15.12.2021
1. Listopad dla Polaków niebezpieczna pora.
A grudzień to pora niebezpieczna dla Rosjan. 14 grudnia 1825 roku wybuchło powstanie Dekabrystów. Powstanie Oświeceniowe. Światli próbowali oświecić Rosję. Katorga, zsyłka na Syberię i szubienica.

Dziś też są w Rosji bohaterowie, próbujący nieść Oświecenie. Pewnie słyszeli P.T. Czytelnicy, co im robi car Władimir?
2. Z kolei 26 grudnia 1991 r. Rada Najwyższa ZSRR przyjęła deklarację o samorozwiązaniu Związku Lenina-Stalina. Wszystkie 15 „republik” (zniewolonych narodów przez carów białych i czerwonych) ogłosiło suwerenność.
![Może być zdjęciem przedstawiającym 3 osoby i tekst „Ukrainian President Leonid Kravchuk (L), Belarus's Supreme Soviet Chairman Stanislav Shushkevich (C), and Russian President Boris Yeltsir (R) stand for applause after signing a mutual assistance agreement stating that "the Soviet Union as a geopolitical reality and] a subject of international law has ceased to exist" on Dec. 8,on 1991. (Novosti/AFP via Getty Images)”](https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/267803645_10227559694476927_8836812105579698074_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=DbrxLBhXQjkAX8UknCh&tn=HtVZpfQZy17euN_P&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AT_2uJfmAOSmBviwZd32HLG-vebm4p1qQTuaQodIsgXmEA&oe=61BDFED9)
Chwała Bohaterom.
Świat czci daleko mniej istotne rocznice, a ta przechodzi jakoś niepostrzeżenie. Polska czci nawet pewną miesięcznicę, a o tej, jak na razie – cisza.
A po stronie wieszatieli…
3. Jedna z byłych republik rocznicę czci na swój sposób. Wstępując do nowego Związku. Nie nazywa się już ZSSR, tylko bardziej adekwatnie: ZBIR.
ZBIR skazał właśnie niedoszłego kandydata na prezydenta Siarhieja Cichanouskiego na 18 lat kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Siarhiej to mąż prawowicie wybranej prezydentki Swiatłany Cichanouskiej, której kołchoźniany zbir przemocą zagrodził drogę do objęcia stanowiska. (https://wyborcza.pl/7,75399,27911300,maz-swiatlany…).

Wraz z Cichanouskim, podczas zamkniętego dla publiczności „procesu” w areszcie śledczym w Homlu, na drakońskie kary zostali skazani również bloger Ihar Łosik – 15 lat i lider opozycyjnej partii Narodnaja Hramada Mikołaj Statkiewicz – 14 lat. W tej samej sprawie na 15 i 16 lat więzienia skazani zostali także bloger Władimir Cyganowicz, współpracujący z Cichanouskim operator Artiom Sakow i moderator bloga Cichanouskiego Dmitrij Popow.
Sędzia Nikołaj Dolia uznał ich za winnych „organizacji masowych zamieszek, utrudniania pracy Centralnej Komisji Wyborczej i podżegania do nienawiści” zarówno przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w sierpniu 2020 r., jak i w ich trakcie.
Wyrok jest tym bardziej interesujący, że wszyscy oskarżeni zostali zatrzymani przed wybuchem masowych protestów.
Ach, żeby tak dożyć dnia w którym Łukaszenka…
4. W obozie koncentracyjnym w Białej Podlaskiej trwa strajk głodowy imigrantów, którzy mieli nieszczęście znaleźć się na terenie państwa – kandydata do ZBIR-a. „To jest po prostu więzienie – powiedziała migrantka, z którą udało się telefonicznie porozumieć dziennikarzom TVN24. Patrz screen shot poniżej. Warte analizy jest zdjęcie z gustownymi zasiekami z drutu kolczastego.

A Pacynka Kłamliwa, machając rączkami na sznurkach, powiedziała wczoraj, D.O. cytuje: „Prawo i Sprawiedliwość równa się wiarygodność”.
5. Rada do Spraw Zagranicznych UE dała zielone światło dla pakietu sankcji wobec rosyjskiej faszystowskiej organizacji paramilitarnej Wagner, która według UE jest zamieszana w „destabilizację” i naruszenia działalność praw człowieka w Libii, Mali, Syrii i Ukrainie (https://www.foreignbrief.com/…/eu-to-formalize…/).

