27.05.2022
1.
Siły ukraińskie są na skraju katastrofalnej porażki i utraty całego Donbasu. Rosjanie mają już w rękach wszystkie strategiczne punkty, niezbędne do zamknięcia armii ukraińskiej w kotle (https://www.reuters.com/…/ukraine-says-russia-shells…/).

Gubernator Ługańska mówi, że wojska ukraińskie wycofują się w niektórych rejonach po zajęciu miasta Lyman”.


2.
Władimir Sołowiow, taki Rosyjski półgoebbels półholecki, powiedział w tv Rossija24, że język ukraiński i religia ukraińska to sztuczne wynalazki i że w rzeczywistości Rosja walczy o swoją ziemię, bo żadnej Ukrainy nigdy nie było. Jesteście Rusinami, dlaczego mielibyście mówić „surzik”, jak chce was do tego zmusić Zełenski? „Surzik” to mieszanka rosyjskiego i ukraińskiego.
Czy, jesteś, Czytelniku, gotowy na przyjęcie do wiadomości, że polski język i polska religia to sztuczne wynalazki i że to jest ziemia rosyjska?
No bo po Ukrainie ma przyjść kolej na Polskę.
3.
Ramzan Kadyrow, bandyta, uznał, że „Ukraina to już spawa zamknięta”, niedługo przyjdzie kolej na Polskę. „Po Ukrainie, jeśli będzie zlecenie, w 6 sekund pokażemy, co jesteśmy w stanie zrobić”.

Ramzan Kadyrow, podobnie, jak jego tatuś, to wyjątkowo okrutny sqrvsyn. Tatuś i syn w piwnicy swego domu urządzili salę tortur i straceń dla czeczeńskich demokratów i w tych „zabawach” brali z upodobaniem udział osobiście. Za to zostali wynagrodzeni przywództwem tej kaukaskiej republiki, potwornie zmasakrowanej przez Rosjan na rozkaz Putina. A jak – przeczytajcie w książce Krystyny Kurczab-Redlich „Wowa, Wołodia, Władimir”.
Przykre jest to, że na pogróżki Kadyrowa wobec Polski głupio zareagował głupi rzecznik głupiego rządu.
Oleksandr Łukaszenka najprawdopodobniej podjął już decyzję o skierowaniu wojska białoruskiego do walki w Ukrainie (https://twitter.com/nexta_tv/status/1529840068877340672). Być może poczuł, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę Rosji i postanowił wziąć udział w podziale łupów?
4.
Abu Al-Hasan al-Qurashi, uważany za nowego przywódcę tzw. państwa islamskiego, został aresztowany w Stambule. Abu Al-Hasan al- Qurashi, po zabiciu poprzedniego lidera P.I. przez USA w Syrii w lutym, został schwytany podczas obławy przez zespoły antyterrorystyczne bez oddania strzału.

I teraz zwolennicy bratniego państwa katolickiego chyba się z żalu zapłaczą…
5.
Podczas trzeciego procesu apelacyjnego, wytoczonego Berlusconiemu za orgietki w jego willi i wciągnięcie struktur państwa w dostarczanie ówczesnemu premierowi „żywego towaru”, występujący w imieniu państwa włoskiego prawnik zażądał skazania Berlusconiego na 10.5 miliona euro grzywny za „dyskredytacje instytucji państwa włoskiego”.

No i wbrew szmatławej gadzinówce, D.O. chciałby się upewnić, że KE BĘDZIE się wtrącać! Skoro Polacy pozwalają szajce na panoszenie się, jedyny ratunek dla Polski znów znajduje się za granicą. Wszystkie pogardliwe opinie Rosjan, Niemców czy Czechów – okazuje się – mają oparcie w rzeczywistości, przekonanie, że Polacy nie potrafią rządzić się sami i że Polska rozwija się najlepiej pod okupacjami, też niekoniecznie jest wyssane z palca.
Radujmy się. Polska ma ogromny deficyt i jest potwornie zadłużona. Ale kiedy państwo wyegzekwuje od członków szajki wszystkie grzywny za dewastację wizerunku Polski, zniszczenie jej gospodarki, zupełnie zbędne śmierci tysięcy ludzi podczas pandemii, systematyczne okradanie państwa, marnotrawstwo i wszystkie inne przestępstwa, większość problemów kraju zniknie.
6.
Potrzeba było wojny, blokady ukraińskich portów na Morzach Azowskim i Czarnym, masowego niszczenia przez Rosjan ukraińskich silosów i równie masowych kradzieży zboża przez Rosjan, by Unia Europejska zaprzestała demagogicznej, niemądrej krytyki GMO. Może one pomogą nam nie umrzeć z głodu.

A kiedy były?!
Choć prostszym i bardziej doraźnym sposobem byłoby oczywiście pokonanie Rosji i wyegzekwowanie od niej reparacji wojennych.
7.
Na obraz i podobieństwo boże stworzył człowieka i małpę, bardzo dużo różnych małp.
8.
„Jak to dobrze, że ja nie wierzę w Boga, bo gdybym wierzyła, musiałabym go nienawidzić za całe to zło wokół, za ból, za choroby, za śmierć, za moją niedoskonałość, niedoskonałość mojego gatunku nieowłosionych małp. Gdyby istniał, byłby bardzo okrutnym brakorobem” – powiedziała D.O. pewna znajoma.
9.
I już. Mlecze zmieniły się w dmuchawce i uleciały. Rozczulające szczeniaczki drzew stały się dorosłe i już nie rozczulają. Delikatne kiełki zamieniły się w zieloną jeszcze, ale już wysoką pszenicę.
Więc po pierwsze macie tu jak na dłoni fascynację świata młodością i jego obojętność na dorosłość.
A po drugie już zapomnieliście, jak to było jeszcze kilka tygodni temu i, co gorsza, uważacie, że tak, jak jest teraz, zawsze już będzie. A tu nie: zwiędnie zaraz, zginie i umrze, a wy będziecie żyć nadzieją, że jeszcze raz, że jeszcze również w tym roku dostąpicie spektaklu zmartwychwstania natury.
D.O. miał kiedyś znajomego, który z opozycji trafił w dyrektory i z pełną dumy satysfakcją zaczął opowiadać, jak zwalniał kolejnych pracowników. Jednocześnie skakał, przymilał się, inwestował w dzieci swoje i cudze. Na pytanie D.O. od którego roku życia istocie ludzkiej nie należy się miłość i szacunek, podobny dla tego, który żywił wobec dzieci, odpowiedział, że to zupełnie inna sprawa i nie widzi związku.
Nie jest już D.O. znajomym.
