29.12.2023
Po ujawnieniu zarobków głównych propagandzistów PiS-u przez media przeszła fala zasadnego oburzenia. Premier Tusk tak to skomentował: „Niektórzy zarabiali CZTERDZIEŚCI RAZY więcej od nauczycieli czy pielęgniarek. A lista hańby jest znacznie dłuższa. Czy pójdą na czele Marszu Milionerów Kaczyńskiego? Raczej nie. Czy będą musieli oddać państwu te pieniądze? Raczej tak.” Oby.
Przypomnijmy liczby, bo te wymowniejsze niż słowa oburzenia. Michał Adamczyk z tytułu pracy jako dyrektor TAI zarobił w okresie od 25 kwietnia 2023 do 31 grudnia 2023 – ponad 372 tysiące złotych brutto. Oprócz tego w 2023 roku z tytułu umów cywilnoprawnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej na jego konto wpłynęło ponad milion 127 tysięcy złotych. Samuel Pereira jako zastępca dyrektora TAI zarobił w okresie 25 kwietnia – 31 grudnia 2023 zarobił ponad 439 tysięcy złotych. Marcin Tulicki z tytułu stosunku pracy jako zastępca dyrektora TAI w okresie 26 maja – 31 grudnia 2023 zarobił ponad 417 tysięcy. Z tytułu umów cywilnoprawnych zarobił w 2023 dodatkowo ponad 296 tysięcy.
Rafał Kwiatkowski jako zastępca dyrektora TAI zarobił w 2023 roku ponad 366 tysięcy zł. Jarosław Olechowski w 2023 z tytułu stosunku pracy jako dyrektor TAI zainkasował ponad milion 16 tysięcy zł brutto. Dodatkowo z tytułu umów cywilnoprawnych zainkasował ponad 407 tysięcy złotych.
Ktoś te pieniądze im zaproponował i zapewne jasno określił oczekiwania. Ten „ktoś” powinien być ujawniony i pociągnięty do odpowiedzialności, bo jego wina jest nie mniejsza niż tych, którzy dali się skorumpować. Propagandyści je spełnili z nawiązką.
Co na to „intelektualne zaplecze” PiS-u znane z bezkompromisowej oceny oponentów ideologicznych faktycznych, czy częściej wyimaginowanych. Czy znany z takiej właśnie bezkompromisowości w ocenie przeciwników politycznych i ideowych profesor Ryszard Legutko zabierze głos? Czy użyje swoich subtelnych analiz filozoficznych by wytłumaczyć mechanizmy funkcjonowania reżimu, którego od początku był twarzą? Wątpię. I nie świadczy to dobrze o spójności jego światopoglądu z praktyką życiową, co tak żarliwie głosi powołując się na samego Sokratesa.
Warto też zapytać o reakcje najbardziej wyrazistego moralisty PiS-u i hołubionego przez polityków i dziennikarzy prawicy pisarza, członka Kolegium IPN odznaczonego przez prezydenta Dudę najwyższym państwowym odznaczeniem Orła Białego Bronisława Wildsteina. Czy jego bezkompromisowość w tropieniu korupcji i nadużyć da o sobie znać? Szczerze wątpię i nie jest to pochwała solidarności grupowej, tylko wskazanie na partyjną omertę. Ta lista jest długa i powszechnie znana, więc tylko wymieniłem tych dwóch przedstawicieli intelektualistów, którzy po raz kolejny zdradzili słabych i poddanych procesowi perfidnej manipulacji. To ciągle blisko 30 procent społeczeństwa. Po wygaszeniu tuby propagandowej, sowicie zresztą opłacanej za pieniądze podatnika, należy się spodziewać, że to poparcie gwałtownie spadnie. Oby jak najszybciej, jeszcze przed wyborami samorządowymi i do Parlamentu Europejskiego. Skompromitowanych polityków i popierających ich ideologów powinno być i jak najmniej zarówno w samorządach, jak i w decydenckich strukturach Unii Europejskiej. Im już dziękujemy. Naszkodzili wystarczająco.
A czy godzi się przemilczeć sprawę ludzi kościoła katolickiego, zwłaszcza głównych kapłanów religii smoleńsko-pisowskiej, jak zdecydowana większość hierarchów i usłużnych teologów, którzy na dotacjach i „czarnkowych punktach” zrobili kariery akademickie, kościelne a nawet polityczne? Abp Jędraszewski usłyszał jedynie płacz wiernych, którzy dzięki TVPiS mogli odmawiać koronkę do miłosierdzia Bożego, co nowa władza im uniemożliwi. Doprawdy trudno o większą bezczelność człowieka, który jest uosobieniem upolitycznionej religii i zdemoralizowanej taką religią polityki.
To wszystko czeka za spokojne, ale zdecydowane rozliczenie, które można tez nazwać depisyzacją polskiej przestrzeni publicznej. Im szybciej i skuteczniej się dokona, tym zdrowszą będzie nasze ciągle jeszcze rachityczna demokracja.


