Jacek Pałasiński: Drugi obieg (287)12 min czytania

()

05.05.2022

1.

Ledwo odcinek D.O. wrzucony do sieci, hajże w pola!

Jeszcze brzmi w uszach L’île joyeuse Debussego: plum, plum spadających powoli pereł; nie może być lepszego soundtracku na wiosenny, pogodny dzień.

Ale zaraz górę biorą ptaki, kunsztownie zanoszące się swymi odami do radości; idą o lepsze z bąkami, przypisanymi wszak do lata, ale najwyraźniej i im pilno było do słońca. Drzewa w oddali są jak wielkie, piękne kwiaty, wiatr od rzeki głaszcze je przyjaźnie, bo przecież on i one tworzą doskonałe dopełnienie.

Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, trawa, niebo i przyroda
W raju jabłonki się bielą
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda i trawa
Mlecze się mleczą

Poranek jest jeszcze rześki, ale słońce już praży, a prażąc wydobywa z pól i sadów to, co najlepsze: zieleń tak soczystą, że chciałoby się zatopić w niej zęby, żółć mleczy, smutnych, że jeszcze nie doczekały się dytyrambu, na jaki zasługują w swoim niedługim życiu, rażącą w oczy biel ukwieconych jabłonek.

Może być zdjęciem przedstawiającym niebo, przyroda, trawa, drzewo i droga
Drzewa są jak kwiaty w bukiety poukładane

Rosa chłodzi stopy, a krzaki, w drodze powrotnej, chwytają za nogi, za ręce, ubranie, jakby prosiły: „nie odchodź, zostań, dokąd się spieszysz”?

Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, drzewo i przyroda
Krzewy na święto flagi się przystrajają

– Spieszę między diabły, wy moje anioły – odpowiadam – chciałbym pozostać tu z wami w niebie, ale tam, niedaleko w sumie stąd, czeka na mnie wielogłowy szatan: człowiek i jego niszczycielskie dzieło, idę się w tym piekle babrać i smażyć, idę jakoś je opisać, napiętnować, spróbować obudzić sumienia, wszcząć bunt, który to piekło rozsadzi, otworzy szczeliny, w które być może wedrzecie się wy, moje kolorowe, harmonijnie brzmiące anioły”.

2.

Posłuchaj, Czytelniku, Debussego, posłuchaj „Wyspy radosnej” (https://www.youtube.com/watch?v=9xNfmsN_8hQ).

Gdzież jest taka wyspa? Czy można na nią trafić, uciec, schronić się? Ależ tak!

To Κύθηρα, Kithira, z łacinska Cythera, tuż, tuż od Peloponezu. To tam (Cypr kłamie!) narodziła się z morskiej piany (ἀφρός, aphrós) Afrodyta, jak pisze Hezjod w Teogonii, z genitaliów Uranosa, które jego syn Kronos odciął i wrzucił do morza.

Zdaniem Homera jednak, Afrodyta jest córką bogini Dione, w której zakochał się Zeus. Platon zaś w swoim Sympozjonie (Uczcie) twierdzi, że Afrodyta to faktycznie dwa odrębne byty: Afrodyta Ourania (Transcendentna, „niebiańska”) i Afrodyta Pandemos (Wspólna dla „wszystkich ludzi”).

Którą, Czytelniku, wybierasz?

Odkąd Afrodyta, bogini miłości, pożądania, piękna, przyjemności, pasji i prokreacji, wyłoniła się z morskiej piany, Kithira jest metonimem miłości. A stary już Claude podobno skomponował to dzieło, by uchwycić własne uczucia, bo był po raz pierwszy naprawdę zakochany.

3.

Tu „L’île joyeuse” gra genialny Marc-André Hamelin. I jest to wykonanie zaskakujące: nieoczekiwane, pozornie wariackie tempo tej interpretacji jest tak odmienne od wszystkich innych… A jednocześnie frazowanie, akcentowanie, kolorystyka są fenomenalne. D.O. jest rozerwany… Tak przyzwyczajony do ciepłej, leniwej radości tego utwory, tu widzi radość wręcz frenetyczną… Co myślisz o tym, Czytelniku? Hamelin trafił w sedno, czy poświęcił nastrój na ołtarzu błyskotliwej techniki?

