Ernest Skalski: Małgorzata II ma dość i ja ją rozumiem4 min czytania


03.01.2024

Wczesną wiosną 1967 roku przybyłem do Danii, na roczną wymianę dziennikarzy.

W Kopenhadze trafiłem na ślub najstarszej córki króla Fryderyka IX, obecnie Małgorzaty II, miłościwie panującej Duńczykom do 14 stycznia br. Oblubieńcem był francuski dyplomata, Henri de Laborde de Monpezat, odpowiednio wysoko urodzony, sądząc z nazwiska.

Potem nastąpił dzień jak co dzień najstarszej monarchii w Europie. Następczyni tronu, w dżinsach, chodziła samotnie po kopenhaskich księgarniach, nie budząc sensacji, choć ją wszyscy rozpoznawali. Pasowało to do duńskiego stylu życia. Przynajmniej wtedy. Od około dwudziestu lat w Danii nie byłem. Nie wiem czy rozsławione w świecie duńskie hygge to coś nowego, czy nowa nazwa tego co zapamiętałem sprzed prawie sześciu dekad.

Może po wiekach protestantyzmu, w tym bardzo zamożnym i bardzo praktycznym społeczeństwie, nie było zwyczaju szpanowania czymkolwiek. Nie zauważało się ekstrawaganckich strojów, a kobiety przez pół roku chodziły w spodniach, co było jeszcze rzadkością w Polsce. Pojawiały się japońskie samochody i artykuły elektrotechniczne, wszystko wówczas znacznie tańsze od europejskich, ale nie miały wzięcia, bo nowizna nie budziła zaufania. Zamożni ludzie jeździli garbatymi volkswagenami. Za to taksówki były lepszych marek, duże i solidne. Były też takie wozy prywatne, ale nie było, płaskich jak naleśnik, Ferrari, Maserati, Lamborghini, często widywanych we Włoszech, daleko nie tak bogatych jak Dania.

A ponieważ samochodów – wszystkie importowane i przez to drogie – było dużo, to w powszechnym użyciu były rowery. Na jezdniach, bo ścieżek rowerowych nie było, jak i całej bicyklowej propagandy. Był natomiast osprzęt, w tym kapy, pozwalające jeździć w chłodnych i deszczowych warunkach. Jeździli również starzy ludzie, a będący w średnim wieku, premier Jens Otto Krag, na dwóch kółkach często jeździł do swego biura.

Mieściło się ono w gmachu razem z kilkoma ministerstwami. Można było tam wejść bez przepustek i dopiero w sekretariacie premiera pytano, czy przybysz jest umówiony.

Akredytowałem się przy wizycie ministra spraw zagranicznych PRL, Adama Rapackiego. Rządowa kolumna, z duńskim ministrem i asystą policji, jechała do stoczni w Helsingor gdzie miano wodować statek dla Polski. Na drodze trwały roboty drogowe i długo przepuszczaliśmy samochody z przeciwka, bo nie do pomyślenia było, aby rząd nie przestrzegał przepisów dla wszystkich.

Akredytowałem się również gdy był ślub królewny, Benedykty i byłem na koktajlu wydanym przez magistrat Kopenhagi. Chyba wszystkie koronowane osoby Europy tam były. W tym, Elżbieta II, wtedy jeszcze wysoka i atrakcyjna pani. Obok mnie stał starszy pan, wycierający talerzyk skórką od chleba, czego jak mnie uczono się nie robi. Fryderyk IX robił to bez skrępowania.

Jego córka, wdowa od 2018 roku, skrupulatnie wypełnia obowiązki królewskie od roku1972. Najdłużej ze wszystkich monarchów Europy. Znajduje przy tym czas na malowanie. Gdyby nie była królową jej obrazy też by trafiały na wystawy i do muzeów. Pisze, tłumaczy z różnych języków na różne.

Na początku zeszłego roku przeszła operację kręgosłupa, ale bóle zostały i czynności reprezentacyjne stały się bardzo uciążliwe.

Małgorzta II na pewno porównuję się ze swoją wielką poprzedniczką, panującą królową, Małgorzatą I, która pod koniec XIV-go wieku objęła swoją władzą Szwecję i Norwegię, potwierdzając to Unią Kalmarską w roku 1397. Dania stała się na jakiś czas jednym z największych mocarstw Europy.

Czy można się dziwić, że królowa, która panuje, lecz poza swym dworem nie rządzi niczym, ma dosyć tego, raczej jałowego zajęcia?

Ceduje go więc na najstarszego syna, który za kilka dni stanie się Fryderykiem X. Ciekawe tylko dlaczego nie Chrystianem XI, bo przeważnie te dwa imiona przemiennie noszą królowie Danii.

Ernest Kajetan Skalski

Ur. 18 stycznia 1935 w Warszawie) – dziennikarz i publicysta,
z wykształcenia historyk.

Print Friendly, PDF & Email
 

One Response

  1. slawek 03.01.2024 Odpowiedz

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo