Krzysztof Bielejewski: Poranek w Kanadzie, rozpad w Warszawie5 min czytania

()


18.02.2026

W Kanadzie jest poranek. Szaro. Lekki deszcz. Między drzewami resztki śniegu, jakby zima nie mogła się zdecydować, czy już odpuścić.

Zszedłem na dół. Papieros. Kawa. Cisza. Ten rodzaj ciszy, w którym człowiek wierzy, że świat jest racjonalny.

Otworzyłem komputer. Chciałem dopracować felieton zaczęty w samolocie, nad Atlantykiem, między jednym akapitem o SAFE a drugim o podatkach.

I wtedy dostałem po głowie.

TVN24. „Sensacja dnia”. Rozpad Polski 2050.

Zachłysnąłem się łykiem kawy. Westchnąłem. Uśmiechnąłem się.

Bo w polityce „sensacja dnia” to często tylko kolejna odsłona serialu pod tytułem: kto z kim nie może wytrzymać przy jednym stole.

POLSKA 2050 – DEMOKRACJA, KTÓRA BOLI

Paulina Hennig-Kloska wraz z grupą posłów i senatorów ogłosiła powstanie nowego klubu: Centrum. 15 posłów. 3 senatorów. Nowa tabliczka na drzwiach.

Premier Tusk skomentował to spokojnie. Zapewnienia o lojalności wobec rządu padły. Większość parlamentarna – stabilna.

Pełczyńska-Nałęcz mówi o egzaminie z demokracji. Hołownia mówi o nienawiści. Padają słowa o zdradach, błędach przywództwa, rozczarowaniach.

Demokracja jest piękna w teorii. W praktyce to moment, gdy ktoś musi pogodzić się z przegraną.

Z Toronto wygląda to jak wewnętrzna wojna o stery w chwili, gdy za oknem świata wieje geopolityczny wiatr.

Ale arytmetyka się zgadza. A w polityce arytmetyka jest ważniejsza niż emocje.

PODATKI, CZOŁGI I TANIE PIENIĄDZE

CZYLI DLACZEGO ROZSĄDEK JEST NUDNY, A POPULIZM DROGI

Piszę to jako liberał. Nauczyciel zarządzania biznesem. Człowiek, który wierzy w arkusz kalkulacyjny bardziej niż w patriotyczną grafikę z płonącą flagą. Bo państwo to nie mem. Państwo to bilans. A bilans nie reaguje na okrzyki „suwerenność!”. Reaguje na kolumnę: koszt finansowania.

SAFE – NAJTAŃSZY KREDYT, KTÓREGO PRAWICA BOI SIĘ JAK KONTROLI TECHNICZNEJ

Fakty.

Polska w ramach europejskiego mechanizmu SAFE może otrzymać niemal 50 miliardów euro na finansowanie obronności.

Warunki: – bardzo długi okres spłaty, – około 10 lat karencji, – oprocentowanie wyraźnie niższe niż rynkowe, – finansowanie oparte na wiarygodności całej Unii Europejskiej.

To jest kredyt jak z bajki bankiera po dobrej terapii – tani, długi i stabilny.

I rzecz najważniejsza. Ponad 80 procent tych środków ma trafić do polskiego sektora obronnego. Do krajowych zakładów. Do produkcji w Polsce. Do miejsc pracy w Polsce.

To nie jest katalog NATO. To jest silnik przemysłowy.

A co robi prawica? Patrzy na SAFE jak kot na odkurzacz. PiS, Kaczyński, Nawrocki, obie Konfederacje – wszyscy krzyczą o „dyktacie Brukseli”. Bo pieniądze podlegają kontroli. A kontrola to dla nich słowo groźniejsze niż deficyt. Wolą model alternatywny. Pożyczki z banków koreańskich. Pożyczki z banków amerykańskich. Zakupy w USA. Zakupy w Korei. Czyli finansujemy rozwój przemysłu w Alabamie i Seulu. I nazywamy to suwerennością.

To jak brać kredyt hipoteczny w obcej walucie, kupować mieszkanie za granicą i chwalić się rodzinie, że wspiera się lokalną gospodarkę.

MAKROEKONOMIA – TA NUDNA RZECZ, KTÓRA ZAWSZE WRACA

Polska wydaje dziś blisko 5 procent PKB na obronność. To poziom niemal wojenny.

Deficyt sektora finansów publicznych jest wysoki. Dług do PKB rośnie, choć wciąż jest poniżej unijnej średniej. Koszt obsługi długu zależy od rentowności obligacji.

Jeśli finansujemy się taniej – dług boli mniej. Jeśli drożej – boli szybciej.

SAFE obniża koszt kapitału. To nie ideologia. To matematyka.

KANADA – ROZSĄDEK W CZASIE HUMORÓW TRUMPA

Mark Carney ogłasza strategię „Buy Canadian”. 70 procent zamówień dla firm kanadyjskich. Miejsca pracy. Łańcuchy dostaw. Technologie.

Kanada dywersyfikuje. Zacieśnia relacje z Europą. Zabiega o dostęp do europejskich projektów obronnych.

Dlaczego? Bo Trump traktuje geopolitykę jak reality show. Bo raz mówi o cłach, raz o 51. stanie USA. Bo w każdej chwili może wyskoczyć z kolejnym pomysłem.

Kanada odpowiada spokojnie. Inwestuje u siebie. Nie obraża się na matematykę.

To jest nudne. Ale skuteczne.

PODATKI – DRABINA I SCHODKI

W Kanadzie system podatkowy jest jak drewniana drabina. Progresja. Progi. Stabilność. Federalne stawki plus prowincje.

W Polsce progresja przypomina schodki w bloku z wielkiej płyty. Niby są, ale ktoś dobudował windę dla wybranych.

Mamy skalę PIT. Ale mamy też formy opodatkowania, które potrafią zamienić podatek w dietę.

CIT? Kanada – stabilny, przewidywalny. Polska – czasem przyjazny, czasem labirynt.

Największa różnica to pogoda regulacyjna. W Kanadzie zmiany są rzadsze. W Polsce potrafi spaść śnieg w środku lata.

Dlatego tanie finansowanie jest tak cenne. Bo stabilność kosztuje. A my często oszczędzamy właśnie na niej.

DOMAŃSKI – SZTUKA NUDNEGO RZĄDZENIA

Minister finansów nie robi show. Pilnuje deficytu. Pilnuje ratingów. Pilnuje relacji z UE.

To nie generuje lajków. To generuje wiarygodność. A wiarygodność to waluta, której nie da się dodrukować.

O ROLUJCYCH I ROLLOWANYCH

System finansowy potrafi być ustawionym kasynem. Buybacki. Niższe opodatkowanie kapitału niż pracy.

Gdy system jest nieprzejrzysty, ludzie tracą zaufanie. I wtedy pojawia się ktoś, kto obiecuje, że wszystko rozwali. Tylko że rozwalanie systemu nie obniża kosztu długu. Nie buduje fabryk. Nie produkuje dronów. To robią inwestycje.

PROSTY WNIOSEK

Można krzyczeć o suwerenności i finansować przemysł w USA. Można bać się Brukseli i płacić wyższe odsetki. Albo można wziąć tanie pieniądze. 10 lat karencji. Długi okres spłaty. Zainwestować w krajowe zakłady.

Kanada wybrała rozsądek. Polska stoi przed podobnym wyborem.

Tani kapitał to nie spisek. To okazja. A okazje w finansach publicznych zdarzają się rzadziej niż polityk, który czyta bilans przed konferencją prasową.

Krzysztof Bielejewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo