Jacek Pałasiński: Drugi obieg (313)9 min czytania

02.06.2022

wydanie Komiksowe 1.

Koloseum

Viva la Repubblica Italiana.

Dziś przypada włoskie święto narodowe, święto Republiki.

2 czerwca 1946 r., w referendum, Włosi opowiedzieli się za zakończeniem przygody z monarchią i reprezentującą ją dynastią sabaudzką. Zasłużoną w chwili Zjednoczenia i wybijania się na niepodległość, kompletnie skompromitowaną w dobie faszyzmu.

To wydanie Corriere della Sera z 6 czerwca 1946. Nie było komputerów, telefony były rzadkością, brakowało dróg. Cztery dni zeszły, nim podliczono wszystkie głosy.
Republika – 12.182.855 głosów
Monarchia – 10.362.709 głosów.
Takie były wyniki referendum z 2 czerwca 1946 r., w którym Włosi mieli się wypowiedzieć, czy chcą zachowania skompromitowanej współpracą z faszyzmem i zagrzewaniem do udziału w wojnie u boku Hitlera monarchii, czy chcą republiki.
Po raz pierwszy we Włoszech głosowały również kobiety; w sumie około 13 milionów kobiet i 12 milionów mężczyzn, co stanowiło 89,08% ówczesnych 28 005 449 uprawnionych.
W nocy z 12 na 13 czerwca, podczas posiedzenia Rady Ministrów, w obliczu tego wyniku premier Alcide De Gasperi objął funkcje tymczasowej głowy państwa do 28 czerwca 1946 r., kiedy to Konstytuanta wybrała Enrico De Nicolę na oficjalnego, tymczasowego prezydenta Republiki Włoskiej.
Król (w świetle wyniku referendum: były król) Umberto II dobrowolnie opuścił kraj 13 czerwca 1946 r., by osiąść w nadmorskim kurorcie Cascais pod Lizboną, nie czekając nawet na wyniki apelacji, przedstawionych przez partię monarchistyczną (które zostaną odrzucone przez Sąd Kasacyjny). Monarchiści przypisali porażkę oszustwu i nieprawidłowościom przy zwoływaniu wieców i przeprowadzeniu referendum. Ich szacunki wskazują, że z różnych powodów utracili około trzech milionów głosów, czyli więcej niż wynosiła różnica głosów między opcją republikańską a monarchiczną.
“Król majowy” – bo panował zaledwie 33 dni – Umberto II, właściwie Umberto Nicola Tommaso Giovanni Maria Humbert II, czy z Polska Humbert Mikołaj Tomasz Jan Maria. Źródło: Wikipedia.
Ostatni (jak dotąd) król Włoch. Objął władzę po abdykacji ojca. Starał się podróżować po kraju, agitując do głosowania za monarchią. Aktu abdykacji nigdy nie podpisał. Dysponował olbrzymim majątkiem i w Cascais zachował rozkład dnia, jak gdyby nadal był królem.
Od 1964 roku Umberto II poddany był serii inwazyjnych operacji, prawdopodobnie z powodu guza. W genewskiej klinice, gdzie umarł 18 marca 1983 jego ostatnie słowa, jak zaświadczyła obecna przy zgodnie pielęgniarka, brzmiały: „Italia”.
Szczątki ostatniego władcy Włoch spoczywają, na jego wyraźne życzenie, w opactwie Altacomba we francuskim departamencie Sabaudii, skąd ród Sabaudczyków wywodzi swoje historyczne korzenie.
W jego pogrzebie nie uczestniczył żaden przedstawiciel władz włoskich, ale było dziesięć tysięcy Włochów, którzy dotarli do opactwa Altacomba. Rai nie pokazała pogrzebu. Oprócz członków dynastii Sabaudzkiej, w pogrzebie wzięli udział: Juan Carlos I z Hiszpanii i jego małżonka Sofia Grecka, Baudouin i Fabiola z Belgii, Jan Luksemburski i Josephine Charlotte z Belgii, książę Rainier z Monako z synem Albertem, książę Kentu Edward, reprezentujący Elżbietę II, zdetronizowany król Bułgarii Symeon II, Michał I z Rumunii i Konstantyn II z Grecji, Otton Habsburg Lotaryński z synem Karolem, Ferdynand Burbon Obojga Sycylii z synem Karolem, Henri d’Orléans, Karol Napoleon Bonaparte, Duarte Pio da Braganza w Portugalii oraz przedstawiciele innych domów panujących. Stolicę Apostolską reprezentował nuncjusz apostolski w Paryżu. w Podczas meczu 20 marca 1983 r. z Pizą, piłkarze Juventusu nosili na ramieniu żałobną opaskę: to był jedyny przejaw żałoby, złożony publicznie we Włoszech.
Alcide De Gasperi, ojciec republikańskich Włoch i ojciec Zjednoczonej Europy. Źródło: Wikipedia Proces beatyfikacyjny De Gasperiego rozpoczął się na szczeblu diecezjalnym 29 kwietnia 1993 roku w Trydencie. Przez 14 lat pracował w bibliotece watykańskiej i pisał artykuły do dziennika „L’Ilustrazione Vaticana”. 
Prezydent Joe Biden, w tekście opublikowanym na łamach “New York Timesa”, zapowiedział dostarczenie Ukrainie zaawansowanych systemów rakietowych HIMARS wraz z rakietami o zasięgu ok. 80 km.
