Stanisław Obirek: Papież Franciszek w Kanadzie – przeprosiny to za mało3 min czytania

()

24.07.2022

Dni od 24 do 30 lipca papież Franciszek spędzi w Kanadzie. To najboleśniejsza z dotychczasowych jego 37 podróży zagranicznych. Oczekiwania rodzimej ludności są duże. Jej przedstawiciele jasno powiedzieli, że nie zadowoli ich rytualna prośba o przebaczenie, jakie składali jego poprzednicy Jan Paweł II i Benedykt XVI.

.

W świetle, a raczej mroku, medialnych doniesień wiadomo, że Kościół katolicki w Kanadzie ma na sumieniu ogromne krzywdy, jakich się dopuścił wobec rdzennych mieszkańców Kanady. 60 procent szkół prowadzonych przez różne wyznania w tym kraju było prowadzone przez katolickich duchownych i zakonnice. Opis tego, co się w nich działo przechodzi najgorsze przeczucia. Opisał je mój kolega Artur Nowak w przygotowywanej przez nas książce Babilon. Lektura tego materiału nie pozwala spać spokojnie.

Oglądam ogłoszony przez Watykan program tej podróży (https://www.vatican.va/content/francesco/pl/travels/2022/outside/documents/canada-2022.html) obiecująco nazwanej „Kroczyć razem”. Jak to będzie w praktyce wyglądać zobaczymy w ciągu najbliższych dni.

Dobrze, że w pierwszym dniu przewidziane są dwa spotkania z ludnością rdzenną w  Metysów i Inuitów w Maskwacis i w kościele w Edmonton. To właśnie te grupy już kilkakrotnie były w Watykanie i wymusiły na Franciszku obietnicę, że przyleci do nich i na miejscu przeprosi za doznane krzywdy, jakich Kościół dopuścił się na ich przodkach (niektórzy zresztą jeszcze noszą w sobie blizny przymusowej asymilacji do chrześcijaństwa i kultury zachodniej). Pewnie takie słowa tam padną. Również w środę 27 lipca, gdy Franciszek odwiedzi katolickie Quebec (raczej z nazwy katolickie, bo to najbardziej zeświecczona część Kanady) i spotka się z premierem, jest przewidziane spotkanie z ludnością rdzenną.

W czwartek 28 i piątek 29 lipca również w Quebec Franciszek spotka się z biskupami i jezuitami, ale pobyt w tym regionie zakończy spotkaniem z niektórymi uczniami byłych szkół rezydencjalnych w szkole podstawowej w Iqaluit (miasto na północ od Quebec). To właśnie w szkołach rezydencjalnych doszło do wspomnianych nadużyć wobec dzieci rdzennej ludności, które były nierzadko po prostu porywane z rodzinnych środowisk i przymusowo „inkulturowane”. Według wstępnych szacunków ok. 150 000 uczniów przeszło przez piekło tych szkół. Ustanowiona w Kanadzie w 2015 roku Komisja Prawda i Pojednanie stwierdziła, że w tych szkołach dochodziło do „kulturowego ludobójstwa”.

Pamiętam, z jakim trudem w 1991 Jan Paweł II przyznawał, że kolonizacja (w żargonie katolickim ewangelizacja) obu Ameryk to było jednak niszczenie rodzimych kultur i religii. No cóż; polski papież zajęty był przede wszystkim zwalczaniem teologii wyzwolenia i nominacjami ultrakonserwatywnych biskupów (głównie z Opus Dei), by pacyfikowali niezależną myśl teologiczną. Podobnie jego niemiecki następca widział przede wszystkim uroki chrystianizacji tamtych regionów. Czy Franciszek zdobędzie się na jednoznaczne potępienie tych praktyk? Zobaczymy.

Najważniejsze: czy uda mu się zmusić tamtejszych biskupów do rzetelnej odpowiedzi na skargi kierowane pod adresem Kościoła? Kościół wypłacił jak dotąd 63 miliony na fundacje zajmujące się zachowaniem dziedzictwa kulturowego rodzimych mieszkańców. Jednak nie tylko o pieniądze chodzi.

Ważna jest deklaracja, że „chrystianizacja” była kulturowym i religijnym przestępstwem i pogwałceniem elementarnych praw człowieka.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.