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Ludwik Norwid (zdjęcie wykonano w okresie 1861–1865 przez Bousseton & Appert).
This work is in the public domain in its country of origin and other countries and areas where the copyright term is the author’s life plus 70 years or fewer.

4.

  • Myślę, więc jestem – ta sławna formuła,
    Po tylu wielkich trudach znaleziona,
    Jakby rozdarta tajemnic zasłona,
    Co nam zostawił filozof gaduła.
    Wątpię, więc jestem, na jedno wychodzi.
    Wątpienie! – Siła czy upadek ducha?
    Zmarzła kaskada czy płomień, co bucha
    Z ruin dymiących grodu spalonego?
    Może to kamień probierczy wszystkiego!
    Wieczny Attyla – pytanie Piłata –
    Dyjogenesa uśmiech i Sokrata…
    Im bardziej głowa człowieka się strudzi,
    Tym wyższe wieże babelskie buduje.
    Fatalizm jest jakiś na wielkich ludzi,
    Myśl ich nie ginie, ale się marnuje –
    Jakże nie wątpić? – Cóż na pewno wiemy?
    O głupstwie tylko wątpić nie możemy,
    Bo kolosalnie to gmach okazały,
    Z odwiecznych kształtów zbudowany cały,
    A fundamenta jego są szerokie,
    Mur cyklopejski i baszty wysokie,
    Dla niego wieki minęły jak lata,
    Lecz w jego gruzach koniec nędzy świata.
    Ludwik Norwid (tak, tak, Ludwik, brat ukochany Cypriana Kamila, też genialny i też zmarł w przytułku) – Cogito ergo sum

5.

Kiedy otworzyć elektroniczne oko na świat, nagle, pod niebo urasta pytanie: „co będzie 9 maja”? Co tego dnia zrobi Putin?

Jego rozkaz po klęsce ataku na Kijów był jasny: „Do 9 maja ma być zwycięstwo”.

Zwycięstwa do 9 maja nie będzie, a Putin musi dać Rosjanom coś, co pozwoli im utrzymać wiarę, że ich kraj jest supermocarstwem.

Czy przepędzenie przez Plac Czerwony kilkuset, może kilku tysięcy ukraińskich jeńców, głównie oficerów, rzucanie Putinowi pod stopy zdobycznych (prawdziwych lub podrobionych) sztandarów ukraińskich, im wystarczy?

Wielu, w tym D.O. sądzi, że nie.

Zmasowany szturm na Azovstal i gorączkowe sprzątanie pozostałych dzielnic miasta pod paradę na Dzień Zwycięstwa każe sugerować, że ostatni bastion obrońców Mariupola ma być zniszczony przed 9 maja. Tylko, czy zdobycie Mariupola, obleganego i bombardowanego od wiosny 2014 roku, będzie uznane za tę pobiedę, którą Putin z resztą bandy obiecywali Rosjanom?

Ewakuują rodziny rosyjskich oficerów z Naddniestrza, więc raczej nie ma wątpliwości, że planują zaatakować Mołdawię. Rządzoną przez trzy dekady przez pachołków Rosji, ale po ostatnich wyborach, w których pachołkowie ponieśli klęskę, aspirującą do Unii Europejskiej. A Mołdawia to już serce Europy.

Z drugiej strony specjaliści piszą, że Rosjanie nie mają wystarczających sił, by otwierać kolejny front. Nie szkodzi. Dla nich straty się nie liczą. Nadrobią brutalnością. A kiedy Naddniestrze i Mołdawia będą w ich rękach, logiczne będzie, że będą potrzebowali korytarza lądowego do swych nowych posiadłości. Ze zdobytego już Chersonia do będącego w ich łapach Tyraspola jest wszystkiego 200 kilometrów. Ukraina będzie okrążona i odcięta od mórz, przez które szło 75% jej eksportu.

Ale to pieśń przyszłości, do 9 maja nie zdążą. Choć wydaje się, że nowy plan Rosji na tę wojnę właśnie na tym polega.

