10.03.2023

Bo dobro, uczciwość, przyzwoitość, mądrość, człowieczeństwo – ukradła nam szajka. Na którą nadal co trzeci Polak gotów jest głosować. A tylko niewiele ponad 50% z nas zamierza wziąć udział w głosowaniu. Czy my aby na pewno zasługujemy na niepodległość?
1.
Następna uchwała będzie o obronie dobrego imienia szajki.

https://wyborcza.pl/7,75398,29545072,sejm-przyjal-uchwale…
https://wyborcza.pl/7,75398,29544498,ambasador-usa…
2.

https://wyborcza.pl/…/7,124059,29539202,marcin-matczak…
Przyjaciel na FB: „Możemy wyjść z tego kryzysu. Wystarczy zaapelować do prezydenta Dudy, żeby ułaskawił Karola W.”.
3.
Po drugim dniu protestów w Gruzji ponownie rozpędzonych późnym wieczorem przez policję, gruziński rząd podjął decyzję o wycofaniu kontrowersyjnej ustawy przeciwko „zagranicznym agentom”.
Marsz z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet był okazją do dalszego buntu przeciwko dwóm ustawom wymierzonym w niewygodne organizacje pozarządowe i wolne media, które grożą zdławieniem demokratycznych aspiracji kraju. Na alei Rustawelego w stolicy Tbilisi powiewały flagi Gruzji, Ukrainy i Unii Europejskiej.
„Nie dla rosyjskiego prawa” – skandowali protestujący. „Ta ustawa mogła wejść tylko na rozkaz Moskwy”. Prezydentka Gruzji Salome Zurabiszwili nie przebiera w słowach. W filmie nagranym z Nowego Jorku, gdzie ma przebywała, zwróciła się do tysięcy obywateli, którzy wyszli na ulice: „Reprezentują wolną Gruzję. Gruzja widzi swoją przyszłość w Europie i nie pozwoli nikomu jej ukraść”.

http://resonancedaily.com/index.php?id_rub=2&id_artc=177022
https://rustavi2.ge/ka/news/250742
https://gurianews.com/aqtsia-zugdidshi-studentebi…/
„Rządząca partia »Gruziński Sen« (raczej gruziński koszmar) wycofała projekt, ale tymczasem kazała policji brutalnie stłumić protesty: policja użyła armatek wodnych, gazu łzawiącego, a nawet miotaczy gazu pieprzowego, dokładnie takiego, jakim policja pisowska atakuje obrońców demokracji. Aresztowano 66 osób, w tym Zuraba Japaridze, lidera liberal-prawicowego, opozycyjnego ugrupowania „Girczi-Więcej Wolności” (girczi to po gruzińsku pestka szyszki). Partyjni koledzy, którzy odwiedzili byłego parlamentarzystę w więzieniu, donoszą, że został brutalnie pobity. Słowa przeciwne do tych, które wypowiedziała prezydentka Zurabiszwili, ale równie mocne, padły z Berlina, gdzie premier Irakli Garibaszwili brał udział w targach turystycznych: „Przyszłość kraju nie należy już do sług obcych rządów”. Słudzy obcych rządów tak już mają, że zarzucają patriotom, że są sługami obcych rządów; znamy to z Polski, a inspiracja moskiewska w obu przypadkach jest oślepiająco jasna.
Garibaszwili broni ustaw i podkreśla, że mają one na celu jedynie rzucenie światła na źródła finansowania organów niepaństwowych. „Rozumiem, że to dla nich bolesne, po latach otrzymywania dziesiątek milionów dolarów dotacji”.
I właśnie inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała lawinę w zachowaniu gruzińskiego rządu. „Myślę, że Iwaniszwili (multimilioner, który założył partię rządzącą i którego piękna willa na wzgórzu nad Tbilisi stoi pusta, bo on często przebywa w Moskwie) jest przekonany, że Putin ostatecznie zwycięży”.
Przed ostatecznym zatwierdzeniem, ustawy musiały zostać przesłane do Komisji Weneckiej w celu uzyskania niewiążącej opinii. Prezydentka Zurabiszwili zawetowała ustawę, ale Gruziński Sen, albo, jak mówią niektórzy, Gruzińskie Marzenie miało wystarczającą liczbę posłów, by weto odrzucić.
Tymczasem widok tysięcy Gruzinów na ulicach z europejskimi flagami przywodzą na myśl sceny z Kijowa w 2013 roku na Euromajdanie.
Ludzie w wielu krajach gotowi są na barykady, byleby stać się członkami najlepszego klubu na świecie: Unii Europejskiej. A Polacy, jak owce, dają się szajce z Unii wyprowadzać.
W tym samym temacie Piotr Andrusieczko w „Wyborczej”: „W opublikowanym w czwartek wspólnym oświadczeniu Gruzińskiego Marzenia i koalicyjnej Siły Narodu stwierdzono, że „maszyna kłamstwa przedstawiła projekt ustaw w negatywnym świetle i wprowadziła w błąd pewną część społeczeństwa”. Wskazano również, że niesłusznie zostały nazwane „kopią rosyjskich”, a przyjęcie w pierwszym czytaniu w parlamencie pierwszego projektu „przedstawiono w oczach części społeczeństwa jako odejście od europejskiego kursu”.
Zdaniem władz winne starć z policją w ostatnich dniach były „radykalne siły”. Policjantów, którzy pacyfikowali demonstrantów, używając armatek wodnych i granatów gazowych, nazwano „bohaterami, którzy zareagowali na przemoc według najwyższych standardów”.
Nie jest pewien D.O., czy rozwijająca się w nim w czasie niechęć do policji i skłonność do porównywania jej do cór Koryntu czyni zeń anarchistę, czy tylko zrzędliwego staruszka.
4.
W Izraelu, ludzie protestujący przeciwko „polskiej” „reformie” wymiaru sprawiedliwości zablokowali drogi i próbowali zatrzymać premiera Netanyahu, który miał wylecieć do Rzymu.

