Jacek Pałasiński: Drugi obieg (531)15 min czytania

()

01.01.2023

1.

Wypełniliście wasze uszy hukiem wystrzałów, a oczy dymem pożarów? Znaczy, że nadszedł nowy rok. Jeden z wielu w historii planety, jeden z bardzo wielu w historii autora D.O. I pomyśleć, że tak wielu ludzi obudziło się w dniu Wymiany Kalendarza z bólem brzucha, bólem głowy i z myślą: „I po licho mi to było”?

1 stycznia 2023 r. Temperatura maksymalna w Warszawie – + 17º C.

2.

Rosja bombarduje Ukrainę w sylwestra, w Kijowie słychać liczne eksplozje
https://www.kyivpost.com/post/6308

W bieżącym roku antyszczepionkowcy będą liczniejsi i głośniejsi niż zwykle i będą jednocześnie walczyli z terminalami do kart kredytowych oraz z obrońcami klimatu. Zbrodniarze będą zdesperowani, czując, że większość ludzi ich nie lubi i oni sami mogą źle skoczyć. Szajki będą wyobrażać sobie życie za kratami i żywić irracjonalną nadzieję, że jakoś się może przecisną przez ucha igielne. Wrażliwcy będą dzwonić po aptekach w poszukiwaniu ogłupiaczy, mniej zamożni sięgną po samogon, bo podwyżce akcyz, wóda poza zasięgiem biedniejącego społeczeństwa. Artyści – jak to oni – będą lizać łapy z biedy i, wbijając zęby w ściany myśleć: czy to warto dla nich?

Ale za to komicy będą szczęśliwi i bogaci, bo pieczone gołąbki same im będą wpadać do gąbki.

3.

Guardian: W wieku 93 lat zmarła Barbara Walters, nieustraszona prowadząca wywiady i prowadząca program, która jako pierwsza kobieta została supergwiazdą amerykańskiej telewizji.

Odeszła legenda światowego dziennikarstwa. Ale czy do naśladowania?
https://www.theguardian.com/…/barbara-walters-dies…

Walters, która w 1997 roku stworzyła popularny talk-show dla kobiet ABC The View, zmarła w swoim domu w Nowym Jorku. Nie podano okoliczności jej śmierci.

W ciągu prawie czterech dekad w ABC, a wcześniej w NBC, wywiady Walters z władcami, członkami rodzin królewskich i artystami przyniosły jej status celebrytki, dorównujący ich statusowi. Była twórczynią trendu w dziennikarstwie telewizyjnym, który uczynił z reporterów telewizyjnych gwiazdy i wprowadził programy informacyjne panteonu oglądalności. Przeprowadziła wywiady z Fidelem Castro, Margaret Thatcher, Muammarem Kaddafim, Saddamem Husajnem i wszystkimi prezydentami USA i pierwszymi damami, poczynając od Richarda i Pat Nixonów.

Zrobiła pierwszy wywiad z Rose Kennedy po zabójstwie jej syna Roberta, a także z księżną Grace z Monako. Podróżowała do Indii z Jacqueline Kennedy, do Chin z Nixonem i do Iranu, by relacjonować uroczystą inaugurację szacha Rezy Pahlawiego.

Zdobyła 12 nagród Emmy.

„Nigdy nie myślałam, że będę miała takie życie” — powiedziała Walters w wywiadzie dla Chicago Tribune w 2004 roku. „Poznałam wszystkich na świecie. Prawdopodobnie spotkałam więcej głów państw, ważniejszych ludzi, niż jakikolwiek prezydent, ponieważ oni mieli na to tylko osiem lat”.

Krytycy twierdzili, że za często zadawała „miękkie” pytania i wyśmiewali ją, że zapytała Katharinę Hepburn, jakim drzewem chciałaby być. „Ale tylko dlatego, że to ona pierwsza porównała się do drzewa” – broniła się. I mówiła, że potrafi zadawać również trudne pytania: „Zapytałam Jelcyna, czy za dużo pije, a Putina, czy kogoś zabił” – powiedziała w New York Timesie w 2013 roku. Obaj odpowiedzieli „nie”.

The New York Times nazwał ją „prawdopodobnie najbardziej znaną amerykańską osobowością telewizyjną”, ale dodał, że „to, co najbardziej pamiętamy z wywiadu z Barbarą Walters, to Barbara Walters”.

4.

D.O. też robi wywiady, choć nie one stanowiły trzon jego prawie 34-letniej działalności dziennikarskiej.

I ma kilka zasad: Nie rozmawia z ludźmi, którymi gardzi, bo dobro i moralność są dla niego święte.

