Jacek Pałasiński: Drugi obieg (679)14 min czytania

()

02.06.2023

1.

Czy Polacy są reformowalni?

To pytanie zapewne gdzieś pod sklepieniem czaszki drąży każdego Czytelnika D.O. w przeddzień Wielkiego Marszu, Który Ma Zmienić Wszystko. Przynajmniej wielu ludzi ma taką nadzieję…

Drążyło i autora. I wtedy przypomniał sobie pierwsze lata 90. Kiedy po 10-letniej przerwie znów przyjechał do Polski. Ona jeszcze nie była taka jak dziś, piękna, kolorowa, zamożna. Była dokładnie taka, jaką ją zapamiętał, wyjeżdżając na dwa tygodnie w 1981 r.: szara, zasyfiona, biedna i nieładna.

Z jedną różnicą. Szokującą.

Ekspedientki w sklepach były uprzejme, a urzędniczki w urzędzie dzielnicowym – szybkie, miłe i uczynne.

To nie był efekt rewolucji moralnej; było bezrobocie, a pieniądze zaczęły właśnie być coś warte.

D.O. nie jest pewien, czy rzeczywiście byt określa świadomość, ale dźwignia ekonomiczna jest chyba rzeczywiście skuteczna.

2.

Czy Polacy, którzy tak masowo wsparli NSZZ, rzeczywiście marzyli o demokracji?

Eeee… Nie. Nie mogli o niej marzyć, bo nie bardzo wiedzieli czym ona jest. Do dzisiaj nie wiedzą, bo im nikt tego jasno nie wytłumaczył, nikt jej nie nauczył nowych pokoleń.

Marzyli o lepszym życiu i byli gotowi na spore poświęcenia, byleby tylko je sobie polepszyć.

Ale D.O. był sceptyczny. Kilkanaście lat wcześniej wypełniły jego uszy okrzyki delegatów na I Zjazd Solidarności w hali Olivia w Oliwie: „inteligencja wypxxxxalać”, kiedy inteligencja zaczęła im tłumaczyć, że jednorazowa podwyżka płac przy wielkiej inflacji nie podniesie ich stopy życiowej, że owa stopa nigdy nie wzrośnie, jeśli Polska nie stanie się państwem demokratycznym, państwem prawa.

3.

Idea, żeby się szybko nachapać, najlepiej nieswoich, niezarobionych w pocie czoła pieniędzy, jest przepotężna. To ona jest siłą motoryczną i źródłem sukcesów szajki.

4.

Ale dzisiaj – D.O. odnosi takie wrażenie – nie jest tak. Dzisiaj nie o to chodzi.

Obywatele Rzeczypospolitej, którzy pomaszerują ulicami Warszawy w Wielkim Marszu, nie chcą się nachapać. Nie są biedni i nie chodzi im o podniesienie poziomu życia (chociaż wielu by się to przydało). Dzisiaj, być może po raz pierwszy we współczesnej historii Polski, protest obywateli nie ma podłoża ekonomicznego. Po raz pierwszy pomaszerują po demokrację, po państwo prawa, po prawa człowieka, po uczciwość i sprawiedliwość. Pomaszerują po miejsce Polski w Europie i świecie. Po przyszłość kraju i dobrostan swoich dzieci i wnuków.

D.O. żywić będzie do maszerujących bezbrzeżny szacunek.

I ma nadzieję, że ty, Czytelniku, też.

5.

Jeśli – niech się ziści – Marsz rzeczywiście wszystko zmieni i pokonana demokratycznie szajka zechce oddać władzę (w co D.O. mocno wątpi), to powstają trzy pytania, na które D.O. nie zna odpowiedzi.

Nie zna ich, bo nikt tych pytań publicznie nie zadaje, nikt publicznie na nie nie odpowiada.

Pytanie pierwsze: Jaka będzie Polska po spodziewanej Wielkiej Zmianie? Taka jak już była między rokiem 2008 a 2015, czy jakaś inna. Jaka?

