Jacek Pałasiński: Drugi obieg (301)11 min czytania

()

19.05.2022

1.

Mówi się, że pożądanie sprawiedliwości jest takie samo u wszystkich ludzi. Ale to chyba nieprawda. Są ludzie szczególnie wyczuleni na niesprawiedliwość i tacy, którym akceptacja niesprawiedliwości przychodzi łatwiej, zwłaszcza, gdy za jej brak otrzymują jakieś „bonusy”. Dla jednych brak sprawiedliwości stoi na czele życiowych niewygód, innym ów brak można wynagrodzić grillowaną kaszanką.

Ty, Czytelniku, raczej do pierwszej z tych grup należysz, skoro tu jesteś i czytasz te jeremiady.

D.O. serdecznie ci współczuje, bo wie, jak otaczająca niesprawiedliwość potrafi być bolesna. D.O. nie zawaha się jej porównać z jakąś uciążliwą chorobą. Potencjalnie nawet śmiertelną.

Niesprawiedliwość jest stałą towarzyszką życia istot ludzkich.

Ci, dla których otaczająca niesprawiedliwość jest jak zaraza, czasem przeciwko niej powstają.

Rzadko odnoszą sukcesy. Najczęściej zawisają na szubienicach, są traceni na szafotach, paleni na stosach, gotowani żywcem w oleju itp.

Tylko niewielu męczenników walki o sprawiedliwość doczekało się pomników.

Te pomniki są miejscem prostracji dla ludzi na niesprawiedliwość wrażliwych, dla miłośników kaszanki są ze wszech miar obojętne.

Mysterium iniquitatis.

2.

TVN24 (https://wyborcza.pl/7,177851,28464161,zielona…): „Komisja Europejska nie zatwierdzi żadnego planu odbudowy, jeśli nie będzie przekonana, że wszystkie kryteria oceny zostały spełnione – napisała Ursula von der Leyen w odpowiedzi na list kilku grup Parlamentu Europejskiego, które odniosły się do pogłosek o możliwym porozumieniu KE z polskim rządem w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Szefowa Komisji Europejskiej wskazała na trzy konkretne warunki, które muszą zostać spełnione:

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Pact sunt servanda. Ale tylko dla cywilizowanych, dzicy za nic je mają.

– likwidacja Izby Dyscyplinarnej

– reforma systemu dyscyplinowania sędziów gwarantująca niezależność ich oceny

– przywrócenie do pracy sędziów, którzy zostali odsunięci przez orzeczenia Izby Dyscyplinarnej

Mysterium iniquitatis.

3.

Może być zrzutem ekranu z Twittera przedstawiającym 2 osoby
Znakomity korespondent TVN z Brukseli, Maciek Sokołowski.
Scripta szajki manent!

TVN24 (https://tvn24.pl/…/parlament–europejski–debata–na–temat…): Unijny komisarz do spraw sprawiedliwości i konsumentów Didier Reynders mówił, że KE podejmuje „odpowiednie działania względem krajów członkowskich, które łamią zasady praworządności”. Europoseł Dominik Tarczyński z PiS powiedział, że ataki na Polskę trwają od siedmiu lat, a „praworządność jest jedną z wymówek”.

Kempa: raport KE nie ma umocowania w traktatach

Beata Kempa, także z PiS, mówiła, że „Unia Europejska to porozumienie państw suwerennych i niezależnych, które oddały wyraźnie określone w traktatach kompetencje na rzecz wspólnoty”. – Niestety, z czasem niewybieralni urzędnicy, bez jakiegokolwiek mandatu demokratycznego, przyznali sobie prawo do samodzielnego decydowania, które kompetencje ma wspólnota, a które należą do państwa członkowskiego. W taki sposób narodził się problem praworządności. Nigdy reformy wewnętrzne ani kształt ustrojowy państwa nie zostały oddane do oceny unijnym instytucjom – powiedziała.

Mysterium iniquitatis.

4.

„Wyborcza” (https://wyborcza.pl/7,177851,28464161,zielona…): Zdaniem fundacji ClientEarth Polska wydała niemal 3 mld euro, które trafiły do niej dzięki handlowi uprawnieniami do emisji, w sposób niezgodny z celami unijnej dyrektywy. Pieniądze były wydawane m.in. na rekompensaty dla energochłonnych branż, łatanie dziury w budżecie po zwolnieniach z akcyzy, a nawet na plany urządzania lasów dla osób prywatnych.

Mysterium iniquitatis.

5.

Polska kupiła od Rosji towary za ponad 12 miliardów złotych – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego o których napisała ekonomistka Alicja Defratyka (https://tvn24.pl/…/import–z–rosji–do–polski–w–marcu…). Z danych ze strony GUS wynika, że w styczniu 2022 roku wartość importu ropy naftowej, olejów i pochodnych ropy wynosiła ok. 3,4 mld zł (przy masie netto 1,5 mld), a w marcu 2022 było to ok. 5,8 mld zł (1,8 mld).