• Dobry człowiek nie robi innym ludziom złych rzeczy. Kto robi bliźnim krzywdy rozmówcą D.O. nie będzie.

• D.O. zaprasza ludzi, których słowa mogą mieć wartość dla innych ludzi, dla społeczeństwa. Znanych z tego, że są znani unika skwapliwie.

• D.O. nie robi wywiadów, tylko rozmawia. Stara się być dla swoich gości partnerem do rozmowy

• D.O. nie zaprasza ludzi, by ich obrażać, dezawuować, sprawiać przykrość. Ale nie unika trudnych pytań.

• D.O. stara się, żeby rozmowa była o czymś ważnym, żeby rozmówcy dawali z siebie, co najlepsze, żeby skupiali się na sprawach ważnych, nie bawili się pustą retoryką, żeby każda rozmowa miała dobrą, wewnętrzną dramaturgię, dobre tempo, żeby napięcie nie siadało, a ponieważ ma poparte liczącą kilka dekad praktyką, więc się czasem wtrąca i przerywa zbyt długie wywody niekoniecznie na temat.

• Nie wszystkie cacka wychodzą z dziurką.

5.

Od jutra zwłoki w bazylice, 5 stycznia pogrzeb.

Papież, który był w Hitlerjugend, papież, który stał na dachu fabryki BMW w Monachium i strzelał do alianckich samolotów, papież, który żegnając się z Niemcami na lotnisku w Kolonii po światowych dniach młodzieży katolickiej, „rozgrzeszył” Niemców za zbrodnie wojenne, papież, który w Auschwitz mówił, że to tylko „garstka bezbożników” dokonała tej horrendalnej zbrodni, a reszta Niemców była OK…

Kiedy został wybrany, euforyczny „Bild” napisał ogromnymi literami na pierwszej stronie: „WIR SIND PAPST” – jesteśmy papieżem.
Dziś w Niemczech niewielu jest ludzi, niewielu katolików, którzy mieliby ochotę utożsamiać się z Josephem Ratzingerem.

Papież, który miał ewidentne problemy ze swoją tożsamością, który przez parę lat poświęcał więcej uwagi własnym paradnym strojom i trzewikom, niż Kościołowi powszechnemu, papież serdecznie przywiązany do swojego sekretarza, największego przystojniaka w Watykanie, papież o nieśmiałym, ujmującym uśmiechu człowieka zagubionego i niepewnego swego…

Papież, który był wcześniej „panzerkardinalem”, torpedującym wszelkie nowinki, wykluczającym zbawienie dla wszelkich niekatolików, papież, który jako arcybiskup wiedział o seryjnym pedofilu w swojej diecezji w Monachium i akceptował jego przenoszenie z parafii do parafii, papież, którego brat kierował chórem chłopięcym katedry w Ratyzbonie, gdzie księża dopuszczali się na chórzystach zbrodni pedofilskich, papież, który usiłował usunąć z kapłaństwa potwora Marciala Maciela Degollado, poszedł z dokumentami do JPII, ale „przegrał”…

Papież kochający koty, rozpieszczający zakochanego rudego Chico sąsiadów z Pentiling, kiedy był wicerektorem seminarium w Ratyzbonie, papież w wiecznych kłótniach z niemieckim episkopatem, zarzucającym mu destrukcję kościoła i ubytek wiernych…

Papież, który podjął nieśmiałą próbę ukrócenia rozpasania w kurii rzymskiej, ale przegrał, bo nie miał odwagi stawić czoła kurialnym belzebubom, więc się nikt z nim nie liczył. Papież, który szczerze wierzył w dobrego Boga, co wcale nie jest częstym przypadkiem na szczytach kościelnych hierarchii…

6.

I co teraz? Kogo będą uznawać za swojego duchowego przywódcę najwięksi kościelni konserwatyści, którzy nie uznają papieża Franciszka za prawowitego papieża?

Czy papieskie rezygnacje będą codziennością? Będą wieńczyć każdy pontyfikat?

Czy Kościół powróci na ścieżkę soborową, czy uzna, że to go rozsadzi od wewnątrz i powróci do celebracji ubiorów, obyczajów i sposobu myślenia sprzed 2000 lat? Czy Kościół będzie tępić i odrzucać wiedzę naukową, antropologię, mikrobiologię, astronomię i do podobnego odrzucania wiedzy będzie nawoływał wiernych?

Zrewiduje poczet swoich świętych, z których spora część to szaleńcy i przestępcy z nienawiści?