Pytanie drugie: Co zrobić z szajką? Co z jej bossami, co z szeregowymi gangsterami? To nie jest szajka, jak każda inna, to nie jest zwyczajny gang, ten gang miał polityczne wsparcie 1/3 Polaków. Dzięki specyficznej ordynacji wyborczej miał mandat do dokonywania swoich przestępstw, do łamania Konstytucji i Kodeksów. Miał legitymację do swoich niecnych czynów. Czy można będzie zatem postawić gangsterów przed zwykłymi trybunałami? Czy trzeba będzie powołać trybunał specjalny? Kto go powoła, jaki będzie jego skład, by nie wyglądało to na zwykłą polityczną zemstę, lecz było rzeczywistym wymierzeniem sprawiedliwości? A może, w imię owej politycznej legitymacji, należy gangsterów pozostawić w spokoju, na wolności, z perspektywą ich ponownego dojścia do władzy, bo tego wymagają reguły demokracji?

I wreszcie: co z szajką: powinna nadal legalnie działać, czy powinna zostać zdelegalizowana?

Pytanie trzecie: Co z Kościołem i jego biskupami i kapłanami? Szajka dopuściła się niezliczonych przestępstw i miała w tym aktywnego i lojalnego wspólnika: polski Kościół „katolicki”. Czy on, na mocy konkordatu na przykład, powinien mieć immunitet, gwizdać sobie na wymiar sprawiedliwości? Nie ukarzemy tych, którzy gwałcili dzieci ani tych, którzy zapewniali im bezkarność? Nie ukarzemy tych, którzy bezczelnie, niecnie, żerowali na wspólnym majątku Polaków? Ani tych, którzy brali bezczelny udział w dziesiątkach szwindli, związanych z nieruchomościami, z ziemią? Ani tych, którzy z ambon wzywali do popierania szajki, jej bossów i szeregowych gangsterów?

Znów, jak już tyle razy w naszej historii, powraca pytanie: „Polska, ale jaka”?

W środę Saeima wybrała na kolejnego przewodniczącego kandydata zgłoszonego przez partię premiera Nowa Jedność (JV), wieloletniego ministra spraw zagranicznych Edgarsa Rinkevičasa (JV). Za wyborem Rinkēvičsa głosowało 52 posłów.
Już w pierwszej turze głosowania Związek Zielonych i Rolników (ZZS) głosował na Rinkeviča. JV ma 26 głosów w Saeimie, a ZZS – 16 członków. Po wyeliminowaniu jej kandydatki na prezydenta, Eliny Pinto, w drugiej turze na korzyść Rinkeviča opowiedzieli się również liczący 10 posłów w parlamencie „Postępowcy”.
Rinkēvičs rozpocznie pełnienie nowych obowiązków 8 lipca, kiedy planowane jest również uroczyste zaprzysiężenie.
https://www.la.lv/specializlaidums-tiesraide-saruna-ar…
https://www.ventasbalss.lv/…/48448-valsts-prezidenta… 

6.

To są pytania kluczowe, ale D.O. obawia się, że obóz demokratyczny ich sobie nie zadaje.

Za to jest gotów założyć się, że zadaje je sobie szajka, jej bossowie, szeregowi gangsterzy, że zadają je sobie biskupi i aktywny politycznie kler.

I myśli D.O., że zna ich odpowiedź na te pytania:

„Nie oddamy władzy pod żadnym pozorem, za żadną cenę, jaką przyjdzie zapłacić Polsce i Polakom”.

Dobrze byłoby, by liderzy obozu demokratycznego – choćby w czasie Marszu – zechcieli na te pytania odpowiedzieć i wyjawić choćby to, że są przygotowani na to, że gangsterzy i ich wspólnicy są gotowi na wszystko, by władzy nie oddać.

7.

Czerwiec jest miesiącem dumy ludzi nieheteronormatywnych. Dumy z tych, którzy jako pierwsi mieli odwagę bronić ich praw przed podjudzaną przez kapłanów różnych religii dziczą.

Chapeau.

Właśnie pierwszego dnia czerwca łotewski Parlament wybrał Edgarsa Rinkeviczsa prezydentem kraju. To pierwsza w Unii Europejskiej głowa państwa otwarcie homoseksualna.

Byli już premierzy, ministrowie, posłowie, ale prezydenta nie. Prezydenta otwarcie niebinarnego.

No, może z wyjątkiem papieży. Wśród nich o heteryka naprawdę trudno.

Ale, ale: ambasador Łotwy w Polsce Juris Poikāns był jednym z niewielu, którzy nie podpisali listu otwartego ambasadorów, wspierającego walkę ludzi LGBT+ o równouprawnienie.

