Ożeniony ze szlachcianką (77)6 min czytania

()

.

12.07.2022

Dawniej przejmowałam się waszymi opiniami na ten temat, teraz jest mi wszystko jedno. Jak wam się spodoba, to dobrze, jak nie, to trudno — mówi nam Anya na lotnisku w Paryżu, pokazując zdjęcie czarnego chłopaka, którego spotkała w paryskiej międzynarodowej szkole, gdzie oboje uczą.

.

Telefon do brata.

— Dominik urodził się w Anglii, rodzice są pielęgniarzami i pochodzą z wyspy Mauritius, jest dwa cale niższy ode mnie, ale nie szkodzi, śmieje się Anya.

— Hi, Dominik — przedstawiam mu Grażynę — ona, jak ty, urodziła się pod znakiem Byka.

— Tak — śmieje się Dominik — byki potrafią być uparte.

— A ty? — pyta mnie Dominik.

— Liberalny Baran — odpowiadam mu.

— Różnica między nami jest taka — mówi Anya — że on łatwo się stresuje, nie umie podejmować decyzji, często go z tego głowa boli.

— Ale ona ma do mnie cierpliwość — śmieje się Dominik.

— Anya i cierpliwość? — dziwię się, co się stało z jej short attention span?

— A, tak — potwierdza Dominik: — zrób to, daj mi to, teraz, natychmiast.

— To prawda, ja jestem taka dla niego, jak ty dla mamusi, tłumaczy się Anya.

— Dominik uczy wychowania fizycznego w tej samej szkole co Anya, po lekcjach zabiera uczniów na treningi piłki nożnej — opowiadam Grażynie. — W szkole marzyłem o dobrej pozycji w drużynie piłkarskiej, ale przeszkadzała mi waga. Dominik mi imponuje, a tobie?

— Nie bardzo — odpowiada Grażyna.

— Nie lubisz mieszanek? Inna kultura? Inne tradycje?

— Tak.

— Ale on wychował się w Anglii.

— Nie szkodzi.

— Czy wyobrażasz sobie go jako ojca twoich dzieci? — pytam ją któregoś dnia.

— Tak, ale dzieci będą niskiego wzrostu — odpowiada Anya.

Szlachcianka bierze mnie na bok:

— Winszuję ci, zamówiłeś nam wnuki!

— To jest skromna wersja tradycyjnej sukni ślubnej, którą mamusia znalazła w komisie, mówię po moim następnym przyjeździe do Paryża. — Odpada — oznajmia Anya.

— A to? — pokazuje jej drugą sukienkę, przysłaną przez Grażynę.

— Jeszcze gorsza — krzywi się Anya i zabiera sukienkę do przymiarki. — Ale przynajmniej daj jej jakąś szanse, umaluj się, popraw włosy za nim ją zdyskwalifikujesz.

— Zdyskwalifikowana! — mówi Anya, może pasowałaby mamusi.

Pół roku później. Grażyna i ja w Londynie w drodze na ślub Ani. Rodzice Dominika chcieli, żeby ślub odbył się w kościele katolickim.

— Po moim trupie — powiedziała Anya.

-—To przynajmniej cywilny, ale dawany przez księdza — powiedział Dominik. — To brzmi lepiej, ale obok będzie stał rabin — zdecydowała Anya.

Gotowego na taką ekstrawagancję rabina nie znaleźliśmy w Londynie, ale przywieźliśmy z Chicago kantorkę z sąsiedzkiej synagogi, która zabrała ze sobą baldachim i kieliszek do stłuczenia butem pana młodego. I tak wkroczył do naszej rodziny Dominik, którego nazwaliśmy zdrobniale, po polsku, Domek.

Ja: — Miałem straszny sen, byliśmy na plaży, przyszła wielka fala i zabrała cię.

Anya: — Ja też miałam sen. Na dzień przed ślubem Dominik nie wraca na noc. „Gdzie byłeś?” — pytam go. — „Jak to, gdzie? U kochanki”.

Zakończyło się nasze wychowywanie Ani. Zrobiliśmy co potrafiliśmy. Patrząc na nią, odjeżdżającą z wesela w królewskim Key Garden, mieliśmy wrażenie, że wprowadzając nas do swojego świata, ona też nas wychowywała.

Rok później w Londynie, gdzie oboje będą uczyć w szkole międzynarodowej, urodzi się Sebastien, zdrobniale Sebuś. Potem wyjadą na cztery lata do Chin, do innej szkoły międzynarodowej w Beijing. Tam urodzi się Maia.

Bartek i Hannah mają już dwuletniego Kubusia. Mieszkają od nas daleko, 7 godzin lotu, w Seattle, gdzie Bartek projektuje wnętrza samolotów Boeinga.

Dcn.

Marian Marzyński

Polski i amerykański dziennikarz, reżyser filmowy i scenarzysta. Ur. 12 kwietnia 1937, zmarł 4.04.2023. Mieszka stale w USA. Album autobiograficzny Mariana Marzyńskiego KINO-Ja. ŻYCIE W KADRACH FILMOWYCH jest do nabycia w księgarni internetowej UNIVERSITAS i w sklepach taniej książki.  

Witryna Marzyńskiego LIFE ON MARZ

Więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.