Czy może zwoła Sobór Watykański III, otworzy się na społeczeństwa XXI wieku, na niepodważalne zdobycze nauki, na inne obrządki i inne wyznania? Zrezygnuje z dóbr doczesnych, przywilejów, zaszczytów i złoceń?

Jeśli tak, to jak tego dokona, nie poddając pod dyskusję większości swoich dogmatów?

I tu, w tych pytaniach, tkwi historyczna rola Josefa Ratzingera, bo choć wszystkie te pytania zaczęto sobie w Kościele zadawać już za pontyfikatu Piusa XII, to stały się one dramatycznie palące dopiero za pontyfikatu Benedykta XVI.

On nie znalazł na nie odpowiedzi, nie znalazł jej również papież Franciszek.

Kim będzie i co z tym wszystkim zrobi kolejny papież?

D.O. jest prawie pewien, że będzie nim jakiś skrajny konserwatysta, ktoś, kto zamiast Soboru Watykańskiego III zwoła Sobór Trydencki II, odrzuci wszelką współczesność i spróbuje odbudować Kościół, jaki był przed tysiącem lat.

Jeśli tak się stanie, być może będzie to już ostatni papież.

7.

D.O. wspomina jeszcze swoją Przyjaciółkę, szefową zespołu watykanistów agencji prasowej ANSA Giovannę Chiri, którą „zesłano” na doroczne spotkanie papieża z biskupami, poświęcone sprawom administracyjnym, zazwyczaj jedno z najnudniejszych wydarzeń w Watykanie. Jak każe tradycja, Benedykt XVI przemawiał po łacinie. Giovanna wysilała się, by zrozumieć ten język, którego uczyła się w liceum klasycznym. I w pewnym momencie, usłyszała coś, co wydało jej się słowami o planowanej rezygnacji. Papież nie zmienił intonacji, wśród biskupów nie było specjalnego poruszenia… Czy dobrze zrozumiała?!

Moja Przyjaciółka Giovanna Chirri, pierwsza osoba, która podała światu wiadomość o dymisji papieża Benedykta XVI https://video.repubblica.it/…/il…/434980/435944…

Jeśli źle zrozumiała i poda tak sensacyjną informację, która okaże się fałszywa, jest już po niej.

Jeśli dobrze zrozumiała, ale nie mając pewności jej nie poda, też jest już po niej.

Zza barier, odgradzających biskupów od dziennikarzy (dziennikarki, Giovanna była sama), nie było jak kogokolwiek spytać.

Biegła więc do swojego stanowiska w Sala Stampa Vaticana w najgłębszej życiowej rozterce: pisać, czy nie, czekać, czy postawić wszystko na jedną kartę?

Postawiła. To było w Rzymie.

A w minutę później w Warszawie… Byłem niespełna kilometr od budynku TVN-u, na skrzyżowaniu Powsińskiej i św. Bonifacego; wracałem po pracy do domu. Dzwoni telefon: „papież podał się do dymisji, wracaj”!

Nie uwierzyłem, bo jedyny podobny przypadek zdarzył się 850 lat wcześniej, ale zawróciłem i pognałem. Co by było, gdyby mnie wtedy zatrzymała policja? Ale w ten sposób, w trzy minuty potem, jak za Giovanną, wiadomość podały inne agencje, byłem na antenie i opowiadałem z pamięci wszystko, co można było na ten sensacyjny temat powiedzieć.

31 grudnia, godzina 16.00. Na placu świętego Piotra pustki. Trochę to inaczej wyglądało w dniu śmierci JPII. https://video.repubblica.it/…/e-morto…/435150/436114…

Następnego dnia rano rozmawiałem z Giovanną na żywo we „Wstajesz i wiesz”, porannym paśmie newsów i publicystyki w TVN24. Tak zrelaksowanej nigdy jej nie widziałem. I byliśmy pierwszą telewizją, która rozmawiała z Giovanną o wiadomości, która później została uznana za „wiadomość roku”.

Przypomniała, że do tego by nie doszło, gdybym nie zastosował wobec niej chwytu Heimlicha, kiedy w Setubal w Portugalii, w nadmorskiej knajpce, zakrztusiła się kulą chleba. Który to był rok? 1995?

Bo to najważniejsze w Kościele powszechnym, bo przecież Pan Jezus też był Polakiem, prawda księże Wojciechu?
https://tvn24.pl/…/benedykt-xvi-nie-zyje-najwazniejsze…

8.

