Marek Jastrząb: Patrioci własnego pępka2 min czytania

()


23.11.2025

Ludzie są różne i jednym odbija, a innym – nie. W myśl powyższego truizmu, wszystek świat gibnął się na lepszą stronę. A że nie każdy wiedział, gdzie ta lepsza strona jest, jednych zawiodło na prawo, drugich popędziło na lewo. Zrobił się szpagat ogólnonarodowy, a świat stanął w rozkroku i od tej pory mówiono o polaryzacji, niemożności porozumienia, o przerzucaniu się etykietkami oraz itd.

*

Pytanie idioty, czy nim jest, mija się z sensem. Tak jak pytanie szczura o zdrowie kota, gdyż nie uchodzi wdawać się w polemikę z oczywistością. A jednak czynimy tak właśnie: furt i dokolusia powtarzamy, że Trump to i owo. Że Pomarańczowa Glaca umyśliła pokojową kapitulację dla Ukrainy, pogroziła, wszczęła, zbombardowała i marzy, by całowano go w hemoroidy.

*

U nas, w kraju niegdyś niepodległym, zawierucha, aż dzwoni: stare narzekadło nazywane Kwaczącym Dziaduniem, nadal snuje się po sejmowych kuluarach i mlaszcze pod nosem, a horda dziennikarzy goni go ze zziajanym zapałem. Różnej politycznej maści Orbany i inne dzbany, odstawiają szopkę pod tytułem Interes Narodu Wymaga. Włochy kwiczą w stylu brunatnym i na całym świecie zrobiło się populistycznie. Dlaczego o tym piszę? Ano z powodu bycia pod wrażeniem lektury pewnego elaboratu.

*

Autor w słowach gorzkich, a zabójczo koniecznych, pisze ten artykuł w formie spóźnionej przestrogi przed nieszczęściem, które już jest (moim zdaniem, tekst ów powinien ukazać się na drugi dzień po założeniu grupy pod wezwaniem PiS, Reakcja w porę, to jak zdeptanie karalucha; jednego się pozbyć jest łatwiej, aniżeli jak się rozmnoży). Ale oprócz ostrzeżenia, zawiera w nim analizę i diagnozę zjawiska, które nas doprowadziło na skraj przepaści. A także pokazuje sposób na uniknięcie cywilizacyjnej katastrofy, co w pewnym sensie jest pocieszające.

W pewnym, bo mnie pociesza wcale, ponieważ co z tego, że się budzimy, skoro już sfajczyła nam się chałupa i nie czas na sikawkę? Na ten temat należało huczeć wcześniej, wcześniej też trzeba było reagować; nie dopuszczać do rozprzestrzeniania się wirusów ignorancji, chamstwa i nienawiści!

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM

4 komentarze

  1. slawek 23.11.2025
  2. WaszeR Londyński 24.11.2025
  3. Krzysztof z Gdańska 24.11.2025