„Co jeszcze, co jeszcze Putin może zrobić na Dzień Zwycięstwa, co usatysfakcjonuje Rosjan”?

Czy zaatakuje wyspy Svalbard? Należą do Norwegii, ale Rosjanie mają prawo prowadzić tam działalność gospodarczą. I prowadzą, twierdząc jednocześnie, że Norwegia łamie porozumienia z r. 1920 i wpuszcza na te wyspy swoich żołnierzy i swoje samoloty. To Moskwa może (wbrew prawu i zdrowemu rozsądkowi) uznać za casus belli i zaatakować Svalbard.

Może być zdjęciem przedstawiającym mapa i tekst „USA Agreed borders ..Equidistant border …..200-mile line Russian-claimed territory Lomonosov Ridge CANADA 3 Summer ice extent 2005 Arctic Ocean 200-mile line 2 RUSSIA Lomonosov Ridge North .Pole FRANZJOSEF FRANZ JOSEF LAND GREENLAND Disputed area All locations approximate NORWAY SOURCE: University Durham, UN, Marum”
Tyle chce Rosja w Arktyce i gotowa jest to sobie wziąć silą. Źródło: https://eurasiangeopolitics.com/arctic-maps/

Ale to terytorium Norwegii, Norwegia jest w NATO, atak na Norwegię oznacza atak na NATO.

Ale czy rzeczywiście tak zostanie potraktowany w Waszyngtonie i Brukseli? Czy o te nieprzyjazne wyspy na końcu świata Sojusz Północnoatlantycki zdecyduje się rozpętać pełnowymiarową wojnę?

Może być zdjęciem przedstawiającym mapa i tekst
Zimno, ale obszar najeżony bazami wojskowymi. Bo tam, pod lodami, są surowce. Źródło: https://eurasiangeopolitics.com/arctic-maps/

Podobnie z całym obszarem Arktyki, gdzie Rosja od lat utrzymuje absurdalnie duże siły wojskowe i dopuszcza się licznych prowokacji: tam swoje (niejasne) granice ma aż pięć krajów, a Rosja rości sobie prawa do obszaru, należącego do czterech pozostałych (patrz mapy).

Może być zdjęciem przedstawiającym mapa, niebo i tekst
Kluczowe rosyjskie struktury wojskowe w regionie Arktyki. Aż szkoda marnować taki potencjał! Źródło: https://eurasiangeopolitics.com/arctic-maps/

6.

Przechodząc do tematyki teologiczno-transcendentalnej, D.O. obiecuje, że już nic nie doda na temat papieża i jego „szczekania NATO”, ponieważ wszyscy powiedzieli już wszystko i przeciwieństwo wszystkiego.

Ale warto wspomnieć o jego rozmówcy i współsygnatariuszu (W Hawanie na Kubie) porozumienia m.in. o wspólnym zwalczaniu „ideologii gender”: osobie, z którą Franciszek miał się spotkać w czerwcu w Jerozolimie, zapewne gdzieś w pobliżu Golgoty, czyli o agencie KGB i wieeelkim cwaniaku finansowym, znanym jako patriarcha Wszechrusi – Cyrylu.

Komisja Europejska zasięgnęła języka ekspertów. Eksperci powiedzieli, że aktywa pana patriarchy przekraczają 4 miliardy dolarów.

Ale to nie bogactwo, a jednoznaczne – już nie poparcie, ale podżeganie do wojny – sprawi, że pan patriarcha znajdzie się na liście rosyjskich łotrów objętych unijnymi sankcjami. Będzie ozdobą listy 58 kolejnych Rosjan uznanych za kolaborantów reżimu, razem m.in. z żoną i córką Dymitrija Pieskowa, rzecznika arcyzbrodniarza.

7.

