23.04.2023
1.
Niedziela. Nawet w nerwowych czasach powinien być to czas relaksu.

Zwłaszcza, że tak naprawdę sobota była pierwszym dniem prawdziwej wiosny, co można poznać po rowerach. Podobno w Warszawie mieszka mniej niż dwa miliony ludzi, skąd więc się wzięło 10 milionów rowerów na ścieżkach rowerowych i – niestety – na ulicach, między samochodami? Żeby tacy, jak D.O. musieli się modlić, żeby żaden z nich nie wpadł mu pod koła?
D.O. więc da Czytelnikom w niedzielę wydanie relaksacyjne.
Ale czy to znaczy, że nic go nie denerwuje? Że nie ma rzeczy strasznych, przerażających, złowróżbnych? Nie.
Więc D.O. nie będzie się rozwodził o:
• rasistach z FBI, doskonalących w rasizmie nasze szajkowe służby specjalne.
• Ani o manifeście nieliberalizmu, wygłoszonym przez Ciula Zdradzieckiego.
• Ani o tym, że Macron, po wizycie w Chinach, teraz lobbuje za zwołaniem „konferencji pokojowej” dla Ukrainy. A raczej dla Rosji: wszak potrzebuje koła ratunkowego, więc Francja, jak zwykle, pierwsza bieży z pomocą.
• Ani o tym, że odnalezienie kolejnego ciała zwiększa liczbę zabitych przez szajkę i jej służby na granicy z Białorusią do 42.
• Ani o tym, jak bardzo D.O. mory pojadają, że tak niewielu Czytelników chce oglądać „Allegro ma non troppo” a na apele o udostępnianie odpowiada zazwyczaj zaledwie kilka osób.
À propos: za kilka godzin na portalu natemat.pl będzie nowa rozmowa z cyklu „Allegro ma non troppo”: będzie można nie słuchać i nie udostępniać.
Ok, D.O. zaczyna niedzielne wodolejstwo.

Można zgadywać, gdzie poszczególne zdjęcia były zrobione.






Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
