Jacek Pałasiński: Drugi obieg (310)8 min czytania

()

29.05.2022

kard. Angelo Sodano

Słowo na niedzielę.

1.

Zmarł kard. Angelo Sodano, b. watykański sekretarz stanu (premier) za czasów pontyfikatów JPII i B16. Postać, delikatnie mówiąc, kontrowersyjna.

Przede wszystkim: dlaczego JPII wybrał jego po Casarolim?

Po kolei: Casaroli cieszy się opinią tego, który zaprowadził w Watykanie „politykę wschodnią”. Racja: zdecydował się pójść na daleko idące kompromisy z reżimami komunistycznymi.

Józef Glemp zabrał Casarolego, (i Poggiego, specwysłannika dyplomatycznego) do Warszawy, do Jaruzelskiego na początku stycznia 82, kiedy elita niepodległościowa kraju siedziała w więzieniach. Jaruzelski dał Casarolemu gwarancje, że Kościół glempowy na stanie wojennym nie ucierpi, Casaroli powrócił do Rzymu, spotkał się z JPII i od tego dnia (15 stycznia) papież już ani razu nie zaatakował stanu wojennego w Polsce, a od 13 grudnia robił to codziennie. Niebawem pojechał znów do Polski i „namaścił” reżim.

OK, to Casaroli.

A kiedy o Casarolim zaczęto głośno szeptać, że jest zamieszany w zamach Alego Agcy na JPII i w porwanie Emmanueli Orlandi, papież wysłał go na emeryturę, awansując na najważniejsze stanowisko za spiżową bramą stosunkowo mało znanego dyplomatę watykańskiego dobrze obeznanego z Ameryką Łacińską: był nuncjuszem w Chile.

Angelo Sodano, bo o nim mowa, choć Włoch, bardzo pasował do papieskiej wizji polskiego Kościoła: skrajna prawica antykomunistyczna i antyliberalna. Sodano nienawidził latynoamerykańskiej „teologii wyzwolenia” ojca Boffo, co najmniej równie mocno, jak nienawidził jej JPII. Obaj dostrzegali w niej poważne zagrożenie dla Kościoła korporacyjnego, ekspresji skrajnej prawicy ultrakonserwatywnej. JPII uznał, że gdy połączą siły, łatwiej im będzie ów „niebezpieczny” trend w łonie Kościoła pokonać.

Sodano wskazywał nazwiska, JPII – odstrzeliwał.

Po paru miesiącach po niebezpiecznych tendencjach „kościoła społecznego” nie było ani śladu.

Antycypując, dodajmy, że F1 wszystkie represje wobec samej „teologii wyzwolenia” i głównych jej teoretyków i działaczy anulował, w pełni rehabilitował, wskazując ją i ich jako wzór do naśladowania dla całego Kościoła katolickiego. Za coś w końcu polski kler i polscy katolicy F1 nienawidzą: za bardzo przywiązany jest do Kościoła chrystusowego!

2.

Krąży legenda, że JPII podczas wizyty pasterskiej w Chile, został podstępem wyprowadzony przez Sodano na balkon w Palacio de la Moneda, siedzibie prezydenta Chile. JPII miał zażądać od organizatorów podróży, by spotkania z Augusto Pinochetem, autorem prawicowego zamach stanu z 11 września 1973 r. ograniczyć do niezbędnego minimum. A tu – opowiadano – Sodano wyprowadza JPII na balkon, na którym czeka już w paradnym stroju Augusto Pinochet, a pod spodem, na placu przed pałacem, nieprzebrany tłum wiernych, dla których przekaz był jasny: papież-Polak popiera faszyzującego dyktatora, autora wojskowego zamachu, stanu sprawcę tortur i śmierci tysięcy demokratów.

Tja… Ludzie lubią legendy. Sodano był podstępny, ale papież nawet nie zmarszczył brwi, machając do tłumu Chilijczyków razem z Pinochetem. Nie skarcił Sodano za rzekomy „podstęp”, nie zdymisjonował, ba, jego rola umocniła się. Wraz z postępującą chorobą papieża miał w Watykanie tylko jednego konkurenta: księdza Stasia.

