Zbigniew Szczypiński: No to po całości!5 min czytania

()


22.06.2024

To już pół roku jak koalicja 15 października rządzi. Pół roku to i mało i dużo zarazem. Mało, bo to tylko sześć miesięcy z tych czterdziestu ośmiu, jakie daje kadencja. Dużo, bo tyle wystarczy, by zbudować ocenę sprawczości i skuteczności przywracania rządów prawa i zwykłej przyzwoitości – a więc tego, czego nie było za rządów prezesa i jego wspólników.

Tym wszystkim, którzy są zniecierpliwieni, a nawet zniesmaczeni tym jak miękko traktuje nowa władza kolejnych „bohaterów” kolejnych afer, a mówiąc wprost – zwykłych złodziei, którzy pieniądze publiczne traktowali jak swoje i swojej kliki, ludzi o kompetencjach niewystarczających, by zarządzać kioskiem Ruchu czy budką z warzywami, a których partia stawiała na stanowiska ministrów, czy szefów wielkich spółek skarbu państwa – tym wszystkim chcę zaproponować całościową opowieść o tym, czym było państwo PiS, państwo Zjednoczonej Prawicy. Tylko takie całościowe spojrzenie pozwoli zrozumieć jak trudno jest przywracać rządy prawa w państwie, w którym przez osiem lat, świadomie i celowo, demontowano praworządność, świadomie i celowo zmieniano ustawy tak, by zabezpieczyć się nawet na wypadek przegranych wyborów (a to nie miało zdarzyć się nigdy, to znaczy przynajmniej za życia prezesa wszystkich prezesów). Cały aparat państwa, wszystkie jego najważniejsze instytucje poczynając od publicznej telewizji, poprzez Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, Prokuraturę i Sąd Najwyższy, Najwyższą Izbę Kontroli poprzez Rzecznika Praw Dziecka i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju po kuratorów oświaty i urzędników samorządowych władz – wszędzie państwo PiS wstawiało swoich ludzi według prostej zasady – mierny, bierny, ale wierny. Osoby desygnowane na stanowiska ministrów czy wiceministrów były tylko politycznymi nominatami, a przypadki profesorów powoływanych na stanowiska – na przykład – ministra oświaty, czy ministra kultury były, mimo tytułów profesorskich, zaprzeczeniem tego, co w polskiej socjologii znamy jako kategorię inteligenta nie mówiąc o intelektualiście.

Partia PiS i jej prezes zbudowali partię klientów, klientów władzy, którzy za dobra materialne, za pieniądze wypłacane z publicznej kasy, służyli wiernie swojemu panu wiedząc, że tylko lojalność jest gwarancją zajmowanej pozycji i pieniędzy z nią związanych. To dlatego działy się rzeczy takie jak te w Funduszu Sprawiedliwości, który był do dyspozycji pana Zbyszka – magistra Zbigniewa Ziobro, którego partia weszła do sejmu z list PiS, ale nie dostała pieniędzy jakie PiS, zgodnie z wyborczym prawem, uzyskał w proporcji do ilości uzyskanych mandatów poselskich. To dlatego Fundusz Sprawiedliwości, po celowych zmianach w ustawie, stał się funduszem Solidarnej, a potem Suwerennej Polski i ludzi Zbigniewa Ziobro. To dlatego, by kupić kolejnego koalicjanta Adama Bielana, prezes dał mu we władanie NCBiR i te wielkie pieniądze, jakie są tam obecne. To dlatego PiS przelewało na Telewizję Polską pod rządami Jacka Kurskiego blisko dwa miliardy złotych rocznie po to, by Jacek Kurski „robił” taką telewizję, która miała zapewniać, by „ciemny lud” kupował wszystko, co mu Kurski pokazywał i mówił.

Dwa miliardy co roku – przypomnę – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka nie zebrała tyle przez wszystkie lata swojej działalności – ile można by za te pieniądze dobrych rzeczy zrobić w polskiej służbie zdrowia z korzyścią dla wszystkich chorych ?

Można tak długo, można tak bez końca, ale może już wystarczy, by pokazać czym było państwo PiS i rządy prezesa wszystkich prezesów. Mówiąc najprościej – to było państwo mafijne, mafii, która nie była w państwie, jak to ma miejsce w różnych krajach na świecie, ale miała swoje państwo.

Polskie państwo nie miało mafii, to mafia miała polskie państwo.

Osiem lat, to dużo. Ale za mało, by przejąć wszystko. Były jeszcze niezależne sądy, były niezależne od PiS media, były organizacje pozarządowe. Gdyby jednak PiS dostał trzecią kadencję, to stało by się to, czego chciał Jarosław Kaczyński – byłby Budapeszt w Warszawie, byłaby „nowa elita” nowych oligarchów – patrz Daniel Obajtek i inni, jemu podobni – znikły by wolne media tak, jak to już wcześniej zrobił PiS wykupując całą lokalną prasę i zamykając stacje lokalnych telewizji.

Stało się – PiS przegrał wybory i władzę oddał (co nie było takie pewne), teraz rządzi Koalicja 15 października. Rządzi w państwie takim, jakie świadomie i celowo zbudował prezes i pan Zbyszek, w którym Trybunałem Konstytucyjnym, najwyższym sądem w polskim systemie prawnym, kieruje pani magister Julia, ta od kuchni prezesa, Trybunał Konstytucyjny, w którym zasiadają, powołani przez prezydenta Dudę, tacy wybitni i niezależni sędziowie jak pani Pawłowicz i pan Piotrowicz, państwo, w którym prezesem Sadu Najwyższego jest pani, której głównym atutem jest bucie dobrą znajomą pana prezydenta, rządzi w państwie, w którym jeszcze ponad rok w Pałacu Prezydenckim zasiada Andrzej Duda, ten który gościł skazanych przestępców po to by ich skuteczne ułaskawić by mogli wystartować w wyborach do Europejskiego Parlamentu. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział wetowanie wszystkich ustaw, w debatowaniu których nie brali udziału skazani posłowie, którzy utracili mandat na gruncie polskiego prawa.

Rząd ma „pod górkę” tak ze względu na wielość podmiotów politycznych, które tworzą koalicję, jak przede wszystkim ze względu na stan prawny pozostawiony przez poprzedników oraz świadome i celowe działania prezydenta walczącego o przejęcie władzy w PiS po odejściu na polityczną emeryturę prezesa wszystkich prezesów.

Dlatego też ja, któremu bliskie jest myślenie rewolucyjne, takie które zakłada prymat skuteczności nad prawniczym biadoleniem, takie która dało by już teraz, kilkunastu osadzonych w areszcie, czekających na wyroki tych wszystkich największych złodziei i oszustów – daje jeszcze trzy miesiące by stało się, by do wszystkich dotarło, że prawo zawsze prawo znaczy a sprawiedliwość – sprawiedliwość.

Trzy miesiące, połowa tego, co już za nami….

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.