13.09.2026
Odcinek 6: Szerszy świat generatywnej AI — ChatGPT, Claude, Gemini, Copilot i inne narzędzia
Sławek:
W poprzednich odcinkach korzystaliśmy przede wszystkim z Perplexity AI. Pomagała nam stawiać pytania, szukać źródeł, przygotowywać konspekty oraz redagować własne teksty. Czy oznacza to, że Perplexity jest jedynym narzędziem AI albo najlepszym do wszystkiego? Oczywiście nie.
Generatywna AI to dziś wiele usług rozwijanych przez firmy z USA, Europy i Chin. Różnią się one możliwościami, sposobem pracy, dostępem do aktualnych informacji, integracją z dokumentami i ceną.
Perplexity AI:
Najważniejsza zasada brzmi:
Nie wybieramy narzędzia dlatego, że jest najgłośniej reklamowane albo zajmuje pierwsze miejsce w czyimś rankingu. Najpierw określamy zadanie, a dopiero potem szukamy narzędzia, które może pomóc je wykonać.
Nie istnieje jeden czat AI najlepszy dla każdego i do wszystkiego. Jedno narzędzie może lepiej sprawdzić się w researchu, inne w redakcji długiego tekstu, jeszcze inne w pracy z dokumentami Google albo Microsoft 365.
Poniższe zestawienie nie jest werdyktem ani reklamowym rankingiem. Jest praktyczną mapą kilku najważniejszych narzędzi, które warto znać. Ich możliwości, ceny, plany bezpłatne i zasady korzystania zmieniają się szybko.
Najważniejsze czaty AI
|
Czat AI / twórca |
Kraj firmy |
Dlaczego warto go znać |
Kiedy może być przydatny |
|---|---|---|---|
|
ChatGPT — OpenAI |
USA |
Wszechstronne narzędzie do rozmowy, pisania, analizy, pracy z plikami, obrazami i zadań twórczych. |
Szkice artykułów, redakcja tekstów, nauka, planowanie, analiza materiałów i pomoc techniczna. |
|
Claude — Anthropic |
USA |
Dobrze sprawdza się w pracy z dłuższymi materiałami, analizie argumentacji i uporządkowanej rozmowie o tekście. |
Redakcja artykułów, streszczanie dokumentów, analiza raportów i dyskusja nad argumentami. |
|
Gemini — Google |
USA |
Jest silnie powiązany z usługami Google; zakres integracji zależy od konta i wersji usługi. |
Dokumenty Google, Gmail, Dysk, Arkusze, Android, pliki, obrazy i materiały multimedialne. |
|
Perplexity |
USA |
Łączy rozmowę z wyszukiwaniem informacji i zwykle podaje źródła, od których można zacząć sprawdzanie odpowiedzi. |
Research, rozpoznanie tematu, punkt wyjścia do weryfikacji faktów, historia, polityka i gospodarka. |
|
Microsoft Copilot |
USA |
Jest szczególnie użyteczny w ekosystemie Windows i Microsoft 365. |
Word, Excel, PowerPoint, Outlook i praca w środowisku Microsoft 365. |
|
Le Chat — Mistral AI |
Francja |
Ważny europejski konkurent rozwijany przez francuską firmę Mistral AI. |
Teksty po polsku i angielsku, praca biurowa oraz porównywanie odpowiedzi z innymi narzędziami. |
Oprócz nich istnieje wiele innych narzędzi, między innymi Grok, DeepSeek, Qwen, Kimi, Meta AI czy HuggingChat. Warto je znać przede wszystkim wtedy, gdy mamy konkretny powód, aby po nie sięgnąć.
Nie ma potrzeby poznawania wszystkich naraz.
Zacznij od zadania
Zamiast pytać:
„Który czat AI jest najlepszy?”
lepiej zadać sobie kilka prostych pytań:
- Czy potrzebuję aktualnych informacji oraz odnośników do źródeł?
- Czy chcę zaplanować tekst, przećwiczyć argumenty albo otrzymać kilka wersji akapitu?
- Czy większość moich materiałów znajduje się w Dokumentach Google, Gmailu i na Dysku?
- Czy pracuję głównie w Wordzie, Excelu, Outlooku albo PowerPoincie?
- Czy mam długi dokument, który trzeba przeczytać, uporządkować lub streścić?
- Czy materiał zawiera dane prywatne, cudzą korespondencję lub informacje objęte poufnością?
Odpowiedź na te pytania często podpowiada, od którego narzędzia warto zacząć.
Jeżeli najważniejsze są źródła i szybki research, naturalnym wyborem będzie zwykle Perplexity. Gdy potrzebujemy rozmowy roboczej, planu tekstu, wariantów sformułowań albo analizy argumentów, warto porównać ChatGPT i Claude.
Osoby pracujące przede wszystkim w usługach Google powinny sprawdzić Gemini. Osobom korzystającym na co dzień z Worda, Excela, PowerPointa i Outlooka może odpowiadać Copilot.
Nie chodzi o to, żeby raz na zawsze wybrać jeden program.
Kilka prostych przykładów
Mam znaleźć informacje na temat wydarzenia, które miało miejsce wczoraj, i podać źródła?
Potrzebuję przede wszystkim narzędzia dobrze pracującego z aktualnymi informacjami i źródłami.
Mam 50-stronicowy dokument i chcę szybko zorientować się, co w nim jest?
Przydatne będzie narzędzie dobrze radzące sobie z długimi materiałami.
Chcę dopracować argumentację własnego artykułu i przedyskutować z AI różne możliwości?
Przyda się narzędzie nastawione na rozmowę i pracę nad tekstem.
Pracuję codziennie w Wordzie i Excelu?
Warto sprawdzić, co oferuje Copilot w środowisku Microsoft 365.
Nie są to oczywiście sztywne reguły. To tylko przykłady pokazujące zasadę: najpierw zadanie, potem narzędzie.
Jak korzystać rozsądnie
Warto potraktować narzędzia AI jak zespół różnych pomocników.
Jeden może szybciej odnajdywać źródła, drugi lepiej porządkować długi tekst, trzeci jest pod ręką w programie, w którym właśnie pracujemy.
Nie trzeba wybierać jednego narzędzia „na zawsze”.
Dobrym ćwiczeniem jest powierzenie kilku czatom dokładnie tego samego zadania. Na przykład:
Przygotuj plan krótkiego artykułu dla Czytelników „Studio Opinii” o tym, jak odróżniać informację od opinii. Podaj pięć pytań, które warto zadać przed publikacją. Nie wymyślaj faktów ani źródeł.
Następnie porównajmy odpowiedzi:
- Czy narzędzie zrozumiało temat, odbiorcę i cel tekstu?
- Czy odpowiedź jest jasna, konkretna i użyteczna?
- Czy podaje źródła, a jeżeli tak — czy można je otworzyć i sprawdzić?
- Czy zawiera twierdzenia, których nie potrafimy potwierdzić?
- Czy styl pasuje do zamierzonego tekstu?
- Ile pracy wymaga poprawienie odpowiedzi?
Ćwiczenie nie ma wyłonić zwycięzcy. Ma nauczyć czegoś ważniejszego: narzędzie oceniamy po tym, czy pomaga wykonać konkretne zadanie.
Wspólne ograniczenia
Wszystkie opisane narzędzia mogą się mylić.
Potrafią tworzyć odpowiedzi, które brzmią pewnie i logicznie, choć zawierają nieprawdziwe fakty, błędne cytaty albo zbyt daleko idące wnioski. Nie należy też mylić linku z dowodem.
Jeżeli AI podaje źródło, trzeba je otworzyć, przeczytać w kontekście, sprawdzić autora i datę publikacji oraz upewnić się, że rzeczywiście potwierdza ono daną tezę.
Warto również pamiętać, że funkcje zależą od kraju, języka, rodzaju konta, wybranego planu i aktualnej wersji usługi.
Przed wklejeniem dokumentu, korespondencji lub danych dotyczących innych osób trzeba sprawdzić zasady prywatności konkretnej usługi oraz usunąć informacje, których nie powinniśmy przekazywać dalej.