Elon Musk jest pierwszą osobą w historii, która straciła 200 miliardów dolarów. Poinformowała o tym agencja informacyjna Bloomberg, która przyjrzała się rachunkom założyciela Tesli. Według Bloomberg Billionaires Index, aktywa 51-letniego Muska spadły do „zaledwie” 137 miliardów dolarów po tym, jak akcje Tesli spadły w ostatnich tygodniach (w zeszły wtorek straciły 11% w ciągu jednego dnia). Kolejny cios w jego aktywa, które osiągnęły szczyt 4 listopada 2021 r. z kwotą 340 miliardów dolarów.

No jakoś się D.O. nie zapłacze z powodu nowego rekordu Elona Muska: stracił 200 miliardów $ w 13 miesięcy. https://www.bloomberg.com/…/elon-musk-becomes-first…

Czyżby to jednak było jego największe osiągnięcie, nie przywrócenie konta na Twitterze Trumpowi?

W pierwszych trzech kwartałach 2022 roku Tesla nie wydawała się mieć kłopotów, wręcz przeciwnie. Zwiększyła dostawy o 45% i zarobiła prawie 9 miliardów dolarów. Jednak wynik ten jest daleki od długoterminowego celu, jakim jest zwiększanie produkcji o 50% rocznie.

Oto główne przyczyny:

– kontekst makroekonomiczny,

– zaporowe ceny samochodów elektrycznych,

– wysoki poziom konkurencji w sektorze.

Tesla nadal dominuje na rynku amerykańskim z dużą przewagą 65% udziałem w rynku aut elektrycznych w pierwszych dziewięciu miesiącach roku. Ale to znacznie mniej niż 79% w 2020 r. a oczekuje się, że udział ten spadnie poniżej 20% w 2025 r., przewidują analitycy S&P Global.

9.

Serhij Fursa z Kyiv Post pisze, że rok 2022 był rokiem porażek autokratów: „Ostatnia kurtyna opada na rok 2022, który po raz kolejny udowodnił, że reżimy autorytarne są z natury nieskuteczne. Na dłuższą metę zawsze przegrywają z demokracjami, a ich pozornie silna forma rządzenia okazuje się słaba.

W tym roku obserwowaliśmy dwie główne autokracje, Chiny i Rosję, jak udowadniały tę prostą prawdę. Oczywiście na świecie są autokracje mniejsze, ale ich historie, jakkolwiek pouczające, aż tak nie rzucają się w oczy.

2022: rok upadków autokracji https://www.kyivpost.com/post/6260

Reżim autorytarny opiera się zasadniczo na maksymalnie scentralizowanym podejmowaniu decyzji, co prowadzi do fizycznej dominacji jednej osoby. Życzenie przywódcy staje się prawem i każdy robi wszystko, co w jego mocy, aby odgadnąć i spełnić to życzenie, aby zadowolić go i zasłużyć na jego przychylność. Po co te wszystkie procedury, instytucje i inne elementy strukturalne demokracji, kiedy wszystko zależy od woli przywódcy? Wszystko jest proste. Wszystko jest ustalane i wdrażane tak szybko, że demokracje, jako zbyt masywne i obciążone biurokracją, wydają się skazane na przegraną.

Putin postawił na to i przegrał. Zachód zjednoczył się i Putin został osaczony, choć pozytywne raporty regularnie napełniały go optymizmem.

Ale dlaczego autokracje są słabe? Bo nie mogą się rozwijać. Nie są w stanie i nie chcą przyznać się do błędów, ponieważ podważyłoby to system; i ponieważ każdy błąd jest błędem lidera. Pionowy system rządzenia zbudowany jest na zasadzie służalczej lojalności zamiast profesjonalizmu. Kiedy otoczenie przywódcy składa się z ludzi bezgranicznie lojalnych, ta sama zasada obowiązuje na każdym szczeblu władzy, aż do samego końca łańcucha dowodzenia. Wtedy korupcja nie jest już problemem: możesz kraść tak długo, jak długo pozostajesz lojalny.

Z biegiem czasu cały system rządów okazuje się wypełniony lojalnymi złodziejami i malwersantami, których jedyną troską i troską są względy wyższego szefa. Czy prawdziwe informacje mogą dotrzeć na szczyt przez wszystkie szczeble tego systemu, który wygląda tak solidnie, ale jest zgniły w środku?

Analogie? No są, to prawda nienowa.

Niech 2023 będzie rokiem niesławnego końca, srogiego lania autokracji tak niedaleko leżącej od Ukrainy.

A ponadto…

…A pieniądze są, wystarczy tylko nie kraść, w Smoleńsku był zamach, a Tusk robi wszystko für Deutschland”. https://tvn24.pl/…/rosja-meduza-podsumowanie-roku-w…

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.