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „Thread Alicja Defratyka @AlicjaDef Według najnowszych danych GUS Polska zaimportowała z Rosji towary o wartości: -W marcu 12,2 mld zł -W lutym-9,6 mld zł -W styczniu 7,6 mld zł Rosja jest 3. krajem, z którego Polska importuje najwięcej towarów pod względem wartości.”

W marcu 2021 roku wartość importu ropy naftowej, olejów i pochodnych ropy wynosiła niecałe 2,4 mld zł (przy masie netto 1,3 mld).

Wartość importu z Rosji w kategorii dzieła sztuki, przedmioty kolekcjonerskie i antyki (!) wynosiła w styczniu 2022 roku 1,4 mld zł, w marcu 2022 roku prawie 3,7 mld zł (!!). Przy czym prawie całość znalazła się w podkategorii o nazwie „Tymczasowy brak nazwy skróconej towaru” (odpowiednio ok. 1,4 mld zł i ok. 3,7 mld zł) (!!!).

„Trzy miesiące po napaści na Ukrainę my zwiększamy jako państwo, jako Polska import z Rosji” – powiedział Donald Tusk.

Może nie tyle „my jako państwo”, ile „my jako PiS”.

No i ten boom w imporcie z Rosji „dziel sztuki, przedmiotów kolekcjonerskich i antyków”. Co się za tym kryje? Coś, co Rosjanie zrabowali Ukraińcom? Może złote zęby tych, których w Ukrainie zabili?

Mysterium iniquitatis.

6.

Corriere della Sera (https://www.corriere.it/…/putin–xi–jinping–erdogan–flop…): „ Putin, Xi Jinping, Erdogan: krach autokratów, którzy gardzili demokracjami”.

„Trzy lata temu redaktor »Financial Times« dotarł, eskortowany, korytarzami Kremla do sali, w której miał się spotkać z Władimirem Putinem. Dziennikarz Lionel Barber miał swój ostatni wielki scoop, zanim odszedł ze stanowiska szefa londyńskiej gazety, która wraz z nim sprzeciwiała się Brexitowi, sprzeciwiała się wyniesieniu Donalda Trumpa, reprezentowała głos liberalnego internacjonalizmu i – jak dotąd – przegrała wiele bitew. Brexit został skonsumowany, Trump wygrał w 2016 roku, a Putin tego dnia, w 2019 roku powierzył Barberowi niezapomniane słowa: „Idea liberalna stała się przestarzała. Weszła w konflikt z interesami przeważającej większości populacji” – powiedział dyktator. Putin wyciągnął z pamięci rosyjskie przysłowie podsumowujące to, co wydawało mu się wyższością autokratów: „Kto nie ryzykuje – powiedział – nigdy nie pije szampana”.

To wisiało w powietrzu. Pozorna skuteczność autokratów w gwarantowaniu swoim krajom wzrostu i globalnych wpływów kontrastowała z antysystemowymi rewoltami w Ameryce, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, kwestionującymi zdolność reakcji demokracji. Nie inaczej jest z koncepcją sformułowaną rok temu przez Xi Jinpinga: „Wschód rośnie, a Zachód upada” – powiedział chiński przywódca. Wybory wielkich dyktatorów tego stulecia nie są zrozumiałe bez ich przekonania, że są po właściwej stronie historii. Jak mówi Ruan Zongze z pekińskiego MSZ: „Kto reprezentuje trendy przyszłości, powinien stać się siłą napędową”.

Nie minęło dużo czasu od tych oświadczeń, a już wydają się pochodzić z minionej epoki. Ich autorzy wciąż przebywają w pałacach władzy, ale ich pewniki wydają się nagle postarzałe w obliczu coraz szybciej zmieniającej się rzeczywistości.

A ona zmienia się na polach bitew Ukrainy. W porcie Szanghaju, sparaliżowanym przez dyktaty Xi w próbie rozprawienia się z wariantem covida Omicron. Dzieje się tak na bazarach w Stambule, gdzie iluzje wszechmocy innego dyktatora, Recepa Tayyipa Erdogana, są niszczone przez tsunami inflacji.

W ciągu ostatnich kilku dni wielcy autokraci przekazali dane ekonomiczne, które bezlitośnie odzwierciedlają ich błędy. W kwietniu, 45 chińskich miast, około połowy drugiej co do wielkości gospodarki na świecie według Gavekal Dragonomics, utkwiło w różnych blokadach na polecenie Xi Jinpinga. Handel detaliczny spadł w ciągu miesiąca o 11%, produkcja samochodów o 41%, nowe projekty budowlane o 44%, a nawet wzrost eksportu to obecnie mniej niż jedna trzecia tego, co było rok temu. Izolacja setek milionów robotników i pracowników jest kosztowna. Xi będzie musiał tylko zaciągnąć jeszcze większy dług za bezużyteczne inwestycje – mosty do nikąd, wiecznie puste drapacze chmur – realizować cele wzrostu. Zbliżający się XX zjazd Partii Komunistycznej jesienią br. denerwuje autokratę: jeśli odbędzie się, gdy szaleje tam Omicron, być może wewnętrzna opozycja wobec Xi podniesie głowę. Wszyscy już wiedzą to, czego silny człowiek z Pekinu nie może powiedzieć: chińskie szczepionki są zacofane, bezsilne przeciwko Omicronowi, więc nie pozostaje nic poza ślepymi represjami. Ale ich niszczycielskie skutki społeczne oznaczają dla autokratów niezadowolenie i utratę wiarygodności.