3.

I wraz z księdzem Stasiem, choć się serdecznie nie lubili, był zażartym obrońcą Legionu Chrystusa osławionego oszusta i maniaka seksualnego Marciala Maciela Degollado. Przy czym ksiądz Staś opiekował się zakonem zarówno z powodów osobistych, jak i za pieniądze, a kard. Sodano za pieniądze i przysługi księdza Maciela wobec jego brata Alessandro, który wybudował (bardzo źle, ale za wielkie pieniądze) niedoszłą wyższą uczelnię Legionu Chrystusa. (Tym, który przeciwstawił się przyznania tej placówce statusu wyższej uczelni był kard. Zenon Grocholewski). Sodano spędzał wakacje w ośrodku legionistów Chrystusa w Sorrento i za wszystkie przysługi żądał niebotycznych pieniędzy, na tyle, że nawet Maciel, który wszystko załatwiał za pomocą kopert, wypełnionych dolarami, za którymś razem publicznie wybuchł, krzycząc: „ten człowiek niczego nie załatwia za darmo! (Nb. w 1989 roku, kiedy został mianowany kardynałem, Sodano przyjechał na wakacje do domu wakacyjnego Legionu w Sorrento z całą swoją dwustuosobową świtą na wielki posiłek. Oczywiście na koszt zakonu).

4.

W ogóle Sodano był wybuchowy. W słynnej książce „Dym szatana w Watykanie” anonimowych autorów, występujących pod wspólnym pseudonimem „Millenari”, Sodano występuje jako „sua eminenza paonazza”, czyli „eminencja wiecznie wściekła”, dokładnie „czerwona na twarzy ze złości”. Taki świątobliwy terrorysta. Wszystko wskazuje na to, że „Millenari” to byli księża z kurii, którzy mieli dosyć.

5.

Ale to nieprawda, że Sodano wszystko robił za dolary, bo innych pedofili krył za darmo. No, nie abpa Waszyngtonu Theodora McCarrica, który też zostawiał za sobą ślady w postaci wypchanych dolarami kopert: jedna na biurko Sodano, jedna na biurko księdza Stasia „na Kościół polski”.

6.

Doszło do tego, że jako sekretarz stanu Jana Pawła II Sodano naciskał na kardynała Josepha Ratzingera, przyszłego papieża Benedykta, by ukręcił głowę dwóm głośnym sprawom: prymasa Austrii Hansa Hermanna Groëra i Marciala Maciela. Naciskał na tyle skutecznie, że śledztwa zostały istotnie wstrzymane. Jakiś czas temu F1 opowiadał, jak dossier Maciela zostało zaniesione przez Ratzingera, wówczas prefekta kongregacji Doktryny Wiary, przed oblicze JPII, ale po spotkaniu Ratzinger powiedział „Przegraliśmy. Oni byli silniejsi”. F1 nie chciał zdradzać szczegółów, ale znawcy twierdzą, że tym, którego opinia przeważyła był właśnie Sodano.

7.

W 2004 r. b. irlandzki minister spraw zagranicznych Dermot Ahern stwierdził, że Sodano naciskał na niego, aby „zapobiegł sądowym działaniom przeciwko Kościołowi katolickiemu w pozwach ofiar wykorzystywania seksualnego dzieci”. Ahern odmówił. Działania były i skończyły się zamknięciem ambasady irlandzkiej przy Stolicy Apostolskiej, trzęsieniu ziemi w irlandzkim Kościele i masowym odchodzeniem wiernych z irlandzkich kościołów.

8.

W poranek wielkanocny 2010 papież B16 przygotowywał się do rozpoczęcia mszy wielkanocnej, kiedy niespodziewanie przed ołtarz wystąpił dziekan kolegium kardynalskiego Angelo Sodano i oświadczył, że wbrew temu, co mówią niektórzy (kto?!), cała kuria stoi murem za papieżem, atakowanym przez media, bezczelnie publikujące kompromitujące dokumenty z Watykanu. Oskarżenia o krycie pedofilii nazwał „ploteczkami i czczą gadaniną”.

