23.10.2023

Tak niedawno a tak dawno temu widział i rozumiał, co się dzieje.
Nie wytrzymał.
Napisał słowa prorocze.
I nie widząc innej możliwości, oddał za nie Swoje Życie.
Nie wiem, jak Mu podziękować.
Żadna nazwa ulicy czy placu tego nie odda.
Ale trzeba te ulice/place nazwać Jego imieniem.
„Zwykły, Szary Człowiek”.
Wielki Sumieniem i Człowieczeństwem.
Walter Chełstowski

Pisałem już na ten temat zaraz po fakcie:
Jestem przeciwko takim protestom jak Piotra Szczęsnego. Ludzie, którzy decydują się na taki czyn, uważają, że poruszy on sumienia ludzi i skłoni ich do działania. Nie uważam tak. Sądzę że mało co skłania ludzi do działania, a ofiara własnego życia nie jest warta reakcji jaką wywoła. To nie jest Tunezja, gdzie samobójstwo jednego człowieka wzbudziło bunt prześladowanej ludności i przyczyniło się do obalenia władz.
Wolałbym żeby pan Szczęsny był z nami i działał. Jego śmierć stanie się wkrótce tylko jednym z argumentów w walce politycznej. Sądząc z listu jaki pozostawił to był wspaniały człowiek i szkoda że wybrał taką formę protestu.
Dobrze, ze Pan przypomniał to samospalenie. Takich ofiar i dramatów te na szczęście już minione 8 lat rządów PiS przyniosło więcej. Oby nie poszły na marne!
Wstrząsająca historia człowieka, który był po prostu dużo bardziej wrażliwy od innych obywateli. Jego wrażliwość pchnęła go do manifestacyjnego samobójstwa. Jak bardzo byśmy tego czynu nie rozumieli, czy krytykowali go – nie zmienimy historii. Panu Piotrowi należy się pamięć na dowód tego do czego prowadzić mogą i prowadzą różne zamachy stanu na wolność i demokrację. Rodzimi kieszonkowi firerkowie odpowiadają za to życie, tak jak odpowiadają za życie Prezydenta Pawła Adamowicza. Cześć ich pamięci.
Wciąż pamiętam jak na Stadionie Dziesięciolecia, 8 października 1968 roku podobnego samospalenia dokonał Ryszard Siwiec. On protestował przeciwko tłumieniu Praskiej Wiosny. Dlaczego w naszym kraju takie tragiczne zdarzenia muszą się powtarzać? Zgadzam się, że Piotr Szczęsny był wspaniałym, wrażliwym człowiekiem, który głęboko przeżywał dewastowanie demokracji. W swoim manifeście przedstawił rządzącym konkretne zarzuty licząc, że potrząśnie ich sumieniami. Tylko czy do głównych sprawców dewastacji życia publicznego jego słowa dotarły, czy takie osoby posiadają sumienie? Zdarzenia, jakie nastąpiły po 2017 roku nie pozwalają na optymistyczne wnioski. O panu Piotrze nie wolno zapominać, jego poświęcenie zasługuje na upamiętnienie.