To, że coś podobnego dzieje się z Putinem, pokazują zresztą już same dane. Spośród 21 fabryk samochodów w Rosji, tylko jedna działa normalnie – chińskiej firmy Haval – a w pozostałych brakuje części lub inwestorów zagranicznych. W kwietniu sprzedaż nowych modeli spadła o 79% w porównaniu z rokiem poprzednim. Sankcje zachodnie może nie są doskonałe, ale gryzą i gospodarka pada trzy razy bardziej niż podczas pandemii. Tymczasem w Turcji lira w ciągu dziewięciu miesięcy straciła połowę swojej wartości w stosunku do dolara, a inflacja w kwietniu zbliżyła się do 70% z prostego powodu: Erdogan łudził się, że może zwolnić szereg bankierów centralnych, którzy wzywali go do zaostrzenia polityki monetarnej. Wierzył, że może to zrobić sam, a teraz będzie musiał wziąć odpowiedzialność za wynikający z tego chaos.

Problemy Xi, Putina i Erdogana są oczywiście różne od siebie, ale łączy ich podskórny wątek: ta trójka dokonała katastrofalnych wyborów dla swoich gospodarek, ponieważ dotknięci są ślepotą tych, którzy nie są narażeni na kontakt z nosicielami idei innych niż ich własne. Bo być może demokracja będzie musiała „upaść”, ale autokracja też nie czuje się zbyt dobrze.

D.O. jakieś pół wieku temu sformułował myśl taką: bolszewik i faszysta najpierw odbierze ci wolność, a potem zrujnuje gospodarkę.

7.

„La Repubblica” (https://www.repubblica.it/…/wikipedia_nuovo…/…): Wikipedia nowym celem ataków Putina.

Władimir Putin atakuje Wikipedię, wskazując na internetową encyklopedię jako niewiarygodną witrynę informacyjną dla swoich współobywateli. Rosyjski prezydent wypowiada się w rozmowie z fundacją Znanie („Wiedza”), która została powołana do życia w 2015 r. dekretem państwowym i proponuje cele edukacyjne i szkoleniowe społeczeństwa obywatelskiego i młodzieży.

Wikipedia od dawna jest na celowniku władz rosyjskich, które nie mogą znieść wolności, z jaką wojna Rosji z Ukrainą jest opisana w różnych wpisach.

Już na początku marca encyklopedia założona przez Jimmy’ego Walesa otrzymała prośbę o usunięcie artykułu poświęconego tej tematyce. Na poparcie tego twierdzenia, odrzuconego przez szefów rosyjskiej wersji Wikipedii, stanęli urzędnicy Roskomnadzoru, organu odpowiedzialnego za kontrolę systemu medialnego w Rosji.

Strona Wikipedii, powód wściekłości rosyjskich przywódców, zatytułowana „ Rosyjska inwazja na Ukrainę w 2022 roku”, opisuje genezę i przyczyny konfliktu oraz zawiera informacje o ofiarach ukraińskiej ludności cywilnej i łamaniu praw człowieka szczegóły, które ewidentnie kolidują z propagandą reżimu, coraz bardziej nietolerującego wolnej prasy i narzucanych w Rosji faktów sprzecznych z prawdą państwową.

Aby uzyskać jaśniejsze pojęcie o klimacie „wolności”, panującym w tej części świata, jeden z najaktywniejszych współpracowników Wikipedii Rosja, Mark Bernstein, został aresztowany na Białorusi. Zarzut dotyczy fałszywych antyrosyjskich informacji, rozpowszechnianych za pośrednictwem platformy założonej przez Jimmy’ego Walesa. Która w ten sposób jest nie tylko pozbawiona najważniejszych redaktorów i wolontariuszy, ale także delegitymizowana, przez propagandę, przedstawiającą jej biznes i artykuły jako produkt ubogi i bez wartości informacyjnej.

Sam Władimir Putin wielokrotnie kwestionował i dewaluował jakość informacji publikowanych na Wikipedii. W wywiadzie udzielonym Maximowi Drevalowi, dyrektorowi generalnemu „Znanie”, prezydent Rosji po raz kolejny próbował zdyskredytować encyklopedię, wznawiając ideę alternatywnego rosyjskiego projektu na stronę, która mimo przeszkód jest nadal odwiedzana i źródło informacji także dla rosyjskich użytkowników”.

Czytelniku, co ci przypomina widok znajomy ten?

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.