03.08.2022
1.
D.O. zaprowadził rodzinną wycieczkę do kościoła San Pietro in Montorio na wzgórzu Janikulum, jednym z siedmiu „klasycznych” wzgórz Rzymu. Większość tego kompleksu poklasztornego znajduje się w gestii Instytutu Kultury Hiszpańskiej, w którym D.O. bywał niejednokrotnie na fenomenalnych wystawach. Instytut jest niemal równie aktywny i prestiżowy, jak Académie Française na przeciwległym do Janikulum wzgórzu Pincio, w renesansowej, pięknej Villa Medici.

A wybrał się tam nie z powodu jakiejś wystawy, bo akurat takiej nie było, ale żeby pokazać (i samemu ponownie nacieszyć oczy) niewielkim budynkiem świątynnym typu „naos”, nieprzeznaczonym do funkcji religijnych, lecz upamiętniającym. Ten budynek to „Tempietto del Bramante” (świątynka Bramantego), uważany za arcydzieło sztuki renesansowej, matematycznych proporcji i dyscypliny przekładającej się na czystość i prostotę formy. Wielu architektów i malarzy epoki renesansu uznawało go za „budynek idealny”, że nic piękniejszego i bardziej konsekwentnego nikt już nigdy nie zbuduje.

2.
„Tempietta” nie widać z ulicy: stoi pośrodku niewielkiego dziedzińca, który początkowo miał być, jak tempietto – kolisty, ale komuś się potem nie chciało i wyszedł kwadratowy.

Ta budowla ma wiele rzeczy niesamowitych, z których pierwszą jest fakt, że według późnośredniowiecznej tradycji, tam właśnie Rzymianie mieli dokonać kaźni świętego Piotra, krzyżując go głową do dołu. Żadne badania historycznie potwierdzają obecności świętego Piotra w Rzymie, jest w ogóle mało prawdopodobne, by podróżował gdziekolwiek poza Judeą, ale nie nam się na te tematy wypowiadać. Raz powiedziane – weszło do tradycji i „grób świętego Piotra” odnalazł się w latach 30 ubiegłego stulecia pod posadzką bazyliki pod tym samym wyzwaniem.

3.
Teoretycy architektury, tacy, jak Sebastiano Serlio i Andrea Palladio uznali, że tempietto zasługuje na postawienie go obok arcydzieł starożytnych, które wpłynęły na wiele późniejszych dzieł architektonicznych; Vasari przedstawia je na fresku w honorowej „Sala Regia” (Sali Królewskiej) Pałacu Apostolskiego w Watykanie. Budynek jest świadomie wzorowany na okrągłej świątyni obwodowej, typie opisanym przez Witruwiusza i stosowanym przez starożytną architekturę rzymską, którego niektóre przykłady, takie jak Świątynia Westy w Tivoli, Świątynia Ercole Vincitore na Forum Romanum (niegdyś uważana również za świątynię poświęconą Weście). Inną inspiracją Bramantego była oczywiście bryła Panteonu na planie kolistym i z kopułą. Panteon znajdował się w centrum badań wszystkich architektów renesansu, tym bardziej że uważano plan centralny za model reprezentowania rzeczywistości boskiej i kosmicznej; konceptualnej i wizualnej ekspresji „postaci świata”.

Oprócz ogólnych implikacji kulturowych, w małym budynku zidentyfikowano różne symbole:
– użycie porządku dorycko-toskańskiego identyfikuje św. Piotra jako postać „bohaterską”;
– krypta, kaplica i kopuła mogły przedstawiać w kolejności: pierwotny Kościół katakumb, współczesny Kościół wojujący i Kościół triumfujący w chwale nieba;
– na obwodzie świątyni znajduje się 16 kolumn, a liczba 16 jest uważana przez Witruwiusza za podwójnie idealną, jako że 16 = 10 + 6, a obie liczby według pitagorejczyków są idealne.

4.
Budowę tempietta zlecili Bramantemu Hiszpanii Izabela I Kastylijska i Ferdynand II Aragoński, bo było to wypełnienie złożonego przez nich ślubowania.
5.
Eksperymentalna realizacja Bramantego znajduje odbicie w niektórych pracach malarskich, m.in. tak fenomenalnych, jak w „Zaślubiny Marii z Józefem” Rafaela, dowodzącym znaczenia kwestii świątyni okrągłej w kulturze początku XVI wieku, czy w słynnym (choć anonimowym) dziele „Miasto Idealne” z Muzeum w Urbino.

