Stanisław Obirek: Lisy ruszyły na odsiecz kurnikowi4 min czytania

()


16.12.2023

Mimo zarzekania się, że o PiS-ie nie będę już wspominał, jakoś nie sposób przejść do porządku dziennego nad tym, co się w przestrzeni publicznej dzieje za sprawą ideowego i medialnego zaplecza tej formacji.

Tak znienawidzony przez odchodzącą formację marksizm, czy – jak czołowi ideolodzy PiS lubili powtarzać „neomarksizm” – jest bardzo użyteczny, by opisać to, co się w tej chwili dzieje. Ci z Czytelników SO, którzy pamiętają wykłady z marksizmu, wiedzą, że jego podstawą są pojęcia bazy i nadbudowy. Zwykle ta pierwsza określa tę drugą. Okazuje się jednak, że PiS i to klasyczne rozróżnienie odwrócił. Bazy już nie ma, a nadbudowa trzyma się mocno. Przynajmniej tak jej się wydaje.

Otóż ideologiczna nadbudowa PiS-u nie odpuszcza. Instytucje, ludzie i struktury podporządkowane i gorliwie służące partii przez osiem lat, które wydatnie przyczyniły się do zdemolowania demokratycznej Polski nie tylko nie rezygnują z walki, ale przeszły do ataku. Oto prezydent Duda, słusznie nazwany bezwolnym długopisem, stroi się w piórka obrońcy Konstytucji i przyjmując zaprzysiężenie nowego rządu dał do zrozumienia, że będzie nowym ministrom uważnie patrzył na ręce i najchętniej widziałby ich z codzienną wizytą w pałacu prezydenckim. Mgr Przyłębska zaktywizowała swój Trybunał zapewniając posłów PiS, że nie muszą się niczego obawiać, bo ona stoi na straży ich interesów. Szef PAP i od 2016 Przewodniczący Rady mediów Narodowych Czabański (pamiętający skuteczność nadbudowy z czasów PZPR, do której należał od 1967 do 1980), wiernie służący przekazom dnia PiS-owskiej centrali, dramatycznie domaga się obrony wolności słowa dla demagogicznej TVP.

Zapewne Orwell nie wymyśliłby lepszego scenariusza dla spektaklu odsłaniającego mechanizmy funkcjonowania nowomowy. Wszystkich przebił głos Michala Adamczyka, który na zorganizowanej w obronie swoich interesów przez pracowników TVPiS demonstracji mówił: „Dziękujemy za to, że jesteście, za to, że przyszliście, za to, że bronicie Telewizji Polskiej. Jednocześnie chciałbym państwa uspokoić, że nic złego się nie dzieje, dlatego, że zmienić zarząd Telewizji Polskiej może wyłącznie Rada Mediów Narodowych”. Jak się wydaje, Adamczyk się myli. Szczególnie groteskowo zabrzmiał głos szefowej pisowskiego radia Kamińskiej, która przejdzie do historii jako najbardziej brutalnie wyrzucająca dziennikarzy z pracy. Jej zdaniem, po przejęciu mediów przez nowy rząd „Odbiorcy mediów nie będą mieli swoich informacji. Nie będą mieli dostępu do pełnej informacji, a to Konstytucja im gwarantuje. Tych mediów trzeba bronić za wszelką cenę”. Doprawdy trudno o większe zakłamanie.

Również obecny szef TVPiS Matyszkowicz powołał prokurenta, który ma uniemożliwić zmiany w jego firmie. To też nic nie da. Warto posłuchać ekspertów. Nawet jeśli TK Przyłębskiej wydał zabezpieczenie na mocy którego minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz (podlegają mu media publiczne) ma się powstrzymać od jakichkolwiek działań wobec TVP i Polskiego Radia, to eksperci mówią, że ta decyzja jest funta kłaków warta.

Na przykład Okopress przytacza opinie prof. Katarzyny Bilewskiej, kierowniczki Katedry Prawa Handlowego na Uniwersytecie Warszawskim, która twierdzi, że prokura wygaśnie, jeśli sąd ustanowi dla TVP kuratora. Podważa ona też wydane teraz przez TK Przyłębskiej zabezpieczenie. Na platformie X napisała: „Zabezpieczenie wydane przez Trybunał Julii Przyłębskiej jest nie tylko wadliwe ze względu na skład, ale także nie jest prawnie skuteczne ani wobec Skarbu Państwa, ani ministerstwa kultury. Według kodeksu postępowania cywilnego, który się tu stosuje odpowiednio, sąd może skierować nakazy i zakazy w trybie zabezpieczenia tylko wobec stron postępowania, a według wniosku uczestnikami tego postępowania są tylko Sejm i Prokurator Generalny – nie Skarb Państwa i nie Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego”. W podobnym tonie wypowiedział się znany adwokat i obrońca prześladowanych przez Ziobrę sędziów, Michał Romanowski.

 Można śmiało powiedzieć, ze lisy ruszyły na odsiecz kurnikowi, który przez osiem lat pozwał im się utuczyć. Perspektywa utraty sowicie opłacanych posad napawa ich przerażeniem. Zapomnieli też z jakim zapałem przejmowali te same media w 2015 roku nie bacząc nie tylko na prawo, ale i przyzwoitość.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

8 komentarzy

  1. slawek 16.12.2023
  2. Senex 16.12.2023
  3. Stanisław Obirek 16.12.2023
  4. slawek 16.12.2023
  5. Stanisław Obirek 16.12.2023
  6. narciarz2 17.12.2023
  7. Bungo 17.12.2023
    • narciarz2 18.12.2023