06.01.2023

Z głębin społecznego mułu wyroiły się chmary ludzi mających otwartą głowę tylko podczas trepanacji czaszki; nastąpiły blokady moralnych hamulców, a do samodzielnych podejmowań decyzji dopuszczano jedynie ludzi wybranych i uzgodnionych przez ścisłe gremia paranoików.
Wmawiano ci, że zapanowała wolność, swoboda wyrażająca się brakiem rygorów. Znalazłeś się więc na rozdrożu. Pomiędzy tym, do czego byłeś przyzwyczajony, a tym, co należy do dzisiejszych wymagań. Byłeś nawykły do rozsądku, a obecna rzeczywistość oczekuje od ciebie zachowań odmiennego rodzaju: masz mówić, myśleć i działać, jakby nie istniały pewniki, a dwa plus dwa było trzy. Cztery, to śmiała teoria, heretyckie przypuszczenie, wybroczyna domorosłego matematyka. Pozostałość po minionych czasach. Kompozycja rozmemłanych wariatów. Koncepcja wyzwolona z wiedzy. Wizja ludzi przebywających na odwyku od myślenia. Istot, które zaczęły od kasacji pojęć, których nie rozumiały.
Wedle ich rozeznania, każdy wykształcony człek powinien orientować się, gdzie dają piwo, rachować na palcach, zgadnąć, przed kim lub czym leżeć w wyprostowanej postawie. Więcej przyswoić sobie, to zbrodnia, masakra, przepych. Więc po kiego uczyć się czegokolwiek, znać Historię, wiedzieć, co to filozofia, matma, łacina?

Ale są wyjątki: ludzie, którzy nie dali się nabrać na frazesy typu a po co nam to: twórcza praca nad sobą, znajomość Historii i edukacja, to dla nich podstawa bytu przyszłego państwa. Jest ich niewielu a ich głosy nikną w błotnych powodziach bełkotu. Zawrzeszczane i przytłumione, pojawiają się jednak; od czasu do czasu. Jest ich na razie garstka, lecz z każdym dniem dołączają zastępy świeżych. Na szczęście młodych i zdeterminowanych, nieskażonych przeszłością, patrzących do przodu, nieoglądających się wstecz.
Starzy, zasiedziali w nawykach do rządzenia i perorowania, do udzierania zbawiennych rad, pouczeń i reprymend, zgrupowani w partiach, które usiłują wrócić do władzy, starają się zaistnieć powtórnie. Powiadają, że są w stanie naprawić zepsute, lecz nie pamiętają, że mieli swoje pięć minut na politycznym świeczniku i że w związku z tym należałoby ustąpić miejsca tym, co przybywają z odsieczą i patrzą na świat po nowemu.
źródła obrazu
- jastrzab: BM