Ta budowa to był istotny element neoplatońskiego fermentu kulturalnego początków renesansu, który doprowadził do narodzin planu największej świątyni na planie kolistym, tj. kopuły i znajdującego się pod nią skrzyżowania nawy i transeptu bazyliki św. Piotra; przy pracy nad kopułą Bramante wykorzystał koncepcje, wypracowane dla „tempietto”.
6.
Tempietto Bramantego jest otoczony toskańską kolumnadą wznoszącą się na stopniach; na 16 kolumnach biegnie belkowanie zgodne ze wskazaniami Witruwiusza dla porządku doryckiego, z fryzem ozdobionym tryglifami i metopami.

Wnętrze ma średnicę około 4,5 m; bardziej „naos” niż przestrzeń poświęcona czynnościom liturgicznym; miejsce czysto symboliczne i upamiętniające. Cylindryczny kształt nieco urozmaicają wysokie i głębokie nisze, z których cztery mieszczą małe figurki ewangelistów. Na ołtarzu znajduje się figura św. Piotra autorstwa anonimowego Lombardczyka. Posadzka wykonana jest z polichromowanych marmurowych płytek w stylu kosmateskim. Kopuła, wykonana z konglomeratu cementowego (na wzór antycznych) i osadzona na bębnie ozdobionym pilastrami, będącymi kontynuacją tych z dolnego rejestru, ale pozbawionych atrybutów jakiegoś porządku architektonicznego. Oryginalna okładzina ołowiana dachu została przywrócona w XX w., bo w XIX ktoś położył na niej czerwone dachówki.

Konstrukcja jest uporządkowana przez proste zależności geometryczne:
– wysokość do architrawu jest równa wysokości od architrawu do szczytu kopuły;
– kopuła budynku ma promień równy jej wysokości i wysokości bębna, na którym się opiera; pod tym względem ma wyraźny związek z Panteonem (w którym kopuła, również półkolista, ma dokładnie połowę wysokości całego budynku);
– średnica zewnętrznego obwodu kolumn jest równa 3/2 średnicy kopuły.

7.
Donato „Donnino” di Angelo di Pascuccio, detto il Bramante (Fermignano, 1444 – Rzym, 1514), włoski architekt i malarz, jeden z największych artystów Renesansu. Matka pochodziła z Urbino, ojciec był Toskańczykiem. Ukształtował się artystycznie w Montefeltro.

W Urbino był prawdopodobnie uczniem fra Carnevale, pod wpływem którego specjalizował się w perspektywach, głównie w malowaniu przestrzeni architektonicznej. Był prawdopodobnie także uczniem i asystentem Piero della Franceski i poznał Melozza da Forlì, którzy wpłynęli na jego malarstwo. W Urbino z pewnością spotkał Lucę Signorellego, Perugina, Giovanniego Santiego, Pinturicchia i Francesco di Giorgio Martiniego, z którymi prawdopodobnie współpracował i od których uczył się sztuki architektury. Podczas podróży po północnych Włoszech, zetknął się także z twórczością Mantegny i Leona Battisty Albertiego.
W Mediolanie pracował jako malarz, pozostał tam od 1477 do 1499 roku, pracując głównie jako architekt dla Ludovica il Moro.

Jako trzydziestolatek zgromadził już rozległą i osobliwą kulturę, która łączyła mistrzostwo w perspektywie, wyuczonej od Piero della Francesca, znajomość elementów architektury klasycznej i dzieła Witruwiusza, oraz przywiązanie do modelu klasycyzmu pochodzącego od Leona Battisty Albertiego. Ten bagaż kulturowy pozwolił mu wywrzeć duży wpływ na kulturę lombardzką, podobną do wpływu Leonarda da Vinci, który przebywał w Mediolanie od 1482 roku i z którym wzajemnie wywierali na siebie wpływ.
8.

W okresie mediolańskim Bramante rozwijał w środowisku dworskim również swoją pasję literacką. Był chwalony również jako muzyk i poeta i „miał wielką facundia w wierszu”, jak napisał Caporali w 1521 roku. Pozostawił po sobie mały „canzioniere” z 25 sonetami, 15 z tematu miłosnego Petrarki a reszta to burleski lub wiersze biograficzne, w tym jeden, w którym skarży się na skąpy stan swoich finansów. (Marne to pocieszenie dla D.O., choć przyjemnie być w tak zacnym towarzystwie).

Innymi słowy, pod koniec XV wieku, Księstwo Mediolanu było centrum kultury, w którym lokalna sztuka gotycka ścierała się z w pełni renesansowymi architektami i artystami ze środkowych Włoch. A Bramante był tym, który pozostawił po sobie najtrwalszy ślad.

