS ma poparcie 40%.
PIRS

Marian BRANDYS Dziennik 1976- 1977
Obory, czwartek19 maja
…Żesławski opowiedział mi podczas spaceru mądrą bajkę chińską, dziwnie pocieszającą w tych dniach:
„Do cesarza Chin przybiegł jego ulubiony ogrodnik i rzucił mu się do nóg, błagając o zwolnienie z pracy w ogrodzie.
– Dlaczego? Spytał zdziwiony władca.
– Bo dziś, kiedy podlewałem róże, ujrzałem moją śmierć. Muszę więc przed nią uciekać w najdalszy kąt cesarstwa.
Dobry cesarz uznał rację ogrodnika i ulitował się nad jego strachem. Dał mu więc najśmiglejszego konia ze swoich stajen i odpowiedni list przewodni, który miał mu umożliwić dotarcie bez żadnych przeszkód do najdalszego punktu cesarstwa.
Po odjeździe swego sługi cesarz udał się do ogrodu, aby sprawdzić zasadność jego obaw.
I rzeczywiście zobaczył, że na ławeczce wśród róż siedzi śmierć ogrodnika.
– Dlaczego chciałaś mi zabrać mego najlepszego hodowcę róż – spytał władca – i to z najpiękniejszego miejsca tego ogrodu, który w całości jest jego dziełem?
O nie cesarzu – odpowiedziała ze strasznym uśmiechem śmierć ogrodnika. – Nie z tego ogrodu miałam go wziąć, kazano mi go zabrać z najdalszego punktu twego cesarstwa “.
Chyba spodoba się Wam przeczytać R. Stillera „Kto uderzy w Dzwon”. Naprawdę dobre, mimo że podparte trochę jednym Holendrem.
„W zakładzie rehabilitacyjnym zauważyłem, że pracownicy nie noszą maseczek; twierdzą, że wszyscy się szczepili.”
Bo oficjalna propaganda mówi, że zaszczepieni nie umierają i nie zarażają.
.
W kilku wiadomościach w Fakcie o śmierci nauczycieli na C19 brak było informacji, czy byli zaszczepieni. Umiejętność czytania między wierszami podpowiada, że byli.
.
Zdaje się, że oficjalne dane są tak podkręcone, by ukryć fakt, że różnica w śmiertelności na C19 między jednymi i drugimi wcale nie jest dramatyczna.
Ostatnio jakiś idiota zasugerował mi, że podstawa prawna jaką mu podałem (rozporządzenie ministra zdrowia) nie jest ustawą. Zagadnięty czy ma dzieci i czy posyła je na religię potwierdził. I rozdziawił japę, że robi to tylko na podstawie rozporządzenia ministra edukacji :)))