12.04.2022
1.
W dzień świra D.O. rozmawiał z Przyjaciółką, adoptowaną i błyskawicznie adoptującą się Krakowianką. I jakoś tak z Macrona zeszło na rabarbar.
– Czy rabarbar to warzywo, czy owoc? – zapytała.
D.O. był nieprzygotowany, aj, aj…
Ki diabeł ten rabarbar?
2.
Rzymski, siedmioletni Wnuk D.O. pokazał wczoraj na Skypie najnowszą zabawkę, która go pochłonęła w całości: figurkę Leonarda Da Vinci ze wszystkimi przedmiotami, które wynalazł i którymi się otaczał. Całość przykładnie i przystępnie wyjaśniona. Niestety gęsie pióro, którym pisał gdzieś się zadziało, więc rodzice wchodzili pod łóżka i kanapy, bo Leonardo bez pióra, to jak Świr Moskiewski bez wybuchu. Pisał szyfrem, pisał traktaty, a jak pisał, to szkicował…

I tak sobie D.O. pomyślał: hola! Na pewno w Polsce mamy zabawki dla siedmiolatków z figurką i odtworzonym obserwatorium Niklasa Koppernigka, zwanego w Polsce Kopernikiem!
Na pewno mamy figurki i laboratorium Marii i Pierre’a Curie, a może nawet Irène Joliot-Curie.
Dzięki czemu polskie dzieci od najmłodszych lat mogą się interesować nauką i zdobywać wiedzę na temat wybitnych postaci, które, a to przybyły na polskie ziemie, a to z nich musiały wyjeżdżać, bo w grajdołku zwojować nic się nie dało.
A jeśli nie, to przynajmniej siostry Faustyny, uznanej przez Polaków za najważniejszą kobietę w historii Polski!
3.
Komiczna scena w San Francisco. Taksówka jechała nocą ze zgaszonymi światłami, więc oczywiście nadjechała policja i taksówkę zatrzymała. I – niespodzianka! – za kierownicą nie było nikogo, bo to był Chevy Bolt, co się prowadzi sam, dzięki elektronicznym krasnoludkom, które zasuwają gdzieś ukryte pod maską.
Szeryf musiał być rozczarowany: i komu ja tu teraz wlepię mandat? (A wiadomo, że policjantem zostaje się dla rozkoszy, płynącej z wlepiania mandatów).
Kiedy wracał do radiowozu, pytać po instrukcje, taxi odjechało, ale nie z zamiarem ucieczki, tylko elektroniczne krasnoludki zdecydowały, że lepiej się zatrzymać w bezpieczniejszym miejscu.
Rozczarowanie szeryfa to pestka w porównaniu z niepokojem konstruktorów tego diabelstwa: taksówkom autonomicznym wolno jeździć tylko między 22 a 6 rano, więc światła powinny być w defaulcie.
Mandatu nie było, ale jest śledztwo w General Motors.
FILMIK tu: https://twitter.com/llsethj/status/1512960943805841410
4.
Tu https://video.repubblica.it/…/mariupol…/413083/414010… jest FILM z teatru w Mariupolu. Tak wygląda po zbrodniczym ataku Rosjan.
Jak D.O. już donosił, rząd włoski zobowiązał się do odbudowy teatru po zwycięskiej dla Ukrainy wojnie. To może wyglądać dziś jak czysta fantazja, myślenie życzeniowe, ale to jest dobry pomysł i dobry przykład. Inne państwa, koncerny, firmy i prywatni fundatorzy mogliby „zaadoptować” jakieś budynki, osiedla, całe miejscowości i zobowiązać się do ich odbudowy.
Po zwycięskiej dla Ukrainy wojnie.
5.
Podobno już 150 funkcjonariuszy FSB poszło siedzieć albo straciło pracę. Putin miał zlecić czystkę. Snuje się hipotezy, że zdenerwował go fakt, że dostarczali mu nieprawdziwych informacji nt. sytuacji w Ukrainie. Ale może chodzi o coś innego. Bo nie wiadomo, z jakich wydziałów „wygarnięto” czekistów. Być może z wydziału generała FSB Biesiedy, który był odpowiedzialny za utrzymanie b. jedynie słusznych, związanych nierozerwalną przyjaźnią z ZSRR państw socjalistycznych (ciekawe, czy Świr Moskiewski jemu podlegał hierarchicznie? A jeśli nie on, to kto z szajki Sam… ?), ale także za oficjalne kontakty z CIA. No i Putina & co zastanowiło skąd wywiad amerykański miał tak dokładne informacje o planach wojennych Kremla. No i podejrzenie padło na samego generała Biesiedę, który najpierw trafił do aresztu domowego, a potem, pod zmienionym nazwiskiem, na Łubiankę. No i być może tych 150 to jego podwładni (https://www.thetimes.co.uk/…/putin-purges-150-fsb…).