Pan Profesor wymienił prominentnych intelektualistów w osobach Legutki i Wildsteina jako głównych moralizatorów PiSu oraz Jędraszewskiego jako ich wsparcie ze strony krk. To osoby symboliczne dla tego nurtu czy raczej tego wyznania politycznego. Na usta cisną się dziesiątki innych „sprawiedliwych” w ramach tej formacji, z czego jedna osoba budzi moją szczególną uwagę. To Rafał Ziemkiewicz – człowiek strojący sie w szaty intelektualisty-populisty. Przypadek szczególny człowieka łączącego w swoich wypowiedziach miałkość ocen i brak poważnej refleksji z językowym chamstwem, prymitywizmem sformułowań, prostactwem braku przygotowania do wystąpień publicznych, oraz brakiem szacunku dla ludzi o odmiennych od niego poglądach. Człowiek odrzucający nie tylko wszelką poprawność polityczną czy miedzyludzką ale wręcz elementarne zasady savoir-vivre’u. Jednym słowem myśliciel knajacko-kloaczny. Bardzo charakterystyczny dla tamtej formacji narodowego socjalizmu – wzór dla wymienionych propagandystów oraz dla innych „myślicieli” pisowskich. Ciekawe jaką ścieżkę powrotu do władzy dla tej formacji wymyśli takie zaplecze „intelektualne”.
Profesorowi-Autorowi gwoli uzupełnienia… Legutko i Wildstein to pikusie! Warto posłuchać tuza, kiedyś kandydata na urząd prezydenta RP, 'nadwornego” historyka – Andrzeja Nowaka (radio wnet). Rządy Tuska nad Polską porównuje do klatki, w której siedzą 'pisowskie małpy’, a nowy premier wali po niej prętem, dając narodowi 'lekcję wychowawczą’. Owo 'uosobienie zła’ (Tusk) przy pomocy 'pasterzy medialnych’ będzie próbowało przekształcić obywateli 'w bydło nad korytem’ (800+ oraz inne daniny). Przez najbliższe miesiące będzie 'zastraszał społeczeństwo’, co z pewnością źle się skończy… Tym bardziej, że propaganda nowej władzy już wielokrotnie przebiła Urbana, o co ten miałby powody do zazdrości… Tak mówi, z właściwym sobie namaszczeniem, profesor najstarszej polskiej uczelni, następca Bobrzyńskiego, Szujskiego, Batowskiego, Wereszyckiego i innych, których strach i wstyd wymieniać, że mają takiego następcę.
Andrzeja Nowaka miałem okazję słuchać od paru lat w kilku wywiadach. Człowiek, którego pisowskie środowisko polityczne lansuje na wybitny autorytet naukowy w dziedzinie historii zadziwił mnie skalą nienawiści wobec Donalda Tuska, oraz całej demokracji liberalnej. Nie dystansu, niechęci, braku zgody a nienawiści właśnie. Przywołanego tutaj wywiadu w radiu Wnet także miałem okazję posłuchać… Tego nie da się odbierać spokojnie. To stek wyzwisk, pomówień, konfabulacji i abberacyjnego potepienia czegoś, czego Nowak nie tylko nie uznaje, ale przede wszystkim nie chce albo nie może zrozumieć lub choćby tylko przyjąć do wiadomości. Ta nienawiść sączona do wyznawców pisowskiego bezprawia jest zatrważająca. Na szczęście radio Wnet ma bardzo niską słuchalność, na poziomie 0,1% audytorium radiowego. Niemniej nawet tak mała liczna odbiorców jest za duża.
*
Zawodowo zajmowałem się m.in. nauką akademicką. Ktoś, kto tak dalece nie jest w stanie pogodzić się z rzeczywistością a w niej różnorodnością świata współczesnego jak Andrzej Nowak, uprawiający w dodatku nauki humanistyczne (historia) jest w moich oczach osobą bardzo mało wiarygodną. Jaką mamy gwarancję, że nienawiść do innej od własnej orientacji politycznej nie rzutuje na pracę i oceny naukowe tego badacza ? W moich oczach Andrzej Nowak nie jest ani trochę wiarygodny także jako historyk, niestety.
To tak i nadworny „dziennikarza” R. Ziemkiewicz i z namaszceniem obwieszczający swoje prawdy „nieomylny profesor Andrzej Nowak to tuzy nad tuzami. Ten drugi w swoim wiekopomnym dziele rozpoisanym na wiele tomów, był przewidział rozbiór Polski już na podstawie ruchów tektonicznych w zamiechchłych czasach (sam to słyszałem z ust jego w którymś z mediów, które chętnie podtykają mu mikrofon by naród oświecał). Tak więc kajam sie i przyznaję, żem był pominął to, co najważniejsze w pisowskiej nadbudowie.
Świetny dowcip, choć przerażający w swojej wymowie – przewidywanie rozbiorów Polski na podstawie ruchów tektonicznych w zamierzchłych czasach ! Naprawdę „nowatorska” metodologia !
Noworoczne orędzie prezesa jeszcze ciekawsze – Polska już nie istnieje jako państwo!