https://www.timesofisrael.com/liveblog-march-9-2023/
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-64866881
Pojazdy blokowały drogi dojazdowe do lotniska Ben Guriona. Netanyahu musiał zamówić helikopter, którym z Jerozolimy doleciał bezpośrednio na lotnisko. Znalazł się pilot El Alu, który zgodził się kierować maszyną, wiozącą premiera, zaś ten, który był wyznaczony pierwotnie i który odmówił, został zwolniony, ale zapowiada, że się odwoła. Nie tylko w Polsce, czy w Gruzji, jak widać, ale i w innych krajach, rządzących przez skrajną prawicę religijno-nacjonalistyczną, prawo i sprawiedliwość ustępują przed brzydką polityką.
Notabene, portal Times of Israel napisał, że wyjazd został przełożony o godzinę, aby umożliwić Netanjahu spotkanie z sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem, którzy przemierzył oceany, by wyrazić zaniepokojenie gwałtownym wzrostem napięcia w Judei i Samarii, czyli na „Zachodnim Brzegu Jordanu”, gdzie administracja podlega Autonomii Palestyńskiej. Nikt nie może wykluczyć, że do starć zbrojnych między wojskiem a uzbrojonymi, agresywnymi Palestyńczykami doszłoby również, gdyby rząd był inny, ale skrajna prawica religijna w Izraelu głośno i oficjalnie domaga się aneksji terytorium Autonomii.
Spotkanie Netanyahu i Austina nastąpiło o kilka godzin po tym, jak trzech palestyńskich terrorystów zginęło w strzelaninie z siłami izraelskimi w mieście Dżaba.
Autostrada i drogi, prowadzące na lotnisko w Tel Awiwie, nie były jedynymi miejscami protestów. Np. wjazd do Hajfy zablokowali studenci, a w Jerozolimie setki rezerwistów wojskowych demonstrowało przed biurami prawicowego think tanku. Rezerwiści zablokowali wejście do biura workami z piaskiem. Siedmiu z nich zostało aresztowanych – poinformowały lokalne media.
Protesty przeciwko reformie sądownictwa trwają od 10 tygodni, na ulice wychodzą setki tysięcy ludzi.
5.
Mołdawia balansuje na krawędzi przepaści. Punktem zapalnym jest po raz kolejny Naddniestrze, część Mołdawii po drugiej stronie rzeki Dniestr, oderwane i kontrolowane przez Rosjan, dla których teren ten stał się strategiczny, bo pozwoliłby na atak na Ukrainę z zachodu. Jak oświadczyli minister spraw zagranicznych i prokurator Naddniestrza, miał zostać udaremniony zamach na „prezydenta” tego obszaru Wadila Krasnosielskiego. Atak miał nastąpić w centrum Tyraspola, „stolicy” regionu toczącego wojnę z Mołdawią od 1992 roku i kontrolowanego przez dwa tysiące rosyjskich żołnierzy. Minister i prokurator o zorganizowanie ataku wyraźnie oskarżyli ukraińskie służby specjalne.