Na dodatek jeden z rosyjskich dysydentów podał informację o aresztowaniu potężnego niegdyś doradcę Putina, Władisława Surkowa, tego, który kreslił strategię Rosji wobec Ukrainy i odpowiedzialnego za okupację części Donbasu. Podobno w tym Donbasie kradł. No, ale to żaden powód. Kradną wszyscy.
I dlatego na wszystkich jest bat, kiedy wypadną z łask.
6.
„Przygoda” generała Biesiedy daje D.O. okazję do wyrażenia opinii. Takiej mianowicie, że reżimy totalitarne są praktycznie nie do pokonania z zewnątrz. A jeśli się to już udaje, to wymaga potwornych nakładów sil i środków i produkuje prawdziwy ocean krwi, jak to miało miejsce przy wojnie z „tysiącletnią Rzeszą” Adolfa Hitlera.
Reżimy totalitarne, a zwłaszcza imperia totalitarne mogą natomiast implodować pod naciskiem sil wewnętrznych. Jak to było z niezwyciężonym Związkiem Radzieckim.
Oczywiście zdają sobie z tego sprawę zarówno przeciwnicy imperiów totalitarnych, jak i ich władcy. Pierwsi starają się wewnętrzne konflikty podsycać, drudzy – stworzyć taki system zabezpieczeń, otoczyć się tak potężnymi siłami, by do implozji pod naciskiem wewnętrznych sprzeczności nie doszło.
Ci pierwsi działają zakulisowo, głównie za pomocą motywacji finansowych lub ideologicznych, co drudzy stawiają głównie na aparat represji.
Cały ten wywód jest po to, by powiedzieć, że dysponująca potężnym arsenałem nuklearnym Rosja jest prawie niemożliwa do pokonania z zewnątrz. Dlatego świat musi stawiać na te grupy społeczeństwa rosyjskiego, które mogą nadkruszyć totalitarny monolit, a przy odrobinie szczęścia doprowadzić reżim do implozji.
Dlatego D.O wydaje się tak ważne, to, co w rozmowie z cyklu „Allegro ma non troppo” powiedziała JP rosyjska działaczka antyreżimowa Anastazja Siergiejewa i dlatego namawiał P.T. Czytelników do wysłuchania tej rozmowy.
I właściwie, dla cynicznego, ale dalekowzrocznego polityka zachodniego nie powinno być istotne, czy generał Biesieda działał (jeśli działał!) dla pieniędzy, czy uznał, że kremlowski poyeb może narobić jego ojczyźnie niepowetowanych szkód.
7.
Toutes proportions gardées, te same reguły odnoszą się do szajki. Cierpiąca na karłowatość polską opozycja – już się przekonaliśmy – nie jest zdolna pokonać szajki i bodajby D.O. bardzo się mylił. Natomiast w samej szajce występują raz po raz ogromne napięcia. Wystarczyłoby je umiejętnie podsycać na ten czy inny sposób. Ale…
8.
Może pamiętają P.T. Czytelnicy opis niezakończonej powodzeniem operacji ukraińskiego wywiadu, mającej na celu zwabienie rosyjskich najemników z faszystowskiej grupy Wagnera, splamionych zbrodniami w ukraińskim Donbasie. Wszystko skończyło się aresztowaniem w Białorusi, niesławnym powrotem do Rosji i dwutygodniowej „kwarantannie”, złożonej z krzyżowych przesłuchań.

Choć nie pobudziło to wyobraźni Czytelników ani ich szczególnego zainteresowania, to D.O. powraca do tematu, który został dogłębnie, z podziwu godną, nieznaną w Polsce dokładnością zbadany przez szefa pionu śledczego Bellingcat” (grupy dziennikarzy śledczych) i opublikowany pod tym adresem: https://www.bellingcat.com/…/the-data-and-the-dossier…/ . Lektura niesamowita!
D.O. zwraca uwagę na autora, Christo Groziewa, Bułgara, szefa pionu rosyjskiego Bellingcat, laureata Europejskiej Nagrody Dziennikarstwa Śledczego (https://en.wikipedia.org/wiki/Christo_Grozev).
9.
Rosja została sama, samiutka na świecie? No nie! Ma za sobą Erytreę, Wenezuelę… I niestety kilka innych krajów, w tym Chiny i Indie.
O pozycji Chin wobec Rosji już wielokrotnie pisano, choć jeszcze za wcześnie na kompleksową ocenę planów Pekinu wobec tak łakomego kąska, jak azjatycka część Rosji, ogromne zagłębie surowców, których Chinom brak (wczoraj wysłali broń do sprzymierzonej z Rosją Serbii).
