Marek Jastrząb: Sztanca4 min czytania

()

05.08.2022

Czas temu jakiś napisałem tekst o utracie wolności, o utraty owej przyczynach, o naszym przekornym charakterku likwidującym rozsądek. I tekst przepadł w czeluściach czytelniczej percepcji. Nie po raz pierwszy (i z pewnością nie ostatni) stykam się z brakiem reakcji, jestem toteż otrzaskany w gadaniu dziada do obrazu. Z tego powodu stosuję metodę ponownego publikowania już wypichconych felietoników, gdyż wyznaję zasadę: kropla drąży skałę:

…ponownie zmierzamy do mentalnej nory; wolność nas oszołomiła, przytłoczyła rozmiarami i nie wiemy, co zrobić z jej nadmiarem. Przebywamy w nerwowej kotłowaninie sprzecznych pragnień. Prosperujemy pośród wyniszczającej pogoni za pieniędzmi, na rozdrożach i w rozkroku, pomiędzy pracą a zdobywaniem mamony.

Już nie potrafmy żyć bez cierpienia. Cierpienie nas uskrzydla. Człowiek cierpiący, to w pewnym sensie – bliźni, swój chłop. Człowiek szczęśliwy to wróg, mętna figura. Im bardziej narzekamy, tym mamy zdrowszy sen. Zgryzoty, porażki, smuteczek do kawy a na deser sąsiad, który stracił pracę, popija, robi awantury, szlaja się po starych, dobrych czasach, kiedy żyło mu się jak w krowim placku, ciepło, sucho i nad podziw. Idzie w tany z byłymi cudeńkami epoki, na oślep rzuca się w nostalgię, szwenda po świecie, który odczołgał się w marność, ugania po dzisiejszej, niskokalorycznej literaturze spożywczej, po lekkiej, łatwej i przyjemnie powierzchownej kulturze, dostosowanej do żarcia w kolejce po rozum, do jedzonka bez wychodzenia z kina, na ziąb, z samochodu, z piżamy, do objadania się konfiturami z chrzanem, golonką z kremem, czy innymi hamburgerami z ułatwiaczem smaku.

Obawiam się, że gdy już nie ma zagrożenia i wreszcie wolno nam myśleć bez bata, popadniemy w kolejne zależności i fobie. Już jesteśmy na drodze donikąd: z lubością tworzymy kolejne zsyłki, wygnania, nowe Syberie, upodlenia i katakumby. Pchamy się we własne sidła. Nurzamy w roztrząsaniu minionych wydarzeń.

Wystawiamy na aukcję nasz zapętlony los. Jak na licytacji niewolników. Nachalnie wdzięczymy się do potencjalnych nabywców naszego nieszczęścia. Zadajemy im nieśmiałe pytanie: kto z was da więcej za nasze wrzody, kto kupi nas na dobre czy złe, czy rozdzieramy szaty w sposób wystarczająco żałosny, czy nasz ból jest bardziej twarzowy z profilu, czy mniej en face, w jaki sposób mamy się ustawić, aby uzyskać od was większą cenę, co mamy zrobić, byście się bardziej przejęli?

Żyjemy w centrum światopoglądowych zawirowań. Miotani wyborami nieistniejących przyjaciół. Tupet, bezczelność, stalowe łokcie, gumowy grzbiet i dyspozycyjne przekonania, są to cechy umożliwiające trwanie przy korytku. Delikatność, subtelność, honor, są to pojęcia zabytkowe, odległe od skrzeczącej rzeczywistości. Wyzwoleni od łańcucha narzuconych norm i reguł, wytrąceni z rytmu poprzednich praw, upaprani w zakłamane relatywizmy, zagubieni wśród pozrywanych więzi, znowu słyszymy instrukcje na temat tego, jak mamy widzieć, czym się bulwersować, w jaki sposób należy odczuwać.

Pozbawieni presji bycia posłusznymi, lojalnymi wobec kolonizatorów, znienacka oderwani od matki-cenzury, tej wewnętrznej, samodzielnej i niewidocznej, a także tej oficjalnej, urzędowej, bo pochodzącej z Mysiej, wpadliśmy z deszczu pod rynnę, wdepnęliśmy w nową zależność, w tworzenie wspomnieniowych pęt i nowych martyrologii.

Zapomnieliśmy, że wszelki nadmiar, znieczula. Powoduje, że intencje mają odwrotny skutek od zamierzonego. Im więcej namawiano nas do niechcianej miłości, im bardziej ciągnięto za mózg do obowiązkowej przyjaźni, tym większy narastał w nas opór, tym chętniej dążyliśmy do wydobycia się z bajora.

Drąży, lecz w tym drążeniu sensu nie ma za grosz, albowiem skoro ponowne odkrywanie Ameryki jest człowiekowatym sportem, to gdyby go nam odebrano, poczulibyśmy się literalnie łyso. Narzekanie na błędy odnosi więc skutek mniej niż minimalny, a ich powtarzalność, tu grunt.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM

One Response

  1. AnGor 08.08.2022