30.12.2021
Nie wiem, jak to jest w innych krajach i czy w ogóle gdzieś istnieje coś takiego jak patron/patronka roku. Zresztą – prawdę powiedziawszy – nie bardzo się też interesowałem tymi ogłaszanymi przez nasz sejm. W mijającym właśnie 2021 roku – owszem, interesowałem się patronami bardziej niż zwykle, bo tak się złożyło, że większość tych patronów znałem (to pewnie przejaw starzenia się).
Dla porządku przypomnijmy, że byli to Stefan Wyszyński, Stanisław Lem, Cyprian Kamil Norwid, Krzysztof Kamil Baczyński oraz Tadeusz Różewicz. 2021 będzie także rokiem Konstytucji 3 Maja.
Pierwszemu z wymienionych przydarzyła się beatyfikacja, a upamiętnienie Konstytucji 3 Maja skutkowało dalszym łamaniem istniejącej Konstytucji przez rządzących od 2015 roku pisowców. O pisarzach i poetach owszem mówiło i pisało się więcej, ale do tego chyba nie potrzeba specjalnej okazji.
W tym roku patronów jest czterech: Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Ignacy Łukasiewicz i Bruno Schulz, a do tego dochodzi rok botaniki, co łączy się ze 100-leciem powstania Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Jak czytam w uzasadnieniu:
Chcemy, aby Rok Botaniki przyniósł jeszcze większe uznanie w naszym społeczeństwie dla roli nauki, w szczególności botaniki, oraz jej wkładu w rozwój gospodarki i wpływu na nasze życie codzienne.
– napisali senatorowie. W uchwale przypominają postaci polskich badaczy: Michała Hieronima Leszczyca-Sumińskiego, który pierwszy na świecie opisał cykl rozwojowy paproci, Antoniego Rehmana – pioniera badań roślinności Afryki Południowej czy Edwarda Strasburgera – twórcę podstaw współczesnej cytologii roślin. Senatorowie przypominają także, że wkrótce po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości powołano Polskie Towarzystwo Botaniczne; pierwszy zjazd odbył się 9–10 kwietnia 1922 r.
Docenienie wielkiej roli Towarzystwa w badaniach naukowych, działaniach chroniących przed zapomnieniem dorobek i historię polskiej botaniki, a także w upowszechnianiu wiedzy o tej szczególnej części przyrody ze wszech miar zasługuje na wyróżnienie.
Zaciekawiło mnie, że w tych celebracjach nie ma kobiet, a rodzaj żeński pojawia się tylko w przypadku abstraktów „konstytucja” i „botanika”.
Jakoś trudno mi uwierzyć by nie było kobiet wartych upamiętnienia. Przecież w sejmie pracuje sporo kobiet, mogłyby się rozejrzeć czy w historii kraju nie ma pań wartych przypomnienia.