Powody, dla których Indie stawiają na Rosję są złożone; by wymienić dwa główne:
– rząd Narendry Modiego jest nacjonalistyczny, nietolerancyjny i skłonny do prześladowań mniejszości, co go naturalnie wiąże z putinowską Rosją
– Największym na świecie wrogiem Indii są muzułmańscy kuzyni z Pakistanu. Głównym sponsorem finansowym i militarnym Pakistanu są Chiny, więc Hindusi kupują na potęgę broń rosyjską, choć, zdarza się, odsyłają ją wściekli z powrotem, mówiąc, że to szajs.
Zerwanie z Rosją oznaczałoby pozbawienie Indii broni, bo – należy przypuszczać, inni, zachodni jej producenci postawiliby szereg warunków, które postawiłyby pod znakiem zapytania rządy nacjonalistów: dość prześladowania muzułmanów w Kaszmirze i Dżammu, dość dyskryminacji mniejszości, w tym chrześcijańskiej, itp. Rosja o takie drobiazgi nie dba, dostarcza broń bez pytania i na bardzo dogodnych warunkach, często kredytowych, bo duginowska ideologia „Eurazji” – a jej wyznawcą jest Putin i cała klasa kierownicza dzisiejszej Rosji – wymaga, by nowy twór zdominowany przez Rosję miał dostęp do Oceanu Indyjskiego. Półtoramiliardowe Indie są mięciutkim podbrzuszem regionu, łatwo szantażowalnym i Rosja stawia na jakiś rodzaj zdominowania Indii przynajmniej od drugiej połowy XIX w.
OK, po tym przydługim wstępie clou: po milutkich kontaktach z Modim Ławrowa i samego Putina, który był niedawno w New Delhi, po opowiedzeniu się Indii po stronie Rosji a przeciwko Ukrainie, na scenę wkroczył Joe Biden, który rozmawiał z Modim.
Czym mu zagroził? Co mu obiecał za ew. zerwanie z Moskwą? Pewnie ktoś to wie, ale nie D.O.
Ale, kiedy się tylko dowie, obiecuje powiedzieć. W każdym razie od czasu drastycznego rozluźnienia stosunków z Pakistanem przez Trumpa, po cofnięciu dorocznej dotacji w wysokości 6 mld $ „na zwalczanie terroryzmu”, administracja Bidena nie zrobiła nic, by to odkręcić, co oznacza, że podziela wizję Trumpa, że fanatycznie islamskiego Pakistanu nie da się obłaskawić i że sam, czy za pośrednictwem Afganistanu, będzie cierniem w boku zarówno Rosji, jak i szyickiego Iranu.
No, a to już dobry wstęp do negocjacji z Modim. Niestety Modi jest nacjonalistą, czyli jest głupi i może swojej historycznej okazji nie zrozumieć i nie wykorzystać.
10.
Premier Włoch Mario Draghi był wczoraj w Algierii. Podpisał umowę na nowe dostawy gazu, który zastąpi gaz rosyjski. Od lat działa Trans Mediterranean Pipeline – Transmed, teraz jego przepustowość zostanie zwiększona.

11.
Tu wspomnienie sprzed trzech lat, kiedy żyła jeszcze Anna Izabela Nowak, która walczyła na wszystkie sposoby z szajką. Jednym z owych sposobów było wierne spisywanie przemówień Kaina Żoliborskiego.
Oto jej dzieło: przemówienie z 10 kwietnia 2019 r.:
„Poczebna determinacja
już 9 lat
to okres
liczący się w dziejach narodu
wydarzyło się wiele wydarzeń
dlaczego ciągle wspominamy?
chodzi o coś więcej
wyprawa do Smoleńska Katynia
nie była zwykłym wyjazdem
obejmowała sprawy szersze
chodziło o to
by Polska odzyskiwała
to co jest niezwykle istotne
prawo do prawdy
jest prawem do godności
ta prawda
była i jest ciągle przez wielu kwestionowana
odzyskać status wielkiego, europejskiego narodu
my kontuunujemy tą misję!
można powiedzić…
poddali amnezji
pamięć narodu
musimy tą drogą iś dalej!
by jak najwięcej Polaków
to rozumiało
i szło dalej tą drogą!
by nasz naród miał
argumenty moralne
ale i
materialne
to świadectwo ze jest w nas
poczebna siła
poczebna determinacja
i
poczebna nadzieja
z tą wiarą mówię te słowa
zwracam się
z apelem:
pamiętajcie
pamiętacie także o tym,
ze musimy jeszcze bardzo wiele uczynić
by nasz naród był zwarty
by był wspólnotom!!!
musimy myśleć o przyszłości
o decyzjach
które bendom
roszczygajonce
Polska musi zwycieżyć!
Polacy muszom zwycieżyć!!!”

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