9.
Działał w Lombardii również jako malarz, choć w Mediolanie i Bergamo zachowało się tylko kilka jego fresków.

Nowe stulecie rozpoczęło się od upadku Ludovico il Moro (1499), który uczynił z artysty książęcego inżyniera państwa mediolańskiego i od śmierci drugiego sponsora – Gaspare Viscontiego. Bramante postanowił więc przenieść się do Rzymu, gdzie od razu otrzymał ważne zlecenia, takie jak fresk na rok jubileuszowy w San Giovanni in Laterano, krużganek Pokoju, Palazzo Caprini i bazylika św. Piotra. Najpierw został mianowany pod-architektem przez papieża Aleksandra VI, następnie pracował dla Juliusza II jako pierwszy architekt, wygrywając konkurs m.in. z Giuliano da Sangallo. To, co należy odnotować, to z pewnością fakt, że kontakt z pozostałościami architektury rzymskiej miał na niego ogromny wpływ, powodując głęboką ewolucję; na tyle, że jego pierwsze rzymskie dzieła już bardzo różnią się od ostatnich dzieł w Mediolanie.
W okresie rzymskim Bramante zaprzestał działalności malarskiej, być może ze względu na zaangażowanie w wielkie papieskie budowy.
10.
Papieże od kilkudziesięciu lat myśleli o renowacji starej wczesnochrześcijańskiej bazyliki świętego Piotra, także z powodu problemów statycznych, spowodowanych stosunkowo cienkimi ścianami i dachem z kratownicą, która groziła zawaleniem. Papież Mikołaj V rozpoczął prace nad dodaniem nowego chóru i transeptu do starej nawy, zwieńczeniem kościoła kopułą i wyremontowaniem nawy.

Po długim okresie bezczynności plac budowy został ponownie otwarty przez Juliusza II, który zamierzał kontynuować prace podjęte przez Bernardo Rossellino dla Mikołaja V.
Jednak w 1505 r., w całkowicie nowym, renesansowym klimacie kulturowym, Juliusz II, (Giuliano della Rovere) postanowił zbudować nową, kolosalną bazylikę, w której mieściłoby się również okazałe mauzoleum na jego pochówek, nad którym prace powierzył Michałowi Aniołowi Buonarrotiemu.
Po konsultacjach z największymi artystami tamtych czasów, prace powierzono Bramantemu. Zachowały się niektóre jego projekty, w tym słynna „pergaminowa posadzka”.
Prace się ślimaczyły wśród wielu kontrowersji i interwencji rożnych architektów, co doprowadziło do wielu niekoherencji. Ostateczna konfiguracja świątyni była jeszcze kwestią otwartą. W 1505 roku opracowano wymyślne zintegrowanie tego, co już zbudowano, czyli podłużnego korpusu nawy z nowym skrzyżowaniem z transeptem i kopułą.

Ostatnie zamierzenia Bramantego i Juliusza II skupiały się na budowie czterech potężnych filarów połączonych czterema dużymi łukami, które miały podtrzymywać wielką kopułę, fundamentalnym elemencie nowej bazyliki. Dlatego, mimo szeregu zmian w zarządzaniu placem budowy (od Raffaella Sanzio, przez Michała Anioła Buonarrotiego, po Carlo Maderno), projekty Bramante wpłynęły jednak na rozwój budynku, z wykorzystaniem sklepienia kolebkowego i z czterema filarami podtrzymującymi ogromną półkulistą kopułę. Choć na zewnątrz i duża część wnętrza dzisiejszego San Pietro mówi językiem Michała Anioła, prawdziwymi twórcami tego duchowego i materialnego centrum miasta byli Juliusz II i Donato Bramante.

Mimo to kontrowersji nie brakowało. Kiedy w 1506 roku Bramante nakazał rozbiórkę absydy i transeptu starej bazyliki, został nazwany „mastro ruinante”, mistrzem rujnowania. Został wyszydzony w satyrycznym dialogu Simia („Małpa”) autorstwa Andrei Guarny, który opowiada, jak po śmierci architekt staje przed św. Piotrem, by zaproponować mu przebudowę całego Raju.

11.
Bramante zmarł w Rzymie 11 kwietnia 1514 roku, po ponad dziesięciu latach wytężonej pracy. Być może był najważniejszym i najbardziej reprezentatywnym twórcą w historii Wiecznego Miasta.
12.
A co poza tym?
Nic: wszystko po staremu.
Nancy Pelosi przyleciała jednak na Tajwan, a Chiny rozpoczęły wokół wyspy manewry wojskowe. Dwa amerykańskie lotniskowce z potężną eskortą znajdują się w południowej części Morza Południowochińskiego.