Myśląca twarz ambasadora Łotwy w Polsce, jego ekscelencji Juris Poikāns. Odciął się od listu ambasadorów, wspierającego ludzi LGBT+.
„Nie podpisałem tego listu, ponieważ nasz rząd składa się z różnych sił politycznych o różnych ideologiach. W Parlamencie Europejskim partnerem ideowym Związku Narodowego jest polska partia „Prawo i Sprawiedliwość”. „Zjednoczona Lista” też nie jest daleka od tej ideologii – odpowiedział Juris Poikāns – a kiedy poinformowałem autorów listu, że nie podpiszę listu, nie było żadnej reakcji”. 

8.

DW: >>Czterdziestu siedmiu szefów państw i rządów spotkało się w Mimi Castle, winnicy na południowy wschód od stolicy Mołdawii, Kiszyniowa, na drugim szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC).

Wszystkie problemy polityczne, z którymi przywódcy zmagają się od 2022 roku, zbiegły się w Mołdawii, której rząd obawia się, że jeśli Rosja zwycięży nad Ukrainą, stanie się kolejnym celem agresji Moskwy. Jeden prorosyjski region – Naddniestrze – już w 1992 roku ogłosił niepodległość od Mołdawii i od tego czasu jest okupowany przez rosyjskie wojska „misyjne”. Pomimo tego zamrożonego konfliktu UE wyraziła gotowość — pewnego dnia – do przyjęcia Mołdawii wraz z Ukrainą w poczet swoich członków.

Na porządku dziennym są takie tematy: wojna Rosji z Ukrainą, rozszerzenie UE i intensyfikacja współpracy między wszystkimi krajami europejskimi — poza Rosją i Białorusią.

Od szczytu założycielskiego w Pradze w październiku zeszłego roku uczestniczący w nim członkowie stwierdzili, że nowy format jest użyteczny. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz nazwał to „innowacją”, a podczas majowego szczytu Rady Europy w Islandii pochwalił go jako dobrze zaprojektowane forum, które umożliwia wymianę opinii, bez presji związanej z przenoszeniem jakichkolwiek formalnych decyzji na papier.

Przemawiając w Pradze prezydent Francji Emmanuel Macron, który wprowadził i wdrożył ten format, posunął się nawet do przewidywania, że może to być instrument zapobiegający wojnom domowym, które nazwał „europejską chorobą wieku dziecięcego”.

Albański premier Edi Rama ostrzegł, że EPC nie może stać się kolejną poczekalnią dla kandydatów do UE i podkreślił, że rozmowy akcesyjne muszą być kontynuowane. Obecnie trwają negocjacje z Albanią, Serbią, Czarnogórą i Macedonią Północną, natomiast Bośnia i Hercegowina jest kandydatem do rozmów akcesyjnych. Kosowo i Gruzja to tylko potencjalni kandydaci.

Do udziału w szczycie w Mołdawii zaproszono również Turcję, Armenię i Azerbejdżan, które przyniosły własny zestaw napięć. Walczący kaukascy sąsiedzi Armenia i Azerbejdżan spotkają się po ostatnich rozmowach w Moskwie. Oczekuje się , że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, ośmielony niedawną reelekcją, skrytykuje UE, jednocześnie nalegając, aby Turcja znów zyskała status kandydata. Serbia i Kosowo walczą o status etnicznej mniejszości serbskiej w północnym Kosowie. Zaś Wielka Brytania, jedyny były członek UE, wciąż próbuje odnaleźć się po Brexicie<<.

Reuters: >>Prezydent Wołodymyr Zełenski dołączył do europejskich przywódców w Mołdawii i nalegał, by Ukraina stała się częścią NATO.

Zwracając się do przywódców na początku spotkania, Zełenski poprosił członków NATO o podjęcie jasnej decyzji, czy przyjąć Ukrainę, a także ponownie apelował o zachodnie myśliwce do ochrony ukraińskiego nieba po kolejnym śmiertelnym ataku na Kijów.

Odbywający się pod czujnym okiem samolotów obserwacyjnych NATO szczyt był wyzwaniem w zakresie bezpieczeństwa i organizacji dla Mołdawii, byłej republiki radzieckiej liczącej 2,5 miliona mieszkańców.

