16.08.2022
Jako zwierzchnik polskiej armii prezydent Andrzej Duda w jej święto wygłosił przemówienie. Niestety nie mówił tylko o armii: wdał się ocenę działań Polaków, którzy ratują dobre imię naszego kraju.
To, co powiedział przejdzie do historii polskich dziejów hańby.
Oto jego słowa:
Dzięki postawie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy pokazaliśmy tę determinację całemu światu, broniąc polskiej granicy, broniąc granicy Unii Europejskiej, broniąc granicy strefy Schengen. Mimo różnego rodzaju ataków różnych durniów i zdrajców, różnych nieodpowiedzialnych ludzi polski żołnierz stanął na wysokości zadania.
Znam wielu tych „różnych durniów i zdrajców”; poznałem wiele „różnego rodzaju ataków”, jakich się dopuścili broniąc, pomagając i wspierając dzieci i kobiety na granicy polsko-białoruskiej. Muszę powtórzyć moją refleksję sprzed miesiąca i dziwić się jeszcze raz: jak można w Andrzeju Dudzie upatrywać poważnego gracza politycznego?
To mały człowiek, który nie jest zdolny zobaczyć dobra tam, gdzie się dzieje, jest zaślepiony nacjonalistyczną ideologią, którą bezwstydnie propaguje. Taka postawa „prezydenta wszystkich Polaków” to dzisiaj wielki wstyd!


Określenia „…różnych durniów i zdrajców, różnych nieodpowiedzialnych ludzi…” należy odnieść do zupełnie innych adresatów niż chiałby tego wygłaszający to niechlubne wystąpienie. Nie wiem czy jest zdrajcą, ale z pewnością nieodpowiedzialnym człowiekiem i durniem, ktoś kto push-backi bezbronnych, chorych kobiet i dzieci, prowadzące do ciężkich chorób i śmierci traktuje jak bohaterstwo polskiego żołnierza. Wstyd i hańba na wiele lat
Nie wspominając już o kulturze języka, której można by chyba oczekiwać od prezydenta. Ten infantylny chłopaszek myśli, że jak rzuci chamstwem to to będzie „groźne” dla wrogów. Taki podwórkowy wojownik.
W swoim mniemaniu ten pan wspina się na wyżyny kultury języka. Prawdopodobnie to rzeczywiście dla niego szklany sufit kultury języka i kultury osobistej w ogóle. „Podwórkowy wojownik” to określenie nadmiernie nobilitujące tę postać.
Wyszperał Bogdan Miś jest jakby nie na temat. A poza tym, gdzie jest login?
Oczywiście. Figluje WordPress.
Ciekawe, czy Prezydent zastanawiał się, jak polscy pogranicznicy komunikowali się z uchodźcami pochodzącymi z Syrii czy innych Krajów Bliskiego Wschodu? Polski żołnierz, chyba od stopnia oficera zna jakiekolwiek języki poza tymi w butach. Ciekawe, czy wyobrażał sobie te żołnierskie bohaterskie interwencje na rodzinach drżących o swoje życie zimą? Może uznał, że relacje TVN z granicy były nieprawdą lub przesadą? Nazwał te interwencje bohatersko-patriotycznymi? Może nasze pretensje do Wehrmachtu o nie-ludzikie akcje wobec polskich rodzin, też należy uznać za niesłuszne, bo przecież naruszaliśmy strefy wpływów patriotycznej przecież armii hitlerowskiej?
Przypominam, że rok temu, podczas rocznicy powstania toruńskiego radia prezydent porównał „dzieło” Rydzyka do bitwy warszawskiej! „Wstyd”, o którym mowa w felietonie, to drobiazg wobec dewastacji pamięci o naszych przodkach, którzy za kraj oddawali życie.
„Zasługi” prezydenta dopiero w perspektywnie czasu odsłonią swoje bezbrzeżne rozmiary głupoty. Tytułowy wstyd odnoszę do całej prezydentury, a zwłaszcza do tych jej momentów kiedy wysługuje się zleceniodawcy z Nowogrockiej, homofobom, faszystom i klerowi, który łączy cechy dwóch poprzednich frakcji.