Stany Zjednoczone dotrzymają swoich zobowiązań wobec Tajwanu”.
13.
„Ludzkość znajduje się o jedno nieporozumienie od unicestwienia” – powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. (https://www.liberation.fr/…/guerre-nucleaire-lhumanite…/)

14.
CNN pokazało także zdjęcie balkonu w eleganckiej dzielnicy Kabulu, z którego „zdjęły go” dwa pociski „hellfire” (Piekielny ogień), wystrzelone z amerykańskiego drona.



15.
Były przywódca brytyjskich laburzystów wzywa Zachód do zaprzestania dostarczania broni Ukrainie (https://www.theguardian.com/…/jeremy-corbyn-urges-west…). Corbyn stracił stanowisko na rzecz Keira Starmera głównie z powodu swojego antysemityzmu, który wyrażał się również w uczestnictwie w pogrzebie słynnego palestyńskiego terrorysty.

D.O. się cieszy, że Boris Johnson nie będzie już premierem Wielkiej Brytanii, ale martwi się, że stracił stanowisko m.in. z powodu takich rosyjskich agentów, jak były lider Partii Pracy.
16.
Radujmy się: jest dobrze. Zysk BP potroił się do 7 miliardów funtów, ponieważ ceny ropy rosną z powodu wojny na Ukrainie. https://www.theguardian.com/…/bp-profits-oil-prices…

Cieszysz się, Czytelniku, bo jest wojna, a jak mawiał Rockefeller „prawdziwe majątki robi się tam, gdzie krew płynie po ulicach”?
17.
Powody do radości ma też Ferrari, bo osiągnęła rekordowe zyski, sprzedając rekordową liczbę swoich sportowych, baaaardzo drogich samochodów (https://www.theguardian.com/…/ferrari-reports-record…).

Przed Ferrari, rekordowe zyski odnotowały też Lamborghini i Bentley.
18.
Francuski Senat zgadza się z planem Emmanuela Macrona zniesienia opłaty licencyjnej za telewizję (https://www.theguardian.com/…/french-senate-agrees…).

Najwyższy czas, bo to była forma nacisku na niezależne media. Czy nastała w Polsce demokracja poznasz, Czytelniku, po tym, że
– KRRiTV została rozgoniona
– zniesiono opłaty licencyjne od nadawców prywatnych
19.
„Wyborcza.pl”: „Raport Państwowej Komisji ds. Pedofilii: znów najwięcej sprawców wśród duchownych”.
„Państwowa Komisja do spraw Pedofilii zaprezentowała roczny raport. Do prokuratury trafiło 96 spraw związanych z pedofilią. Wśród spraw indywidualnych badanych przez Komisję 57 dotyczyło osób duchownych. – Jest jakaś niezrozumiała bariera ze strony Kościoła Katolickiego w udzielaniu nam dostępu do dokumentów dotyczących tych spraw – stwierdził szef Komisji Błażej Kmieciak”. (https://wyborcza.pl/7,75398,28749723,raport-panstwowej…).

https://wyborcza.pl/7,75398,28749723,raport-panstwowej…
„W ciągu roku komisja zajmowała się 318 sprawami, a łącznie niespełna 700. Do prokuratury przekazała w tym roku 96 spraw. – 94 z nich dotyczą prawdopodobieństwa popełniania przestępstwa na tle seksualnym wobec dziecka poniżej lat 15, dwie dotyczą niezawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełniania przestępstwa – mówił Kmieciak. Ofiarami pedofilów miało być 161 dziewczynek i 114 chłopców. Sprawcami miało być 265 mężczyzn i 20 kobiet.
Z dokumentu wynika, podobnie jak w ubiegłorocznym raporcie, że do czynów pedofilskich najczęściej dochodzi w środowiskach, gdzie dzieci powinny czuć się bezwarunkowo bezpieczne. 38 proc. sprawców należało do rodziny ofiar.
Natomiast wśród 121 spraw związanych ze sprawcami niespokrewnionymi, aż 57 sprawców to duchowni. Pozostałe to:
– 2 sprawy z udziałem lekarzy;
– 5 spraw z udziałem przedstawicieli związków wyznaniowych;
6 spraw z udziałem trenerów sportowych;
– 6 spraw z udziałem znajomych rodziców;
– 9 spraw z udziałem nauczycieli;
– 17 spraw z udziałem partnerów rodzica;
– 19 spraw z udziałem sąsiadów.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