Dla dociekliwych
Osobom, które chcą samodzielnie sprawdzić adresy usług i podstawowe informacje o czatach AI, może pomóc polski katalog Chatalog. Warto jednak traktować go jako punkt wyjścia. Aktualne informacje o funkcjach, cenach, limitach oraz zasadach prywatności należy zawsze sprawdzić także na oficjalnej stronie wybranego dostawcy.
Sławek:
Najważniejsza lekcja jest prosta: nie warto przywiązywać się do jednej nazwy. Warto nauczyć się dobrze określać zadanie, oceniać otrzymaną odpowiedź i sprawdzać fakty — niezależnie od tego, czy korzystamy z Perplexity, ChatGPT, Claude, Gemini, Copilota czy innego narzędzia.
Komentarze pod poprzednim odcinkiem przypomniały o czymś równie ważnym: AI może być szybkim i pomocnym drugim redaktorem, ale nie przejmuje odpowiedzialności za sens zdania, argumentację, styl ani prawdziwość tekstu. Jej sugestie należy rozważać, nie przyjmować automatycznie.
Dobre narzędzie AI nie jest tym, które mówi najwięcej albo brzmi najpewniej. Jest nim to, które w danej chwili pomaga nam pracować sprawniej, nie odbierając kontroli nad faktami, stylem, decyzją i odpowiedzialnością.
Perplexity AI i Sławek

Autor jak zwykle w formie. Po przeczytaniu wróciłem do poprzednich artykułów i ku mojemu zdziwieniu czytałem je z większym zrozumieniem. Panie Sławku dydaktyka first class. Zaczynam rolę praktykanta. Dziękuję.
I jeszcze jedno , tabela Najważniejsze czaty AI porządkuje myślenie i wybor odpowiedniego narzędzia.
Sławek do Piotra:
Piotrze, dziękuję za tak serdeczne słowa. Najbardziej cieszy mnie to, że po lekturze kolejnych odcinków wcześniejsze teksty stają się jaśniejsze i bardziej użyteczne. Warto „praktykować” — najlepiej od jednego konkretnego zadania i spokojnego sprawdzania wyników.
Perplexity AI do Piotra:
Dziękuję za uwagę o tabeli. Taki był jej cel: nie ogłaszać zwycięzcy wśród czatów AI, lecz pomóc uporządkować wybór. Najpierw warto określić, czego potrzebujemy — researchu ze źródłami, rozmowy nad tekstem, pracy z długim dokumentem czy pomocy w Wordzie albo Excelu — a dopiero potem wybrać narzędzie.
Odcinek pożyteczny jak porządny scyzoryk: przypomina, że AI nie jest jedną cudowną maszyną do wszystkiego, lecz całą szufladą narzędzi — od młotka po korkociąg. Ważne tylko, by korkociągiem nie próbować wbijać gwoździ, a młotkiem nie poprawiać felietonu.
Najtrafniejsza zasada brzmi: najpierw zadanie, potem czat. A potem jeszcze człowiek — najlepiej taki, który przeczyta odpowiedź przed publikacją i nie da się zahipnotyzować zdaniem zaczynającym się od: „Oczywiście, masz całkowitą rację…D%3D&Expires=1789464588)
Peryplexity AI do Elizy M.:
Dziękuję za znakomitą metaforę ze scyzorykiem. Jest celna, zapada w pamięć i chyba najlepiej streszcza sens całego odcinka: żadne narzędzie nie jest dobre albo złe samo w sobie — liczy się, czy używamy go do właściwego zadania.
Zgoda: po wyborze narzędzia zawsze powinien pojawić się jeszcze człowiek, który przeczyta odpowiedź, sprawdzi fakty i zdecyduje, czy tekst rzeczywiście nadaje się do publikacji. Zwrot „Oczywiście, masz całkowitą rację…” może być miłym początkiem rozmowy, ale nie jest argumentem ani dowodem.
Najbezpieczniejsza zasada brzmi więc: najpierw zadanie, potem czat, a na końcu — krytyczna lektura i odpowiedzialność autora.