Papież przyglądał się zdumiony temu „hołdowi”, ale zinterpretował go prawidłowo, jako mafijne ostrzeżenie, że wszelkie dążenia do reformy kurii, którą Sodano nadal trząsł, choć nie był już sekretarzem stanu, skończą się ujawnieniem kolejnych kompromitujących dokumentów. Zrozumiał i wkrótce podał się do dymisji.

9.

8 maja 2010 r. austriacka katolicka agencja informacyjna Kathpress opublikowała słowa abpa Wiednia kardynała Christopha Schönborna. Austriacki kardynał skrytykował słowa Sodano o „ploteczkach” i wskazał, że Sodano zablokował działania ówczesnego kardynała Ratzingera, który zamierzał zbadać oskarżenia przeciwko poprzednikowi Schönborna, kardynałowi Hansowi Hermannowi Groërowi. Schönborn dodał: „Dni tuszowania się skończyły. Przez długi czas zasada przebaczenia Kościoła była fałszywie interpretowana na korzyść sprawców, a nie ofiar”.

Śledztwa rzeczywiście nie było, ale świadectw zgwałconych przez Groëra seminarzystów było ponad 100, więc JPII ukarał Groëra za niedyskrecję na … dożywocie w klasztorze żeńskim!

10.

We wrześniu 2011 r. grupa stowarzyszeń ofiar księży pedofilów oraz Centrum Praw Konstytucyjnych złożyły do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze pozew przeciwko B16, sekretarzowi stanu kard. Tarcisio Bertone, jego poprzednikowi kard. Angelo Sodano i ówczesnemu prefektowi Kongregacji Nauki Wiary kardynałowi Williamowi Josephowi Levadziw o zbrodnie przeciwko ludzkości za ukrywanie przestępstw popełnionych przez księży na nieletnich.

Pozew organizacje wycofały, kiedy dotarło do nich, że sprawę przegrają i może to być powodem do analogicznego orzecznictwa, w krajach, stosujących prawo precedensów, takich, jak USA.

11.

21 grudnia 2019 r., Legion Chrystusa ujawnił dane 33 księży i 71 zakonników molestujących seksualnie 175 dzieci (jednej trzeciej wszystkich przypadków gwałtów na dzieciach, winien był sam Marcial Maciel). I ujawnił jeszcze jedną rzecz: że to Sodano ukrywał doniesienia o gwałtach.

Tego samego dnia papież Franciszek „przyjął rezygnację” Sodano z funkcji dziekana kolegium kardynalskiego. W komunikacie o „przyjęciu dymisji” coś mówią o pięcioletniej kadencji dziekana. Zabawne: taka „kadencja” została w Watykanie wynaleziona właśnie tego dnia, wcześniej nie istniała. Później zresztą też nie.

12.

I wreszcie w sierpniu 2018 r. Sodano był jednym z biskupów i kardynałów, którzy zostali oskarżeni przez byłego nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych Carlo Marię Viganò o zaniechanie działań przeciwko seryjnemu gwałcicielowi i oszustowi, byłemu kardynałowi Theodorowi McCarrickowi. Według Viganò jego poprzednicy na stanowisku nuncjusza próbowali ostrzec Stolicę Apostolską przed McCarrickiem, ale był on chroniony przez Sodano.

13.

Kardynał Sodano zmarł na covid. Źródła milczą, czy był zaszczepiony. Gdyby się okazało, że nie, to by nawet pasowało do postaci, bo, jak wiadomo, covidu nie ma, to spisek żydomasonerii, a choroby przecież daje i odbiera Pan Bóg, a branie lekarstw to forma sprzeciwiania się jego woli.

14.

Czy – zapytacie – wraz ze śmiercią Sodano kończy się w Watykanie i w Kościele katolickim epoka oszustw, przekrętów, fałszerstw, krycia przestępców seksualnych i wszystkich innych, obracania wielkimi, nieopodatkowanymi, nie wiadomo skąd pochodzącymi sumami pieniędzy, pieczeniarstwa i życia w nieprzyzwoitym luksusie?

Cha, cha, cha! Zabawni jesteście!

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.