Piotr Topiński: Polski Ład po sąsiedzku2 min czytania

()

11.05.2026

Mieszka na wsi, niedaleko. Od ponad roku walczy z nowotworem kręgosłupa. Bogaty nie jest, całe życie pracował w szarej strefie, dość zresztą rozległej, kwitnącej wokół parafialnego kościoła. Przy komuniach, ślubach, pogrzebach, uroczystościach. Z tego, co mu ludzie wciskali do kieszeni jakoś się utrzymywał. Ma podstawowe wykształcenie, ubezpieczenie, długi i kilka chorób wymagających starannej obsługi.

Bardzo religijny.

W historii choroby ważne: po chemioterapii (już prawie rok). Katastrofa w zębach. Jest ubezpieczony, zaszczepiony wszystkimi trzema dawkami.

Zakwalifikowany do operacji.

Przyjemny, uprzejmy, towarzyski. Właśnie przyjaciele kupili mu w prezencie szlafrok, piżamę i kapcie, by mógł się w szpitalu godnie prezentować.

W grudniu zawiozłem go na chirurgię, ponad 100 km, ale odwalili, póki sobie nie naprawi zębów (czytaj wyrwie).

Miał czekać do lutego. Tymczasem. Ani bliżej, ani szybciej się nie da, bo jeszcze nasz szpital przemianowali na covidowy!

Nowotwór nie czeka, Polski Ład spokojnie pozwala mu się rozwijać!

Póki nie załatwi sobie dentysty.

Prywatnie nie pójdzie, bo nie ma za co. W szpitalach gabinety polikwidowali a stomatolodzy nie podpisali umów w NFZ, bo trzeba mieć nie po kolei w głowie, by się ładować w skomplikowaną biurokrację, skoro tuż obok słowacka granica, a tamtejsza kasa chorych przysyła na polską stronę swoich pacjentów. Słowackim pacjentom nie jest potrzebna umowa Kasy Chorych z ministrem, wystarcza im rachunek za usługę, którą tamtejsza kasa finansuje. Nie wiem, czy w całości, czy części, ale w poczekalni łatwiej porozmawiać po słowacku niż po polsku.

Słowacy są w Europie!

Zresztą – jak boli, pacjent przyjdzie. Nie ma znaczenia, bo jak boli, to boli.

Najgorzej, jak nie boli a jeszcze rak go toczy, bo tych, co boli przyjmują poza kolejnością, więc tym, których nie boli przesuwają terminy. Liczba powinna być pojedyncza, bo dentysta z NFZ jest jeden… ale przesuwa rejestratorka, więc liczba jednak może być mnoga.

Jego akurat nie boli. Ból zębów w jego sytuacji nie jest najgorszy.

Składkę zdrowotną Polski Ład nam właśnie podniósł, świat mamy już lepiej zorganizowany, przeważnie dla poprawy jakości usług medycznych.

W moim powiecie jest tylko jedna przychodnia dentystyczna, gdzie tacy jak mój przyjaciel mogą liczyć na pomoc, więc właśnie termin mu przesunęli na koniec czerwca… na razie! Potem termin będzie mu już przesuwał szpital.

Doczeka, nie doczeka, doczeka, nie…

Piotr Topiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.