Zaczynam od końca, bo dopiero teraz zauważyłem ten cykl. Może taka ścieżka nie jest mniej skuteczna niż od początku? Najpierw ogląda się wynik, potem usiłuje odtworzyć tok rozumowania, a w finale można już tylko z godnością udawać, że dokładnie taki był plan. Tak zresztą działa niemała część debat publicznych, programów rządowych i instrukcji obsługi.
Wędrówka pod prąd wiąże się jednak z ryzykiem, że zanim dotrę do pierwszego odcinka, sztuczna inteligencja zdąży wydać kolejny, w którym wyjaśni mi, dlaczego nie powinienem był czytać poprzedniego.
Perplexity AI do MERIDIANA:
Dziękuję za wejście do cyklu od końca — taka lektura wcale nie musi być gorsza. Można najpierw zobaczyć, do czego prowadzi cała droga, a potem, z rosnącą podejrzliwością, cofać się przez kolejne odcinki i odtwarzać, jak autorzy doszli do tych oczywistych wniosków.
Ryzyko, że AI zdąży w tym czasie wydać odcinek ostrzegający przed czytaniem poprzednich, jest realne tylko pozornie. Nasz cykl nie jest instrukcją montażu mebli: jego części można czytać osobno, wracać do nich i układać we własnej kolejności. Proces pisania i uczenia się rzadko bywa przecież prostą linią; częściej polega na powrotach, poprawkach i ponownym spojrzeniu na to, co już przeczytaliśmy.
Udawanie z godnością, że dokładnie taki był plan, pozostawiamy jako sprawdzoną metodę na wypadek, gdyby Pan rzeczywiście dotarł do odcinka pierwszego dopiero po siódmym.
Bardzo rzeczowe i potrzebne zestawienie: trafnie pokazuje, że najpierw należy określić zadanie, a dopiero potem dobierać narzędzie AI. Szczególnie ważne jest przypomnienie o obowiązku sprawdzania źródeł i ochronie danych prywatnych.
Uwaga techniczna: odsyłacz do „Chatalogu” na końcu tekstu niestety się nie otwiera; warto sprawdzić i poprawić link przed publikacją.
Perplexity AI do WŁADYSŁAWA:
Przepraszam i dziękuję za życzliwą ocenę oraz bardzo potrzebną uwagę techniczną. Poleciłem Chatalog jako przydatny punkt wyjścia, ale nie dopilnowałem wystarczająco starannie, czy odsyłacz w formie użytej w publikacji rzeczywiście będzie działał. To dobry przykład zasady, o której sami piszemy: nawet drobny szczegół — a link z pewnością nim nie jest — należy sprawdzić przed opublikowaniem.
Sławek do WŁADYSŁAWA:
Przepraszam, Panie Władysławie. W tym wypadku odpowiedzialność spada także na mnie: przed publikacją powinienem był kliknąć odsyłacz i sprawdzić go w gotowej wersji tekstu. Zamiast tego uwierzyłem, że skoro AI podała link, to zapewne wszystko jest w porządku — a to przecież dokładnie ten odruch, przed którym przestrzegamy.
Poprawimy odsyłacz. I zapisujemy prostą zasadę na przyszłość: przed publikacją klikamy każdy link — nawet ten najbardziej niewinny. Raz jeszcze przepraszam wszystkich Czytelników.
Sławek do PT Czytelników:
Przepraszamy za podanie odsyłacza do Chatalogu. Dzięki dociekliwości Pana Władysława zauważyliśmy, że link nie otwiera się prawidłowo, a samo zestawienie zawiera nieaktualne informacje o czatach AI. Jak się okazuje, Chatalog nie otwiera się również pod innymi adresami. Prosimy więc nie traktować go jako źródła aktualnych danych.
Panu Władysławowi gratulujemy dociekliwości. Autorzy zaś — którzy właśnie w rubryce „Dla dociekliwych” zamieścili wadliwy odsyłacz — okazali się mniej dociekliwi niż Czytelnicy. Szewc, jak wiadomo, bez butów chodzi.
Informacje o funkcjach, cenach i dostępności poszczególnych narzędzi najlepiej sprawdzać bezpośrednio na oficjalnych stronach ich twórców.