I, pozostając w kręgu kolaborantów arcyprzestępców, to apb. Jędraszewski, główny, choć ewidentnie zniewieściały bojownik przeciw „ideologii gender” i „ideologii ekologizmu”, był łaskaw powiedzieć podczas patriotycznej uroczystości na Wawelu: „Kiedy patrzymy na dzisiejszą rzeczywistość, pojmujemy, że naiwni są ci – kiedyś Polacy, dziś Ukraińcy – którzy całą swoją przyszłość i gwarancję wolności opierają na słowach płynących z Zachodu” (https://krakow.wyborcza.pl/…/7,44425,28405387,abp…).

Niemal dokładnie te same słowa wypowiedziała podczas spotkania z Putinem pani Weronika Stiepanowa, biegaczka. „Może przestaniecie wierzyć w mity, jakie stworzyły zachodnie media i dalej je utrwalają” – napisała na Instagramie do swoich rodaków. (https://www.sport.pl/…/7,64996,28409325,stiepanowa…)

Niemal dokładnie te same słowa wypowiedział gubernator zmilitaryzowanego ad absurdum Obwodu Kaliningradzkiego Anton Alichanow. Oskarżył polskie media, że w sprawie Rosji robią swoim czytelnikom pranie mózgu. Biedni są ci Polacy, którzy w to wierzą” – powiedział (https://www.onet.pl/…/rosja-gubernator…/g3g0746,79cfc278).

Cała trójka najwyraźniej dostała tę samą inspirację od Pana Boga.

8.

We włoskich talk-showach politycznych mówi się głównie o wojnie w Ukrainie, starannie zapraszając również Rosjan i ich wielbicieli, żeby przedstawiali oficjalne stanowisko Kremla, jako przeciwwagę dla punktu widzenia Zachodu.

Teraz zapraszani do tych programów włoscy politolodzy zmówili się i zapowiedzieli, że nie będą w nich uczestniczyć razem z propagandzistami Putina.

A kiedy podczas programu „Dimartedì”, prowadzonego przez lewicowego dziennikarza Giovanniego Florisa w TV „la7”, zaproszona „dziennikarka” telewizji armii rosyjskiej „Zwiezda” Nadana Fridrichson, została poproszona o mówienie własnym głosem i w odpowiedzi zarzuciła prowadzącemu, że ją cenzuruje, w studiu rozległa się salwa śmiechu (https://www.iltempo.it/…/dimartedi-censura-risate…/).

Floris pokazał jej listę zabitych przez reżim dziennikarzy rosyjskich, więc wesołość znikła.

9.

Po Ławrowie, we włoskich mediach zaczął się seryjnie produkować „ideolog Putina”, Aleksander Dugin. Wysłuchiwano go z nabożną czcią i każde jego słowo skomentowano. Również, kiedy mówił, że papież albo Salvini (przyjaciel naszej szajki miał jechać do Moskwy na zaproszenie Ławrowa w zeszły piątek, ale chwilowo odroczył) nie mają po co jeździć do Putina, bo on i tak ich nie wysłucha. „Rosja zatrzyma się dopiero, kiedy dojdzie do granicy Polski” – powiedział. – Ważne, żeby UE nie wdała się w bezpośrednie starcie z Rosją, bo wtedy nic już nie powstrzyma Kremla przed użyciem najstraszniejszej broni atomowej”. „Dla Rosji – ostrzegł – zwycięstwo w tej operacji jest równoznaczne z pytaniem: ‘być albo nie być’. Sama Europa Rosjan nie interesuje, nikt jej nie będzie najeżdżał”. (https://www.adnkronos.com/russia-dugin-putin-non…).

Ideolog Putina wyjaśnia, że na polu militarnym są dwie opcje: „Albo Rosja przejmuje kontrolę nad całym terytorium Ukrainy, osiągając w ten sposób swoje cele – to program maksimum, albo siły rosyjskie i sojusznicze jednostki Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republika Ludowej odbiją i wyzwolą terytorium Noworosji od Charkowa do Odessy – to program minimum”. „Który z tych dwóch scenariuszy się zmaterializuje, trudno w tej chwili powiedzieć. Jeden albo drugi i żaden inny”.

No, doda D.O., chyba że dostaną w d…

Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, zbiornik wodny, trawa, niebo i przyroda
Na zakończenie – zagadka: gdzie to jest? Dokładnie!

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.