Przywódcy wykorzystali spotkanie, by dać symboliczny wyraz poparcia dla Ukrainy i Mołdawii, a jednocześnie zajęli się innymi kwestiami, w tym wzrostem napięć etnicznych w Kosowie i działaniami na rzecz trwałego pokoju między Armenią a Azerbejdżanem.

D.O.: pani Giorgia Meloni, premier (tak żąda, by ją nazywano) Włoch wykorzystała mołdawskie spotkanie, by nawiązać ściślejszy sojusz między jaj faszystowskim ugrupowaniem „Fratelli d’Italia” a faszystowskim ugrupowaniem hiszpańskimi „Vox”.

Oba ugrupowania należą, jak sam wyznał, do „przyjaciół” Krzywomordej ruskiej onucy.

9.

Książę Hussein i Rajwa Al Saif są już mężem i żoną. Podczas gdy w Ammanie odbywają się królewskie uroczystości weselne – pierwsze od 30 lat z udziałem następcy tronu Haszymidzkiego – rośnie zainteresowanie nowożeńcami oraz tego, jak się poznali i zakochali. Nieliczne plotki dotyczące okresu, w którym ich historia miłosna toczyła się z dala od blasku fleszy, czyli do czasu publicznego ogłoszenia zaręczyn, pochodziły od księcia Husajna, który podczas forum zorganizowanego przez Crown Prince Foundation opowiedział o swoim związku z przyszłą królową Jordanii: „Uważam się za szczęściarza, bo nie co dzień spotyka się kogoś takiego jak Rajwa”.

Królowa Rania sama podzieliła się swoim wsparciem dla pary ze swoimi 8 milionami obserwujących: „Nie sądziłam, że można pomieścić w sercu tyle radości! Gratulacje dla mojego najstarszego księcia Husajna i jego pięknej narzeczonej, Rajwy.” i udostępniła materiał wideo z tego wydarzenia na Instagramie.

Na weselu Husajna i Rajwy było wielu członków rodzin królewskich z Europy i świata, poczynając od byłego króla Hiszpanii Juana Carlosa z żoną Sofią, król Willem-Alexander z żoną Maximą z Holandii; książę koronny Frederik z żoną Marią reprezentujący królową Danii Małgorzatę II; książę koronny Haakon z księżniczką Mette-Marit z Norwegii; przyszła królowa Szwecji Wiktoria z mężem księciem Danielem; księżniczka Hisako , wdowa po księciu Takamado, z córką księżniczką Tsuguko z Japonii. Była też Miriam z Węgier, która dzięki małżeństwu z księciem Ghazi bin Muhammadem, kuzynem króla Abdullaha, jest częścią królewskiego rodu Haszymidzkiego. Pojawiły się młode przyszłe królowe: belgijska księżniczka Elżbieta i holenderska księżniczka Amalia, które uczestniczyły również w przyjęciu z okazji koronacji Karola III w Pałacu Buckingham i wyraźnie przyzwyczajają się do królewskiej „pracy”.

Stany Zjednoczone reprezentowała na weselu pierwsza dama Jill Biden, która wraz z mężem przyjaźni się blisko z rodzicami żonkosia, królem Abdullahem II i królową Ranią.

A ponadto…

Za pirze i na powietrze świże! 
47 szefów rządów na pierwszym bodaj w historii kontynentalnym summicie w Mołdawii. Miejmy nadzieję – nie ostatnim.
https://www.dw.com/…/eu-hopeful-moldova…/a-65783879
https://www.reuters.com/…/nato-keeps-eye-moldovas…/ 
I Biden upadł po raz pierwszy…
https://www.reuters.com/…/biden-trips-falls-during…/ 
Pewien pan rozebrał się do naga na ołtarzu bazyliki świętego Piotra w Rzymie, by zaprotestować przeciwko wojnie w Ukrainie, w której giną dzieci.
https://roma.repubblica.it/…/uomo_SI_spoglia…/… 
O, wasz bohater ma stosunki z naziolem!
UEFA bada twierdzenia, że Szymon Marciniak uczestniczył w wydarzeniu w Polsce zorganizowanym przez Sławomira Mentzena. … Był głównym mówcą na imprezie zorganizowanej przez skrajnie prawicowego polityka.
https://www.theguardian.com/…/champions-league-final… 
Klikając w link, zobaczysz dzieło sztuki przedmałżeńskiej made in Jordan.
https://www.addustour.com/ 

10.

Viva l’Italia! W swoje narodowe święto

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.