Sankcje dotyczą, oprócz samej „Grupy Wagnera”, 8 osób i 3 podmioty z nią powiązane. Obejmują zakaz podróżowania do UE oraz zamrożenie aktywów znajdujących się w Europie.
Wagner jest oskarżany przez Unię o „wywoływanie przemocy, plądrowanie zasobów naturalnych”, a także o „zastraszanie ludności cywilnej” w Syrii, Libii, Ukrainie i Republice Środkowoafrykańskiej. Ponadto paramilitarna grupa rozszerza swoją „złośliwą obecność” w Sahelu i z tego powodu stanowi „zagrożenie” dla mieszkańców tych obszarów, dla makroregionu i dla UE.
Koniec z Europą Wschodnią.
6. W Afryce Północnej jest kilka ciekawych państw, a D.O. szczególnie upodobał sobie Tunezję. No, od 10 lat różne rzeczy tam się dzieją. W którymś momencie do władzy doszła tam szajka bliźniaczo podobna do naszej, ale tam mieszkają ludzie, którym zależy na wolności i demokracji i szajkę przegnali. Porobiło się sporo politycznego chaosu, bo w parlamencie szajka miała nadal dużo do powiedzenia, a i partii politycznych namnożyło się sporo i ich koalicje nie przetrwały próby czasu. Na to wszystko nałożył się potworny kryzys ekonomiczny, wzmocniony covidem, który zabił turystykę, źródło dużej części dochodów dewizowych, niestabilność polityczna spowodowała ucieczkę inwestorów… No znają to Czytelnicy.
Postanowił z tym skończyć tunezyjski Piłsudski, czyli prezydent Tunezji Kais Saied. Doszukał się w konstytucji właściwego paragrafu, rozwiązał rząd i zawiesił parlament, wziął na siebie całą władzę wykonawczą.

Co dziwne, to spora większość społeczeństwa przyjęła tę decyzję z radością. Ale mijały tygodnie, miesiące i pytanie „kiedy wrócimy do normalności”? robiło się coraz głośniejsze. No i właśnie tunezyjski Piłsudski ogłosił, że 25 lipca, w nowe święto państwowe Tunezji, odbędzie się referendum konstytucyjne, a następnie wybory, które wyłonią nowy parlament. Powodzenia!
7. Kanada zaoferowała do 40 miliardów dolarów na rekompensaty dla dzieci First Nation. (https://www.bbc.com/news/world-us-canada-59602955).
Kanada zobowiązała się wypłacić do 40 miliardów dolarów kanadyjskich odszkodowania dla rdzennych dzieci i rodzin, które doznały dyskryminacji podczas pobytu w kościelnych szkołach z internatem.

We wrześniu Sąd Najwyższy podtrzymał orzeczenie z 2016 r., zgodnie z którym rząd niedofinansował usług First Nations w porównaniu z usługami dla dzieci nierdzennych.
Nakazał wypłatę 40.000 dolarów kanadyjskich każdemu dziecku, które po 2006 roku było objęte systemem opieki społecznej na terenie rezerwatu. Rząd początkowo zapowiedział, że odwoła się od wyroku, ale został poddany krytyce opinii publicznej po odkryciu ponad 1100 nieoznakowanych grobów na terenie dawnych szkół z internatem.

System szkolny był częścią prób asymilacji rdzennych dzieci poprzez zmuszanie ich do porzucenia ojczystych języków i przechodzenia na chrześcijaństwo.

W szkołach, które działały w latach 1874-1996, przebywało około 150.000 dzieci z plemion Rdzennych Narodów, Metysów i Inuitów (tak, tak, nie znoszą, kiedy mówić o nich „Eskimosi”).
8. Parę dni temu D.O. donosił o zuchwałej kradzieży rzeczy osobistych i sprzętu z samochodu ekipy włoskiej TV, nadającej na żywo. Jeszcze gorsza przygoda spotkała inną ekipę, z głównego wydania Dziennika Telewizyjnego I programu publicznej TV RAI1 (https://video.repubblica.it/…/romania…/403692/404404…). Ekipa pojechała do Rumunii, by zrobić wywiad z senatorką Dianą Iovanovici Sosoacą. Jakieś pytanie dziennikarki Lucii Goracci nie spodobało się pani senator, przerwała wywiad, zarekwirowała mikrofon i odcięła ekipie drogę do drzwi. Zadzwoniła na policję, mówiąc, że została napadnięta i zapewne okradziona w swoim biurze. Efekt: 8 godzin najpierw jako zakładnicy w biurze pani senatorki, potem w policyjnym areszcie. Zostali wypuszczeni dzięki interwencji ambasady Włoch, z którą udało im się skontaktować.

A dlaczego zainteresowała ich pani senatorka? Dlatego, że jest ona jedną z najbardziej energicznych i głośnych działaczek antyszczepionkowych. Nie trzeba dodawać, że jest odwaloną, prawicową nacjonalistką.
9. Zdymisjonowany abp Paryża Michel Aupetit w wywiadzie dla „Le Parisien” zaprzeczył jakimkolwiek związkom z kobietą – pisze „Le Monde”.