Ukraińcy mieli zobowiązać się nie wystrzeliwać tych rakiet w kierunku terytorium Rosji. (https://www.nytimes.com/…/01/world/russia-ukraine-war-news)
HIMARS. M142 High Mobility Artillery Rocket System (HIMARS właśnie) to lekka wyrzutnia wielorakietowa, opracowana pod koniec lat 90. dla armii Stanów Zjednoczonych, zamontowana na standardowej ramie ciężarówki Army M1140. HIMARS przewozi sześć rakiet (z zasięgiem do 300 km) lub jeden pocisk MGM-140 ATACMS. [MGM-140 Army Tactical Missile System (ATACMS) to pocisk ziemia-ziemia o zasięgu do 310 km z paliwem stałym, ma 4,0 m wysokości i 610 mm średnicy]. USA dostarczą Ukrainie jednakże tylko rakiety o zasięgu do 80 km, żeby wykluczyć ew. ich zastosowanie przeciwko celom w Rosji. Jak donosi wp.pl (https://wiadomosci.wp.pl/usa-przekaza-kluczowa-bron…), „na Kremlu panuje wściekłość i obawa, że Ukraińcy będą mogli niszczyć rosyjskie zaplecze logistyczne na froncie – mówi prof. Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie”.
Źródło: Wikipedia
Więcej o Himars tu: https://www.theguardian.com/…/himars-what-are-the…
Himars da ukraińskim siłom możliwość uderzenia dalej za rosyjskimi liniami i na dystansach lepiej chronionych przed bronią dalekiego zasięgu.
Kierowane przez GPS pociski wystrzeliwane przez Himars mają zasięg około dwukrotnie większy niż haubice M777, które Stany Zjednoczone dostarczyły niedawno siłom ukraińskim.
Zasięg około 80 km sprawia, że Himars znajdują się poza zasięgiem rosyjskiej artylerii, jednocześnie narażając rosyjskie baterie na niebezpieczeństwo.
I to straszy od razu z grubej rury.
A kiedy Kadyrow obiecywał, że w 6 sekund zniszczy Polaków, to miał na myśli, że taka oto rakieta z 6-10 głowicami termonuklearnymi, wystrzelona z Prus, zwanych obecnie „obwodem Kaliningradzkim”, może dolecieć i zmieść z powierzchni ziemi Warszawę właśnie w 6 sekund. Może to trochę napromieniować sam Obwód i Białoruś, ale kto by tam zwracał uwagę na takie drobiazgi, kiedy się jest Rosjaninem!
D.O. nie raz, nie dwa oburzał się na prowokacyjne ćwiczenia bojowych samolotów komunistycznych Chin w strefie powietrznego rozpoznania Tajwanu. No, to nie będzie się zachwycał ćwiczeniami izraelskimi. Chociaż tam ewidentnym agresorem jest Pekin, a tu potencjalnym agresorem jest Teheran. Ale w obu przypadkach chodzi o manifestacje siły i postawienie w stan alarmu struktur i obywateli, którzy na ogół politykę i „wyższe racje” mają gdzieś i chcą tylko spokojnie żyć.
Skoro już generał Skrzypczak nie mówi, że Ukraina wygrywa na wszystkich frontach i właściwie już po Rosji i jej armii, to znak, że sytuacja wojenna jest rzeczywiście zła.
Tak, D.O. wie, że to politycznie niepoprawne, ale chciałby się dowiedzieć, kiedy Szwajcarzy oddadzą złote zęby z hitlerowskich obozów zagłady, schowane w ich sejfach?
Onet (https://www.onet.pl/…/komisja…/05f6sqe,79cfc278):
• “Zatwierdzenie tego planu wiąże się z wyraźnymi zobowiązaniami Polski w zakresie niezawisłości sądownictwa, które będą musiały zostać spełnione przed dokonaniem jakiejkolwiek faktycznej płatności” – zaznaczyła szefowa KE Ursula von der Leyen
• Przewodnicząca Komisji Europejskiej uda się w czwartek do Warszawy, by zaprezentować plan, tak jak robiła to w przypadku wszystkich innych planów odbudowy — powiedział unijny komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni
• “Mieszanka reform i inwestycji powinna doprowadzić do prawdziwych zmian w Polsce i pomóc w budowie bardziej odpornej gospodarki” – oznajmił wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis.

D.O. ma pytania:
– Kto z Czytelników wierzy, że KPO „doprowadzi do prawdziwych zmian w Polsce”?
– Kto wierzy, że spora część tych pieniędzy, zarobionych przez obywateli innych krajów członkowskich znienawidzonej UE, nie zostanie rozkradziona przez szajkę?
No fakt: w angielskojęzycznej wyszukiwarce wiadomości, dotyczących Turcji, zamiast kraju wyskakuje indyk.
I zapewne dlatego rząd w Ankarze wysłał list do Organizacji Narodów Zjednoczonych z prośbą o zmianę oficjalnej nazwy kraju z „Turkey” na „Turkiye”.
Trenujcie umlauty, Anglosasi!

Jacek Pałasiński

“Drugi obieg” jest publikowany pierwotnie przez Autora na Facebooku. “Studio” publikuje te materiały za zgodą Autora, czasem z niewielkimi skrótami.

Print Friendly, PDF & Email
 

źródła obrazu

  • Photo by Pixabay: Instant Images

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo