16.09.2022
Na końcu długi i wiele wyjaśniający wywiad z papieżem
1.
Koniec pandemii Covid „w zasięgu wzroku” – mówi Światowa Organizacja Zdrowia
Liczba zgonów na świecie w ciągu tygodnia spadła do 11 118 w dniu 5 września – najniższy poziom od marca 2020 r. (https://www.theguardian.com/…/end-of-covid-pandemic-in…).

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2022 r. ponad 1 milion osób zmarło z powodu Covid-19.
WHO oszacowała również, że w 2021 r. udało się uniknąć 19,8 mln zgonów z powodu podania 12 mld dawek szczepionek na całym świecie.
Nie zapomnijmy podziękować antyszczepionkowcom!
2.
Parlament Europejski zatwierdził raport, w którym Węgry określane są jako „zagrożenie systemowe” dla wartości założycielskich UE, a także jako „autokracja wyborcza”. Raport zawiera wezwanie do interwencji Komisji i Rady Europejskiej.
Liga Salviniego, Fratelli d’Italia Giorgii Meloni, a także kluby parlamentarne ID Tożdamość i Demokracja – faszyści) oraz i ECR (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – faszyzujący, w tym PiS) głosowali przeciwko tej rezolucji.

„Jest kobietą, ale mówi, jak Mussolini” – powiedziała o Meloni słynna włoska piosenkarka.
Zagadka według D.O.: kto następny zasłuży na określenie „zagrożenie systemowe dla wartości założycielskich UE” i „autokracja wyborcza”?
3.
Kilka dni temu świat obiegła wiadomość, jaka wypłynęła ze źródeł amerykańskiego wywiadu: rząd Federacji Rosyjskiej wydał 300 milionów dolarów na łapówki dla zachodnich polityków, by „zmiękczyli” swoje stanowisko wobec tego bandyckiego reżimu.

Kogo obstawiacie?
W amerykańskim dossier dotyczącym finansowania zagranicznych partii przez Rosję są oczywiście także politycy włoscy.
Jacy? Tego nie ujawniono.
Wczoraj do rządu włoskiego dotarła druga część dossier, tym razem prawdopodobnie już z nazwiskami i nazwami partii. Włoskie media, nie mając na to żadnego dowodu, a stosując wyłącznie logikę, pisały, że wśród „beneficjentów” wspaniałomyślności Kremla są m.in. Salvini i Meloni, a prawdopodobnie także politycy Ruchu 5 Gwiazd, być może jego lider, b. premier Giuseppe Conte, który tylekroć wykazywał się szczególnie łaskawy dla Rosji. A to wpuszczając setki agentów FSB przebranych z lekarzy i pielęgniarki i dopuszczając ich praktycznie do wszystkich archiwów, a to obalając rząd Mario Draghhiego, który nie chciał się zgodzić na żądanie Conte, by nie wysyłać włoskiej broni do Ukrainy.
Matteo Salvini, po publikacji artykułów o łapówkach, pyta o nazwiska i powtarza: „Nigdy nie wziąłem ani rubla”. Może nie on, ale jego asystent i owszem, co zostało uwiecznione na filmie.
Antony Blinken zadzwonił do premiera Mario Draghiego. Sekretarz stanu USA podziękował za jego „przywództwo w kluczowym momencie” i obiecał „współpracę z kolejnym włoskim rządem w szerokim zakresie naszych wspólnych interesów”
Jest mało prawdopodobne – pisze la Repubblica (https://www.repubblica.it/…/telefonata_blinken…/…) by premier nie próbował zebrać informacji na temat rzeczywistego zakresu finansowania włoskich polityków przez Moskwę.
I co? I informacje te zostały utajnione!
Do wyborów 9 dni. D.O. wcale się nie zdziwi, jeśli jakimś cudem, nazwiska polityków skorumpowanych przez Moskwę, przedostaną się do mediów powiedzmy za 4-5 dni.
4.
Na 9 dni przed wyborami we Włoszech, ich prawie pewna triumfatorka, faszystka Giorgia Meloni, powiedziała przedwczoraj na wiecu: „Damy kobietom prawo do nieusuwania ciąży. Damy kobietom, które chcą usunąć ciążę do innego wyboru” (https://www.repubblica.it/…/meloni_aborto_legge_194…/…).
Faszyści już tak mają.
5.
Silvio Berlusconi, koalicjant Meloni i Salviniego, zapowiedział, że jeśli rząd prawicy nie będzie proeuropejski, to jego Forza Italia taki rząd opuści.
6.
Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, powiedziała w czwartek, że gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały się dostarczyć Kijowowi pociski dalekiego zasięgu, przekroczyłoby to „czerwoną linię”, a USA stałyby się wówczas „stroną konfliktu”. (https://www.reuters.com/…/russia-says-longer-range-us…/)
Maria Zacharowa dodała, że Rosja „zastrzega sobie prawo do obrony swojego terytorium”.
No coś takiego!
A wcześniej sobie nie zastrzegała?
7.
Władimir Putin powiedział w czwartek, że rozumie, że Xi Jinping ma pytania i obawy dotyczące sytuacji na Ukrainie, ale pochwalił przywódcę Chin za to, co powiedział, że jest „zrównoważonym” stanowiskiem w sprawie konfliktu (https://www.reuters.com/…/putin-xi-set-meet-thursday…/).
Xi powiedział, że jest bardzo szczęśliwy mogąc ponownie spotkać „swojego starego przyjaciela” po tym, jak Putin powiedział, że próby stworzenia przez Stany Zjednoczone jednobiegunowego świata nie powiodą się.
Agencja TASS z kolei cytuje Putina, który powiedział: „Próby stworzenia jednobiegunowego świata przybrały ostatnio absolutnie brzydki kształt i są absolutnie nie do przyjęcia dla ogromnej większości państw na świecie”.
Xi zaś zdaniem TASS powiedział, że świat stoi w obliczu „kolosalnych zmian, bezprecedensowych w historii” i że Rosja i Chińska Republika Ludowa będą współpracować, aby „ustanowić przykład odpowiedzialnego mocarstwa światowego i odegrać wiodącą rolę w doprowadzeniu tak szybko zmieniającego się świata na ścieżkę zrównoważonego i pozytywnego rozwoju”.
Powiało grozą.
Ale, jak zwracają uwagę niektóre media (https://www.corriere.it/…/xi-putin-samarcanda-ucraina…), Putin został w Samarkandzie przez XI „poniżony”, ponieważ prosił o pomoc wojskową Chin i spotkała go odmowa.
Jeśli to prawda, to… nu, pagadi, Wołodia!
8.
Wicepremier Rosji Alexander Nowak powiedział w czwartek, że eksport rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej zmniejszy się w tym roku o 50 miliardów metrów sześciennych – jedną trzecią całkowitego eksportu rosyjskiego gazu do UE w ubiegłym roku, podała agencja Interfax.
9.
Kolejne dwie głośne eksplozje słychać było w południowej części okupowanego przez Rosję Melitopolu, miasta w obwodzie zaporoskim. Oznajmił to burmistrz Melitopola Iwan Fiodorow na Telegramie. Fiodorow nie rozpisywał się o wybuchach, ale wspomniał o „stratach wroga”.
10.
„Okupowany przez Rosję obwód ługański niestety nie powinien spodziewać się szybkiego wyzwolenia, jak to ma miejsce w obwodzie charkowskim” – napisał w czwartek Serhij Haidai, gubernator obwodu ługańskiego.
„Rosjanie Przygotowują się do obrony, okopują się w Svatovo i Troitske” – napisał na Telegramie. „Ciężkie walki toczą się na wielu kierunkach, w tym w obwodzie ługańskim. Błyskawiczny scenariusz charkowski raczej nie powtórzy się”.
11.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odwiedziła Kijów. Spotkała się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, by powiedzieć, że droga Ukrainy do Unii Europejskiej jest już przetarta. Dodała, że Putin powinien stanąć jako oskarżony przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

Dzięki temu spotkaniu (patrz WIDEO https://twitter.com/vonderleyen/status/1570420184531214338) świat dowiedział się, że prezydent Ukrainy nie ucierpiał w wypadku drogowym o świcie na ulicach Kijowa. Ucierpiał natomiast kierowca drugiego samochodu. Sądząc ze zniszczonego lewego przedniego boku tego samochodu, uderzenie musiało być całkiem silne. WIDEO: https://twitter.com/nexta_tv/status/1570297832879591424 oraz https://video.repubblica.it/…/zelensky…/425880/426833…

12.
Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej orzekł o pozbawieniu strony internetowej licencji medialnej ostatniego bastionu wolnej i demokratycznej informacji, organu kierowanego przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla Dmitrija Muratowa – „Nowaja Gazeta”. Przypominamy, że ostatnio publikacja została pozbawiona licencji na wersję drukowaną. (https://twitter.com/nexta_tv/status/1570355032062566400)

Polskiej szajce delegalizacja TVN się nie powiodła, Ciulowi Rozmamłanemu musi być głupio.
13.
À propos antydemokratycznych suqinsynów, którym nie w smak wolne media: wyniki sondażu IBRiS na zlecenie Onetu wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość wraz z Solidarną Polską mogą liczyć na 31,6 proc. poparcia (https://natemat.pl/437041,sondaz-ibris-topnieje-przewaga…). Oznacza to spadek względem badania przeprowadzonego pod koniec lipca o 3,3 pkt proc.
Drugie miejsce w sondażu przeprowadzonym 13 września zajmuje Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 26,1 proc. Mamy tutaj do czynienia ze spadkiem względem lipca, ale stosunkowo niewielkim, bo o 0,4 pkt proc. Niższy wynik Zjednoczonej Prawicy sprawia, że dystans między KO a rządzącymi jest znacznie mniejszy.

Na podium w sondażu stanęła również Polska 2050 Szymona Hołowni z poparciem na poziomie 13,4 proc. W stosunku do poprzedniego badania zaobserwowano tym samym wzrost o 1,8 pkt proc.
Na kolejnych miejscach znalazły się Lewica z 9,2 proc. poparciem, PSL-Koalicja Polska z 6,2 proc. i Konfederacja, na którą zagłosowałoby 5,6 proc. ankietowanych. 7,9 proc. uczestników badania nie wie, na które ugrupowanie oddałoby swój głos.
14.

Wyborcza (https://bialystok.wyborcza.pl/…/7,35241,28916736…): Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w czwartek (15 września) rozpatrywał sprawę kurdyjskiej rodziny z Iraku, która została wypchnięta we wrześniu ub.r. przez Straż Graniczną na terytorium Białorusi. … Przed sądem rodzinę reprezentowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Do sprawy przyłączył się też Rzecznik Praw Obywatelskich (występujący w interesie Kurdów) oraz Prokuratura Regionalna w Białymstoku. … Sprawa dotyczyła trojga dorosłych i czwórki dzieci. Do ich zawrócenia do granicy z Białorusią doszło pomimo tego, że rodzina ta deklarowała chęć złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Straż Graniczna przed wypchnięciem rodziny na białoruską stronę nie zbadała, czy nie padnie ona ofiarą przemocy ze strony tamtejszych funkcjonariuszy (do czego potem doszło).
[Sąd orzekł, że] komendant, wydając decyzję o zawróceniu Kurdów [dokonał tego z] „pominięciem norm hierarchicznie wyższych”, a więc w tym wypadku z pominięciem ustawy o cudzoziemcach oraz ustawy o udzieleniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. … Rozporządzenie zostało wydane z przekroczeniem zakresu ustawowego upoważnienia. To upoważnienie wynikało z ustawy o ochronie granicy państwowej. Ta delegacja nie stwarzała podstawy do wprowadzenia jakiejkolwiek procedury związanej z zawracaniem cudzoziemców do linii granicy państwowej. … Rozporządzenie nie tylko było sprzeczne z ustawodawstwem krajowym, w tym z Konstytucją RP, ale i z przepisami prawa międzynarodowego, w tym konwencją genewską.To długa formuła prawnicza na stwierdzenie, że straż graniczna staje się czasem organizacją przestępczą.
Trzeba będzie ją rozwiązać i odbudować po starannej weryfikacji funkcjonariuszy. Zwłaszcza pod kątem znajomości prawa. I człowieczeństwa.
15.
Watykanista „Corriere della Sera” Gian Guido Vecchi spisał rozmowę papieża z dziennikarzami podczas lotu powrotnego z Astany do Rzymu.
Papież mówi rzeczy sensacyjne, o Ukrainie i Rosji, Chinach, Kościele, o kryzysie Zachodu itd.

D.O. wydaje się, że podczas ośmiu i pół roku pontyfikatu żadne wypowiedzi Franciszka nie oddawały tak dokładnie jego poglądów na świat. Z pewnością niemal każdy akapit zasługuje na komentarz, ale może jutro? I tak pewnie większość Czytelników nie da rady przez to przebrnąć…
>>Samolot z Nur-Sultan z powrotem do Rzymu wciąż leci nad kazachskimi stepami, kiedy Franciszek wychodzi do reporterów. Wojna i poszukiwanie pokoju były w centrum trzydniowego zjazdu międzyreligijnego, a Papież nie stroni od pytań. Pytany o Rosję robi gest zatkania nosa: „Nie wykluczam dialogu z agresorem, czasem dialog śmierdzi, ale trzeba to robić”.
– Czy myśli Wasza Świątobliwość, że w tej chwili musimy dostarczać Ukrainie broń?
– „Jest to decyzja polityczna, która może być moralnie zaakceptowana, jeśli zostanie podjęta zgodnie z warunkami moralności, których jest wiele. Ale może być niemoralna, jeśli robi się to z zamiarem wywołania większej liczby wojen, sprzedaży broni lub wyrzucenia tej broni, której już się nie potrzebuje. Motywacja jest tym, co w dużej mierze kwalifikuje moralność tego aktu. Samoobrona jest nie tylko zgodna z prawem, ale także wyrazem miłości do ojczyzny. Ci, którzy się nie bronią, ci, którzy czegoś nie bronią, nie kochają tego, ale ci, którzy bronią, kochają. Koncepcja wojny sprawiedliwej powinna być jeszcze bardziej doprecyzowana. Bo dziś wszyscy mówią o pokoju: od wielu lat, od siedemdziesięciu lat ONZ mówi o pokoju, wygłasza wiele przemówień o pokoju. Ale ile wojen toczy się teraz? Ta, o której wspomniałeś, Ukraina-Rosja, teraz Azerbejdżan i Armenia, która trochę się zatrzymała, bo Rosja wyszła jako gwarant, gwarant pokoju tu i wojny tam… Potem jest Syria, dziesięcioletnia wojna, co się tam dzieje, co się nie kończy? Jakie interesy poruszają te rzeczy? Dalej jest Róg Afryki, potem Północny Mozambik lub Erytrea i część Etiopii, Myanmar z tymi cierpiącymi ludźmi, których tak bardzo kocham, ludem Rohingya, którzy krążą jak Cygan i nie znajdują spokoju. Ale jesteśmy na wojnie światowej, proszę… Miałem dziewięć lat. Pamiętam, że rozlegał się alarm największej gazety w Buenos Aires w tym czasie, aby uczcić lub przekazać złe wieści. I rozdzwonił się w całym mieście. Mama zapytała: „Co się dzieje?” Byliśmy na wojnie, 1945 r. Przychodzi sąsiadka i mówi: „Zabrzmiał alarm, wojna się skończyła!”, I płakała. Dzisiaj widzę mamę i sąsiadkę, które płakały z radości, bo wojna się skończyła, w tak odległym kraju! Te kobiety wiedziały, że pokój jest większy niż wszystkie wojny i płakały z radości, gdy pokój został zawarty. Nie zapomnę tego. Zadaję sobie pytanie: nie wiem, czy dzisiaj nasze serca są wychowywane do płaczu z radości, gdy widzimy pokój. Wszystko się zmieniło. Jeśli nie prowadzisz wojny, nie jesteś użyteczny! Potem jest fabryka broni. To zabójcza praktyka. Ktoś, kto rozumie statystyki, powiedział mi, że jeśli przestaniemy produkować broń na rok, cały głód na świecie zostanie rozwiązany… Nie wiem, czy to prawda, czy nie. Ale głód, edukacja, nic: nie możesz, bo musisz robić broń. W Genui kilka lat temu przypłynął statek załadowany bronią, który miał przewieźć ją na większy statek, który płynął do Afryki. Portowcy nie chcieli tego robić, to ich kosztowało, ale powiedzieli: nie współpracuję. To anegdota, ale daje poczucie spokoju. Sama wojna jest błędem, jest błędem! I teraz oddychamy tym powietrzem: jeśli nie ma wojny, wydaje się, że nie ma życia. Powiedziałem wszystko, co chciałem powiedzieć o wojnie. Prawo do obrony tak, tak, ale do korzystania z niego w razie potrzeby”.
– Powiedział Jego Świątobliwość: nigdy nie możemy usprawiedliwiać przemocy. Wszystko, co dzieje się teraz na Ukrainie, to czysta przemoc, śmierć i totalne zniszczenie ze strony Rosji. Czy zdaniem Waszej Świątobliwości istnieje czerwona linia, poza którą nie należy mówić: jesteśmy otwarci na dialog z Moskwą?
– „Uważam, że zawsze trudno jest zrozumieć dialog z państwami, które rozpoczęły wojnę, że wydaje się, że po tej stronie został zrobiony pierwszy krok. To trudne, ale nie możemy tego odrzucić. Musimy dać wszystkim możliwość dialogu, każdemu. Ponieważ zawsze istnieje możliwość, że w dialogu możemy coś zmienić, a nawet zaproponować inny punkt widzenia, inny punkt do rozważenia. Ale nie wykluczam dialogu z jakąkolwiek siłą, która jest w stanie wojny i jest agresorem. Czasami trzeba dialogować mimo wszystko, ale trzeba to zrobić. Śmierdzi, ale trzeba to zrobić. Zawsze o krok do przodu, zawsze z wyciągniętą ręką. Bo wręcz przeciwnie, zamykamy jedyne rozsądne drzwi do pokoju. Czasami nie akceptują dialogu, szkoda. Ale zawsze trzeba prowadzić dialog, przynajmniej oferować. A to jest dobre dla tych, którzy to oferują, sprawia, że oddychają”.
– Za kilka dni we Włoszech odbędzie się głosowanie i powstanie nowy rząd. Kiedy spotka się Wasza Świątobliwość z następnym premierem, co mu powie?
– „Spotkałem dwóch włoskich prezydentów: Napolitano i obecnego [Sergio Mattarella -D.O.]. Świetny. Podczas ostatniej podróży zapytałem jednego z moich sekretarzy, ile rządów miały Włochy w tym stuleciu: dwadzieścia. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Nie potępiam ani nie krytykuję, po prostu nie potrafię tego wyjaśnić. Jeśli rządy zmienią się w ten sposób, należy zadać wiele pytań. Bo dzisiaj bycie politykiem, wielkim politykiem, to trudna droga. Polityk, który dba o wartości ojczyzny, wielkie wartości, a nie dba o interesy, o fotel. Kraje, w tym Włochy, muszą szukać wielkich polityków, tych, którzy mają umiejętność uprawiania polityki, co jest sztuką. Polityka to szlachetne powołanie. Wierzę, że jeden z papieży, nie wiem czy Pius XII czy św. Paweł VI powiedział, że polityka jest jedną z najwyższych form dobroczynności. Musimy walczyć o to, aby pomóc naszym politykom utrzymać wysoki poziom polityki, a nie polityki niskiego szczebla, która wcale nie pomaga, a raczej prowadzi państwo do upadku, zubaża… Dziś polityka w krajach Europy powinna przejąć kontrolę problemu, na przykład, demograficznej zimy, problemu rozwoju przemysłowego, rozwoju naturalnego, problemu migrantów… Polityka powinna poważnie traktować te problemy, aby iść naprzód. Mówię ogólnie o polityce. Nie rozumiem włoskiej polityki: tylko ta liczba dwudziestu rządów w ciągu dwudziestu lat jest trochę dziwna, ale każdy ma swój sposób tańczenia tanga… Można tańczyć w taki czy inny sposób”.
– Podczas tego wyjazdu dużo mówiło się o wartościach i etyce. W szczególności podczas kongresu międzyreligijnego niektórzy przywódcy religijni przywoływali utratę Zachodu z powodu jego degradacji moralnej. Jaka jest opinia Waszej Świątobliwości? Czy uważa, że Zachód jest w stanie zatracenia i jest zagrożony utratą wartości? Mam na myśli w szczególności debatę, jaka toczy się w niektórych krajach na temat eutanazji i końca życia, we Włoszech, ale także we Francji i Belgii.
– „To prawda, że Zachód w ogóle nie jest w tej chwili najlepszym przykładem, nie jest dzieckiem pierwszej komunii. Zachód wybrał złą drogę. Pomyślmy na przykład o niesprawiedliwości społecznej. Są kraje, które trochę rozwinęły sprawiedliwość społeczną, ale myślę o moim kontynencie, Ameryce Łacińskiej, która jest Zachodem. Myślimy także o Morzu Śródziemnym: to Zachód, a dziś jest to największy cmentarz, nie Europy: ludzkości. Co stracił Zachód, by zapomnieć powitać, ludzi potrzebujących? Nie myślimy o demograficznej zimie, którą mamy. Potrzebujemy ludzi. Przede wszystkim w Hiszpanii, ale także we Włoszech są puste miasteczka, tam tylko dwudziestu staruszków, a potem nic. Ale dlaczego nie stworzycie zachodniej polityki, by migranci byli przyjmowani, z zasadą, że migranta należy witać, towarzyszyć mu, promować i integrować. To bardzo ważne: integrować. Ale nie, miasteczka są puste. Kiedy Zachód przeżywał to doświadczenie to był brak zrozumienia wartości. Popatrzmy na kraje, z których wyemigrowali. Mój kraj, myślę, że obecnie jest 49 milionów, ma mniej niż milion samych tubylców. Wszyscy pozostali są pochodzenia migracyjnego, wszyscy: Hiszpanie, Włosi, Niemcy, Słowianie, Polacy, ludzie z Azji Mniejszej, Libańczycy, wszyscy. Tam zmieszała się krew. I to doświadczenie bardzo nam pomogło. Następnie z powodów politycznych nie dzieje się dobrze w krajach Ameryki Łacińskiej. Uważam jednak, że migracja powinna być w tej chwili poważnie rozważana, ponieważ sprawia, że podnosi się nieco intelektualną i serdeczną wartość Zachodu. I odwrotnie, z tą demograficzną zimą, dokąd zmierzamy? Zachód chyli się ku upadkowi, trochę stracił… Pomyślmy o części ekonomicznej, ona nam bardzo dobrze służy, ale pomyślmy o politycznym i mistycznym impecie Schumana, Adenauera, De Gasperiego, tych wielkich. Mamy wspaniałych ludzi, ale nie potrafią zarządzać procesami. Zachód musi się odezwać, szanować siebie.
A do tego dochodzi niebezpieczeństwo populizmu. Co się stało? W takim społeczno-politycznym stanie rodzą się mesjasze, mesjasze populizmów. Widzimy pewne rzeczy, jak rodzą się populizmy… Myślę, że kilka razy wspomniałem o książce Siegmunda Ginzberga „Syndrom 1933”, tak właśnie rodzi się populizm w Niemczech po upadku Weimaru. Tak rodzą się populizmy, gdy ktoś obiecuje Mesjasza. Podsumowując, uważam, że my ludzie Zachodu nie jesteśmy na najwyższym poziomie, aby pomagać innym narodom. Czy jesteśmy trochę spóźnieni? Może tak. Ale musimy odzyskać wartości, Europa odzyskać wartości ojców, którzy założyli Unię Europejską, tych wielkich”.
– A co z eutanazją?
– „Zabijanie nie jest ludzkie, kropka. Jeśli zabijasz motywami, tak, w końcu zabijesz więcej. Zabij, zostawmy to bestiom”.
– Wczoraj na Kongresie mówiła Wasza Świątobliwość o znaczeniu wolności religijnej, tego samego dnia przybył do miasta również prezydent Chin, który od dawna budzi wielkie obawy, zwłaszcza teraz, gdy jest proces przeciwko kardynałowi Zen. Czy uważa Wasza Świątobliwość, że proces przeciwko niemu to naruszenie wolności religijnej?
– „Zrozumienie Chin zajmuje wiek, a my nie żyjemy tak długo. Mentalność Chińczyków jest bogata i kiedy trochę zachoruje, traci bogactwo, jest zdolna do popełniania błędów. Aby zrozumieć, wybraliśmy drogę dialogu, otwartą na dialog. Istnieje komisja dwustronna, która ma się dobrze, powoli, ponieważ chińskie tempo jest wolne, mają wieczność, aby iść dalej: są ludem o nieskończonej cierpliwości. (…) Nie jest łatwo zrozumieć chińską mentalność, ale trzeba ją szanować, ja zawsze szanuję. (…) Nie mam ochoty kwalifikować Chin jako niedemokratycznych, bo to taki złożony kraj… to prawda, że są rzeczy, które wydają się nam niedemokratyczne, to prawda. Myślę, że kardynał Zen będzie w tych dniach przed sądem. I mówi to, co czuje, a to pokazuje, że są tam ograniczenia. […] Ja nie mam ochoty się opowiadać, staram się wspierać ścieżkę dialogu”. […]
– A Xi Jimping?
– „Odbył tam wizytę państwową, ale go nie widziałem.
– W końcowej deklaracji na zjeździe przywódców religijnych znajduje się apel do rządów i organizacji międzynarodowych o ochronę osób prześladowanych ze względu na pochodzenie etniczne lub wyznanie. Niestety tak właśnie dzieje się w Nikaragui. Wiemy, że Wasza Świątobliwość mówiła o tym 21 sierpnia podczas modlitwy Anioł Pański. Może Wasza Świątobliwość dodać coś więcej do katolików Nikaragui?
– „Wiadomości o Nikaragui są jasne. Jest dialog. Była rozmowa z rządem, jest dialog. Nie oznacza to, że aprobujesz wszystko, co robi rząd, lub że wszystko dezaprobujesz. Nie. Jest dialog i jest potrzeba rozwiązywania problemów. W tej chwili są problemy. Przynajmniej oczekuję powrotu Sióstr Matki Teresy. Te kobiety są dobrymi rewolucjonistkami, ale Ewangelii! Nie wszczynają wojny z nikim. Rzeczywiście, wszyscy potrzebujemy tych kobiet. To gest niezrozumiały… Ale mamy nadzieję, że wrócą. I niech dialog będzie kontynuowany. Nigdy nie przerywaj dialogu. Są rzeczy, których nie rozumiemy. Odstawienie nuncjusza do granicy to poważna sprawa dyplomatyczna. Nuncjusz to dobry człowiek, który został przeznaczony gdzie indziej. Te rzeczy są trudne do zrozumienia, a nawet do przełknięcia”.
[…]– Wiele Kościołów w Europie, takich jak niemiecki, ponosi poważne straty wierzących, młodzi ludzie nie wydają się już chętni do chodzenia na mszę. Jak bardzo Wasza Świątobliwość się tym martwi i co planuje zrobić?
– „To częściowo prawda, częściowa i względna. To prawda, że duch sekularyzacji, relatywizmu kwestionuje te rzeczy, to prawda. To, co należy zrobić, to przede wszystkim być konsekwentnym w swojej wierze. Myślimy: jeśli jesteś biskupem lub księdzem, którzy nie są konsekwentni, młodzi ludzie mają nos… więc pa! Kiedy Kościół, czymkolwiek jest, w jakimś kraju lub w sektorze, myśli więcej o pieniądzach, rozwoju, planach duszpasterskich, a nie o duszpasterstwie, i tak się dzieje, nie przyciąga to ludzi. Kiedy dwa lata temu pisałem list do narodu niemieckiego, byli pastorzy, którzy go publikowali i rozpowszechniali, każdemu po kolei. Kiedy pasterz był blisko ludzi, powiedział: ludzie muszą wiedzieć, co myśli Papież. Wierzę, że pasterze muszą iść dalej, ale jeśli stracili zapach owiec, a owce straciły zapach pasterzy, to nie przetrwa. Czasami – mówię ogólnie o wszystkich, nie tylko w Niemczech – myślimy o tym, jak odnowić duszpasterstwo, jak uwspółcześnić duszpasterstwo: to jest w porządku, ale tylko, kiedy jest w rękach proboszcza. Jeśli opieka duszpasterska jest w rękach duszpasterskich „naukowców”, którzy opiniują i mówią, co należy tu i tam robić… Jezus stworzył Kościół z pasterzami, a nie z przywódcami politycznymi. Stworzył Kościół ignorantów, wśród Dwunastki jeden był bardziej ignorantem od drugiego i Kościół trwał dalej. […] Problemem są pasterze. […] Nie chodzi o modernizację: z pewnością trzeba aktualizować metody, to prawda, ale jeśli brakuje serca duszpasterza, to żadna opieka duszpasterska nie działa. Nic”.
[…]<<

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

Ta jednostka chorobowa, jeślibyśmy polecieli tradycyjnie z łaciny,, miałaby nawet wdzięcznie brzmiącą nazwę : mendacjomania. Sit venia verbo!
Ta jednostka chorobowa, jeśliby tradycyjnie zaczerpnąć z łaciny, zabrzmiałyby całkiem wdzięcznie : – Mendacjomania.
Sit venia verbo !