Kobiety to plemię szatana, wiadomo.
D.O. wolałby, żeby msgr Aupetit miał związki z kobietą, nawet niejedną, niż żeby był psycholem i poyebem, znienawidzonym przez swoich współpracowników tyranem.
10. Władze Sri Lanki pokazały w ub. niedzielę największy niebieski szafir, jaki kiedykolwiek odkryto, na naszej planecie. Waży …310 kilogramów! (https://www.sudouest.fr/…/video-insolite-le-sri-lanka…).
Prezentacja odbyła się w Horanie, największym mieście w kraju, u właściciela kamieniołomu, w którym znaleziono kamień.

Szafir szczyci się białą „gwiazdą”, która znajduje się na jego szczycie. Jego wartość nie została jeszcze ogłoszona, ale może kosztować około 100 milionów dolarów.
Kamień został znaleziony w pobliżu Rattnapury, nazywanego „miastem klejnotów”. Właśnie tam niedawno odkryto największe złoże gwiaździstego szafiru.
W 2020 roku Sri Lanka wyeksportowała kamienie szlachetne o wartości 500 milionów dolarów!
11. W ubiegłą środę Geraldine DeRuiter, prowadząca blog The Everywhereist, opublikowała zjadliwą recenzję restauracji we Włoszech nagrodzonej gwiazdką Michelina. Zatytułowała go „Bros., Lecce: We Eat at The Worst Michelin Starred Restaurant, Ever” (https://www.independent.co.uk/…/bros-michelin-starred…).
Recenzja stała się popularna, gdy dziennikarka kulinarna New Yorkera, Helen Rosner, udostępniła ją na Twitterze (https://twitter.com/hels/status/1468668770583560195).
Geraldine DeRuiter pisze m.in. „Wszystko smakowało jak ryba, nawet dania bez ryb. I prawie wszystko, w tym makarony, było podawane zimne”.
„Spróbowaliśmy dwanaście rodzajów musu, oraz coś, co mogę opisać tylko jako rodzaj kanapki z małżami, która smakowała jak lotnisko w Newark”.

To, co najbardziej wstrząsnęło panią Geraldine (i D.O. też!) to mus cytrusowy, podawany w plastrze o kształcie ust szefa kuchni (zdjęcie!). „Podany był bez sztućców i kazano nam lizać usta szefa kuchni. Scena, która, jestem prawie pewna, inspirowana była wschodnioeuropejskim horrorem”.

Jeśli chodzi o te wschodnioeuropejskie horrory, to D.O., im bardziej stary się robi, tym ściślejsze dostrzega związki między jakością potraw a jakością polityki. A kiedy dostrzega, to się wystrzega. Co mu przychodzi o tyle łatwo, że emerytura na szlajanie się po knajpach mu nie pozwala.
A co do ogwiazdkowanych przez Michelina knajp, to D.O. zaliczył ich sporo (ale bodaj tylko raz za własne) i ma taką refleksję: fajnie jest trafić do czegoś takiego raz, dwa razy do roku. Ale, kiedy się plątał z grupą bogatych ludzi a snobizm unosił się nad otchłaniami, w związku z czym jadło się dwa razy dziennie u pana Michelina, to już trzeciego dnia bardzo, ale to bardzo mocno zatęsknił za dymiącym talerzem uczciwego spaghetti z sosem pomidorowym. Bez żadnej gwiazdki, a za to z parmigiano reggiano.
12. Do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych trafił pozew grupy kobiet przeciwko zakazowi opalania się topless na plaży w Ocean City w stanie Maryland. Kobiety argumentują, że zarządzenie zatwierdzone w 2017 r. przez miasto jest niezgodne z konstytucją, ponieważ jest dyskryminujące: odmawia kąpiącym się kobietom tego, co mężczyznom wolno, czyli chodzenia z nagim torsem.

Federalny Sąd Apelacyjny w Richmond w sierpniu zeszłego roku jednogłośnie zgodził się z władzami miasta, stwierdzając, że topless na plaży jest dla kobiet tabu. No i teraz kobiety ze stanu Maryland postanowiły zwrócić się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o apelację, podkreślając, że „ochrona tradycyjnej wrażliwości moralnej” nie jest tak ważna, że może narzucać kobietom zachowania dyskryminujące.
Sąd Najwyższy powinien udzielić odpowiedzi do 7 stycznia. To nie pierwszy raz, kiedy Sąd Najwyższy został zaangażowany w rozstrzyganie o legalności nagich torsów przez grupy kobiet: w 2020 roku nie przyjął apelacji wniesionej przez trzy kobiety, które zostały ukarane grzywną w New Hampshire za pokazanie się topless. Również i wtedy powódki posługiwały się argumentem niekonstytucyjności zakazów wymierzonych tylko w kobiety.
Jacek Pałasiński