Mapa za https://www.gov.uk/foreign-travel-advice/moldova
Oskarżenia te zostały odrzucone przez Kijów, który wskazał palcem na Kreml, który miał całą tę sprawę zaaranżować jako pretekst do rozpętania wojny przeciwko Mołdawii.
Napięcia nie obniżają zaplanowane na 30 kwietnia wybory w Gagauzji, południowym subregionie Mołdawii, zamieszkanym przez tureckojęzycznych prawosławnych chrześcijan. Region ten uchodzi za bastion prorosyjskości na terenie Mołdawii.
Niby tak niedaleko od naszych granic, niby nasze losy tak często się splatały, a przeciętny Polak, podobnie zresztą, jak i przeciętny Europejczyk, o Gaugazji i jej mieszkańcach zapewne nigdy nie słyszał.
Atak na „prezydenta” miał nastąpić we wczesnych godzinach porannych w centrum miasta, przed parlamentem, między pomnikiem Lenina a pomnikiem Suworowa, rosyjskiego generała symbolizującego zwycięstwa nad Turkami i Polakami z konfederacji Barskiej i Insurekcji Kościuszkowskiej. Departament bezpieczeństwa w Tyraspolu poinformował, że aresztował osobę urodzoną w Naddniestrzu, ale od lat mieszkającą w Odessie.
To wszystko działo się w dniu, w którym nad ranem, nad mołdawską przestrzenią powietrzną przeleciały trzy rosyjskie rakiety. Uderzyły w Ukrainę, ale sygnał dla prounijnego rządu Mai Sandu był jasny.
Mołdawski parlament debatuje tymczasem nad ustawą, która zaostrzy sankcje za wszelkie próby separatyzmu: adresatem tych środków jest właśnie Gagauzja, gdzie nadal pisze się cyrylicą, mimo ustawy mołdawskiego parlamentu, która czyni językiem urzędowym rumuński.
Mołdawska policja zatrzymała wczoraj kilka osób oskarżonych o wyjazd do Turcji w celu przygotowania protestów i zamieszek: istnieje podejrzenie, że są one powiązane z opozycyjną partią ȘOR, która w ostatnich miesiącach wielokrotnie organizowała gwałtowne protesty, za którymi stoi oligarcha Ilan Sghor, otwarty agent Kremla oraz Vlada Plahotniuca, wielkiego aferzysty, do 2019 r. w praktyce jedynowładca Mołdawii, który ukradł równowartość całego PKB tego kraju.
6.
The Guardian zdobył tytuł gazety codziennej roku i dodatku roku za swój sobotni magazyn w prestiżowym konkursie Press Awards.

https://www.theguardian.com/…/guardian-wins-daily…
D.O. konstatuje, że w ciągu ostatnich 15-20 lat media zmieniły się radykalnie. Ale to nie nowość. Zmieniły się radykalnie również gazety. 15 lat temu D.O. potrafił wyliczyć wartościowe właściwie w każdym kraju europejskim. Dziś sporo z nich zeszło na psy: Corriere della Sera, niegdyś najlepsza gazeta europejska, stało się dość obrzydliwym organem Ligi Salviniego, The Times – gadzinówką Murdocha, hiszpańskie gazety, dzięki „Ustawie Fragi” z początku lat 80, były na znakomitym poziomie, a dziś ten poziom nie jest już tak wygórowany. Le Figaro nie nadaje się z małymi wyjątkami do czytania, nawet Le Monde nie jest już taki, jak kiedyś… Frankfurter Allgemeine i Sueddeutsche Zeitungen trzymają poziom. Neue Zurcher Zeitung nadal jest bardzo rzetelne i nadal śmiertelnie nudne… Ale właściwie „Guardianowi” to naprawdę mało kto podskoczy. Zwłaszcza odkąd BBC News przechodzi okupację konserwatystów pod hasłem „dzień dobry, bardzo ostrożnie nadajemy informacje z przedwczoraj”…
Wielki szacunek zatem dla Kolegów z Guardiana, a jeszcze większy – dla wydawców. Bo dobrych dziennikarzy i publicystów w Europie nie brakuje, D.O. miał szczęście poznać wielu z nich, podziwiać i zazdrościć im. Ale wydawców, którzy wiedzą, co to jest wysoki poziom dziennikarstwa, potrafią go docenić, potrafią nań pozwolić, choć tłum innych wydawców krzyczy: „Wysoki poziom to prosta droga do bankructwa”, można policzyć na palcach jednej ręki.
A ponadto…

https://wyborcza.pl/7,82983,29543175,wprawila-w…


https://bari.repubblica.it/…/polignano_a_mare_uomo_e…/
https://bari.repubblica.it/…/polignano_a_mare…/..

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
